Reklama

Niedziela na Podbeskidziu

Strzał w dziesiątkę

Liczyli na 20 osób. Tymczasem na pierwsze spotkanie Parafialnego Klubu Seniora „Jordan” działającego u bielskich salwatorianów przyszło ich ponad 80

Niedziela bielsko-żywiecka 24/2019, str. 5

[ TEMATY ]

seniorzy

salwatorianie

Ks. P. Krężołek

Kapłani cieszą się z inicjatywy dla seniorów

Średnia wieku naszych parafian wzrasta. Ci ludzie, mimo swoich lat, są jednak wciąż niezwykle aktywni i chcą się angażować. Widać to doskonale po naszej inicjatywie – mówi proboszcz ks. Michał Pastuszka SDS. Spotkania seniorów, które w parafii Najświętszej Maryi Panny (NMP) Królowej Polski zainaugurowano 8 maja, nakierowane są na edukację, integrację i terapeutykę. Salwatorianie chcą dać członkom swego klubu rozrywkę na dobrym poziomie, odpowiednią prelekcję, a nawet warsztaty kulinarne. Na początek wystartowali więc z projekcją dobrego filmu, zaprosili na wspólne wyrabianie pizzy oraz na wykład Ewy Gadochy-Cios nt. radzenia sobie ze starością i ze stratą współmałżonka.

– Po środki do prowadzenia klubu sięgnęliśmy do Caritasu. Nasz wniosek o grant został zatwierdzony i tak pozyskaliśmy 12 tys. zł. Warunkiem było posiadanie odpowiedniego zaplecza i wolontariuszy. No i 80 osób musiało się do grudnia br. do nas zgłosić. Nam udało się to spełnić już na początku – mówi ks. Paweł Krężołek SDS, przełożony wspólnoty zakonnej. I dodaje, że z propozycją finansowego wsparcia wyszedł również Jarosław Klimaszewski, prezydent Bielska-Białej. Perspektywy rysują się więc obiecująco.

Parafialny Klub Seniora zaledwie po niecałych dwóch tygodniach działalności zgromadził 109 osób. Wszyscy chętni zadeklarowali swój akces na piśmie na specjalnym formularzu. Większość z zapisanych, bo około 75 proc., stanowili parafianie, a resztę, osoby z zewnątrz. W takich samych proporcjach ułożył się procentowy udział kobiet i mężczyzn. Najstarszy klubowicz to 89-letni mężczyzna, zaś najmłodsi ukończyli „zaledwie” 60 lat.

Reklama

– Wielu naszych parafian przychodziło do kościoła na Msze św., nabożeństwa, ale byli dla siebie anonimowi. Doskwierała im samotność, mimo że mieszkali obok siebie. Nasz klub ma to zmienić. Dzięki niemu mają szansę zawiązać wspólnotę – tłumaczy superior ks. P. Krężołek. Aby tak się stało, salwatorianie propagują integrację na wielu poziomach. W planach jest m.in. wycieczka do seminarium ich zgromadzenia w Bagnie, wyjścia do kina, wieczór z grami planszowymi, a nawet potańcówka.

– Mamy nadzieję, że dzięki temu jakiś ślub będzie „popełniony” – mówi z przekąsem ks. P. Krężołek. Duszpasterze nie ukrywają, że potencjał seniorów był przez parafie nie do końca wykorzystany. Ich aktywność, czasowość i rzutkość sprawiają, że widzą dla nich nowe miejsca. – Z pomocą seniorów chcielibyśmy reaktywować kawiarenkę parafialną. Dobrze byłoby, aby była ona otwarta co niedzielę. Przydałoby się nam takie stałe miejsce spotkania, gdzie kawa i dobre ciasto czeka na każdego parafianina – mówi ks. Michał Pastuszka. Innym pomysłem jest zaproszenie seniorów do współpracy przy wydawaniu żywności osobom słabo sytuowanym. U salwatorianów miesięcznie wydaje się jej 3 t.

Klub Seniora to jedna z wielu inicjatyw, jaka w parafii NMP Królowej Polski adresowana jest do osób starszych i samotnych. W grudniu ub. roku po raz pierwszy zorganizowano tutaj wieczerzę wigilijną dla parafian w podeszłym wieku. Z kolei trzy lata wcześniej ruszyła z myślą o nich – choć nie tylko – akcja „Herbatka u Proboszcza”, która pozwalała umówić się z duszpasterzem na niedzielne pogaduszki. Jak widać salwatorianie trzymają rękę na pulsie.

2019-06-12 09:02

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Do 21 maja można składać wnioski w ramach programu "Senior plus"

2020-05-11 07:31

[ TEMATY ]

seniorzy

Rido/stock.adobe.com

Dodatkowe 16,5 mln zł – o takie dofinansowanie mogą ubiegać się samorządy na utworzenie i wyposażenie nowych placówek "Senior plus" albo na zapewnienie bieżącego funkcjonowania tych, które powstały w latach 2015-2019. Wnioski do programu "Senior plus" należy złożyć do 21 maja.

Na realizację programu w 2020 r. przeznaczono w sumie 80 mln zł. Wysokość środków planowana na utworzenie Dziennych Domów "Senior plus" i utworzenie Klubów "Senior plus" oraz na zapewnienie funkcjonowania już istniejących placówek to 16,5 mln zł.

Minister rodziny Marlena Maląg zwróciła uwagę w komentarzu przesłanym PAP, że samorządy coraz bardziej interesują się polityką senioralną niż wcześniej i widać to wyraźnie w programie tworzenia i utrzymania placówek "Senior plus".

Wskazała, że takie programy jak "Senior plus", "Opieka 75 plus", Rządowy Program na rzecz Aktywizacji Osób Starszych, "Mama 4 plus", obniżenie wieku emerytalnego czy podnoszenie minimalnej emerytury – to tylko niektóre z działań rządu, których celem jest aktywizacja osób starszych, otoczenie ich opieką i zapewnienie im godnych warunków życia.

"Wszystkim nam powinno zależeć na tym, by osoby starsze, szczególnie samotne, nie czuły się wykluczone, dyskryminowane i zapomniane. Pamiętajmy także, że osoby starsze to prawdziwa skarbnica wiedzy, mądrości życiowej i doświadczenia. To wartości nie do przecenienia, z których możemy i powinniśmy czerpać, które powinniśmy doceniać" - podkreśliła Maląg.

"Dzisiaj szczególnie ważne jest utrzymywanie kontaktów z seniorami – naszymi dziadkami, rodzicami. Możemy do nich zadzwonić, porozmawiać na czacie internetowym. Korzystajmy z dobrodziejstw technologii w tym trudnym czasie. Pamiętajmy, że jesteśmy w tym wszystkim razem" - dodała.

Aby uzyskać dofinansowanie, należy wypełnić i złożyć ofertę w generatorze ofert (GO), dostępnym na stronie www.senior.gov.pl do 21 maja. Tak złożoną ofertę należy zapisać w formacie PDF i wydrukować. Podpisaną, wydrukowaną z generatora ofert, papierową wersję oferty – wraz z wymaganymi załącznikami – należy przesłać do właściwego Urzędu Wojewódzkiego.

Wyniki konkursu zostaną podane do publicznej wiadomości nie później niż do 25 czerwca 2020 r.

Program Wieloletni "Senior plus" na lata 2015-2020 adresowany jest do nieaktywnych zawodowo osób w wieku 60 i więcej lat. W ramach Programu jednostki samorządu terytorialnego szczebla gminnego, powiatowego oraz wojewódzkiego, mogą ubiegać się o uzyskanie środków finansowych przeznaczonych na jednorazowe wsparcie finansowe na utworzenie (przebudowę lub remont) i wyposażenie placówki oraz zapewnienie funkcjonowania już istniejących placówek.

Szefowa MRPiPS zapowiedziała ponadto, że w tym tygodniu ogłoszono zostaną wyniki konkursu w ramach programu na rzecz aktywności społecznej osób starszych (ASOS) edycja 2020, który ma wspierać szeroko pojętą aktywność społeczną seniorów.

Wysokość dotacji, o którą można było się ubiegać do 31 stycznia, wynosi od 20 tys. zł do 200 tys. zł. Wymagany wkład własny to co najmniej 10 proc. wartości dotacji (za wkład własny uznaje się zarówno wkład finansowy, jak i osobowy). Budżet programu na 2020 r., podobnie jak w latach poprzednich, wynosi 40 mln zł.

Program ASOS adresowany jest przede wszystkim do lokalnych organizacji pozarządowych, a także m.in. do organizacji wyznaniowych, spółdzielni socjalnych, stowarzyszeń jednostek samorządu terytorialnego, spółek akcyjnych lub spółek z ograniczoną odpowiedzialnością działających na rzecz osób starszych. Dotyczy to podmiotów, które nie działają w celu osiągnięcia zysku, przeznaczają całość dochodu na realizację celów statutowych oraz nie przeznaczają zysku do podziału między swoich udziałowców, akcjonariuszy i pracowników.(PAP)

autorka: Karolina Kropiwiec

kkr/ dki/

CZYTAJ DALEJ

Komunia Święta i na rękę i do ust

2020-05-26 17:43

[ TEMATY ]

Msza św.

komunia święta

Bożena Sztajner/Niedziela

Przy okazji pandemii rozgorzał na nowo spór dotyczący sposobu przyjmowania Komunii Świętej. Jakie formy jej przyjmowania są dozwolone w Kościele Katolickim? Czy któraś z nich jest godniejsza? I czy kapłan ma prawo odmówić wiernemu udzielenia Ciała Pańskiego ze względu na preferowany przez niego sposób komunikowania? Na te i inne pytanie odpowiadał ksiądz Paweł Cieślik.

Liturgista przypomniał równocześnie historię przyjmowania Ciała i Krwi Pańskiej w liturgii rzymskiej - W starożytności komunikowano (przyjmowano Komunię Świętą) pod dwiema postaciami. Ciało Pańskie przyjmowano w taki sposób, że dłonie - osoba przystępująca do Komunii, miała złożyć, tak jakby na kształt krzyża, i właśnie na jedną z tych dłoni kapłan kładł konsekrowana hostię - Ciało Pańskie. Wierni je spożywali, a następnie udawali się obok do diakona, spożywając Krew Pańską z kielicha. Taka forma przyjmowania Komunii Świętej, istniała mniej więcej do IX wieku.

CZYTAJ DALEJ

Ekspert: prymas Stefan Wyszyński uczył szacunku dla pracowników

2020-05-28 07:16

[ TEMATY ]

kard. Stefan Wyszyński

beatyfikacja kard. Wyszyńskiego

Archidiecezja łódzka

Kard. Stefan Wyszyński w Łodzi

Prymas Stefan Wyszyński uczył szacunku dla ludzkiej pracy, podkreślając, że jest ona drogą uświęcania człowieka i przemiany świata – powiedziała PAP dr Ewa Czaczkowska, autorka najnowszej książki o kard. Wyszyńskim "Prymas Wyszyński. Wiara, nadzieja, miłość" i adiunkt na UKSW w Warszawie.

W czwartek 28 maja mija 39. rocznica śmierci kard. Stefana Wyszyńskiego. Jak podkreśliła Czaczkowska "Prymas Tysiąclecia odszedł w bardzo trudnym momencie dziejów Kościoła i Polski, kiedy po zamachu ważyło się życie papieża Jana Pawła II, a w kraju dochodziło do ostrych konfliktów między związkowcami NSZZ +Solidarność+ a rządem peerelowskim". Wspomniała, że w marcu 1981 r. doszło do tzw. prowokacji bydgoskiej. "Prymas przyczynił się wówczas do zażegania konfliktu".

Podkreśliła, że pogrzeb kard. Wyszyńskiego 31 maja był wielką manifestacją religijno-patriotyczną. Wzięło w nim udział ok. 300 tys. ludzi. W delegacji Stolicy Apostolskiej uczestniczył m.in. kard. Agostino Casaroli, który reprezentował Jana Pawła II.

"Odchodził człowiek opoka, wielki autorytet, z którym liczyli się wszyscy, w tym również władze polityczne w Polsce. Jednocześnie Polacy z niepokojem patrzyli w przyszłość, czekając na wiadomości z Rzymu" – powiedziała Czaczkowska.

Przytoczyła jedne z ostatnich słów prymasa Wyszyńskiego ze spotkaniu z Radą Główną Episkopatu Polski z maja 1981 r., kiedy uspokajał współbraci w biskupstwie, mówiąc: "Przyjdą nowe czasy, wymagające nowych świateł, nowych mocy. Bóg je da w swoim czasie".

Zwróciła uwagę, że nauczanie Prymasa Tysiąclecia w kwestii ludzkiej pracy to niezwykle ważna część jego dorobku, która wciąż pozostaje mało zauważana i doceniana.

"Kardynał Wyszyński bardzo dobrze znał wartość pracy fizycznej i intelektualnej. Stawiał ją bardzo wysoko w hierarchii wartości, uważając, że może być ona środkiem rozwoju moralnego i duchowego człowieka".

Podkreślał, że "funkcją pracy jest nie tylko zaspokojenie potrzeb egzystencjalnych człowieka, czyli zarabianie na swoje życie i najbliższej rodziny, ale również udoskonalenie ludzkiej osoby".

"Z uwagi na to, że wykonując pracę, człowiek angażuje całego siebie: swój rozum, wolę, uczucia, siły fizyczne i duchowe – praca ma walor wewnętrzny, a tylko taki człowiek może udoskonalać system społeczny, ekonomiczny, polityczny".

Powiedziała, że kard. Wyszyński krytykował zarówno kapitalizm, jak i komunizm, ponieważ oba systemy nie stawiały w centrum uwagi człowieka, ale albo zysk albo kolektyw.

"Ubolewał, że w wyniku ludzkiej pracy materia wychodzi udoskonalona, podczas gdy osoba zamiast stawania się doskonalszą, wychodzi z tej pracy upodlona. Przyczyn upatrywał w złej organizacji pracy, złych warunkach pracy, wyzysku czy nieposzanowaniu człowieka. Myślę, że i dzisiaj te zjawiska, jak mobbing, zaniżanie płacy dotykają wielu pracowników" – powiedział Czaczkowska.

Wspomniała, że kard. Wyszyński często zwracał również uwagę na społeczny i zbawczy aspekt ludzkiej pracy.

"Znana jest benedyktyńska zasada +Módl się i pracuj+, tymczasem kard. Wyszyński szedł dalej, mówiąc: +Módl się pracą+. Uważał, że praca wykonywana zgodnie z wolą Bożą, z miłości ku Bogu i bliźniemu, może być modlitwą" – powiedziała Czaczkowska. Dodała, że "prymas miał świadomość, że praca, jako taka, nie zastąpi modlitwy, ale też może być jej rodzajem". Takie rozumowanie – jak stwierdziła, "pomaga rozwiązać problem współczesnego człowieka, który ma coraz więcej obowiązków i żyje pod presją czasu".

Zwróciła uwagę, że kard. Wyszyński w swoim nauczaniu podejmował też problem bezrobocia, mówiąc, że prowadzi on do demoralizacji osoby. "Wskazywał tu pole do działania dla Kościoła" – powiedziała.(PAP)

Autor: Magdalena Gronek

mgw/ joz/

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję