Reklama

Kościół nad Odrą i Bałtykiem

Szczecińskie Centrum Wspierania Rodziny

Świętość życia małżeństw i rodzin jest jednym z naczelnych fundamentów posługi Kościoła. We wspólnocie życia i miłości kształtują się niezniszczalne wartości konstytuujące wartość i znaczenie Kościoła Domowego, jak godnie określamy nasze życie w rodzinie. Dlatego tak istotne jest to, by otaczać nieustannie rodzinę wszechstronną opieką. Temu celowi służy niedawno powołane do funkcjonowania Szczecińskie Centrum Wspierania Rodziny, którego pracę koordynuje Joanna Szałata. Poprosiliśmy więc o przybliżenie zakresu działań tej nowej instytucji, mocno wspierającej działania Kościoła wobec rodziny

Niedziela szczecińsko-kamieńska 14/2019, str. VI

[ TEMATY ]

Szczecińskie Centrum Wspierania Rodziny

Zenon Szałata

Joanna Szałata, koordynator Ośrodka

Ks. Robert Gołębiowski: – Nowo powstałe Centrum jest kontynuacją dotychczasowych poczynań Ośrodka „Z pomocą rodzinie” w ramach Katolickiego Stowarzyszenia „Civitas Christiana”.

Joanna Szałata: – Aby uzmysłowić sobie posłannictwo nowego ośrodka, należy wdzięczną pamięcią powrócić do czasów sprzed blisko czterdziestu lat, gdy Krzysztof Puc z Agnieszką Przybylską, Jerzym Rajskim, Krzysztofem Soską i wraz z licznym gronem wrażliwych katolików, widząc palącą potrzebę wspierania rodziny, rozpoczęli działalność w ramach Stowarzyszenia później nazwanego „Civitas Christiana”. Dostrzegając wszystkie zagrożenia wynikające z ówczesnego podejścia do aborcji, a także z zagrożeń szczególnie związanych z alkoholizmem w rodzinach, przez wszystkie lata podejmowano w siedzibie przy ul. Mariackiej, a potem Kaszubskiej wieloraką pracę nad świętością małżeństw i rodzin. Bardzo wielu oddanych rodzinie specjalistów starało się wiernie wypełnić posłannictwo Kościoła i zachować dziedzictwo sługi Bożego kard. Stefana Wyszyńskiego oraz papieża św. Jana Pawła II, „by rodzina była Bogiem silna”. Szczecin wspierany głęboką misją pełnioną przez abp. Kazimierza Majdańskiego, bp. Stanisława Stefanka stał się wówczas najsilniejszym ośrodkiem myśli o rodzinie. Wystarczy tylko wspomnieć o pierwszej Szkole Rodzenia pod protektoratem prof. Włodzimierza Fijałkowskiego. Szkoła działa do dziś, a jednym z najbardziej widocznych jej owoców jest Marsz dla Życia, który nie tylko stanowi największą manifestację pro-life w Polsce, ale też angażuje tysiące osób do podejmowania Duchowej Adopcji Dziecka Poczętego. Warto dodać, że w ubiegłym roku nasza wieloletnia praca na rzecz rodziny została nagrodzono honorową odznaką „Primus in Agendo” przyznaną przez Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej. Ze względu na zmiany, jakie w ostatnim kwartale 2018 r. miały miejsce w funkcjonowaniu szczecińskiego oddziału Katolickiego Stowarzyszenia „Civitas Christiana”, wszystkie działania prorodzinne kontynuowane będą w ramach nowego podmiotu, jakim jest Szczecińskie Centrum Wspierania Rodziny.

– Jaki jest zakres działalności nowego Ośrodka? Co proponujecie rodzinom?

– Praca naszego Centrum w dalszym ciągu konsekwentnie dotyka, wydaje mi się, wszystkich aspektów życia rodzinnego. Kontynuowane są porady prawne i kuratora rodzinnego, które m.in. dotykają bolesnych sfer pomocy ofiarom i sprawcom przemocy. Pomagamy przygotować pisma urzędowe, wypełnić wnioski i pozwy oraz oferujemy szeroko rozumianą pomoc prawną w tym spraw dotyczących alimentów, eksmisji, zadłużeń, spodków, a także z zakresu Prawa Pracy i Ubezpieczeń Społecznych. Inny dział to porady psychologiczne w aspekcie konfliktów, dylematów natury moralno-etycznej, kryzysów. Poza tym prowadzimy doradztwo rodzinne, porady specjalisty ds. przemocy w rodzinie, mediacji, porady pedagoga, pomoc dzieciom w radzeniu sobie z trudnościami, jest obecna również profilaktyka HIV/AIDS. Jednym z ważniejszych kierunków naszych działań jest działalność Punktu Konsultacyjno-Informacyjnego dotyczącego skutków problemów alkoholowych. W każdy piątek o godz. 18 można do nas przyjść na wykładowe spotkanie otwarte ze specjalistą oraz dwa razy w tygodniu skorzystać z indywidualnej rozmowy w Punkcie Konsultacyjnym.

– Wśród wielu propozycji pojawia się także słowo „kapłan”. Jaka jest rola duchownego w niesieniu pomocy rodzinie?

– Rola, którą spełniają współpracujący z nami kapłani, jest fundamentalna. Zdarzają się sytuacje, w których podczas standardowych porad pojawia się wątek dotyczący braku sensu życia, trudności w modlitwie czy nierzadko pewnych przejawów opętania przez szatana. W takich momentach odsyłamy te osoby do księży, którzy z nami współpracują. Wiele także porad wiąże się z kwestiami dotyczącymi warunków stwierdzenia nieważności sakramentu małżeństwa.

– Powiedzmy bardzo jednoznacznie, że Centrum ze swoją ofertą nastawione jest na wszystkie rodziny, nie tylko katolickie i sakramentalne?

– Owszem, priorytetem jest służenie rodzinom katolickim, aby „rodzina była Bogiem silna”, ale pomagamy w sposób profesjonalny bez względu na światopogląd czy wyznawaną wiarę. Ale doskonale wiemy, że wiele problemów pojawia się tam, gdzie zagubiono drogę do Boga.

– Jaka jest więc z punktu widzenia Waszego Centrum kondycja współczesnych rodzin?

– Po wielu latach mojej pracy nie bałabym się postawić tezy, że tak diabolicznego ataku na rodzinę nie było nigdy. Zagrożenia te widoczne są na każdej niemal płaszczyźnie życia rodzinnego. W najbardziej wyrachowany sposób, subtelnie, podstępnie atakowana jest sfera duchowa. Dramatem jest to, gdy pojawia się zatracenie poczucia grzechu. Dotyczy to nierzadko osób praktykujących, związanych z ruchami czy wspólnotami kościelnymi. Wiąże się to z liberalizowaniem grzechów, w których te osoby żyją, przy jednoczesnej zbytniej ufności w miłosierdzie Boże. Bagatelizują swoje grzechy, utwierdzając się w przekonaniu, że sposób zaoczny ono należy się każdemu. Druga płaszczyzna to seksualizm, który obecny jest w przestrzeni naszego życia powszechnie, od pornografii, wyuzdania, braku skromności, po ogromne problemy dojrzałych małżeństw z wieloletnim stażem uwikłanych w różne formy zaspokajania swych żądz poza małżeństwem. Z przerażeniem dostrzegam również ogromne problemy z dojrzałym wypełnianiem ról w rodzinie z jednoczesnym brakiem korzystania z łask wypływających z sakramentu małżeństwa. Jednak największa sfera dramatów małżeńskich wiąże się z różnego rodzaju uzależnieniami, w tym z nadużywaniem alkoholu. Jeszcze 15 lat temu do Punktów Konsultacyjnych trafiały najczęściej osoby uzależnione lub współuzależnione, a sporadycznie Dorosłe Dzieci Alkoholików. Obecnie coraz częściej mamy do czynienia z sytuacjami, w których po pomoc dla obojga pijących rodziców przychodzą 17-18-latkowie. Dochodzi do tego bardzo wczesna inicjacja alkoholowa u dzieci i młodzieży oraz uzależnienia krzyżowe, czyli równolegle – od komputera, seksu czy leków. W moim przekonaniu, prawdziwe skutki tych problemów będą się dopiero przed nami odsłaniać.

– We wszystkich informacjach o Waszej działalności pojawia się temat Wspólnoty „Domus Mariae”. Czy moglibyśmy przybliżyć jej posługę?

– Nasze Centrum funkcjonuje przy Wspólnocie „Domus Mariae”, która powołana została 15 sierpnia 2018 r. Wspólnota oparta jest na duchowości maryjnej i kulcie św. Józefa oraz tradycyjnych, klasycznych formach duchowości takimi, jak Różaniec, Msza św. rekolekcje, dni skupienia, pielgrzymki etc. Jest to młoda wspólnota, która obecnie liczy kilkanaście rodzin. Opiekunem duchowym wspólnoty jest ks. Łukasz Kadziński, a formacją objęte są także rodziny z Domowej Edukacji im. św. Józefa.

– Przypomnijmy na koniec, gdzie mieści się Szczecińskie Centrum Wspierania Rodziny i jak można się z Wami skontaktować?

– Korzystamy obecnie z wielkiej gościnności Szkół Salezjańskich przy ul. Ku Słońcu 124. Konsultacje prowadzone są w gabinecie L 25 na pierwszym piętrze, wejście od strony parkingu przy cmentarzu. Rejestracja telefoniczna 504-361-653.

– Bóg zapłać za rozmowę i w imieniu czytelników „Niedzieli” życzymy darów Ducha Świętego oraz opieki Maryi i św. Józefa.

2019-04-03 10:09

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Szczecińskie centrum uświęcania rodzin

Niedziela szczecińsko-kamieńska 51/2019, str. V

[ TEMATY ]

abp Andrzej Dzięga

Szczecińskie Centrum Wspierania Rodziny

Archiwum prywatne

Abp Andrzej Dzięga pobłogosławił dziełu Szczecińskiego Centrum Wspierania Rodzinie

„Rodzina Bogiem silna” – to słowa św. Jana Pawła II, które są od zawsze fundamentem duszpasterskiej posługi Kościoła nad kształtowaniem godnego, chrześcijańskiego oblicza naszych domowych wspólnot. Temu celowi służy także Szczecińskie Centrum Wspierania Rodziny, które 28 listopada br. przeżyło historyczną chwilę otwarcia i poświęcenia nowej siedziby w Szczecinie przy ul. Szerokiej 19.

Praca Centrum – jak podkreśla Joanna Szałata – konsekwentnie dotyka wszystkich aspektów życia rodzinnego. Kontynuowane są porady prawne i kuratora rodzinnego, które m.in. dotykają bolesnych sfer pomocy ofiarom i sprawcom przemocy. Pomagamy przygotować pisma urzędowe, wypełnić wnioski i pozwy oraz oferujemy szeroko rozumianą pomoc prawną w tym spraw dotyczących alimentów, eksmisji, zadłużeń, spadków, a także z zakresu Prawa Pracy i Ubezpieczeń Społecznych. Inny dział to porady psychologiczne w aspekcie konfliktów, dylematów natury moralno-etycznej, kryzysów. Poza tym prowadzimy doradztwo rodzinne, porady specjalisty ds. przemocy w rodzinie, mediacji, porady pedagoga, pomoc dzieciom w radzeniu sobie z trudnościami, jest obecna również profilaktyka HIV/AIDS. Jednym z ważniejszych kierunków naszych działań jest działalność Punktu Konsultacyjno-Informacyjnego dotyczące skutków problemów alkoholowych. W każdy piątek o godz. 18 można do nas przyjść na wykładowe spotkanie otwarte ze specjalistą oraz dwa razy w tygodniu skorzystać z indywidualnej rozmowy w Punkcie Konsultacyjnym. Ważnym aspektem jest także możliwość kontaktu z kapłanem w szeroko pojętych problemach życia duchowego wpływającego także na tożsamość życia małżeńskiego.

Podczas otwarcia Centrum zaprezentowano także zespół specjalistów, którzy pełnić będą dyżury z pełna gamą porad. Uroczystość w pięknie odrestaurowanym Starym Młynie zgromadziła znamienitych gości z abp. Andrzejem Dzięgą, wiceprezydentem Szczecina Krzysztofem Soską, Krzysztofem Pucem byłym prezesem „Civitas Christiana”, ks. dr. hab. prof. US Grzegorzem Chojnackim – p.o. dziekana WTUS. Przedstawiciel władz miasta Krzysztof Soska, notabene jeden z dawnych twórców tegoż Centrum, w sentymentalnym słowie, wspominając wagę działalności tego miejsca, zwrócił uwagę na to, że Szczecin szczyci się tytułem miasta przyjaznego rodzinie i że priorytetem będą wszystkie poczynania wspomagające instytucję małżeństwa i rodziny. Chcemy zawsze widzieć rodzinę jako całość. Metropolita Szczecińsko-Kamieński dokonał poświęcenia pomieszczeń Centrum i w medytacyjnym słowie wskazał na historyczne znaczenie ponad 40-letniej działalności na rzecz rodziny, która odtąd znajduje swoje istotne, stałe miejsce. Podziękował także twórcom tego dzieła: „Dziękuję, że daliście szyld, bezpieczeństwo i absolutnie bardzo konkretną, silną pomoc. Cierpliwie podejmowaliście troskę o rozwój rodzin i widzimy tego owoce. Niech to dzieło trwa!”. Dopełnieniem uroczystości było głębokie, pełne wspomnień słowo twórcy szczecińskiej troski o rodziny Krzysztofa Puca.

Szczecińskie Centrum Wspierania Rodziny przy Wspólnocie „Domus Mariae” mieści się na Krzekowie w siedzibie Starego Młyna przy ul. Szerokiej 19. Gama porad jest różnorodna, a dostępna jest na stronie FB, natomiast rejestracja wizyt jest możliwa pod numerem tel. 504-361-653.

CZYTAJ DALEJ

Konferencja premiera Morawieckiego

Morawiecki: od najbliższej soboty zmiana zasad dot. maseczek. W przestrzeniach ogólnodostępnych noszenie maseczek nie będzie obowiązkowe.

Od najbliższej soboty nastąpi zmiana zasad dotycząca noszenia maseczek; w przestrzeniach ogólnodostępnych noszenie maseczek nie będzie obowiązkowe - powiedział w środę premier Mateusz Morawiecki. Zaznaczył, że w sklepach, w środkach komunikacji publicznej, w kościołach czy w kinach maseczki będą wciąż obowiązkowe.

Przeczytaj także: Czwarty etap znoszenia ograniczeń związanych z COVID-19

Premier podkreślił na konferencji prasowej w środę, że w związku m.in. z rosnącą liczbą powrotów do zdrowia osób, które były zakażone koronawirusem, znoszone będą niektóre obostrzenia. Jak zaznaczył, "od najbliższej soboty od 30 maja sporo się zmienia".

Po pierwsze zmienią się zasady dotyczące zakrywania usta i nosa. "Będzie obowiązywała jedna generalna zasada: w przestrzeniach ogólnodostępnych, jeżeli to będzie tylko możliwe, zachowanie dystansu dwumetrowego, a noszenie maseczek nie będzie obowiązkowe. Jeżeli dwie osoby idą obok siebie, blisko, to dalej zalecane jest noszenie maseczek" - poinformował premier.

Jak zaznaczył, "zasada ta dotyczy przestrzeni otwartych, ale również przestrzeni zamkniętych, gdzie bezpiecznie da się zachować dystans, jeżeli odpowiednio do tego zostaną przygotowane warunki, na przykład restauracja, zakład fryzjerski czy inne zakłady usługowe".

Premier dodał, że w sklepach, w środkach komunikacji publicznej, w kościołach czy w kinach maseczki będą wciąż obowiązkowe.

Morawiecki podczas konferencji prasowej podał, że "instytucje kultury, jak kina, teatry, filharmonie i inne, a także obiekty sportowo-rekreacyjne: baseny, siłownie, kluby fitness oraz solaria i salony masażu, te wszystkie miejsca będą mogły być otwarte przy zachowaniu zasad epidemicznych, sanitarnych".

"Jeżeli chodzi o kult religijny - już od tej niedzieli nie będą obowiązywały limity wiernych w kościołach, ale również taka sama zasada i dystans dwumetrowy od innego wiernego" - powiedział Morawiecki.

Poinformował, że "wyjątek będą stanowiły dyskoteki i kluby". "Bo wiemy z doświadczeń z innych krajów, że to są bardzo często ogniska nowych zakażeń" - mówił.

Powiedział, że wesela będą mogły odbywać się od 6 czerwca z udziałem 150 gości. Premier apeluje do Senatu o jak najszybsze procedowanie nad ustawą dot. wyborów prezydenckich; opozycja za wszelka cenę chce doprowadzić do chaosu; przeprowadźmy jak najszybciej wybory prezydenckie.

Od soboty w sklepach nie będą obowiązywały już limity osób w zależności od powierzchni w sklepu; od niedzieli nie będą obowiązywały limity wiernych w kościołach - poinformował w środę premier Mateusz Morawiecki.

"Od soboty zdejmujemy również ograniczenia w handlu - to ważny dzień dla wszystkich handlowców. W sklepach nie będą obowiązywały już limity osób w zależności od powierzchni w sklepu" - zapowiedział premier.

Poinformował także, że podobne ograniczenia przestają od soboty obowiązywać w gastronomii, ale zaznaczył, że nadal będzie obowiązek noszenia maseczek ochronnych w mniejszych sklepach i gastronomii przy doprowadzeniu do stołu lub wyjściu do toalety.

Szef rządu na konferencji prasowej nawiązał do sytuacji na rynku pracy. Przypomniał, że mija miesiąc od wdrożenia "tarczy finansowej" oraz dwa miesiące od uruchomienia "tarczy antykryzysowej".

Premier poinformował, że dzięki temu wsparciu udało się uratować ponad 4 mln miejsc pracy. Dodał, że na ten cel przeznaczono 40 mld zł. "To bardzo sprawne działania uratowało miliony miejsc pracy. To spowodowało, że i w kwietniu i w maju przyrosty bezrobocia były mniejsze niż ktokolwiek mógł się spodziewać" - powiedział premier. Dodał, że rządowe instrumenty wsparcia okazały się skuteczne.

Zaznaczył, że cały czas należy zachować czujność względem koronawirusa. "Udało nam się uniknąć najgorszych ciosów jakie mogły na nas spaść od początku epidemii. Teraz przed nami nowa rzeczywistość, w której musimy nauczyć się żyć. Ten koronawirus cały czas z nami będzie do wynalezienia szczepionki, oby jak najszybciej" - podkreślił premier.

Wyraził nadzieję, że przy odpowiedniej dyscyplinie będziemy mogli szybko wrócić do normalności gospodarczej". "Czerwiec, lipiec - to będą te miesiące powrotu w pełni do normalności gospodarczej" - powiedział premier.

Od 6 czerwca wprowadzamy możliwość odmrożenia funkcjonowania kin, teatrów, filharmonii, audytoriów w domach kultury i cyrków; warunki są dwa: wypełniamy pojemność widowni do 50 proc. i nosimy maseczki - poinformował w środę wicepremier, minister kultury i dziedzictwa narodowego Piotr Gliński.

CZYTAJ DALEJ

Ekspert: prymas Stefan Wyszyński uczył szacunku dla pracowników

2020-05-28 07:16

[ TEMATY ]

kard. Stefan Wyszyński

beatyfikacja kard. Wyszyńskiego

Archidiecezja łódzka

Kard. Stefan Wyszyński w Łodzi

Prymas Stefan Wyszyński uczył szacunku dla ludzkiej pracy, podkreślając, że jest ona drogą uświęcania człowieka i przemiany świata – powiedziała PAP dr Ewa Czaczkowska, autorka najnowszej książki o kard. Wyszyńskim "Prymas Wyszyński. Wiara, nadzieja, miłość" i adiunkt na UKSW w Warszawie.

W czwartek 28 maja mija 39. rocznica śmierci kard. Stefana Wyszyńskiego. Jak podkreśliła Czaczkowska "Prymas Tysiąclecia odszedł w bardzo trudnym momencie dziejów Kościoła i Polski, kiedy po zamachu ważyło się życie papieża Jana Pawła II, a w kraju dochodziło do ostrych konfliktów między związkowcami NSZZ +Solidarność+ a rządem peerelowskim". Wspomniała, że w marcu 1981 r. doszło do tzw. prowokacji bydgoskiej. "Prymas przyczynił się wówczas do zażegania konfliktu".

Podkreśliła, że pogrzeb kard. Wyszyńskiego 31 maja był wielką manifestacją religijno-patriotyczną. Wzięło w nim udział ok. 300 tys. ludzi. W delegacji Stolicy Apostolskiej uczestniczył m.in. kard. Agostino Casaroli, który reprezentował Jana Pawła II.

"Odchodził człowiek opoka, wielki autorytet, z którym liczyli się wszyscy, w tym również władze polityczne w Polsce. Jednocześnie Polacy z niepokojem patrzyli w przyszłość, czekając na wiadomości z Rzymu" – powiedziała Czaczkowska.

Przytoczyła jedne z ostatnich słów prymasa Wyszyńskiego ze spotkaniu z Radą Główną Episkopatu Polski z maja 1981 r., kiedy uspokajał współbraci w biskupstwie, mówiąc: "Przyjdą nowe czasy, wymagające nowych świateł, nowych mocy. Bóg je da w swoim czasie".

Zwróciła uwagę, że nauczanie Prymasa Tysiąclecia w kwestii ludzkiej pracy to niezwykle ważna część jego dorobku, która wciąż pozostaje mało zauważana i doceniana.

"Kardynał Wyszyński bardzo dobrze znał wartość pracy fizycznej i intelektualnej. Stawiał ją bardzo wysoko w hierarchii wartości, uważając, że może być ona środkiem rozwoju moralnego i duchowego człowieka".

Podkreślał, że "funkcją pracy jest nie tylko zaspokojenie potrzeb egzystencjalnych człowieka, czyli zarabianie na swoje życie i najbliższej rodziny, ale również udoskonalenie ludzkiej osoby".

"Z uwagi na to, że wykonując pracę, człowiek angażuje całego siebie: swój rozum, wolę, uczucia, siły fizyczne i duchowe – praca ma walor wewnętrzny, a tylko taki człowiek może udoskonalać system społeczny, ekonomiczny, polityczny".

Powiedziała, że kard. Wyszyński krytykował zarówno kapitalizm, jak i komunizm, ponieważ oba systemy nie stawiały w centrum uwagi człowieka, ale albo zysk albo kolektyw.

"Ubolewał, że w wyniku ludzkiej pracy materia wychodzi udoskonalona, podczas gdy osoba zamiast stawania się doskonalszą, wychodzi z tej pracy upodlona. Przyczyn upatrywał w złej organizacji pracy, złych warunkach pracy, wyzysku czy nieposzanowaniu człowieka. Myślę, że i dzisiaj te zjawiska, jak mobbing, zaniżanie płacy dotykają wielu pracowników" – powiedział Czaczkowska.

Wspomniała, że kard. Wyszyński często zwracał również uwagę na społeczny i zbawczy aspekt ludzkiej pracy.

"Znana jest benedyktyńska zasada +Módl się i pracuj+, tymczasem kard. Wyszyński szedł dalej, mówiąc: +Módl się pracą+. Uważał, że praca wykonywana zgodnie z wolą Bożą, z miłości ku Bogu i bliźniemu, może być modlitwą" – powiedziała Czaczkowska. Dodała, że "prymas miał świadomość, że praca, jako taka, nie zastąpi modlitwy, ale też może być jej rodzajem". Takie rozumowanie – jak stwierdziła, "pomaga rozwiązać problem współczesnego człowieka, który ma coraz więcej obowiązków i żyje pod presją czasu".

Zwróciła uwagę, że kard. Wyszyński w swoim nauczaniu podejmował też problem bezrobocia, mówiąc, że prowadzi on do demoralizacji osoby. "Wskazywał tu pole do działania dla Kościoła" – powiedziała.(PAP)

Autor: Magdalena Gronek

mgw/ joz/

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję