Reklama

Niedziela Sandomierska

Życie ludzkie jest święte i nienaruszalne

W bieżącym roku Dzień Świętości Życia, przypadający w uroczystość Zwiastowania Pańskiego, czyli 25 marca, będzie obchodzony w naturalnym rytmie chronologicznym

Czas Wielkiego Postu i Wielkanocy są w liturgii tzw. okresem mocnym. W związku z tym nic nie może odwracać uwagi od celebrowania w liturgii tych tajemnic zbawienia w rytmie czasowym związanym z pierwszą wiosenną pełnią Księżyca, rządzącą wyznaczaniem świętowania Paschy. Zdarza się czasem, że uroczystość Zwiastowania Pańskiego w swej zewnętrznej celebracji przenoszona jest z niedzieli na dni w ciągu tygodnia lub zupełnie poza okres Wielkiego Tygodnia w Wielkim Poście albo oktawy Zmartwychwstania Pańskiego w okresie paschalnym. Z konieczności zatem zewnętrzna uroczystość Zwiastowania Pańskiego, wyznaczona na dziewięć miesięcy przed Bożym Narodzeniem, ustępuje miejsca na czas wcześniejszy lub późniejszy.

Ta zależność w katolicyzmie i kulturze chrześcijańskiej wypływa z faktu, że przed dwoma tysiącami lat Bóg stał się człowiekiem. To wydarzenie, bo i osobę Chrystusa nazywa się niekiedy WYDARZENIEM, odsłania przed ludźmi nieogarnione horyzonty wielkości człowieka. Każdego człowieka! Rytm świętowania tajemnic Pańskich daje człowiekowi możliwość odkrywania także własnej wielkości i miejsca, jakie Bóg przyznał człowiekowi w swoich planach i dziejach zbawienia.

Czas świętowania

Świętowanie w Kościele tajemnicy Wcielenia Pańskiego już w starożytności skierowało uwagę wierzących na poprzedzający narodziny człowieka fakt jego poczęcia. Tak zatem wyznaczono celebrowanie poczęcia Pana Jezusa w ludzkim ciele, wiążąc ten fakt z opisaną w Ewangelii sceną zwiastowania i umieszczając go w kalendarzu liturgicznym dziewięć miesięcy przed datą uroczystości Narodzenia Pańskiego.

Reklama

Zadziwiająco zgodny styl myślenia z przekonaniami chrześcijan opartymi na Bożym objawieniu obserwujemy u starożytnych Chińczyków i Japończyków, którzy posługiwali się ludzkim przeświadczeniem i obserwacją. Oni właśnie doliczali noworodkowi jeden rok życia do daty urodzenia, co świadczy o traktowaniu życia po narodzinach jako kontynuacji życia płodowego. Ten sposób patrzenia na życie nakazywał kobietę oczekującą potomstwa traktować w sposób wyjątkowy, a samo życie człowieka otaczać największą troską i chronić prawem. Pierwotne prawo sądownicze w biblijnym Izraelu w ocenie wartości życia będzie bardzo jednoznaczne i symetryczne: „Życie za życie, oko za oko, ząb za ząb, ręka za rękę, noga za nogę” (Pwt 19,21b). Rozumiemy, że jest to początek Bożego objawienia, które ma charakter rozwojowy, a pełnię osiąga w osobie Jezusa Chrystusa i Jego nauce o miłosierdziu oraz zachęcie, by miłować bliźniego, jak On nas umiłował (por. J 15,12).

Potęga wiedzy

Wiedza nagromadzona przez człowieka przez wieki, potwierdzona i rozwinięta współczesnymi metodami badawczymi służy ludzkiemu życiu. Chroni je lub ratuje w sytuacji zagrożenia, np. przed niewidzialnym dla ludzkiego oka światem bakterii, wirusów, albo w sytuacjach pojawiających się chorób jeszcze przed narodzeniem człowieka. Leczenie ludzkiego płodu jest dzisiaj jedną z dziedzin medycyny będących chlubną kartą wielkich osiągnięć.

Równocześnie w wielu sytuacjach owa wiedza została wprzęgnięta w działania przeciw człowiekowi. Bolesne fakty z okresu II wojny światowej – eugenika, które przyniosły wielkie zło, choć potępione, dzisiaj wracają z niemniejszą siłą. W dobie cyberosiągnięć są one łatwo obserwowalne i mierzalne. Ukazują wiele zachowań współczesnego człowieka pozbawionych prawdziwej miłości, bo zasadzonych na wyrafinowanym egoizmie. Mają tak wielki zasięg i siłę niszczenia, że św. Jan Paweł II nazwał je „cywilizacją śmierci”.

Reklama

Użyty tu termin nie jest, niestety, jedynie literacką figurą, ale rzeczywistością, którą poszczególne frakcje rządzące naszym krajem umocowują prawnie. Mimo przecież wielkiej godności życia i gwarantowanego Konstytucją prawa do niego, także w naszej Ojczyźnie można je zniszczyć w majestacie prawa bez żadnych konsekwencji. Tak zbanalizowała się, w niektórych wymiarach, kwestia życia nienarodzonych i tzw. aktu aborcji, że żadną miarą w społecznych dyskusjach nie chciano brać pod uwagę możliwości penalizacji, czyli karania w przypadku aborcji. Z drugiej jednak strony wzrastająca świadomość w społeczeństwie nt. zła aborcji „karmi” i wzmacnia ludzkiego ducha tak, że powstało szereg inicjatyw stających na straży świętości i nienaruszalności życia.

Od słów do czynów

Pierwotna uroczystość Zwiastowania Pańskiego została w Polsce „obudowana” różnymi formami wskazującymi na szacunek do życia i troskę o nie. Najpierw ze strony polskiego Kościoła ogłoszono Dzień Świętości Życia. Jego ustanowienie jest odpowiedzią na wezwanie św. Jana Pawła II zawarte w encyklice „Evangelium vitae”: „Trzeba, aby dzień ten był przygotowany i obchodzony przy czynnym udziale wszystkich członków Kościoła lokalnego. Jego podstawowym celem jest budzenie w sumieniach, w rodzinach, w Kościele i w społeczeństwie świeckim wrażliwości na sens i wartość ludzkiego życia w każdym momencie i każdej kondycji. Należy zwłaszcza ukazywać, jak wielkim złem jest przerywanie ciąży i eutanazja, nie należy jednak pomijać innych momentów i aspektów życia, które trzeba każdorazowo starannie rozważyć w kontekście zmieniającej się sytuacji historycznej”.

Zgodnie z kontynuacją chrześcijańskiej myśli wyrażonej w adhortacji apostolskiej „Amoris laetitia” papieża Franciszka, celem Dnia Świętości Życia jest budzenie wrażliwości na sens i wartość ludzkiego życia na każdym jego etapie. Zachęca on, aby rodziny z radością przyjmowały dar życia. „Dzieci, młodzież, małżonkowie i dziadkowie mają w rodzinie swoje niepowtarzalne zadania i role do spełnienia”. W tę troskę Kościoła o życie włączył się także nasz Sejm. Uchwałą z dnia 27 sierpnia 2004 r. powołał Narodowy Dzień Życia – przyjmując datę jego obchodów na dzień 24 marca w korespondencji do uroczystość Zwiastowania Pańskiego i przeżywanego przez Kościół Dnia Świętości Życia. Narodowy Dzień Życia jest „okazją do narodowej refleksji nad odpowiedzialnością władz państwowych, społeczeństwa i opinii publicznej za ochronę i budowanie szacunku dla życia ludzkiego, szczególnie ludzi najmniejszych, najsłabszych i zdanych na pomoc innych”.

Inicjatywy

Walka cywilizacji śmierci z cywilizacją życia zaowocowała znakami troski o życie na każdym jego etapie. W Polsce, gdzie zagrożenie eutanazją nie zaznaczyło się prawnymi ułatwieniami, znalazła ona wyraz szczególnie w wymiarze obrony nienarodzonych. W Dniu Świętości Życia wiele osób składa przyrzeczenie Duchowej Adopcji Dziecka Poczętego. Jest to zobowiązanie się do modlitwy w intencji dziecka zagrożonego zabiciem w łonie matki, trwające tyle, ile ludzka ciąża – 9 miesięcy. Polega ona na codziennym odmawianiu jednej tajemnicy różańcowej oraz specjalnej modlitwy w intencji dziecka i jego rodziców. Wszyscy, którzy pragną podjąć dar duchowej adopcji, mogą to uczynić w uroczystość Zwiastowania Pańskiego w kościele podczas Mszy św., ale również prywatnie. Duchową adopcję może podjąć każdy człowiek. Cieszy fakt, że w ogromnej większości parafii naszej diecezji wierni otrzymają taką propozycję od duszpasterzy. Fakt, że wiele parafii sandomierskiej diecezji to wspólnoty nieliczne nie powinien blokować rozwoju tej inicjatywy. Modlitwa przecież zawsze powinna stanowić fundament chrześcijańskiego działania.

Przykład

Bogusław Lechociński z Niska, będący wraz z małżonką Marią członkami Domowego Kościoła, rodzinnej gałęzi Ruchu Światło-Życie, mówi: – Sprawa obrony życia jest dla nas zasadniczą troską. Służymy życiu przez wychowanie gromadki dzieci, którym je z żoną przekazaliśmy. Ale ilekroć potrzebna jest nasza praca w parafii, czy diecezji, także się angażujemy. Po podstawowej formacji w ruchu zdecydowaliśmy się udzielać w diecezjalnej Diakoni Życia. W projekcie społecznym „Stop aborcji” w 2017 r. zbieraliśmy podpisy i ciągle trwamy na modlitwie w tej kwestii. Tak ze względu na przynależność do Domowego Kościoła jak i Bractwa św. Józefa ta intencja ciągle mi towarzyszy.

Znaną ogólnopolską inicjatywą są marsze w obronie życia. Ogólnie praktyka obrony życia podejmowana w tej formie ze względów pragmatycznych pojawia się w naszej diecezji w maju lub czerwcu. Wielkie zaangażowanie w tej kwestii przejawiają Rycerze Kolumba. Delegat rejonu, Rafał Szczypta z Tarnobrzega, mówi: – Jest naszym zadaniem wynikającym z formacji, by bronić życia i służyć mu. Opracowaliśmy własną formę materiałów Adopcji Dziecka Poczętego – tak co do grafiki jak i argumentacji. Jesteśmy w posiadaniu wystawy pt. „Jaś w drodze”, którą możemy udostępnić, by była prezentowana w środowisku naszych parafii. Inspiracją do zaangażowania w obronę życia jest dla nas pomnik przy kościele Matki Bożej Nieustającej Pomocy w Tarnobrzegu, poświęcony dzieciom, którym nie pozwolono żyć. Są już nakreślone plany co do marszu w obronie życia, na który zapraszamy w czerwcu do Sandomierza.

Okno na świat

Jest jeszcze jeden wątek w kwestii szacunku do życia, który warto tutaj przywołać. To Okno Życia. Najstarsze okno, a właściwie koło życia, które możemy dzisiaj wskazać, powstało w 1198 r. przy Szpitalu Ducha Świętego w Rzymie. Jego celem w tamtych czasach, podobnie jak i dzisiaj, było ratowanie życia niewinnego dziecka, którym matka nie była w stanie się zaopiekować.

W diecezji sandomierskiej funkcjonuje dwa Okna Życia. Jedno z nich znajduje się w Sandomierzu na ul. Opatowskiej, nieopodal Bramy Opatowskiej. – Często można zaobserwować, jak przy oknie zatrzymują się różni przechodnie. Zachowują się tak również przewodnicy z grupami młodych i starszych turystów. Takie umiejscowienie Okna Życia jest łatwo dostępne w razie potrzeby. Pełni też rolę wychowawczą. Tysiące ludzi odwiedzających Sandomierz zapoznaje się z jego ideą. Poza tym w 2009 r. spełniło ono także swoją celową rolę. Pozostawiona wówczas w nim dziewczynka została otoczona opieką – mówi s. Anna, szarytka. – Czasami słyszymy dzwonek, który uruchamia się po otwarciu okna, o różnych porach dnia i nocy. Bywa, że to któryś z przewodników tak intensywnie wcielił się w rolę, że chciał zademonstrować, jak to działa. Bywają też żarty w środku nocy – dodaje siostra. – Zawsze sprawdzamy wówczas, czy nie ma potrzeby niesienia pomocy jakiemuś dziecku, a gdy jest to fałszywy alarm, zachowujemy spokój i ofiarujemy taką zakłóconą noc w intencji nienarodzonych, a zagrożonych dzieci – puentuje siostra uśmiechem.

Inne Okno Życia znajduje się w Tarnobrzegu przy ul. Jędrusiów. – Co jakiś czas przeprowadzamy kontrole, sprawdzając sprawność alarmu w oknie – mówi proboszcz ks. Jan Biedroń. – Opieka nad tym Oknem Życia przypadła naszej wspólnocie kapłańskiej. Jest nas wielu i zawsze ktoś może podjąć troskę, uruchomić procedury, zawiadomić pogotowie ratunkowe. Do tej pory od momentu jego powstania w 2009 r. nie mieliśmy przypadku pozostawienia dziecka – uzupełnia ks. Jan.

Znany jednak tarnobrzeski przypadek, z 2005 r., pozostawienia dziecka tuż przy drzwiach szpitala, słusznie wzywa do czujności.

W Wojewódzkim Szpitalu im. Zofii z Zamoyskich Tarnowskiej w Tarnobrzegu będąca na dyżurze pielęgniarka, pragnąca zachować anonimowość, w sposób przytomny i merytoryczny udziela mi informacji o „Łóżku życia” znajdującym się w tym szpitalu. – Na pierwszym piętrze, tuż naprzeciw głównej windy, przy oddziale pediatrycznym, jest przygotowane łóżko – spokojnie informuje mnie głos pielęgniarki. – Każda pielęgniarka w razie potrzeby, otaczając opieką pozostawione dziecko, zawiadamia przełożonego oddziału i rozpoczyna się proces przyjęcia dziecka. Konieczne są oględziny, ogólne badania, stworzenie dokumentacji, a następnie poinformowanie policji i w razie potrzeby współpraca z MOPS czy MOPR – konstatuje pielęgniarka.

Dobra wola wielu ludzi, wielka moc rozumu wyrażająca się w naukowej i prawej myśli oraz otwarte serce w czynny sposób miłujące bliźnich, stworzyły cywilizację życia. Wchodzimy w nią przez etos pracy wychowawczej, budowanie wrażliwego sumienia i otwieranie się na natchnienia Ducha Świętego w modlitwie.

2019-03-20 09:26

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Celebracja Boga, rodziny i życia

Z organizatorem Dnia Ojca i Dnia Świętości Małżeństw i Rodzin w Rzeszowie Piotrem Onakiem rozmawia Mariusz Stec

MARIUSZ STEC: – Jak wyglądają przygotowania do wydarzenia?

PIOTR ONAK: – Całość zawierzyliśmy Niepokalanej, zatem o przygotowania i efekt wydarzenia jesteśmy spokojni. Każde przygotowania zaczynamy od modlitwy. Od kilku tygodni działamy już w pełni. Wszystkie atrakcje będą dla uczestników za darmo.

– Wasz piknik rodzinny to duże przedsięwzięcie, które ciężko byłoby prowadzić samemu. Czy ktoś Wam w tym pomaga?

– Matka Boża! Jej całe wydarzenie zawierzyliśmy i każdego dnia czujemy działanie Niepokalanej. Ona otwiera nam wiele drzwi i zdobywa ludzkich i duchowych aniołów, którzy spieszą z pomocą. Pomagają nam dużo ludzie dobrego serca. Tak to pięknie Pan Bóg poukładał, że nad Dniem Świętości Małżeństw i Rodzin pracują dwa sakramenty – kapłański i małżeński.

– Czym kierujecie się podczas organizacji, jakie macie cele?

– Najważniejszy cel to podziękowanie Panu Bogu za dar małżeństwa i rodziny. Chcemy radować się rodziną, chcemy być razem. Kulminacyjnym momentem 23 czerwca o godz. 14 będzie dziękczynna Eucharystia, podczas której wraz z Jezusem złożymy na ołtarzu wszystkie małżeństwa i rodziny, będziemy dziękować dobremu Bogu i prosić o dalsze błogosławieństwo. Po Mszy św. odbędziemy Marsz dla Życia i Rodziny, tysiące rodzin przemaszerują w radosnym pochodzie na teren Parku Papieskiego, gdzie odbędzie się dziękczynny piknik.

– Jakie będą atrakcje?

– Uczestnicy znajdą na miejscu blisko 40 stref aktywności, urządzeń rekreacyjnych, animacji zabaw dla rodzin, małżeństw, dzieci, młodzieży.

– Planujecie również katechezę i Eucharystię...

– Tak, będzie katecheza dla małżeństw i rodzin, Eucharystia dziękczynna za dar małżeństw i rodzin, Marsz dla Życia i Rodziny na teren Parku Papieskiego – będzie bardzo kolorowo i radośnie! W programie mamy również Dziękczynny Piknik za Dar Małżeństw i Rodzin, podczas którego będzie okazja do spotkania Pana Jezusa twarzą w Twarz – strefa Adoracji Najświętszego Sakramentu. Dodatkowo planujemy także koncert zespołu „Overcome”.

– W Twoim działaniu czuje się ogromną radość, miłość do Boga. Jakie jest Twoje przesłanie do uczestników pikniku?

– Chcę, aby podczas całego wydarzenia Miłość była kochana!

CZYTAJ DALEJ

Przypadki koronawirusa wśród grupy organizacyjnej Franciszkańskiego Spotkania Młodych

2020-08-08 14:18

[ TEMATY ]

Franciszkańskie Spotkanie Młodych

koronawirus

Pixabay.com

Do tej pory u 16 osób z grupy organizacyjnej Franciszkańskiego Spotkania Młodych potwierdzono obecność koronawirusa. Tegoroczny FSM zakończył się 1 sierpnia. Miał formę online, stąd organizatorzy nie mieli kontaktu z uczestnikami.

– Tegoroczne Spotkanie było wydarzeniem zamkniętym. Mimo przestrzegania regulaminów zgodnych z reżimem sanitarnym, mamy 16 potwierdzonych przypadków koronawirusa – poinformowała KAI Marta Górka, rzecznik Franciszkańskich Spotkań Młodych. – W niedzielę 2 sierpnia jeden z członków kadry poczuł się gorzej. W poniedziałek został skierowany na test na obecność koronawirusa. We wtorek otrzymał wynik pozytywny. Wówczas natychmiast zgłosiliśmy sprawę do sanepidu wraz z listą osób z grupy organizacyjnej, które mogły mieć kontakt z osobą zarażoną i od tego momentu osoby te przebywają w izolacji, by nie narażać osób trzecich. Dotyczy to 91 osób – dodała.

33. Franciszkańskie Spotkanie Młodych trwało od 29 lipca do 1 sierpnia. Ze względu na pandemię i wynikające z niej obostrzenia, organizatorzy postanowili nie zapraszać uczestników do Kalwarii Pacławskiej. Wydarzenie przyjęło formę transmisji na żywo nadawanych z Kalwarii Pacławskiej. Do uczestnictwa zapisało się ponad tysiąc osób z Polski i z zagranicy.

Każdego dnia uczestnicy mieli okazję do udziału w spotkaniach w grupach, mszach, nabożeństwach oraz spotkaniach z gośćmi. W tym roku byli to: Wojciech Modest Amaro – kucharz i zdobywca gwiazdki Michelin, Marcin i Monika Gomułkowie – znani z własnego kanału w internecie „początek wieczności”, w którym opowiadają o relacjach w rodzinie i o Bogu, a także bp Edward Kawa ze Lwowa.

Do Kalwarii Pacławskiej koło Przemyśla, gdzie co roku organizowane jest spotkanie, przyjechała tylko ekipa organizacyjna.

Organizatorem FSM-u jest krakowska prowincja franciszkanów im. św. Antoniego z Padwy i bł. Jakuba Strzemię.

CZYTAJ DALEJ

9 sierpnia – 29. rocznica śmierci bł. Zbigniewa Strzałkowskiego i bł. Michała Tomaszka – pierwszych polskich misjonarzy-męczenników

2020-08-09 11:28

[ TEMATY ]

rocznica śmierci

facebook.com/meczennicy.pariacoto

9 sierpnia 2020 roku mija 29 lat od śmierci błogosławionych franciszkanów: Michała Tomaszka i Zbigniewa Strzałkowskiego pierwszych polskich misjonarzy-męczenników, którzy zostali zamordowani w peruwiańskim Pariacoto przez terrorystów z ugrupowania „Świetlisty Szlak”.

Ojcowie Michał Tomaszek i Zbigniew Strzałkowski pracowali w Pariacoto w Peru od 1989 roku. Zostali zamordowani nocą przez terrorystów z ugrupowania „Świetlisty Szlak”. – Ich śmierć nie pozostała jednak bezowocna. Boża logika jest inna - często tam, gdzie nam wydaje się, że coś się kończy po ludzku patrząc – to po Bożemu dopiero się zaczyna. Ich śmierć od początku przynosi owoce dobra – podkreśla Biuro Promocji Męczenników z Pariacoto.

W opublikowanym na kanale YouTube 18 odcinku „Głosu z Biura Promocji Męczenników z Pariacoto” franciszkanin pracujący w Peru o. Dariusz Mazurek dzieli się historią swojego powołania zakonnego i misyjnego, które zawdzięcza właśnie świadectwu życia bł. Michała i Zbigniewa. – Dla mnie Pariacoto jest jak Ziemia Święta, bo tam wyrosło moje powołanie. Z tej śmierci, z tej przelanej krwi Zbyszka i Michała zrodziło się ziarenko mego powołania – misyjnego, franciszkańskiego i kapłańskiego. (…) Jestem ziarnem, które pojawiło się jako jeden z owoców ich męczeńskiej śmierci – mówi o. Mazurek.

Z kolei o. Jacek Lisowski wskazuje, że w 1993 r., gdy jeszcze jako świecki był w Limie i gościł u franciszkanów, to uderzyło go przeżywanie śmierci błogosławionych w głębokiej ciszy, w pokornym odnajdowaniu sensu tej śmierci. Zastanawiało go, jak głęboka była wiara męczenników, że oddali za nią życie.

Alex Cordero, autor książki „Pasja Michała i Zbigniewa”, który osobiście znał polskich franciszkanów podkreśla ich głęboką duchowość i oddanie miejscowej ludności. – Oni dzisiaj żyją w naszych sercach, zapisani są w pamięci Pariacoto i Peru, ponieważ są błogosławionymi męczennikami naszego Kościoła katolickiego – mówi Alex Cordero.

– 9 sierpnia zachęcamy wszystkich Czcicieli i Przyjaciół błogosławionych Męczenników z Pariacoto do modlitwy w intencji misjonarzy, którzy nadal są mordowani w różnych miejscach globu, a także w intencji tych, którzy tracą nadzieję – apeluje br. Jan Hruszowiec OFMConv – promotor kultu Męczenników z Pariacoto. Bł. Zbigniew w jednym z listów pisał: (…) Cierpliwość przynosi efekty, chociaż czasem wydaje się, że już nie ma na co czekać. (List do Cioci, Pariacoto,16. 11.1989). – Bądźmy cierpliwi, ufajmy i prośmy Boga przez wstawiennictwo Męczenników z Pariacoto jako patronów w obronie przed terroryzmem o „pokój i dobro” dla całego świata – dodaje br. Hruszowiec.

Od beatyfikacji błogosławionych męczenników z Pariacoto mija w tym roku 5 lat. To bardzo intensywny czas dla Biura Promocji Męczenników z Pariacoto, które organizuje m.in.wyjazdy z relikwiami I stopnia do parafii w Polsce i na świecie owocujące spotkaniami, rekolekcjami i łaskami, które wierni otrzymują za pośrednictwem błogosławionych. Po wyniesieniu męczenników na ołtarze ich relikwie I stopnia trafiły do blisko 400 świątyń na całym świecie, a do kultu prywatnego przekazano ponad 400 tys. obrazków z relikwiami II stopnia i ponad 70 tys. różańców z relikwiami II stopnia. Biuro Promocji Męczenników z Pariacoto przeprowadziło ponad 300 akcji wyjazdowych, tzw. misyjnych dni męczenników (w tym w Anglii, Włoszech, USA, Belgii, Francji, Szwecji, na Węgrzech, Słowacji, Holandii, Niemczech, Rosji, Rwandzie).

Błogosławieni Zbigniew (l. 33) i Michał (l. 31) śmierć męczeńską za wiarę ponieśli w Pariacoto w Peru 9 sierpnia 1991 r. 6 grudnia 2015 r. decyzją papieża Franciszka zostali wyniesieni na ołtarze. Na dzień liturgicznego ich wspomnienia wybrano 7 czerwca, dzień, w którym obydwaj przyjęli święcenia – Zbigniew prezbiteratu, a Michał diakonatu.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję