Reklama

Niedziela Kielecka

Wokół nas

Debatowali o prześladowaniach w imię Boga

Niedziela kielecka 27/2019, str. VII

[ TEMATY ]

prześladowania

T.D.

Debatowali o prześladowaniach, konfliktach, fobiach na tle religijnym

Rozwój cywilizacji, technologii, płaszczyzn wymiany międzykulturowej nie jest w stanie położyć tamę odwiecznemu problemowi: wojnom i prześladowaniom religijnym, które od wieków wstrząsają kolejnymi pokoleniami wyznawców religii monoteistycznych. Dyskryminacje na tle religijnym i międzyreligijne konflikty stały się przedmiotem debaty i dyskusji „Dialogi o religii”, która odbyła się w Targach Kielce, jako wydarzenie towarzyszące tegorocznej XX edycji targów SacroExpo.

Jak jest to ważny i społecznie absorbujący problem, świadczyła temperatura debaty i dyskusji z udziałem licznie przybyłych osób zainteresowanych tematem.

Gośćmi wydarzenia byli: Konstanty Gebert (judaizm), Maciej Maliszak (chrześcijaństwo), Andrzej Saramowicz (islam), a spotkanie poprowadził ks. Rafał Dudała – diecezjalny duszpasterz akademicki i prezes Stowarzyszenia WESOŁA54, pomysłodawca tej inicjatywy.

Reklama

Zaproszeni na spotkanie przedstawiciele związków wyznaniowych i międzynarodowej organizacji monitorującej problematykę prześladowań religijnych na świecie Open Doors, pokazali problem jako towarzyszący zjawisku religii niemal od zarania dziejów. Znajduje to swoje potwierdzenie w narastającej współcześnie fali dyskryminacji, o czym świadczą analizy publikowane przez ośrodki analityczne czy agendy organizacji międzynarodowych.

Ponad 245 mln chrześcijan jest prześladowanych w ok. 70 krajach świata – mówił Maciej Maliszak w imieniu organizacji Open Doors. Światowy Indeks Prześladowań opublikowany przez organizację podaje zatrważające dane: w 50 krajach, które znalazły się wśród najbardziej nietolerancyjnych wobec wyznawców Chrystusa, żyje ponad 650 mln chrześcijan. – Prześladowania wynikają zarówno z fundamentalizmu religijnego, z funkcjonowania reżimów totalitarnych, a np. w Meksyku czy Kolumbii ich źródłem są grupy przestępcze. Kolejną przyczyną jest agresywna i laicka ideologia, odrzucająca prawo naturalne, która każdego stojącego przy absolutnych prawach moralnych uważa za człowieka niebezpiecznego – tłumaczył M. Maliszak. W najbardziej dramatycznej sytuacji są chrześcijanie w Korei Północnej, Afganistanie, Somalii, Libii i Pakistanie.

Mówiono o tym, że religia „jest szykanowana, jeśli staje się karykaturą samej siebie”, poruszano problem etniczności w kontekście religii, wreszcie generujące wiele konfliktów – mieszanie religii z nacją. – Moje zmartwienie to są dranie w mojej społeczności – mówił Konstanty Gebert. Antysemityzm nazwał „chorobą nie Żydów, która jest śmiertelna dla Żydów”.

Reklama

– W Europie Zachodniej żydowskie miejsce kultu można rozpoznać po tym, że stoi przed nim samochód służb zabezpieczający wiernych. Wszyscy więc mamy podstawy, żeby czuć się zagrożeni – zauważył Gebert.

Prelegenci zachęcali do rachunku sumienia, do zmierzenia się z propozycją: „to ja muszę się zmienić”. – Zacznijmy myśleć inaczej, zmiany nie zaczynają się od innego człowieka, ale ode mnie – podkreślał Maciej Maliszak.

Andrzej Saramowicz przypomniał historię prześladowania muzułmanów, sięgającą czasów proroka (w tym najazdy Mongołów czy wyprawy krzyżowe, ale i współczesne dramatyczne konflikty na terenie Bośni czy Rosji), mówił o „demonizowaniu islamu w Stanach Zjednoczonych” oraz o różnorodności tej religii i jej wewnętrznych rozłamach. Zachęcał do poznawania islamu, do edukacji na ten temat.

Podczas konferencji zostały wskazane tragiczne przykłady – liczne wspólnoty wyznaniowe i ich losy: Rohingya – muzułmańska grupa etniczna, uznawana przez ONZ za najbardziej prześladowaną mniejszość świata, szykanowani w Bangladeszu hinduiści, w obronie których staje Amnesty International czy wspólnoty żydowskie, cierpiące wskutek odradzającego się w Europie antysemityzmu, którego rozmiary zdają się być największe od czasów zakończenia drugiej wojny światowej.

Skalę zjawiska unaoczniają także dane dotyczące dwóch największych religii świata. Wyznawcy chrześcijaństwa doświadczają różnego rodzaju szykan bądź systematycznych prześladowań w 130 krajach, zaś muzułmanie – w 117. Autorzy jednego z raportów, bazując na danych instytucji analizujących kwestię przestrzegania praw człowieka, utrzymują, że aż 70 procent populacji światowej jest prześladowane ze względów religijnych. – Chrześcijanie potrafią szkodzić sobie nawzajem – zauważył Maliszak, wskazując przykład Etiopii – palenie domów protestanckich przez wyznawców etiopskiego Kościoła ortodoksyjnego.

Zastanawiano się nad znaczeniem edukacji, nad korelacjami między antypolonizmem a antysemityzmem oraz nad możliwościami propagowania wiedzy o religiach monoteistycznych, a także o szkodliwości mieszania religii z nacją.

– Inny nie oznacza obcy – stwierdził ks. Rafał Dudała, a uczestnicy debaty zachęcali, aby przynajmniej obecni na spotkaniu zaniechali jakichkolwiek form prześladowania.

2019-07-03 08:40

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Chiny: ponowne aresztowanie biskupa

2020-06-23 14:50

[ TEMATY ]

prześladowania

Chiny

Adobe Stock

Po raz kolejny został aresztowany nieuznawany przez władze Chin koadiutor diecezji Xuanhua bp Agostino Cui Tai. Od 13 lat jest on przetrzymywany przez władze i uwalniany na krótko, np. z okazji różnych świąt państwowych. Nawet wtedy pozostaje jednak pod nadzorem. Raz pozwolono mu odwiedzić chorą siostrę.

Według relacji świadków, 19 czerwca policja zatrzymała 70-letniego hierarchę i zabrała go w nieznane miejsce. Ostatnio został on zwolniony w styczniu z okazji chińskiego Nowego Roku. Był to jego najdłuższy okres przebywania na wolności od 13 lat, prawdopodobnie z powodu pandemii.

Agencja Asia News zwraca uwagę, że przetrzymywanie biskupa jest niezgodne z prawem, gdyż aresztowany jest bez żadnego powodu i więziony bez procesu sądowego. Cytuje anonimowego katolika z diecezji Xuanhua, który zwraca uwagę, że jej „pasterz jest w istocie barankiem złożonym w ofierze”, gdyż nie może ani odprawiać Mszy, ani „troszczyć się o swoje owce”.

Wyświęcony na kapłana w 1990 r. Agostino Cui Tai został w 2013 r. mianowany przez papieża biskupem koadiutorem diecezji Xuanhua, której ordynariusz bp Tommaso Zhao Kexun ma 96 lat. Diecezja ta, położona w najbardziej katolickiej prowincji Hebei, powstała w 1946 r. decyzją Piusa XII. Jednak w 1980 r. władze chińskie utworzyły diecezję Zhangjiakou, łącząc diecezje Xuanhua i Xiwanzi, czego nie uznaje Stolica Apostolska.

CZYTAJ DALEJ

Działacze opozycji antykomunistycznej do naczelnego "Die Welt": Jesteśmy dotknięci i oburzeni

2020-07-06 20:34

[ TEMATY ]

wybory

Andrzej Duda

wybory 2020

youtube.com/turi2tv

Działacze opozycji antykomunistycznej w liście do redaktora naczelnego "Die Welt" Ulfa Poschardta, który opublikował w niedzielę felieton "Musimy porozmawiać, panie Duda" wyrazili "stanowczy sprzeciw wobec tak obcesowego traktowania Głowy Państwa Polskiego" - podał w poniedziałek portal niezalezna.pl.

"Czujemy się głęboko dotknięci i oburzeni Pana listem otwartym do Pana Prezydenta Andrzeja Dudy. Pragniemy wyrazić swój stanowczy sprzeciw wobec tak obcesowego traktowania Głowy Państwa Polskiego przez jakiegokolwiek dziennikarza, a już na pewno reprezentującego medium zagraniczne, które winno powstrzymać się od najmniejszego nawet ingerowania w demokratyczne i wolne wybory odbywające się w Rzeczypospolitej Polskiej" - czytamy w liście podpisanym m.in. przez Andrzeja Gwiazdę, Joannę Gwiazdę, Adama Borowskiego, Mirosławę Łątkowską, Mirosława Chojeckiego, Józefa Śreniowskiego, Andrzeja Kołodzieja.

"Każdy z nas w czasach komunistycznego terroru i braku wszelkich wolności wziął na siebie ciężar walki o niepodległość Ojczyzny i wszystkich ciemiężonych przez komunistów państw Europy, o swobody obywatelskie, w tym swobodę wypowiedzi. Wielu z nas za swe zaangażowanie zapłaciło więzieniem, inwigilacją i prześladowaniami. Znamy zatem dużo lepiej niż Pan wartość wolności i rozumiemy konsekwencje jej braku. Czujemy głęboki niesmak, będąc przez Pana pouczanymi, czym jest swoboda wypowiedzi" - podkreślili sygnatariusze.

"Nasze zażenowanie jest tym większe, iż takich wykładni dokonuje przedstawiciel narodu, który jeszcze kilka dziesięcioleci temu niósł Polsce i innym krajom Europy bestialskie zniewolenie i brak jakiegokolwiek szacunku dla ludzkiej godności i praw człowieka" -dodali w liście opublikowanym przez Niezależną. "W Polsce ciągle są tysiące naocznych świadków i ofiar niemieckiego zdziczenia, zatem więcej pokory, Panie Poschardt" - zaapelowali.

"Polacy nie potrzebują od Pana lekcji, czym jest wolność prasy. Nie potrzebują tłumaczenia, czym jest propaganda. Doskonale rozumieją oba zjawiska, są w stanie je rozpoznać i odpowiednio ocenić. Niestety dostrzegamy od wielu lat, że manipulacje i dezinformacje stały się narzędziem wykorzystywanym przez media, w których obronie Pan staje. A wymienieni przez Pana dziennikarze w opinii wielu Polaków zachowują się jak partyjni aktywiści, a nie reprezentanci IV władzy" - napisano w liście.

Odnosząc się do wspomnianego w felietonie Poschardta "gestu niemieckiego polityka wobec Polaków" (kanclerza Willy'ego Brandta w Warszawie - PAP) napisali, że oceniają to wydarzenie pozytywnie. "Jednak przypominamy Panu, iż państwo niemieckie nie zapłaciło Rzeczypospolitej i jej obywatelom należytego zadośćuczynienia za niewyobrażalne zniszczenia, których na naszym terytorium dokonali Pana rodacy" - dodali. Podkreślili, że "nie da się wycenić bezmiaru ludzkich cierpień, nie da się oszacować śmierci, tortur i gwałtów – one zawsze pozostaną ciężarem na sumieniu obywateli Niemiec, ale za ukradzione mienie, zdewastowane domy, budynki użyteczności publicznej, infrastrukturę można zapłacić".

W ocenie autorów listu "to powinno być Pana misją i misją reprezentowanego przez Pana medium – tłumaczenie czytelnikom, że ludzie kulturalni i cywilizowani płacą swoje rachunki i nie przetrzymują w swoich zbiorach zrabowanych dzieł sztuki" - napisali zwracając się do Poschardta.

"Jeśli jest tak, jak Pan pisze, iż czuje się przyjacielem Polski, to zachęcamy, by przystąpił Pan do tego działania jak najszybciej. Jednocześnie apelujemy, by zachował Pan należyty szacunek dla osób reprezentujących Rzeczpospolitą Polską i zaprzestał stosowania protekcjonalnego tonu wobec naszych Współobywateli" - napisali.

Ich zdaniem, "to nie tylko po ludzku niegrzeczne, lecz także całkowicie nieuprawnione". "Wybory w Polsce nie są Pana sprawą, nie są sprawą niemieckich mediów. Proszę szanować suwerenność polskiego społeczeństwa i skoncentrować się raczej na studiowaniu polskiej historii, bo o umiłowaniu wolność i swobody wypowiedzi może się Pan z niej wiele nauczyć" - zakończono list. (PAP)

oloz/ wj/ pko/

CZYTAJ DALEJ

Maląg: w tydzień wpłynęło prawie 686 tys. wniosków o świadczenie "Dobry Start"

2020-07-07 14:58

[ TEMATY ]

szkoła

Adobe Stock

W ciągu tygodnia wpłynęło 685,7 tys. wniosków o świadczenie "Dobry Start"; ta ilość pokazuje, jakie ważne i potrzebne jest to wsparcie - powiedziała PAP minister rodziny, pracy i polityki społecznej Marlena Maląg.

Od 1 lipca wniosek o środki z programu "Dobry start" można składać online przez portal informacyjno-usługowy Emp@tia, bankowość elektroniczną lub portal PUE ZUS. Od 1 sierpnia wnioski będzie też można składać w formie papierowej bezpośrednio w urzędzie lub za pośrednictwem poczty.

Maląg poinformowała, że w ciągu tygodnia, od 1 lipca, wpłynęło już 685,7 tys. wniosków o świadczenie "Dobry Start". Jej zdaniem, to "najlepiej pokazuje, jakie to ważne i potrzebne wsparcie".

Z danych MRPiPS wynika, że 86,2 tys. wniosków złożonych zostało za pośrednictwem platformy Empatia, przeszło 580 tys. poprzez bankowość elektroniczną, a blisko 19,5 tys. za pomocą systemu teleinformatycznego udostępnionego przez Zakład Ubezpieczeń Społecznych.

Maląg zachęciła do jak najszybszego składania wniosków, bo - wyjaśniła - dzięki temu pieniądze szybciej trafią na konto. "Tych, którzy być może obawiają się wnioskowania przez internet, zapewniam, że to naprawdę prosta, szybka i bezpieczna droga" - dodała. Przypomniała również, że złożenie wniosku w lipcu lub sierpniu gwarantuje wypłatę świadczenia nie później niż do 30 września.

Do tej pory przyznanych zostało już niemal 197 tys. świadczeń.

Świadczenie "Dobry start" w wysokości 300 zł przysługuje raz w roku na dziecko uczące się w szkole, aż do ukończenia przez nie 20 lat. Dzieci niepełnosprawne, uczące się w szkole, otrzymają świadczenie do ukończenia przez nie 24 lat. Świadczenie przysługuje również uczniom szkół dla dorosłych i policealnych. Rodziny otrzymają świadczenie bez względu na dochód.

Świadczenie nie przysługuje na dzieci uczęszczające do przedszkola i na dzieci realizujące roczne przygotowanie przedszkolne w tzw. zerówce w przedszkolu lub w szkole. Program nie obejmuje również studentów.

Złożenie wniosku w lipcu lub sierpniu gwarantuje wypłatę świadczenia nie później niż do 30 września. Jeśli wniosek zostanie złożony w kolejnych miesiącach, czyli we wrześniu, październiku lub listopadzie, wsparcie trafi do rodziny w ciągu dwóch miesięcy od złożenia wniosku.(PAP)

autor: Dorota Stelmaszczyk

dst/ krap/

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję