Reklama

Niedziela Zamojsko - Lubaczowska

Pamięci Anny Malec w Jędrzejówce

V Międzygminny Festiwal Muzyki Ludowej im. Anny Malec odbył się w miejscowości Jędrzejówka w gminie Goraj

Niedziela zamojsko-lubaczowska 24/2019, str. 2

[ TEMATY ]

festiwal

Joanna Ferens

Barwne stroje są ważnym elementem występujących zespołów

Festiwal stawia sobie za cel m.in. krzewienie regionalnego folkloru – mówiła w rozmowie dyrektor Gminnego Ośrodka Kultury w Goraju, Marta Miszczak-Najda. – Organizowany w Jędrzejówce festiwal stawia sobie kilka celów, należą do nich: propagowanie i kultywowanie tradycji folkloru, poznanie muzyki ludowej regionu, ochrona i popularyzacja zanikających form folkloru muzycznego, prezentacja dorobku artystycznego gminnych zespołów, motywowanie społeczeństwa do aktywności artystycznej, odkrywanie zapomnianych pieśni i melodii ludowych, czy doskonalenie warsztatu muzycznego, wymiana doświadczeń. To także poznanie i promowanie twórczości Anny Malec. Festiwal się rozwija i cieszy coraz większą popularnością – wskazała. Marta Miszczak-Najda dodaje, że Anna Malec była wyjątkową artystką, a jej twórczość do dziś jest żywa w pamięci kolejnych pokoleń. – Anna Malec to śpiewaczka ludowa z regionu biłgorajskiego, zamieszkała w Jędrzejówce. Była bardzo znaną w naszym regionie wykonawczynią pieśni ludowych. Pamiętała i napisała kilkaset pieśni przekazanych w tradycji ustnej. Śpiewała pieśni polne, weselne, przyśpiewki, a także religijne. Charakteryzowała się – mimo braku ćwiczeń – mocnym głosem o niezwykłej barwie. Anna Malec w sposób perfekcyjny opanowała śpiewanie tzw. białym głosem – podkreśliła Marta Miszczak-Najda.

Bogactwo Roztocza

Jak zauważył etnolog, Mateusz Niziński, Roztocze to region niezwykle bogaty muzycznie i różnorodny pod względem muzycznym. – Mamy tutaj i orkiestry dęte, i skrzypków rodem z XIX wieku i przepiękny „biały śpiew”, do tego nuty i muzyka, która przetrwała z pokolenia na pokolenie wykonywana jest od dziesięcioleci. To wszystko przetrwało niemal w nieskażonej postaci w małych miejscowościach i wsiach Roztocza i Ziemi Biłgorajskiej – wskazał.

Miłość, wesele, kultura ludowa

Tematem przewodnim tegorocznej edycji Międzygminnego Festiwalu Muzyki Ludowej im. Anny Malec były piosenki weselne i miłosne. W przesłuchaniach festiwalowych wzięło udział kilkanaście zespołów śpiewaczych z regionu, m.in. Koło Gospodyń Wiejskich Zastawianki z Zastawia. Ich przedstawicielka, Maria Szarlip wyjaśniała, jaki rodzaj śpiewu mają głównie w swoim repertuarze. – Nasz repertuar podzielić można na dwie zasadnicze części. Pierwszą stanowią stare pieśni, których nauczyły nas nasze babcie i prababcie z oryginalnymi tekstami i muzyką. Drugą są pieśni, które piszemy same. Wszystkie utwory wykonujemy „białym śpiewem” bez akompaniamentu. Śpiewamy na różnych uroczystościach, wydarzeniach kulturalnych, festiwalach i przeglądach – powiedziała w rozmowie.

Reklama

Biały śpiew

Festiwal już od lat cieszy się niesłabnącą popularnością, gdyż jest to jedno z niewielu miejsc w regionie, gdzie wszystkie wykonania utworów wyróżniają się „białym śpiewem”, a capella.

Po przesłuchaniach festiwalowych miał miejsce koncert i potańcówka Kapeli Niwińskich z Gdańska oraz występ Gminnej Orkiestry Dętej z Goraja. Wydarzenie wyróżnia również przepiękna sceneria, gdyż umiejscowienie Jędrzejówki pomiędzy lasami sprawia, że słuchając tych pięknych śpiewów można się poczuć, jak na polskiej wsi sto lat temu.

Organizatorami wydarzenia byli: Gminny Ośrodek Kultury w Goraju, Wójt Gminy Goraj oraz Towarzystwo dla Natury i Człowieka z Lublina.

2019-06-12 09:02

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Święto filmu w Zamościu

Niedziela Ogólnopolska 9/2020, str. 40-41

[ TEMATY ]

festiwal

film

Zamość

Sacrofilm

Archiwum autora

„Sacrofilm” 2019, goście zagraniczni

Tegoroczna – jubileuszowa edycja festiwalu „Sacrofilm” odbywa się pod hasłem wdzięczności.

W 1995 r., gdy kino obchodziło stulecie swojego istnienia, św. Jan Paweł II w orędziu na 29. Światowy Dzień Komunikacji Społecznej zwrócił uwagę na rolę i znaczenie kina. Podkreślił, że twórcy filmów często poruszali także „tematy wielkiej wagi i wartości z punktu widzenia etycznego i duchowego”. Orędzie przywołuje filmy wprost religijne, co sprawia, że kino służy nie tylko rozrywce, lecz również różnym formom działalności katechetycznej i ewangelizacyjnej. Obok nurtu kina religijnego, do dziś owocującego licznymi filmami, papież wskazał na ogromne znaczenie zarówno dzieł, które odwołują się bezpośrednio do tradycji chrześcijańskiej, jak i tych powstających w innych kręgach kulturowych i religijnych, co sprzyja docenieniu roli kina jako przestrzeni wymiany kulturowej, zachęcającej do otwarcia się na inne kultury i do refleksji nad nimi.

Początek

Właśnie wtedy, gdy w 1995 r. w Kościele powszechnym obchodzony był Światowy Dzień Komunikacji Społecznej, w weekend 26-28 maja w Zamościu odbyły się po raz pierwszy Dni Filmu Religijnego „Sacrofilm”. Od początku organizatorami tego przeglądu są ks. Wiesław Mokrzycki oraz Andrzej Bubeła, dyrektor zamojskiego kina „Stylowy”, których wytrwałe zaangażowanie wspierane jest przez niezliczonych współpracowników, wolontariuszy i dobroczyńców. W ciągu 25 lat „Sacrofilm” podążał drogą, którą wyznaczała myśl Jana Pawła II. Obok filmów religijnych, adaptacji Ewangelii czy hagiografii w programie projekcji znajdowały się filmy, które pozwalały na spotkanie wrażliwości i duchowości obecnej także w innych religiach. Motto, które od lat przyświeca festiwalowi: „Spotkania w drodze do jednego Ojca”, stawało się również zaproszeniem dla przedstawicieli innych wyznań chrześcijańskich, a także świata judaizmu i islamu.

Początki „Sacrofilmu” były skromne. W repertuarze pierwszej, 3-dniowej edycji w jednosalowym miejskim kinie, mieszczącym się wtedy tymczasowo w klubie garnizonowym, znalazły się trzy filmy: Mary, Laura – miłość tak wielka oraz Droga do centrum miłości. W następnym roku – już kilkanaście tytułów, m.in.: Siódmy pokój, Czarna suknia i Przed egzekucją. Podczas Dni Filmu Religijnego we wrześniu 1997 r. odbył się przegląd filmów Krzysztofa Zanussiego, któremu towarzyszyły spotkania z reżyserem oraz krytykami filmowymi, zaś w listopadzie 1998 r. zamojski festiwal stał się okazją, by uhonorować zmarłego w 1996 r. Krzysztofa Kieślowskiego oraz na nowo odczytać jego późną twórczość.

Chcieć to móc

Warto przypomnieć, co już w 2002 r. Krzysztof Zanussi napisał w miesięczniku Znak o „Sacrofilmie”: „Raz w roku przez weekend mówi się tam o filmie w perspektywie ducha i ogląda to, co zrobili wyznawcy różnych religii, żeby zobaczyć, czym jest ich przeżycie duchowe. (...) Skromny ksiądz Mokrzycki walczy z przeciwnościami i nie uskarża się na niemoc, bo zna powiedzenie: «chcieć to móc»”.

Jako przedstawiciel Katolickiego Stowarzyszenia Komunikacji Społecznej SIGNIS wielokrotnie uczestniczyłem w pracach jury ekumenicznego, obecnego na najważniejszych międzynarodowych festiwalach filmowych. Kilka lat temu byłem członkiem tego jury na festiwalu w Cannes. To wydarzenie od przeszło 70 lat przyciąga na Lazurowe Wybrzeże dziesiątki tysięcy kinomanów, dla których festiwal staje się również okazją do zobaczenia największych gwiazd światowego kina, uczestniczących w tym pełnym przepychu święcie filmu. Pamiętam emocje majowego wieczoru, gdy wchodziliśmy po słynnym czerwonym dywanie do mieszczącego przeszło 2,3 tys. widzów audytorium w pałacu festiwalowym. A ileż emocji towarzyszy co roku uczestnikom oscarowej gali – zarówno twórcom, jak i widzom czekającym przed telewizorami na ogłoszenie werdyktu Amerykańskiej Akademii Filmowej! Zamojski festiwal, który nie ma charakteru konkursu, jest zupełnie inny i zapewne dlatego Krzysztof Zanussi, którego niedawno o „Sacrofilm” zapytałem, z uznaniem podkreślił, że „branża widowiskowa, w której odbywa się ten przegląd, nie zna słów: skromność i dyskrecja, a ten festiwal odnosi sukces, bo się nie rozpycha, ubrany jest w środki ubogie, a to przyciąga”.

Skromnie, a szeroko

Rzeczywiście, „Sacrofilm” unika widowiskowości, lecz nie brakuje mu tego, co istotne. Projekcje odbywają się w nowoczesnych wnętrzach Centrum Kultury Filmowej, noszącego dawną nazwę „Stylowy”, a zamiast na niepotrzebną pompę organizatorzy przeglądu stawiają na publiczność. Tygodniowe święto filmu, u progu Wielkiego Postu pytające o duchową kondycję człowieka, to codzienne projekcje, których uczestnikami są również uczniowie szkół i słuchacze uniwersytetu trzeciego wieku. Projekcjom towarzyszą spotkania z ludźmi kina – twórcami oraz krytykami. Nie brakuje też wykładów otwartych oraz spotkań w formule rekolekcji filmowych – pozwalają one na wspólne odkrywanie znaczeń prezentowanych dzieł; wielokrotnie miałem okazję prowadzić rozmowy z publicznością, inspirowane pytaniami stawianymi przez filmy.

Od lat specjalnymi gośćmi są przedstawiciele podobnych festiwali filmowych, organizowanych we włoskim Terni (Arnaldo Casali z „Popoli e religioni” – Ludzie i religie), we francuskim sanktuarium w La Salette (Piotr Rak i André Ferranti z „Cinéma et réconciliation” – Kino i pojednanie), w Kijowie (Władysław Robski z Festiwalu Kina Prawosławnego „Pokrow”), we Wrocławiu (Piotr Pietrus z zespołem Międzynarodowego Festiwalu Filmów „Niepokalanów”), w Starym Sączu (ks. Andrzej Mulka z Festiwalu Filmów i Programów Religijnych dla Dzieci „Mundi”) oraz w Armenii, w Erywaniu (Anna Karapetyan z Festiwalu Filmów o Duchowości „Fresco”). Dzięki temu w Zamościu pojawiają się filmy docenione przez publiczność zagranicznych festiwali.

Tegoroczna – jubileuszowa edycja Międzynarodowych Dni Filmu Religijnego „Sacrofilm” odbywa się od 29 lutego do 5 marca pod hasłem wdzięczności, która przecież znajduje swoje miejsce na kartach Starego i Nowego Testamentu oraz Koranu. W festiwalowym słowie wstępnym ks. Wiesław Mokrzycki podkreśla, że w Biblii wdzięczność jest wyrazem miłości do Boga, zaś w świętej księdze islamu – gwarancją pamięci Boga. Ta wdzięczność po 25 latach istnienia „Sacrofilmu” należy się Bogu oraz wszystkim, którzy włączali się w ten festiwal: organizatorom, przyjaciołom, ludziom na różne sposoby oddanym tej skromnej, a przecież wielkiej inicjatywie, która na trwałe wpisała się w pejzaż Zamościa, oraz publiczności, bez której żaden festiwal nie miałby sensu. >>n

Szczegółowy program festiwalu na stronie internetowej: www.sacrofilm.pl .

Ks. dr hab. Marek Lis, prof. UO Filmoznawca, teolog filmu, zastępca dyrektora Instytutu Nauk Teologicznych Uniwersytetu Opolskiego.

CZYTAJ DALEJ

Siostra zmarłego pracownika MS apeluje: nie jesteś niezniszczalny

2020-04-01 06:50

[ TEMATY ]

zmarły

koronawirus

facebook/

Siostra zmarłego, Aleksandra Grajewska mówiła w telewizji o swoim bólu. - Byłam z bratem w kontakcie cały czas, dopóki nie był w śpiączce - opowiada Aleksandra Grajewska.

- Tak naprawdę nie wiadomo, gdzie mój brat się zaraził. Był młody, zdrowy, nie chorował na nic. Niestety, koronawirus spustoszył jego organizm w półtora tygodnia od wystąpienia pierwszych objawów (niezbyt wysokiej gorączki) i w tydzień od pojawienia się ostrych objawów.

Zaapelowała też do innych o nielekceważenie kwarantanny. - Ostrzegam wszystkich - nie róbcie sobie żartów z kwarantanny - apeluje. - Uważasz, że jesteś młody, silny, niezniszczalny? Właśnie, że nie jesteś! Siedźcie w domach i nie narzekajcie. Cieszcie się że żyjecie, bo za chwilę może was już nie być. To kilka tygodni w zamknięciu! Nudzisz się? Mój brat chciałby się nudzić, chciałby ponarzekać tak, jak wy. Ale już nie może. Nie ma go już. Umarł, odszedł, zostawił nas. Zabrał go koronawirus. I nieważne, że był zdrowy, nie chorował, nie miał chorób współistniejących. Dlatego pamiętajcie - nie jesteście panami życia, szanujcie to co macie! - mówiła w mediach.



O śmierci jednego z kierowców Ministerstwa Sprawiedliwości zakażony koronawirusem - poinformowała rzeczniczka prasowa tego resortu Agnieszka Borowska. Mężczyzna od prawie miesiąca był na urlopie i zwolnieniu.

Borowska poinformowała o śmierci pracownika resortu w poniedziałek późnym wieczorem. "Jesteśmy głęboko poruszeni informacją o śmierci naszego pracownika, która pokazuje, jak straszny jest koronawirus. Zmarły był jednym z kierowców resortu. Od prawie miesiąca przebywał na urlopie i na zwolnieniu. Jest nam bardzo przykro, że przegrał walkę o życie. R.I.P." - napisała rzeczniczka MS.

CZYTAJ DALEJ

Kard. Dziwisz: słowa „Nie lękajcie się!” nabierają nowego znaczenia w obliczu zagrożenia

2020-04-02 08:46

[ TEMATY ]

Jan Paweł II

Joanna Adamik | Archidiecezja Krakowska

Programowe słowa pontyfikatu św. Jana Pawła II: „Nie lękajcie się!” nabierają dziś nowego znaczenia w obliczu zagrożenia, przed jakim stanął świat i my wszyscy – mówił kard. Stanisław Dziwisz podczas Mszy św. w 15. rocznicę śmierci Jana Pawła II. Odprawił ją w kaplicy klasztornej sióstr Zgromadzenia Matki Bożej Miłosierdzia, gdzie znajduje się obraz Jezusa Miłosiernego i relikwie św. Faustyny.

Eucharystię wraz z kard. Dziwiszem odprawiał także honorowy kustosz Sanktuarium Bożego Miłosierdzia bp Jan Zając. - Przeżywając trudny czas zagrożenia, jakie niesie ze sobą epidemia dotykająca i biczująca nie tylko nas, ale cały współczesny świat, kierujemy nasze spojrzenie ku Bogu żywemu, naszemu Stwórcy, Ojcu i Panu. W Nim i tylko w Nim nasza nadzieja – mówił rozpoczynając Mszę św. krakowski metropolita senior. Zachęcił do modlitwy „o ustanie plagi, o życie wieczne dla zmarłych, o zdrowie dla chorych, o wytrwałość dla niosącym im i nam wszystkim pomoc”. Zapewnił o tym, że wspiera ich w modlitwie.

Kaznodzieja podkreślał, że programem pontyfikatu Jana Pawła II był Jezus Chrystus. - W tym trudnym czasie zagrożenia, niepewności, cierpienia dotkniętych chorobą, lęku o los najbliższych, ogromnego trudu wszystkich stojących na pierwszej linii walki z epidemią, szukamy świateł, punktów oparcia, drogowskazów. Szukamy zrozumienia tego, co przeżywamy. Szukamy nadziei – mówił. Wskazał, że to w Chrystusie powinniśmy szukać tej nadziei. - On nas przeprowadzi przez ciemną dolinę, w jakiej znalazł się świat. On jest najważniejszym Nauczycielem. On jest Przewodnikiem. On jest Boskim Lekarzem i w Jego ranach nasze uzdrowienie – zapewnił. Dodał, że Jezus pomaga również przez „samarytańską posługę lekarzy, pielęgniarek, przez ofiarną służbę zdrowia i przez wszystkich, którzy w tych dniach nie przestają pełnić służby w społeczeństwie”.

- Programowe słowa pontyfikatu św. Jana Pawła II: „Nie lękajcie się!” – nabierają dziś nowego znaczenia w obliczu zagrożenia, przed jakim stanął świat i my wszyscy. Sam lęk nam nie pomoże. Pomoże nam nadzieja złożona w Bogu – nauczał osobisty sekretarz św. Jana Pawła II. Jak zauważył, pomoże spokój serca, a także „osobista i zbiorowa solidarność ze wszystkimi, niezależnie od jałowych podziałów, które nas tak bardzo oddaliły i oddalają od siebie w dzisiejszej Polsce”.

- Bierzmy przykład z Jana Pawła II. On wszystkich szanował, nikogo nie poniżał, z nikim nie walczył, o nikim źle nie mówił. Czy stać nas na taką samą, dalekowzroczną postawę? – zapytywał.

Najbliższy współpracownik Jana Pawła II wrócił do momentu odejścia papieża. - Otaczając jego łoże płakaliśmy, płakali lekarze, pielęgniarki i siostry, ale równocześnie ze łzami w oczach wyśpiewaliśmy Te Deum laudamus – „Ciebie, Boże, wysławiamy” – wspominał.

- Dziękowaliśmy i nadal dziękujemy Bogu za tego niezłomnego świadka wiary. Dziękowaliśmy i nadal dziękujemy za tego mądrego pasterza Kościoła i duchowego przywódcę współczesnego świata, który wprowadził nas w trzecie tysiąclecie chrześcijaństwa. Dziękowaliśmy i nadal dziękujemy za świętego, do którego z ufną modlitwą zwracają się dziś rzesze chrześcijan na całym świecie, prosząc o jego orędownictwo w niebie. Dziś czynimy to tym bardziej ufnie, tym bardziej usilnie – zakończył.

Zgodnie z prośbą krakowskiego metropolity seniora, o 21.37 w oknach zapłoną świece na znak modlitewnej wspólnoty i pamięci o św. Janie Pawle II. Kard. Dziwisz zachęca również, by w tej godzinie odmówić Akt zawierzenia świata Bożemu Miłosierdziu w obliczu pandemii.

CZYTAJ DALEJ
E-wydanie
Czytaj Niedzielę z domu

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję