Reklama

W wolnej chwili

Chrzan

Niedziela Ogólnopolska 11/2019, str. 50-51

[ TEMATY ]

jedzenie

©angorius - stock.adobe.com llhedgehogll/fotolia.com

Lubimy ketchupy, musztardy, majonezy, sosy – hamburgerowe, salsa, 1000 wysp, a nawet meksykańskie. Jeśli przyjrzymy się dokładniej składom tych produktów, na pierwszym miejscu mamy cukier, następnie bazowy składnik typu pomidory czy gorczyca, kolejno ocet, a obok nich występują konserwanty, polepszacze, barwniki i inne trucizny. Jeśli chcesz jeść tego typu produkty, wybieraj te, których skład jest naturalny. Dzięki temu unikniesz zgagi, wzdęć, zaparć, zmian skórnych czy ataków duszności.

W tym numerze chciałabym przedstawić warzywo, z którego w 15 minut można zrobić sos do mięs, jajek, sałatek, a przy tym skorzystać z jego szerokich właściwości prozdrowotnych. Mowa o chrzanie.

Reklama

Profilaktycznie jedzony przez cały rok wzmacnia odporność, a to dzięki witaminie C. Cytrusy mogą się schować przy chrzanie, ponieważ ilość witaminy C w nich zawarta jest nieporównywalnie niższa niż w tym korzeniu. Chrzan działa wykrztuśnie oraz zwalcza uciążliwy katar. Pomaga w trawieniu ciężkostrawnych i tłustych potraw. Dzięki temu, że jego smak jest gorzki i ostry, pobudza wydzielanie soków trawiennych. Ma bardzo silne właściwości przeciwbólowe. Wykorzystywany jest przy nerwobólach, bólach kostnych i stawowych – w takiej sytuacji dobrym sposobem są okłady ze świeżo startego korzenia lub z liści chrzanu. Chrzan ma również działanie antywirusowe, bakterio- i grzybobójcze. Jako naturalny domowy antybiotyk zalecany jest w infekcjach dróg moczowych, podczas grypy czy w zapaleniu nerek. Jest również bogaty w witaminy z grupy B, witaminy A, E, K oraz magnez, wapń, fosfor, jod i potas. Dzięki tym składnikom jest odżywczy i wpływa na stan włosów, skóry i paznokci. Na chrzan powinny uważać osoby z wrzodami żołądka, ponieważ może on drażnić ścianę przewodu pokarmowego. Poniżej przedstawiam, jak w kilku prostych krokach można uzyskać domowy dodatek do wielu potraw oraz lekarstwo na rozmaite schorzenia.

Kup chrzan z dobrego źródła. Umyj, obierz i zetrzyj na tarce na najdrobniejszych oczkach. Dodaj do chrzanu szczyptę soli, zalej wrzątkiem. Ostry smak chrzanu można złagodzić, łącząc go z ugotowanym na twardo żółtkiem lub z gotowanymi startymi burakami. Te połączenia najczęściej kojarzą nam się z okresem wielkanocnym. Ale czy to jedyny czas na chrzan? Warto wprowadzić zdrowy sos na stół nie tylko od święta.

Karolina Szostkiewicz
Dietetyk kliniczny. Zajmuje się leczeniem żywieniowym chorób zależnych od diety. Propaguje zasadę: „Poznaj zdrowie z jedzenia – odżywiaj się świadomie”. Organizatorka warsztatów promujących zdrowy styl życia – dla dzieci oraz dorosłych. Na co dzień poszukuje prostych i praktycznych rozwiązań na zdrowe smaki do zastosowania w każdej kuchni.
Tel. 602-651-776

2019-03-13 10:56

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Pakistan: pomoc żywnościowa w zamian za nawrócenie

2020-05-07 19:22

[ TEMATY ]

jedzenie

Pakistan

koronawirus

wolność religii

ANSA/Vatican News

W Pakistanie pojawiły się ostatnio skandaliczne i alarmujące przypadki łamania wolności religijnej. Niektóre osoby wykorzystują kryzys spowodowany pandemią koronawirusa i rozpacz wielu biednych ludzi do nawracania ich na islam poprzez szantażowanie możliwością udzielenia pomocy. W zamian za przyjęcie islamu można otrzymać coś do jedzenia.

Tę haniebną formę przemocy i prozelityzmu ostro potępił w wywiadzie dla agencji Fides, prof. Anjum James Paul, pakistański katolik, przewodniczący Stowarzyszenia Wychowawców Mniejszości Religijnych.

Nauczyciel, pracujący w państwowej szkole w Lahaurze stwierdził, że w tym szczególnym momencie wspólnego cierpienia obowiązkiem wszystkich jest okazywanie miłości, szacunek oraz służba ludzkości bez żadnej dyskryminacji oraz innych motywów. Warto przypomnieć, że wiele krajów niemuzułmańskich pomaga Pakistanowi w czasie kryzysu.

Ponadto pakistańska prawniczka Sulema Jahangir, w niedawnym artykule opublikowanym na łamach dziennika Dawn, odnosi się do znanej praktyki “siłowych nawróceń” młodych hinduistek i chrześcijanek na islam poprzez przymusowe małżeństwa z muzułmanami. Adwokat stwierdza, że “bezbronność młodych kobiet należących do mniejszości religijnych dodatkowo zwiększa się w wyniku pandemii koronanwirusa.

Niedawno miały miejsce przypadki odmowy dostępu do żywności i pomocy w nagłych przypadkach, ze szkodą dla wspólnot hinduistycznych i chrześcijańskich.
Covid-19 może stanowić pretekst do podejmowania prób nawracania młodych kobiet jako sposobu na uratowanie ich życia oraz ich rodzin podczas kryzysu. Po takim nawróceniu kobieta nie może się wycofać, ponieważ apostazja karana jest śmiercią”.

CZYTAJ DALEJ

Kanapka? To tylko pretekst do rozmowy

2020-05-28 16:45

Anna Bandura

Filip, Mateusz i Ania oraz pozostali członkowie wspólnoty Hanna w każdą środę wychodzą do osób bezdomnych. Z kanapką, dobrym słowem, wsparciem

W środy spotykają się w piwnicach przy krakowskim kościele św. Mikołaja. Modlą się i przygotowują pożywne kanapki. Potem ruszają na Planty, by wesprzeć osoby w kryzysie bezdomności.

– Kanapka jest tylko pretekstem. Pretekstem do rozmowy – mówi Ania Dziduszko ze wspólnoty Hanna, której członkowie od 2016 r. w każdą środę o godz. 18.30 spotykają się z osobami bezdomnymi przy skwerze Andrzeja Wajdy w Krakowie. Członkowie grupy oferują nie tylko smaczny posiłek, ale przede wszystkim wsparcie emocjonalne i duchowe. Przywracają osobom potrzebującym radość życia i dodają siły do niesienia codziennego krzyża.

Pomimo przeciwności

– Od momentu, w którym po raz pierwszy wyszliśmy na Planty, nie opuściliśmy żadnej środy. Gdy nadeszła epidemia, musieliśmy zastanowić się co robić dalej – dodaje Ania. W czasie pandemii grupa nie zaprzestała swojej działalności, tylko zmieniła formułę spotkań. – W związku z zagrożeniem epidemiologicznym i zakazem zgromadzeń, przygotowywaliśmy kanapki w naszych domach, a później jedna osoba zawoziła je do miejsc, w których przebywają osoby bezdomne: do Ogrzewalni dla bezdomnych mężczyzn przy ul. Wielickiej i Noclegowni i Schroniska dla bezdomnych mężczyzn przy ul. Makuszyńskiego.

Dzieło wspierały też inne krakowskie wspólnoty i organizacje: m.in. harcerki z Małopolskiej Chorągwi Harcerek ZHR, Fundacja IB czy Ogród Maryi.

– Robiliśmy też patrole, podczas epidemii częściej niż zwykle – opowiada Ania. Patrole, czyli obchody po miejscach, w których przebywają osoby potrzebujące (centrum miasta, okolice dworca). – To wyciągnięcie ręki do tych ludzi, którzy nie mogą lub nie chcą docierać na „środowe kółko”. Dlatego my przychodzimy do nich. Z kanapką, dobrym słowem, czułością, szacunkiem – dodaje.

Chcą wrócić

Ania nie ukrywa, że cała wspólnota oczekuje wznowienia działalności. – Bardzo czekamy na rozluźnienie obostrzeń – po pierwsze dlatego, że wyjścia do potrzebujących są jądrem naszej wspólnoty. Po drugie, bo chcemy po prostu powrócić do normalności, spotkać się i przede wszystkim modlić się na żywo, a nie przez aplikację – tłumaczy.

Jak podkreśla, członkowie grupy modlą się za osoby pozostające w kryzysie bezdomności, a także za zmarłych bezdomnych. – Modlimy się za nich, za siebie nawzajem, zamawiamy też Msze św. w kościele św. Mikołaja w Krakowie w intencji tych, którzy nie są już z nami – mówi Ania.

Heroiczna patronka

Wspólnocie patronuje Hanna Chrzanowska, znana z rozległej działalności dobroczynnej, która w kwietniu br. została ogłoszona błogosławioną. – Hanna jest nam bliska, ponieważ w swej posłudze była niezwykle praktyczna. Twardo stąpała po ziemi, potrafiła nieść pomoc tu i teraz. Hanna to także od hebrajskiego słowa „łaska”. A to niesie uniwersalne przesłanie – podsumowuje Ania.

CZYTAJ DALEJ

Kolejny akt spektaklu o rzekomo łamanej praworządności

2020-05-29 12:58

[ TEMATY ]

parlament europejski

praworządność

Biuro Poseł do Parlamentu Europejskiego

Komisja Wolności Obywatelskich i Sprawiedliwości Parlamentu Europejskiego przygotowała wstępny raport, w którym oskarża Polskę o łamanie praworządności. To kolejny raz, kiedy rząd polski jest bezpodstawnie krytykowany za rzekome łamanie zasad państwa prawa. Autorzy projektu raportu nie tylko się mylą, ale i wkraczają w wyłączne kompetencje państw członkowskich.

Po raz kolejny, do znużenia, Komisja Wolności Obywatelskich i Sprawiedliwości Parlamentu Europejskiego zajmuje się kwestią rzekomego łamania praworządności w Polsce. Tym razem przemawia ustami socjalistycznego europosła z Hiszpanii, który jest autorem wstępnego raportu tej Komisji. Juan Fernando Lopez Aguilar podszedł do zadania „ambitnie” i na 20 stronach dał upust swojej kreatywności. Warto przypomnieć, że brał on udział w spotkaniu zorganizowanym przez Radosława Sikroskiego w PE, podczas którego pytał „Jak Wam możemy pomóc?”. Przedstawiony projekt raportu jest twardym dowodem na to, jak ta pomoc wygląda.

Ewidentnym jest, że także i tym razem argumenty do ucha Hiszpana dyktowała polska totalna opozycja, która zawsze uaktywnia się w ten sposób przed wyborami, osłabiając polskie państwo. Krótko mówiąc, sprawa wygląda tak, że najpierw donoszą do Brukseli na własną ojczyznę używając nieprawdziwych zarzutów, a potem domagają się sankcji dla Polski, które mogą skutkować odebraniem funduszy unijnych. Pisząc kolokwialnie, totalna opozycja ustami Aguilara „odgrzewa stare nieprawdziwe zarzuty”. Takie działania osłabiają polskie państwo.

Wracając zaś do samego raportu, to zarzuty Aguilara są „od sasa do lasa”, dotyczą wszystkiego, co tylko możliwe: od procesu ustawodawczego i wymiaru sprawiedliwości, przez edukację seksualną, po prawo wyborcze i prawa podstawowe. Powierzchowność analizy prawnej każdego z przedstawionych zarzutów jest prosta do obnażenia. Dla przykładu, punkt 16 raportu powołuje się na zmiany z 2017 r. w sposobie nominowania kandydatów na stanowisko Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego, które rzekomo pozbawiły sędziów SN jakiegokolwiek znaczącego wpływu na procedurę wyboru i oddały uprawnienia decyzyjne w ręce Prezydenta. W raporcie nie ma jednak ani słowa, że to przecież Zgromadzenie Ogólne Sędziów SN wybiera spośród siebie pięciu kandydatów i przedstawia je Prezydentowi, a więc nie jest prawdą, że sędziowie utracili jakąkolwiek znaczącą formę wpływu na wybór Pierwszego Prezesa. Poza tym trudno mówić o tym, że jakiekolwiek kompetencje zostały im odebrane. Przed 2017 r., tak jak i teraz, prezydenci wyłaniali Pierwszego Prezesa na podstawie przedstawionych kandydatów. Rodzi się więc pytanie, czy wtedy też były nielegalne? Fakty są zupełnie inne. Konstytucja wyraźnie stanowi, że powoływanie Pierwszego Prezesa SN należy do jednej z prerogatyw Prezydenta (Art. 144 par 3 pkt. 20). Idąc dalej – punkt 29 raportu potępia nowe przepisy zakazujące sędziom prowadzenia jakiejkolwiek działalności politycznej. Konstytucja stanowi natomiast, że sędzia nie może należeć do partii politycznej, związku zawodowego ani prowadzić działalności publicznej nie dającej się pogodzić z zasadami niezależności sądów i niezawisłości sędziów (art. 178). Zakaz działalności politycznej jest zatem w zupełności uzasadniony i wynika wprost z ustawy zasadniczej.

Z kolei z dziedziny praw podstawowych obywateli europosła Aguilara zaniepokoił miedzy innymi procedowany w Sejmie projekt ustawy, który zakazywałby aborcji w przypadku poważnych lub śmiertelnych wad płodu. Tutaj również raport rozmija się z prawdą. Po pierwsze, nie jest to projekt rządowy, ale obywatelski, co oznacza że został on złożony przez grupę co najmniej 100 000 uprawnionych osób i poddany pracom parlamentarnym zgodnie z przepisami ustawy o wykonywaniu inicjatywy ustawodawczej przez obywateli. Po drugie, projekt wpłynął do Sejmu jeszcze w poprzedniej kadencji, a wspomniana ustawa stanowi, że wszystkie projekty obywatelskie, których Sejm nie zdążył rozpatrzyć w danej kadencji, przechodzą na kolejną i muszą być procedowane w parlamencie. Posłowie działali więc w granicach i na mocy prawa. Poza tym to także wyraz poszanowania praw tej grupy obywateli, która złożyła taki wniosek, które wprost wynikają z Konstytucji. Ewentualne pogwałcenie tych praw podstawowych autorów raportu już nie niepokoi.

Kontrowanie zarzutów, można by kontynuować i na kolejnych 20 stronach. Problem tkwi w tym, że nasi adwersarze polityczni w PE nie przyjmują do wiadomości faktów, tylko polityczne manipulacje totalnej opozycji. Tu nie chodzi o rządy prawa, ale o włączenie się w obecną kampanię prezydencką w Polsce. Cały raport jest więc stekiem kłamstw i pomówień. Nie ulega wątpliwości, że został napisany na zamówienie totalnej opozycji. Niestety to także kolejny dowód na to, że w UE stosuje się podwójne standardy w stosowaniu Traktatów wobec państw członkowskich.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję