Reklama

Według Twego Serca

2019-05-28 13:40

Ks. Krzysztof Hawro
Edycja zamojsko-lubaczowska 22/2019, str. 1

Bożena Sztajner/Niedziela

Czerwcowe dni zwracają naszą uwagę na Pana Jezusa, którego czcimy w sposób szczególny w nabożeństwach dedykowanych Jego Najświętszemu Sercu. Jest ono – jak nauczał papież Leon XIII, gorący orędownik kultu Serca Jezusowego – „symbolem i żywym obrazem nieskończonej miłości” Jezusa do wiernych.

I jest coś, co w tym nabożeństwie mnie osobiście urzeka. To końcowa antyfona z wezwaniem: uczyń serca nasze według Serca Twego. Serce pokorne, kochające, czułe... O, gdybyśmy mieli tyle dobrych cech! Piszę o tym w kontekście ostatnich dni, gdzie w wielu diecezjach odbyły się święcenia prezbiteratu. A jak mówi św. Jan Maria Vianney: kapłaństwo to miłość Serca Jezusowego. I takich kapłanów nam potrzeba. Tych, którzy nie tylko będą zachęcać nas do udziału w nabożeństwach, ale będą żyli miłością Jezusowego Serca. O takich kapłanów chciejmy się modlić. W Jezusowym Sercu zanurzmy kapłanów, którzy obecnie w naszych wspólnotach pełnią posługę duszpasterską. Ostatnie tygodnie nie są łatwe dla Kościoła i kapłanów, dlatego bądźmy z tymi, którzy nas do Boga prowadzą. Niech tegoroczne nabożeństwa czerwcowe będą czasem modlitwy za kapłanów, z kapłanami i o kapłanów.

Reklama

Pamiętajmy, że wielkim zwolennikiem i czcicielem Serca Jezusowego był Ojciec Święty Jan Paweł II, który wielokrotnie dawał wyraz swej radości z faktu, że w Polsce ta forma pobożności jest wciąż obecna. W Elblągu w 1999 r. powiedział: „Cieszę się, że ta pobożna praktyka, aby codziennie w miesiącu czerwcu odmawiać albo śpiewać Litanię do Najświętszego Serca Pana Jezusa, jest w Polsce taka żywa i ciągle podtrzymywana”. Jest to pochwała, ale i zadanie dla nas – katolików, rodaków św. Jana Pawła II. Zadanie, aby te nabożeństwa przetrwały i były kultywowane przez kolejne pokolenia.

Tagi:
nabożeństwa czerwcowe Serce Jezusa czerwiec

Reklama

Stój, Serce Jezusa ze mną

2019-05-28 13:40

Arkadiusz Bednarczyk
Edycja rzeszowska 22/2019, str. 1, 6

Czerwiec to miesiąc szczególnie poświęcony Sercu Jezusowemu. Szczególny Jego kult propagowały wizytki; w historii z oznaką Jezusowego Serca walczono z wrogami Kościoła, a tarcza Najświętszego Serca stała się początkiem tak licznych dzisiaj w wielu kościołach Straży Honorowych Najświętszego Serca Pana Jezusa

Wikipedia

Kult Najświętszego Serca Jezusowego rozprzestrzenił się dzięki wizjom francuskiej zakonnicy – wizytki, Małgorzaty Marii Alacoque w siedemnastym stuleciu; szerzyli go także jezuici, w tym związany z Podkarpaciem, bo z Jarosławiem, o. Kasper Drużbicki. Napisał on dziełko „Największe z serc – Serce Jezusa” składające się z rozmyślań i Litanii do Najświętszego Serca Jezusowego.

To właśnie w czerwcu czcimy szczególnie Serce Jezusa, a jedną z form tego kultu są nabożeństwa czerwcowe. Francuska wizytka – Aniela od Świętego Krzyża, rozmyślając po przyjętej Komunii, zasugerowała swojej przełożonej, że skoro maj poświęcony jest Matce Bożej, to dobrze będzie, gdy czerwiec zostanie ofiarowany Sercu Jezusowemu. Zakonnice zawiadomiły o tym biskupa i tak rozpoczęto chwalić Serce Jezusowe nabożeństwami czerwcowymi. W Polsce nabożeństwa czerwcowe odprawiane są od 1857.

Małgorzata Maria podczas jednego z widzeń zobaczyła Serce Jezusa. Wyglądało ono nieco inaczej niż obecnie przedstawia się w ikonografii. Korona cierniowa Jezusa otaczała jego Serce, a wokół zamieszczono napis: „Stój, Serce Jezusa ze mną!”. Dziś przedstawia się Serce Jezusowe oplecione koroną cierniową, na które Chrystus wskazuje palcem, a nawet wyjmuje je. Świątobliwa zakonnica nakazała rozpowszechnić ten wizerunek. Prosiła nawet samego króla Ludwika XIV, aby symbolem Serca ozdobił sztandary państwowe i wojskowe. Zachęcała, aby poświęcić rodzinę i Francję Najświętszemu Sercu oraz oddawać Mu publiczną cześć i zbudować świątynię pod tym wezwaniem. Ludwik XIV odrzucił te żądania. Jednak „tarczę Serca Jezusowego” nosiło wielu także znanych ludzi. Miała ją na sobie przed śmiercią m.in. królowa Maria Antonina stracona podczas Rewolucji Francuskiej. Noszenie takich „tarcz” uważane było przez władze za oznakę fanatyzmu.

W trakcie jednej z wizji Małgorzaty Marii Alacoque Chrystus wziął serce Małgorzaty i umieścił je symbolicznie w swoim Sercu. Przyszła święta (kanonizowana w 1920 r.) otrzymała również od Jezusa dwanaście specjalnych obietnic. Chrystus zwrócił uwagę Małgorzaty na Komunię pierwszopiątkową, a ci, co ją przyjmują, otrzymali obietnicę, iż nie umrą w stanie niełaski.

Dwieście lat później s. Maria od Najświętszego Serca Jezusowego miała wizję, przedstawiającą Najświętsze Serce Jezusa, wokół którego znajdują się godziny zegara oraz napis u góry: „Chwała, miłość, zadośćuczynienie!”, a u dołu „Straż Honorowa Najświętszego Serca”. Wówczas to wizytki dookoła „tarczy zegara” wypisały swoje imiona, tak aby przez wybraną godzinę każda z nich mogła adorować Najświętsze Serce Jezusa.

We Francji w czasach „terroru jakobińskiego” Wielkiej Rewolucji w XVIII wieku doszło do makabrycznych rzezi katolickiej ludności Wandei, która nie zgadzała się na „nowy porządek”, niszczenie kościołów, wypędzanie księży i kult Istoty Najwyższej. Ubodzy wieśniacy zebrali kilkadziesiąt tysięcy ludzi, tzw. armię katolicką, która ze sztandarami przedstawiającymi Najświętsze Serce oraz takimi samymi obrazkami naszytymi na piersiach swoich żołnierzy broniła wiary i wartości. Eksterminacja Wandejczyków osiągnęła ogromne rozmiary – ładowano na statki tysiące wieśniaków, by je zatopić na środku jeziora, gwałcono w kościołach żony i matki, a ze skór zabitych ofiar wykonywano buty i rękawiczki dla urzędników w Paryżu. Powstanie antyjakobickie pochłonęło ponad trzysta tysięcy ofiar.

Wielkim czcicielem kultu Najświętszego Serca Pana Jezusa był biskup przemyski św. Józef Sebastian Pelczar (kanonizowany w 2003 r.). Dewizą jego życia było zawołanie: „Wszystko dla Najświętszego Serca Jezusowego przez Niepokalane Ręce Najświętszej Maryi Panny”.

Nie ma chyba kościoła w diecezji rzeszowskiej, gdzie nie znajdowałby się obraz Serca Jezusowego bądź figura Chrystusa wskazująca na swoje gorejące miłością serce. Piękne obrazy poświęcone tak ujętej postaci Zbawiciela znajdują się w rzeszowskim kościele farnym czy parafialnym w Tyczynie. Kościół w Sędziszowie mieści ołtarz poświęcony Najświętszemu Sercu, zaś w Strzyżowie i Głogowie Małopolskim namalowano sceny „Widzenie św. Marii Małgorzaty”. Aby podkreślić szczególną cześć dla Serca Jezusowego, przedstawia się je często pokryte złotem lub srebrem. Matka kościołów diecezji rzeszowskiej nosi wezwanie Najświętszego Serca Pana Jezusa.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Uroczystości 35. rocznicy śmierci ks. Popiełuszki

2019-10-19 21:35

Łukasz Krzysztofka/KAI

Rodzina i przyjaciele bł. ks. Popiełuszki, marszałek Senatu Stanisław Karczewski, minister spraw zagranicznych Jacek Czaputowicz, parlamentarzyści, kilkadziesiąt pocztów sztandarowych NSZZ „Solidarność” z całego kraju i tłumy wiernych uczestniczyły we Mszy św. w kościele św. Stanisława Kostki na warszawskim Żoliborzu w 35. rocznicę męczeńskiej śmierci kapelana „Solidarności”.

Łukasz Krzysztofka/Niedziela

Uroczystej, koncelebrowanej Eucharystii przewodniczył kard. Kazimierz Nycz, metropolita warszawski, który przed Mszą św. poświęcił kaplicę z wystawionymi relikwiami sutanny, którą miał na sobie w momencie śmierci męczennik.

Kard. Nycz zaznaczył, że wierni upamiętniają dziś dzień narodzin ks. Popiełuszki dla nieba - To jednoczenie dzień jego męczeńskiej śmierci w obronie godności człowieka, obronie naszej Ojczyzny i ewangelicznej zasady “zło dobrem zwyciężaj” - powiedział.

Zobacz zdjęcia: 35. rocznica śmierci ks. Popiełuszki

Metropolita warszawski przypomniał, że kapelan Solidarności wielokrotnie wskazywał, że jego mistrzami, od których uczył się głoszenia Ewangelii, są Jan Paweł II i kard. Wyszyński. Kard. Nycz zauważył, że ks. Popiełuszko wyprzedził swoich mistrzów w drodze na ołtarze. – Wiemy jednak, że dziesięć lat po beatyfikacji ks. Jerzego będziemy mieć beatyfikację kard. Wyszyńskiego. Przez wstawiennictwo tych trzech wielkich postaci módlmy się za Kościół polski, za naszą Ojczyznę, z prośbą o siłę dla tych, którzy nią kierują – zaapelował.

Kazanie wygłosił bp Józef Guzdek, Biskup Polowy Wojska Polskiego. Zwrócił uwagę, że w momencie kiedy większość narodów po zakończeniu drugiej wojny światowej doświadczało pokoju, w Polsce nadal “panoszyło się zło”, a “brat wydawał brata na śmierć”. - W takich czasach zajaśniał blask ks. Jerzego Popiełuszki, który jako kapłan był gorliwym obrońcą wiary i godności człowieka. Zawsze stosował się do słów Jezusa “zło dobrem zwyciężaj” - podkreślił i dodał, że kapelan Solidarności był uosobieniem dobroci oraz cierpliwości i zawsze powtarzał, że przemoc jest oznaką słabości, a nie siły.

Ordynariusz wojskowy podkreślił, że wciąż trzeba walczyć w obronie najsłabszych np. o prawo do życia od poczęcia do naturalnej śmierci. Zdaniem bp. Guzdka żyjemy w świecie, w którym polityczna poprawność nie pozwala nazywać zła po imieniu, z obawy, że ktoś poczuje się dotknięty. Nie można czegoś nazwać grzechem, mimo, że katolicy niejednokrotnie spotykają się z pogardą i profanacją tego, co dla nich święte.

- Niezwykle potrzebne jest dziś spotkanie z ks. Jerzym, który uczy nas, że złu nie można ulegać i wyrażać na nie zgody. Mamy wypowiadać słowa prawdy, gdy inni milczą – podkreślił duchowny.

Bp Guzdek wspomniał również, że ks. Popiełuszko przestrzegał przed niechrześcijańskim radykalizmem i wykluczeniem kogokolwiek - Nie dążył do budowania ekskluzywnej wspólnoty. Podkreślał, że jego kazania nie są przeciw komuś, że walczy z systemem zła, a nie z człowiekiem. Mówił: “To co robię to nie polityka, moja bronią jest prawda. Prawda i miłość” - zaznaczył.

- Świadkowie jego życia mówili, że potrafił wyjść z kawą do śledzących go funkcjonariuszy SB, mówiąc, że to nie ich wina, że tu stoją. Niektórzy chcieli żeby piętnował po nazwisku swoich prześladowców, ale ks. Popiełuszko podkreślał, że walczył ze złem, nie z ofiarami zła. W jego życiu nie było nienawiści - wspominał biskup Guzdek.

Zdaniem duchownego dzisiejsza uroczystość stwarza okazję do “zawstydzenia” niektórych wiernych i przemyślenia, czy Kościół stara się dotrzeć do wszystkich ludzi nikogo nie wykluczając.

- W pluralistycznym społeczeństwie zawsze znajdą się nurty przeciwne Kościołowi i trzeba reagować, ale nie każda reakcja jest zgodna z duchem Ewangelii – zauważył duchowny. Dodał, że jeśli “oburzenie stanie się sposobem duszpasterstwa” to wierni i księża przestaną być apostołami, a staną się inkwizytorami.

- Ks. Popiełuszko nigdy nie zdradził prawdy, nawet za cenę męczeńskiej śmierci. Był orędownikiem przebaczenia i pogodzenia zwaśnionych stron – zaznaczył biskup, pytając wiernych czy przed przystąpieniem do Komunii będą mogli z czystym sercem wypowiedzieć słowa: “I odpuść nam nasze winy, jako i my odpuszczamy naszym winowajcom”. - Te słowa są dziś weryfikacją prawdy o naszym chrześcijaństwie – stwierdził.

Po Mszy św. odmówiono litanię do bł. ks. Jerzego, a następnie złożono wieńce na grobie męczennika.

19 października obchodzony jest Narodowy Dzień Pamięci Kapłanów Niezłomnych.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Generał Salezjanów w Łodzi

2019-10-20 22:05

Piotr Drzewiecki

- Wszystko w życiu zależy od miłości z jaką się żyje i z jaką się wszystko czyni – mówił następca księdza Jana Bosko ks. Ángel Fernández Artime SDB, dziesiąty Przełożony Generalny Zakonu Salezjanów. Odwiedził on Łódź, z racji 100-lecia istnienia Inspektorii Warszawskiej Salezjanów w Polsce, gdzie spotkał się z uczniami, pracownikami, wolontariuszami Oratorium oraz kapłanami i siostrami salezjankami.

Piotr Drzewiecki

Podczas jubileuszowej Mszy świętej Ksiądz Generał modlił się za całą wspólnotę salezjańską w Polsce. - Możemy dziękować Bogu za bardzo wiele. Wielka rodzina salezjańska przez te 100 lat ofiarowała Bogu bardzo wiele i dziś dziękujemy Bogu, że to wszystko stało sie możliwe. Musimy kontynuować to dzieło dla młodych i marzyć jakie będą te kolejne lata. Bo wszystko w życiu zależy od miłości z jaką się żyje i z jaką się wszystko czyni. Nasi współbracia czasem ofiarowali bardzo wiele, ofiarowali siebie ,by kochać. Co zrobił Jezus? - kochał! Ksiądz Bosko chciał, by w życiu jego młodzieży działo sie dobro! Dla ich dobra był w stanie znieść wszystkie poświęcenia. Nasza przyszłość zależy od miłości z jaką będziemy stawać pośród naszej młodzieży(…). Jeśli ktoś jest prawdziwym salezjaninem, będzie szukał tylko waszego dobra, widząc was szczęśliwymi tutaj, a potem w Niebie. Jedyne co potrzebujemy to mieć was pośród siebie! Pragniemy waszego dobra, zależy nam na was. Razem możemy żyć życiem Boga – mówił ks. Artime.

Zobacz zdjęcia: Generał Salezjanów w Łodzi

Następnie wszyscy goście i uczniowie uczestniczyli w agapie, po której w auli szkolnej Ksiądz Generał wraz z najmłodszymi uczniami pokroił jubileuszowy 100-kilogramowy tort. Wcześniej ks. Generał spotkał się z uczniami i nauczycielami Salezjańskiej Szkoły Podstawowej. W radosnej atmosferze, wypełnionej występami i rozmowami, najmłodsi jeszcze bliżej poznali charyzmat wspólnoty salezjańskiej.

Na zakończenie pobytu w Łodzi, ks. Ángel Fernández Artime wręczył różance uczniom klas trzecich Salezjańskiej Szkoły Podstawowej, którzy w 2020 roku przystąpią do I Komunii Świętej.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem