Reklama

Niedziela Zamojsko - Lubaczowska

Kobiety gospodarne i wyjątkowe

Regionalne konsultacje związane z wsparciem Kół Gospodyń Wiejskich odbyły się w Biłgoraju

Niedziela zamojsko-lubaczowska 12/2019, str. VI

[ TEMATY ]

koło gospodyń

Biłgoraj

Joanna Ferens

Na scenie wystąpiły m.in. panie z KGW z Zastawia

Spotkanie dla kół aktywnie działających dla swych małych ojczyzn odbyło się 4 marca, a towarzyszyło mu hasło: „Niezależność i rozwój Kół Gospodyń Wiejskich bez obowiązków i obaw”.

Obecna na spotkaniu wicemarszałek Sejmu Beata Mazurek podkreślała, że dzięki wsparciu, które Koła Gospodyń Wiejskich otrzymały, będą się jeszcze lepiej rozwijać i kultywować ludowe tradycje. – Po raz pierwszy Koła Gospodyń Wiejskich uzyskały samodzielność, niezależność, uzyskały osobowość prawną i wsparcie finansowe, którego do tej pory nie było. To oczywiście nie jest wszystko, nadal będziemy podejmować inicjatywy ukierunkowane na Koła Gospodyń Wiejskich, choćby po to, by mogły one korzystać ze środków europejskich w nowej perspektywie finansowej. Ja osobiście jestem bardzo zadowolona, że te kobiety aktywne, które prowadzą mnóstwo ciekawych i różnorodnych inicjatyw, w tym te związane z kulturą, mają wreszcie finansowe wsparcie. Jest to dofinansowanie działań, z których wszyscy korzystamy – wskazała.

Starosta biłgorajski Andrzej Szarlip dodał, iż spotkanie z Kołami Gospodyń Wiejskich z terenu Powiatu Biłgorajskiego to inicjatywa wyjątkowa, mająca na celu ukazanie ogromnego znaczenia tych jednostek dla społeczności lokalnej. – W kulturze wsi Koła Gospodyń Wiejskich od lat odgrywały i nadal odgrywają ważną rolę. To skarb każdej społeczności lokalnej. Mamy coś, co określiłbym „smaczkami kulturowymi”. Nie chodzi tu tylko i wyłącznie o przysmaki kulinarne, ale przede wszystkim kulturę ludową, o artystów, którzy oddają się swej pasji i dokładają cegiełkę do tego, co stanowi o naszej tożsamości, o naszym folklorze, o naszej unikalności. Mamy laureatów w ogólnopolskich konkursach, przeglądach. To środowisko należy doceniać, należy integrować i należy wspierać oraz wzmacniać. Koła Gospodyń Wiejskich są nośnikiem kultury ludowej, tej kultury żywej, barwnej i tworzącej podstawę kultury polskiej – podkreślił.

Reklama

Działalność Kół Gospodyń Wiejskich musi być wspierana, gdyż są one naszym kulturowym dziedzictwem. Co zatem idzie za wsparciem dla KGW i jakie korzyści z tego płyną – tłumaczyła sekretarz stanu w Ministerstwie Infrastruktury i Rozwoju, Angelika Możdżanowska. – Dzięki wsparciu KGW nabywają osobowość prawną przez wpis do Krajowego Rejestru KGW. Wprowadziliśmy m.in. także cały szereg ułatwień, w tym zerowe koszty rejestracji, wsparcie finansowe na działalność statutową, bez podatku dochodowego, bez obowiązku kasy fiskalnej. Jest również możliwość prowadzenia działalności gospodarczej, dostęp do bezpłatnej pomocy prawnej dla KGW, możliwość ubiegania się o środki finansowe w ramach konkursów i dotacji (samorząd, rząd), opieka pełnomocnika do spraw KGW w biurach powiatowych ARiMR oraz Pełnomocnika Rządu ds. Małych i Średnich Przedsiębiorstw, a także pomoc i nadzór nad działalnością Kół Gospodyń Wiejskich Prezesa Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa we współpracy z Pełnomocnikiem Rządu ds. Małych i Średnich Przedsiębiorstw – wskazała.

Nie da się ukryć, że Koła Gospodyń Wiejskich wrosły także w życie i działalność polskiej wsi. – Przede wszystkim integrujemy środowisko kobiet, spotykamy się, wymieniamy doświadczeniami, przepisami, podejmujemy też konkretne działania. Mamy próby śpiewu, organizujemy zajęcia dla dzieci i wieczorki dla seniorów. Kultywujemy tradycyjną kuchnię, obrzędy oraz kulturę ludową, w tym zwyczaje i obyczaje, śpiew czy strój ludowy – wymienia Henryka Zdybel z KGW Zastawie z Gminy Goraj.

Po części oficjalnej spotkania był czas na dyskusję, zadawanie pytań i wymianę opinii. Rozmawiano m.in. o kwestii RODO w działalności KGW czy kwestiach współpracy z Administracją Skarbową. Na zakończenie Zespół Szkół Zawodowych i Ogólnokształcących w Biłgoraju przygotował dla wszystkich Pań słodki poczęstunek.

2019-03-20 09:26

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Samorządy i Koła Gospodyń Wiejskich zadowolone z nowego rozwiązania!

Niedziela Ogólnopolska 51/2018, str. 67

[ TEMATY ]

koło gospodyń

Ministerstwo Inwestycji i Rozwoju

Anna Lis, Dariusz Strugała

Ustawa nie zmienia w jakiś istotny sposób aktualnej działalności Kół, jednak przynosi znaczące ułatwienia i zupełnie nowe możliwości

Od początku grudnia obowiązuje Ustawa o Kołach Gospodyń Wiejskich, która została bardzo dobrze przyjęta przez zarówno Koła, jak i Samorządy, które dostrzegły wiele korzyści dla rozwoju gmin i lokalnych społeczności.

Większość osób, z którymi rozmawialiśmy, podkreśla, że nareszcie docenione zostało to, czego wcześniej nie dostrzegano – ogromne zaangażowanie i pomoc, którą lokalnym społecznościom niosą Koła Gospodyń Wiejskich. Prowadzona przez KGW działalność społeczno-wychowawcza, oświatowo-kulturowa, działalność na rzecz wszechstronnego rozwoju obszarów wiejskich, rozwoju przedsiębiorczości kobiet, poprawy warunków życia i pracy na wsi, dbałość o zrównoważony rozwój społeczny w wymiarze godzenia życia zawodowego i rodzinnego, o rozwój lokalnej kultury i tradycji – wszystko to realizowane dotychczas przez Koła nie znajdowało należytego wsparcia i docenienia.

Ponieważ Ustawa przynosi wyraźne korzyści Kołom Gospodyń Wiejskich, postanowiliśmy najpierw zebrać głosy samorządów, aby poznać ich opinie na temat istniejących od 1 grudnia br. rozwiązań.

To, na co zwrócili uwagę, to przede wszystkim zdecydowanie szersze możliwości, jakie otwierają się teraz przed KGW. Pan Dariusz Strugała – Burmistrz miasta i gminy Jaraczewo, Wiceprzewodniczący Związku Gmin Wiejskich Rzeczypospolitej Polskiej oraz członek Europejskiego Komitetu Regionów w Brukseli zauważa: – Gdyby nie to, że wiele gmin wspiera swoje KGW, w sporej części nie istniałyby one w ogóle lub działałyby w bardzo ograniczonym zakresie. Na moim terenie Kółka Rolnicze prawie już nie istnieją i to Gmina stanowi często jedyne wsparcie dla Kół. Finansowa pomoc, która jeszcze w tym roku może być wypłacona Kołom, dla mnie jest zaczynem, jest otwarciem na nowe perspektywy dla lokalnych społeczności. Dzięki tym funduszom i dzięki zwiększonej w ten sposób aktywności KGW będą mogły przyciągać nowe członkinie i członków, a tym samym poszerzać swoją perspektywę działań integrujących, rozwijających i wspierających lokalną społeczność. – Rozwiązania te pozwolą również nam, samorządom, w sposób jawny wspierać funkcjonowanie KGW na naszym terenie – dodaje Pan Burmistrz, na którego terenie działa 17 Kół.

Jak zaznaczył inny z samorządowców, przy organizacji lokalnych festynów, KGW były narażone na absurdalne kontrole skarbowe, gdy tylko próbowały wspierać uroczystości swoimi tradycyjnymi wypiekami czy też doskonałą lokalną kuchnią. Chcąc prezentować lokalne tradycje, Koła często musiały same ponosić koszty zakupu strojów ludowych czy też niezbędnych do przedstawień rekwizytów.

Pani Anna Lis – Sołtys Gorzyc Małych w gminie Odolanów w powiecie ostrowskim, a jednocześnie członkini KGW w Gorzycach Małych zaznaczyła, że osobowość prawną, jaką otrzymują Koła na mocy nowej Ustawy, należy porównać do uzyskania przez kobiety praw wyborczych: „Dokładnie w 100-lecie uzyskania tych praw również KGW otrzymują swoją osobowość. To bardzo wyjątkowy moment”. Pani Sołtys podkreśla, że w prawie każdej miejscowości i wiosce żadna z uroczystości nie odbywała się bez udziału KGW, ale „dotychczas Koła były zawsze z boku”. – Mówiło się o nas, ale byłyśmy od podawania kawy i uświetniania uroczystości, nie miałyśmy żadnej podstawy prawnej. Dziś, gdy Koła mają już osobowość prawną, gdy możemy same zdobywać pieniądze i otrzymywać pomoc finansową, daje to nam ogromne możliwości. Kobiety, z którymi rozmawiam, mówią, że nareszcie ktoś o nas pomyślał, jesteśmy zauważone, a nie spychane na margines.

Samorządowcy liczą też na to, że nowe rozwiązania, również dzięki finansowemu zastrzykowi, pozwolą na kolejne działania Kół, zwiększą ich możliwości organizacyjne, a jednocześnie pozwolą na realizację wielu społecznie potrzebnych akcji. Jest to również szansa na powstanie Kół w miejscach, gdzie ich dotychczas nie było.

Panie, które już zarejestrowały swoje Koła, potwierdziły, że proces zgłoszenia KGW przebiega nad wyraz szybko i sprawnie. Sama Ustawa, natomiast, nie zmienia w jakiś istotny sposób aktualnej działalności Kół, jednak przynosi znaczące ułatwienia i zupełnie nowe możliwości.

Na przyszły rok część KGW już zapowiedziało prowadzenie warsztatów kulinarnych, promocji swoich wyrobów artystycznych na międzynarodowych targach. Koła planują już przyszłoroczne wyjścia do teatru, opery czy też reaktywację własnych grup teatralnych lub kabaretowych.

Wiele kobiet podkreśla również, że dzięki umożliwieniu Kołom prowadzenia sprzedaży swoich wyrobów czy też prowadzenia odpłatnych kursów zwiększą się możliwości finansowe KGW. Nie bez znaczenia jest więc fakt zwolnienia z opodatkowania dochodu Koła do 100 tys. zł, zwolnienia z podatku VAT do 200 tys. zł, braku obowiązku kasy fiskalnej czy też braku konieczności składania rozliczeń rocznych z dochodu. A Ustawa ta jest dopiero pierwszym krokiem! Już od stycznia 2019 r. planowane są kolejne działania i pomysły dla zarejestrowanych KGW.

Dzięki możliwości prowadzenia odpłatnych kursów wyrobu wielkanocnych pisanek, robót szydełkowych czy tworzenia makramy ze sznurków wiskozowych i lnianych Koła nie tylko przyczyniają się do ocalenia od zapomnienia wielu tradycyjnych lokalnych umiejętności, ale również angażują i rozwijają naszą młodzież – dając im szeroką perspektywę spojrzenia na tradycję i nowoczesność. A pamiętajmy, że niektóre z tych już prawie zapomnianych umiejętności trafiło kilka lat temu na polską listę niematerialnego dziedzictwa kulturowego. Znajdziemy na niej m.in.: unikalne cieszyńskie rusznikarstwo, krakowskie szopkarstwo, ulanowskie flisackie tradycje, hafciarstwo kaszubskie szkoły żukowskiej, żywiecko-suskie zabawkarstwo, bartnictwo i wiele innych. – A jak wiele ciekawych tradycji możemy jeszcze zaproponować Polsce i światu! – mówi pani Aniela, która przypomina, jak koniakowskie koronki zawojowały nie tylko listę UNESCO, ale też trafiły zarówno do Papieża, jak i do Królowej angielskiej!

Zapytaliśmy też przedstawicielki zgłoszonych już Kół, co powiedziałyby Paniom, które się jeszcze zastanawiają.

Najciekawiej ujęła to jedna z Pań: – Nie warto czekać! Szybsze zgłoszenie to szybsze fundusze – powiedziała, a jej koleżanka dodała: – Nie spodziewałam się, że Pełnomocnicy ds. KGW w ARiMR będą tak pomocni i tak szybko przeprowadzą nas przez cały proces – załatwiłyśmy wszystko jednego dnia!

Wszelkie informacje otrzymają Panie:

• na stronie: www.kobietygospodarnewyjatkowe.pl

• pod specjalnie uruchomionym numerem telefonu: (22) 273-79-61

• u swojego Pełnomocnika ds. KGW w lokalnym oddziale ARiMR (lista Pełnomocników na stronie: www.kobietygospodarnewyjatkowe.pl w zakładce Pełnomocnicy).

CZYTAJ DALEJ

Dyspensa od uczestnictwa we Mszy św. odwołana

2020-05-29 13:40

Agnieszka Bugała

6 czerwca kończy się dyspensa od uczestnictwa we Mszy św. w niedzielę i święta nakazane – abp Józef Kupny wydał stosowny dokument.

Udzielona 27 marca dyspensa od 6 czerwca zostaje odwołana, oznacza to, że nieobecność na Mszy św. w niedzielę i święta nakazane – jeśli nie stoi na przeszkodzie choroba, lub opieka nad chorym, co w czasie trwającej pandemii szczególnie przypomina wrocławski metropolita – jest popełnieniem grzechu ciężkiego.

„W związku ze zniesieniem przez władze państwowe ograniczeń co do liczby mogących uczestniczyć w liturgii w kościołach i kaplicach, jako Arcybiskup Metropolita Wrocławski, postanawiam z dniem 6 czerwca 2020 r. o zakończeniu obowiązywania Dyspensy od obowiązku uczestniczenia we Mszy świętej i święta nakazane” – czytamy w oświadczeniu.

Abp zachęca wiernych do ożywienia życia sakramentalnego z zachowaniem wszystkich norm bezpieczeństwa wymaganych w czasie trwającej pandemii.

Agnieszka Bugała - za www.archidiecezja.wroc.pl

CZYTAJ DALEJ

Sprawa Profesor Ewy Budzyńskiej nie dotyczy studentów, to spór o wolność akademicką

2020-05-30 12:02

Prokuratura i Policja w Katowicach prowadzą dochodzenie w sprawie nieprawidłowości postępowania dyscyplinarnego wszczętego przeciwko prof. Ewie Budzyńskiej. Wszczęte z urzędu przez organy ścigania postępowanie nie jest wymierzone przeciwko studentom, a jego celem jest ustalenie czy nie doszło do popełnienia przestępstwa z art. 235 kodeksu karnego, czyli „tworzenia fałszywych dowodów lub innych podstępnych zabiegów powodujących prowadzenie przeciwko określonej osobie ściganie o przewinienie dyscyplinarne”. Prawnicy Ordo Iuris informowali wcześniej o ujawnionych w toku postępowania dyscyplinarnego rażących nieprawidłowościach w działaniach Rzecznika Dyscyplinarnego Uniwersytetu Śląskiego, w tym o udostępnianiu świadkom protokołów zeznań innego przesłuchiwanego.

Prawnicy Ordo Iuris reprezentują prof. Ewę Budzyńską, jako osobę pokrzywdzoną zarówno w prowadzonym przeciwko niej postępowaniu dyscyplinarnym, jak i w toku czynności policyjnych, jako osobę pokrzywdzoną przestępstwem z art. 235 kodeksu karnego. Udział prawników pani profesor w przesłuchaniach świadków wynika wprost z przepisów kodeksu postępowania karnego i jest standardowym działaniem profesjonalnych pełnomocników. Zaniechanie udziału w tych czynnościach byłoby nie tylko naruszeniem zasad starannej reprezentacji pokrzywdzonej wykładowczyni, ale także stanowiłoby wykroczenie przeciwko zasadom etyki adwokackiej.

„Toczące się postępowanie ma na celu ustalenie, czy do wszczęcia postępowania dyscyplinarnego wobec Pani Profesor nie doszło na skutek tworzenia fałszywych dowodów lub innych podstępnych zabiegów, między innymi po stronie Rzecznika Dyscyplinarnego Uniwersytetu Śląskiego. Postępowanie w najmniejszym stopniu nie zagraża studentom” – podkreśla mec. Magdalena Majkowska z Ordo Iuris.

Wedle oceny przedstawionej przez Instytut Ordo Iuris, postępowanie dyscyplinarne toczące się wobec prof. Ewy Budzyńskiej na Uniwersytecie Śląskim zagraża konstytucyjnej zasadzie wolności akademickiej. Prof. Ewa Budzyńska prowadziła zajęcia pt. „Międzypokoleniowe więzi w rodzinach światowych”. Celem wykładów było zapoznanie studentów z rodziną jako elementem struktury społecznej oraz przedstawienie, jakie formy przyjmowała ona na przestrzeni dziejów w zależności od kształtującej ją kultury lub religii. Uczestnicy zajęć poznawali odmienności kulturowe rodzin wyznawców chrześcijaństwa, islamu, judaizmu czy hinduizmu. Po zajęciach dotyczących rodziny w świetle nauki chrześcijańskiej, grupa studentów złożyła do władz uczelni skargę na prof. Ewę Budzyńską. Zarzucali jej rzekome narzucanie słuchaczom „ideologii anti-choice, poglądów homofobicznych, antysemityzmu, dyskryminacji wyznaniowej, informacji niezgodnych ze współczesną wiedzą naukową oraz promowanie poglądów radykalno-katolickich".

Po przeprowadzeniu postępowania wyjaśniającego Rzecznik Dyscyplinarny za niezasadny uznał zarzut antysemityzmu, a także odrzucił zarzut przekazywania podczas wykładu „informacji niezgodnych z aktualnym stanem wiedzy”. Pomimo tego, zażądał od Komisji Dyscyplinarnej Nauczycieli Akademickich Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach ukarania prof. Ewy Budzyńskiej dyscyplinarną naganą. W geście protestu, wobec całkowitego braku wsparcia ze strony władz uczelni, pani profesor po latach działalności zawodowej zrezygnowała z pracy akademickiej.

W toku postępowania wyjaśniającego przed skierowaniem wniosku o ukaranie Rzecznik Dyscyplinarny Uniwersytetu Śląskiego prof. Wojciech Popiołek dopuścił się szeregu rażących uchybień proceduralnych
.

Dochodziło do udostępniania protokołu zeznań poprzedniego świadka kolejnemu świadkowi w toku przesłuchania, by następnie ze zbieżnych zeznań świadków, wyprowadzić wniosek o ich prawdziwości. Przekroczono też 6-miesięczny termin, w ciągu którego Rzecznik Dyscyplinarny powinien zakończyć postępowanie. Pomimo takiej zwłoki postępowanie dowodowe było bardzo ograniczone. W toku postępowania wyjaśniającego nie doszło do formalnego przedstawienia przez Rzecznika zarzutów prof. Ewie Budzyńskiej, nie zostało też precyzyjnie sformułowane przewinienie dyscyplinarne - szczególnie wobec uznania za bezzasadny zarzutu nienaukowości wykładu.

Sprawa prof. Ewy Budzyńskiej wywołała ogólnopolską debatę na temat akademickiej cenzury wykładowców opowiadających się po stronie naturalnego ładu społecznego i takich wartości jak ochrona życia przed narodzeniem, konstytucyjna tożsamość małżeństwa jako związku kobiety i mężczyzny, ochrona praw rodziców do wychowania ich dzieci czy wolność słowa i wolność prowadzenia badań oraz publikowania ich wyników.

W związku ze sprawą prof. Ewy Budzyńskiej, Instytut Ordo Iuris opublikował projekt ustawy o ochronie wolności akademickiej. Niedługo potem podobne rozwiązania zaprezentowało Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego.

W raporcie opublikowanym przez Instytut Ordo Iuris przedstawiono ponad dwadzieścia rażących przykładów cenzury akademickiej wymierzonej w przedstawicieli świata nauki na przestrzeni ostatnich lat. Wśród przykładów podano odwołanie konferencji „Wyzwania i zagrożenia bioetyczne XXI wieku” na UMK w Toruniu, odwołanie konferencji „Prawa poczętego pacjenta: aspekty medyczne oraz prawne” na Warszawskim Uniwersytecie Medycznym, odwołanie przez Uniwersytet Warszawski spotkań z mec. Rebeccą Kiessling, która na temat ochrony życia dyskutowała ze studentami na najważniejszych uczelniach USA. Innymi przykładami było odwołanie po interwencji lewicowych dziennikarzy zatrudnienia na Warszawskim Uniwersytecie Medycznym dr. Tomasza Terlikowskiego czy postępowania dyscyplinarne wobec prof. Aleksandra Nalaskowskiego i prof. Jacka Bartyzela.

„Wszystkie te ataki na wolność akademicką łączy brak proporcjonalnej surowości wobec przedstawicieli radykalnej lewicy, wystarczy przypomnieć udostępnianie sal akademickich na przygotowania do czarnych protestów czy odmowę wstępną prowadzenia postępowania dyscyplinarnego przeciwko prof. Kochanowskiemu, który publicznie i skrajnie niecenzuralnie nazwał młodego chłopca pokojowo protestującego przeciwko paradzie równości” – przypomina mec. dr Bartosz Lewandowski, Dyrektor Centrum Interwencji Procesowej Ordo Iuris.

Wyrazem ogromnego wsparcia społecznego jest choćby podpisanie petycji w obronie wykładowcy przez ponad 38 000 osób. Związek Zawodowy „Solidarność” Uniwersytetu Śląskiego wystosował do władz uczelni pismo w obronie pani Profesor. List w obronie prof. Ewy Budzyńskiej sformułowali również członkowie Rady Naukowej Instytutu Ordo Iuris.

„Treści wykładów nie mogą być wyłącznie dostosowane do przekonań słuchaczy. Wszelkie podejmowane ostatnio działania, które de facto mają na celu doprowadzenie do zaniechania wyjaśnienia wszystkich wątpliwości pojawiających się w niniejszym postępowaniu, stanowią wyraz bezprawnej cenzury konstytucyjnie gwarantowanej wolności akademickiej z oczywistą szkodą dla kształtowania umiejętności krytycznego myślenia” – komentowała jeszcze w styczniu sprawę mec. Magdalena Majkowska.

Pierwsze czynności Komisji Dyscyplinarnej nie doprowadziły do oczekiwanego umorzenia postępowania lub szybkiego uniewinnienia Pani Profesor. Przebieg posiedzenia spotkał się z krytyką prawników Ordo Iuris.

„Sprawa prof. Ewy Budzyńskiej nie jest konfliktem między grupą studentów a wykładowcą i prawnikami z Instytutu Ordo Iuris. Istotą sprawy jest spór o wolność akademicką i prawo do prowadzenia badań i wygłaszania uzasadnionych poglądów naukowych w środowisku akademickim. W istocie to spór pomiędzy prof. Ewą Budzyńską a Uniwersytetem Śląskim w Katowicach, na którym doszło do rażącego naruszenia konstytucyjnej zasady wolności akademickiej, kluczowej dla realizacji głównego celu uniwersytetu, jakim jest ochrona wolności prowadzenia badań naukowych i poszukiwanie prawdy. Studentom to postępowanie niczym nie grozi, a ich emocje związane z czynnościami Policji wykorzystywane są cynicznie dla ponownego uderzenia w Panią Profesor i przysłonięcia istoty tej sprawy” – komentuje mec. Jerzy Kwaśniewski, Prezes Ordo Iuris.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję