Reklama

Lednica zaprasza

Serdecznie zapraszamy na absolutnie niezwykłe rekolekcje lednickie, które odbędą się w dniach 16-17 marca 2019 r. w Ośrodku na Polach Lednickich. Rekolekcje poprowadzi nasz wyjątkowy gość – o. Tomasz Nowak OP. Małe wyjaśnienie: niech Was nie wprowadzi w błąd tytuł, który nawiązuje do dramatu „Promieniowanie ojcostwa” Karola Wojtyły. Są to rekolekcje zarówno dla kobiet, jak i dla mężczyzn. Przyjedźcie sami i przekażcie dalej tę wiadomość. Więcej szczegółów na: www.lednica2000.pl .

2019-03-13 10:56

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Święty nie rodzi się po śmierci

2020-05-26 18:00

Niedziela Ogólnopolska 22/2020, str. 46-47

[ TEMATY ]

kard. Stefan Wyszyński

kard. Wyszyński

Archiwum Instytutu Prymasowskiego Stefana Kardynała Wyszyńskiego

Kiedy umierał wczesnym rankiem 28 maja 1981 r., w cieniu strapienia związanego z niedawnym zamachem na Jana Pawła II, ofiarowywał swoje cierpienie w intencji papieża.

W czasie pogrzebu kard. prymasa Stefana Wyszyńskiego na jednym z wieńców przykuwał uwagę napis: „Niekoronowany król”. To o takich Adam Mickiewicz napisał: „Jeśli zapomnę o nich, Ty, Boże na niebie, zapomnij o mnie”, a prymas Wyszyński mówił w kontekście powstańców warszawskich, że jeśli o nich zapomnimy, to „kamienie wołać będą”. Dlatego modlimy się i dziś o zachowanie nas od „grzechu niepamięci, co pozwala zarastać grobom ojców naszych”.

Oddawać swe cierpienia Kościołowi

Był człowiekiem, który ukochał Kościół i jako wierny jego syn budował go i bronił, żyjąc duchem Ośmiu błogosławieństw. Dał żywe świadectwo tego, że z pomocą łaski Bożej w realnym, pełnym trudów i wyzwań życiu można żyć radykalnie Ewangelią. Stanowił wzór kapłana i służby kapłańskiej oddanej bez reszty Bogu, gotowej na największe ofiary. W czasie uwięzienia w Prudniku zanotował w Zapiskach: „Gdybym dziś narodził się na nowo, a zapytany – jaką drogę życia obrałbym – bez chwili wahań wszedłbym na drogę kapłaństwa, choćbym od początku jasno wiedział, że skończę w okowach Chrystusowych, we wzgardzie szubienicy”.

Mimo podejmowanych przez komunistów prób rozbicia jedności Kościoła oraz dzielenia opinii katolickiej, a także trudnych momentów, zwłaszcza w okresie stalinowskim, obronił niezależność Kościoła. Na tym polu nie brakowało kompromisów i prób dialogu z komunistami, a jak trzeba było – również stanowczego oporu, za który płacił swoim internowaniem, znoszeniem nieprzerwanych ataków, życiem w otoczeniu licznych agentów bezpieki. Co więcej, w tak skrajnych warunkach stał się dla Polaków największym autorytetem, nie tylko moralnym. W żadnym kraju poddanym kontroli sowieckiej Kościół nie odgrywał takiej roli jak w Polsce, a prymas nie był tak poważnym autorytetem, z którym komuniści zmuszeni byli stale się liczyć.

Dostosowując aplikację nauk soborowych do polskich warunków, oszczędził polskiemu Kościołowi kryzysu, który był udziałem wielu wspólnot w krajach Zachodu. Nie szczędzono mu za to krytyki, zwłaszcza w środowiskach inteligencji katolickiej.

Dla Jana Pawła II rola prymasa w jego drodze na Stolicę Apostolską i w czasie elekcji była niepodważalna. Dzień po inauguracji pontyfikatu nowy biskup Rzymu powiedział do prymasa: „Nie byłoby na Stolicy Piotrowej tego papieża Polaka, (...) gdyby nie było Twojej wiary, niecofającej się przed więzieniem i cierpieniem, Twojej heroicznej nadziei, Twego zawierzenia bez reszty Matce Kościoła”.

Po Bogu największa miłość to Polska

Należał do pokolenia, którego próg dojrzałości przypadł na początki niepodległej Polski. Walcząc niezłomnie o fundamentalne prawa człowieka, Kościoła i narodu w okresie komunistycznego zniewolenia, przeprowadził nas, tak jak Mojżesz Żydów, przez „morze czerwone”. Dwa lata po śmierci kard. Wyszyńskiego Jan Paweł II powiedział w katedrze warszawskiej, że był on „człowiekiem wolnym i uczył nas, swoich rodaków, prawdziwej wolności”. Sam odnalazł najgłębsze źródło swej wolności w najbardziej intymnej relacji z Maryją, a przez Nią – z Jej Synem. I tą drogą prowadził swoją owczarnię przez ponad 3 dekady. Dlatego też często mówi się o zmarłym prymasie jako o „ojcu naszej wolności” czy „ojcu wolnych ludzi”, których wyrywał z oportunizmu i lęku.

Swoją heroiczną wiarą, czytelnym świadectwem kapłańskiego życia, wiernością Bogu i powołaniu, mądrością i odwagą płynącą z relacji z Bogiem obronił miejsce Boga w życiu narodu. Po strasznym doświadczeniu wojny, mimo bardzo trudnych warunków, powstrzymał ateizację narodu, wygrał walkę o „rząd dusz” z komunistycznym reżimem. Wielkie znaki tego zwycięstwa oglądał w czasie milenium chrztu Polski, pierwszej pielgrzymki Jana Pawła II do naszego kraju oraz w czasie sierpniowych strajków w 1980 r., kiedy ku zdziwieniu całego świata na terenie strajkujących zakładów przedstawiciele pokolenia milenium organizowali Msze św.

Duchowy przewodnik narodu

Umocnił więź narodu z Maryją i nadał jej nowy wymiar. Oddając się sam w duchową niewolę Maryi w czasie uwięzienia w Stoczku Warmińskim – 8 grudnia 1953 r., otworzył drogę do odnowienia przymierza narodu z Matką Boga w formie ślubów na Jasnej Górze w 1956 r., a następnie peregrynacji kopii Jej jasnogórskiego obrazu po kraju w czasie Wielkiej Nowenny i roku milenium. Na nowo potwierdził rolę Jasnej Góry jako „twierdzy warownej ducha Narodu” i „Stolicy Łaski”, której obrona oznacza „obronę duszy chrześcijańskiej Narodu”.

Mówił za naród, był jego duchowym przewodnikiem, wyrażał jego ból, jego aspiracje i był dlań ojcem. Jednocześnie uczył patriotyzmu. Tuż przed aresztowaniem w 1953 r. powiedział: „Kocham Ojczyznę więcej niż własne serce i wszystko, co czynię dla Kościoła, czynię dla niej”. Po doświadczeniach wojny, która przyniosła tyle krwi, wychowywał do nowego patriotyzmu: „Można w odruchu bohaterskim oddać swoje życie na polu walki, ale to trwa krótko. Większym niekiedy bohaterstwem jest żyć, trwać, wytrzymać całe lata”. Kochał polską historię, w której – jak pisał – tkwi duch narodu. Był z niej dumny, nie wstydził się z niej czerpać żywotnych sił, tak bardzo potrzebnych wspólnocie wystawionej na kolejną wielką próbę. Bronił naszej tradycji, tożsamości i kultury głęboko zakorzenionej w wierze i związku dziejów Kościoła z dziejami narodu. Publicznie przyrzekał walkę o to, aby ojczyzna „Polską była! Aby w Polsce po polsku się myślało!”. Odwoływał się do pojęcia Polaka katolika, widząc w nim skuteczną tarczę przed ateizacją narodu. Jako ojciec stawiał jednak także wymagania – kazał stawać w prawdzie, gromił wady i złe nawyki, nad którymi jego rodacy mieli pracować, podejmując wysiłek w walce „z wrogiem, który jest w nas”, w ramach wielkich programów duszpasterskich, takich jak np. Wielka Nowenna czy Społeczna Krucjata Miłości.

Istota przebaczenia

Akceptując projekt listu biskupów polskich do niemieckich z okazji milenium, podpisując go i broniąc jego chrześcijańskiego przesłania w atmosferze brutalnej nagonki propagandowej, przyczynił się do przełomu w stosunkach polsko-niemieckich. A przecież sam mówił: „Przebaczenie i prośba o wybaczenie nie oznaczają zapomnienia”. Bez klimatu, który stworzył list, nie byłyby możliwe wizyta kanclerza Willy’ego Brandta w Polsce w 1970 r. i rozpoczęcie dialogu politycznego, który doprowadził do normalizacji wzajemnych stosunków i uznania przez RFN polskiej granicy zachodniej.

Prymas Wyszyński przyczynił się także do integracji ziem zachodnich z resztą kraju, dbając o Kościół na tych ziemiach, odwiedzając je często oraz podkreślając ich historyczne związki z macierzą.

„Święty nie rodzi się po śmierci”, gdyż buduje swoją świętość przy pomocy Bożej łaski, świadectwem własnego życia, w konfrontacji z wyzwaniami, mnożącymi się przeszkodami. Uczy się od Jezusa służyć i tracić życie, aby wydać obfite owoce. Wreszcie – pozwala „własną historię (...) napisać Bogu”. Takim pozostanie w naszych sercach, również jako nasze zobowiązanie.

CZYTAJ DALEJ

Ostrowiec Świętokrzyski: rozpoczęto kosztowny remont zabytkowej kolegiaty

2020-05-29 09:06

[ TEMATY ]

kolegiata

remont

Ostrowiec Świętokrzyski

Andrzej Łada i archiwum Kurii Sandomierskiej

Rozpoczęty został kosztowny remont zabytkowej kolegiaty pw. św. Michała Archanioła w Ostrowcu Świętokrzyskim. W pierwszym etapie remontu ekipy budowlane zajęły się wieżą, która stwarzała największe zagrożenie.

– Co jakiś czas z wieży odpadały kawałki tynku, więc żeby nikomu nic się nie stało remont zaczęliśmy właśnie od niej. Koszt remontu wieży wyniesie ponad 150 tys. zł. Całość środków pochodzi z ofiar parafian. Na chwilę obecną nie otrzymaliśmy żadnych dofinansowań – informuje ks. prałat Jan Sarwa, proboszcz parafii.

Remont nadzoruje Wojewódzki Konserwator Zabytków w Kielcach. Podjęte prace z zaciekawieniem obserwują mieszkańcy miasta. Znajdująca się na wzgórzu kolegiata to najbardziej rozpoznawalna budowla miasta, jego symbol i wizytówka.

– Prace nie są łatwe, choć dla mieszkańców bardzo widowiskowe, ponieważ zatrudniona ekipa pracuje na wysokości 40 metrów, z użyciem specjalnego wysięgnika. Mimo to nasza świątynia cały czas jest otwarta dla wiernych. Tak prowadzimy remont, aby nie przeszkadzał on w odprawianych nabożeństwach i Mszach świętych. Konieczna jest renowacja i odnowienie całej elewacji świątyni, ale ze względu na brak środków, remont podzielony został na etapy – dodaje proboszcz.

Kolegiata pod wezwaniem św. Michała Archanioła to jeden z najstarszych zabytków miasta. Tutaj odbywały się najważniejsze wydarzenia w nowożytnej historii miasta, m.in. takiej rangi, jak obecność wizytatora apostolskiego Achillesa Rattiego, późniejszego papieża Piusa XI. Bp Wacław Świerzawski podniósł 12 czerwca 2000 r. kościół św. Michała Archanioła do godności kolegiaty i ustanowił przy niej kapitułę.

Historia kościoła parafialnego, wówczas pw. św. Uriela Archanioła, sięga 1614 roku, kiedy to został ufundowany przez księcia Janusza Ostrogskiego, właściciela dóbr opatowsko-ćmielowskich, Jego konsekracji dokonał bp W. Lubieniecki 8 sierpnia 1614 r.

Świątynia została zniszczona w czasie potopu szwedzkiego przez wojska księcia siedmiogrodzkiego Jerzego Rakoczego. Odbudowano ją i ponownie konsekrowano w 1672 r. Zmieniono wówczas patrona i w miejsce św. Uriela Archanioła obrano św. Michała Archanioła.

Kościół jest murowany, o układzie bazylikowym, przebudowany w stylu neobarokowym. Korpus poprzedzony jest od zachodu czworoboczną wieżą, z przylegającymi do niej od południa sienią i składzikiem, a od północy kaplicą pogrzebową. Wnętrze jest trójnawowe, trójprzęsłowe.

Od południowej strony prezbiterium znajduje się kaplica przykryta kopułą z latarnią. W 1944 r. wykonany został nowy kamienny ołtarz główny. Umieszczony jest w obraz Matki Boskiej Częstochowskiej, a u szczytu ołtarza – obraz patrona parafii św. Michała Archanioła.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję