Reklama

Katecheza w szkole jest konieczna

2019-03-13 10:56

Rozmawia ks. Waldemar Wesołowski
Niedziela Ogólnopolska 11/2019, str. 22-23

Archiwum Papieskiego Wydziału Teologicznego we Wrocławiu
Katecheza w szkole to wychowanie do wartości – mówi bp Marek Mendyk

KS. WALDEMAR WESOŁOWSKI: – W ostatnim czasie znowu coraz częściej słychać głosy podważające zasadność obecności katechezy w szkole. Jak Ksiądz Biskup sądzi, skąd taka dyskusja?

BP MAREK MENDYK: – Przez Europę nie tylko przetacza się fala dyskusji, ale na Starym Kontynencie wręcz narzuca się ideologię gender, która atakuje rodzinę i naturalny podział płci. To jest ideologia ateistów. W kontekście kampanii przed wyborami do europarlamentu to się bardzo nasila, a nauczanie religii w szkole wyraźnie w tym przeszkadza.

– Podawane są m.in. argumenty ekonomiczne, że utrzymanie katechetów kosztuje...

– Wspomnijmy podobne komentarze sprzed kilku lat, kiedy to atmosferę sporu o religię w szkole zaczęły podgrzewać lewackie środowiska. Stosowały one różne zabiegi, starając się dowieść, że obecność religii w szkole publicznej narusza zasadę świeckości państwa, że finansowanie tych lekcji z budżetu jest wprost niezgodne z konstytucją. W mediach zaś zaczęły się pojawiać wypowiedzi, dowodzące, że na skutek archaicznych metod nauczania stosowanych w katechezie nastąpił masowy odwrót uczniów od tego przedmiotu. Wszystko po to, by zniechęcić rodziców do religijnego wychowania ich dzieci, które dokonuje się w środowisku szkolnym. Po raz kolejny trzeba wyraźnie to powiedzieć: katecheza w szkole to wychowanie do wartości (wolność, prawda, miłość do ojczyzny – patriotyzm), to także wartości społeczne, moralne (służba, poświęcenie dla innych, tolerancja...). Dopiero kiedy usuwano religię ze szkół, zdawano sobie sprawę, że jest ona bardzo ważnym elementem kształcenia i wychowania.

– Są takie samorządy, jak np. w Szczecinie, gdzie radni Koalicji Obywatelskiej domagają się usunięcia „nieprawidłowości” w związku z lekcjami religii w lokalnych szkołach. Chodzi m.in. o redukcję liczby godzin religii, nowe zasady układania planu lekcji, możliwość łączenia klas, terminy składania oświadczeń przez rodziców oraz o usunięcie krzyży z sal szkolnych. Czy to jest zgodne z prawem?

– Samorząd nie ma takiej władzy, by zmieniać państwowe ustawy, rozporządzenia, zapisy konkordatowe… To, co się dokonuje, to próba osłabienia czujności i wrażliwości rodziców.

– Nie sposób też nie zauważyć, że walka z katechezą w szkole dokonuje się przy jednoczesnych próbach wejścia do szkół z tzw. programem równościowym, czyli promowaniem środowisk homoseksualnych i ich ideologii, jak to ma miejsce np. w Warszawie...

– Proszę pamiętać, że genderyzm to główna ideologia ateistów. Zwolennicy genderyzmu, czyli mutacji marksizmu, zaatakowali rodzinę i naturalny podział płci. Teraz zaś zaatakowali rodzinę i wyciągają ręce po dzieci. Kierunek jest jeden: niszczenie możliwości powstawania naturalnych zdrowych rodzin, tworzonych przez ojca i matkę, a w końcu zniszczenie całego społeczeństwa. Otwarcie na wszelkiego rodzaju zboczenia.

– Tego rodzaju próby są podejmowane z pominięciem zdania rodziców odnośnie do wychowania ich dzieci. A przecież rodzice mają prawo decydowania w tej kwestii...

– Rodzice zaczynają się powoli budzić, biorą sprawy we własne ręce, a do obywatelskiej akcji sprzeciwu pod hasłem „Ręce precz od naszych dzieci” włącza się coraz więcej osób. Rodzice mają niezbywalne prawo decydować o uczęszczaniu bądź nieuczęszczaniu dziecka na lekcje religii; oni mają decydować o wychowaniu – tego nikt nie ma prawa im odbierać, gwarantuje im to konstytucja.

– Niestety, często nawet rodzice wierzący, pod wpływem opinii publicznej, manipulacji, wyrażają się krytycznie o obecności religii w szkole. Dlaczego religia/etyka w szkole są ważne i potrzebne?

– Życie trzeba budować na jakimś fundamencie. Dla jednych jest to fundament wiary – wybierają zasady oparte na Ewangelii, inni wybierają grecki kanon etyczny i estetyczny: dobro, prawda, piękno. U podstaw domu, któremu na imię życie, musi być dobry, mocny fundament. To tak jak z tym domem budowanym na skale z przypowieści Jezusa.

– Jaką Ksiądz Biskup widzi możliwość rozwiązania tych kwestii, jakie działania podejmują Konferencja Episkopatu Polski i Ministerstwo edukacji Narodowej?

– Od wielu lat apelujemy do MEN i upominamy się o obowiązkową etykę dla tych, którzy nie chcą brać udziału w lekcjach religii. Uważam, że nadszedł czas, aby w debacie o polskiej szkole podjąć bardzo ważne zagadnienie, którym jest wybór zajęć: religia-etyka – a może „nic”? To „nic” sprawia, że młodzi stają przed kuszącą propozycją wyboru wolnej godziny. Po co siedzieć w szkole, skoro można mieć godzinę wolną? Myślę, że i dla szkoły jest to spory problem organizacyjny. Jedni godzinę później przyjdą do szkoły, inni godzinę wcześniej ją opuszczą. Ale są też tacy, którzy ze względu na utrudnioną komunikację z odległej małej miejscowości nie mają jak dostać się do domu. Z bardzo życiowych powodów rezygnują z czegoś niezwykle cennego. Katecheci, a także sami nauczyciele wychowawcy w szkołach alarmują: zróbcie coś z tym! To również dezorganizuje pracę szkoły! Trzeba się upomnieć o prawo do budowania własnego życia i życiowych wyborów na wartościach. Skoro ktoś nie chce chodzić na religię, powinien być przypisywany do zajęć z etyki. Jest to ważne z punktu widzenia szeroko rozumianej edukacji, aby wyeliminować wybór swoistego nihilizmu i jednocześnie uświadomić, że znajomość zasad etycznych i kierowanie się nimi w życiu są niezwykle ważne.

– Jak przekonać, zwłaszcza rodziców, ale też nauczycieli, by byli bardziej aktywni w sprawach dotyczących wychowania ich dzieci?

– Niby to wszystko jest jasne, ale trzeba stale przypominać o ważności przedmiotów takich jak religia i etyka w wychowaniu. Mówi się o tym coraz głośniej w dyskusjach pedagogów, zwłaszcza w kontekście pojawiających się poważnych problemów wychowawczych w szkołach. Przywróceniem ścisłej alternatywy: religia lub etyka daje się rodzicom oraz uczniom wyraźny sygnał, że obowiązek udziału w zajęciach o charakterze aksjologicznym jest czymś ważnym z punktu widzenia wychowania i przyszłych życiowych wyborów człowieka.

Tagi:
szkoła

Reklama

Ludzie i mury

2019-12-10 10:48

Marta Matysek
Edycja lubelska 50/2019, str. VI

Jubileusz to doskonała okazja, aby zanurzyć się we wspomnieniach, przywołać ludzi i zdarzenia, ale i dostrzec to, co aktualnie wyróżnia szkołę i czyni z niej jedną z atrakcyjniejszych placówek edukacyjnych w regionie

Archiwum szkoły
Młodzież chętnie włącza się w przygotowanie szkolnych liturgii

Już od 70 lat kolejne pokolenia uczniów, doskonale przygotowanych do życiowych wyzwań, opuszczają Zespół Szkół nr 1 im. Władysława Grabskiego na lubelskim Podwalu. Uroczysty dzień, pełen wspomnień i podziękowań płynących w stronę kadry pedagogów, społeczność szkoły rozpoczęła Mszą św. w archikatedrze lubelskiej. Pod przewodnictwem bp. Mieczysława Cisło celebrowali ją m.in. bp Ryszard Karpiński oraz kapłani absolwenci. Po Eucharystii zgromadzeni, prowadzeni przez orkiestrę i poczty sztandarowe, przemaszerowali do sąsiadującego z katedrą gmachu szkoły. Tam młodzież wraz z Kamilem Kasprzakiem, nauczycielem języka polskiego i Damianem Antoniem, absolwentem, powitała gości programem pt. „Muzycznych wspomnień czar” oraz zaprosiła na krótki film o historii szkoły.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Tymoteusz Szydło złożył prośbę do papieża o przeniesienie do stanu świeckiego

2019-12-11 07:16

dg / Warszawa (KAI)

- Obecnie moja reputacja jako księdza jest zdruzgotana przez plotki i domysły. Z bólem stwierdzam też, że nie udało mi się pokonać kryzysu wiary i powołania. W tej sytuacji nie pozostało mi nic innego, jak złożyć w kurii diecezji bielsko-żywieckiej prośbę skierowaną do Ojca Świętego o przeniesienie mnie do stanu świeckiego, by uregulować moją pozycję kanoniczną i nie pozostawać w konflikcie sumienia - napisał Tymoteusz Szydło w oświadczeniu przesłanym Katolickiej Agencji Informacyjnej przez jego pełnomocnika, adwokata Macieja Zaborowskiego z Kancelarii Kopeć Zaborowski Adwokaci i Radcowie Prawni.

diecezja.bielsko.pl

Tymoteusz Szydło w oświadczeniu przekazanym Katolickiej Agencji Informacyjnej przez jego pełnomocnika, adwokata Macieja Zaborowskiego, napisał, że do publikacji czuje się zmuszony przez krzywdzące spekulacje, towarzyszące dopuszczalnej przez prawo kanoniczne zgodzie biskupa bielsko-żywieckiego na to, by udał się na urlop. "W ostatnich miesiącach przeżywałem głęboki kryzys wiary i powołania. Z bólem przyznaję, że z czasem zacząłem tracić sens mojej posługi i coraz częściej nachodziły mnie myśli o odejściu ze stanu duchownego. Po głębszym namyśle postanowiłem jednak dać sobie jeszcze jedną szansę i poprosiłem o kilka miesięcy urlopu, by poukładać swoje życie duchowe. Uznałem, że będzie to uczciwe w stosunku do Wiernych, wobec których zawsze starałem się sprawować posługę szczerze i z przekonaniem" - wyjaśnia T. Szydło.

– W tamtym okresie nie uważałem, że powinienem informować opinię publiczną o moich rozterkach duchowych. Uznałem, że nie jestem osobą publiczną i że mam prawo do prywatności. Wydawało mi się, że najlepszym wyjściem będzie odsunięcie się od posługi i przemyślenie wszystkiego w spokoju. Niestety ten czas przyniósł jeszcze więcej zamętu. Plotki, na mój temat podsycane przez media goniące za sensacją, właściwie uniemożliwiły mi refleksję. Co bardzo dla mnie bolesne, zainteresowanie tematem podsycały również osoby blisko związane z Kościołem, poprzez wielokrotne wracanie do domysłów na mój temat. Mam świadomość, że rozpoznawalność, której nigdy nie chciałem, jest związana z funkcjami, które pełni moja Mama – napisał w oświadczeniu.

Przyznaje, że w kontaktach z mediami popełniał błędy, zwłaszcza nie sprzeciwiając się próbom kojarzenia go z konkretną opcją polityczną i dając się uwikłać w wydarzenia sprzyjające takim opiniom.

– Obecnie moja reputacja jako księdza jest zdruzgotana przez plotki i domysły. Z bólem stwierdzam też, że nie udało mi się pokonać kryzysu wiary i powołania. W tej sytuacji nie pozostało mi nic innego, jak złożyć w kurii diecezji bielsko-żywieckiej prośbę skierowaną do Ojca Świętego o przeniesienie mnie do stanu świeckiego, by uregulować moją pozycję kanoniczną i nie pozostawać w konflikcie sumienia. Jednocześnie oświadczam, że to moja ostatnia wypowiedź w tej sprawie. Nie zamierzam więcej zabierać głosu i bardzo proszę o uszanowanie tej decyzji - wyjaśnia, prosząc media o uszanowanie prywatności i zaprzestanie publikacji jego temat.

Przeprosił także osoby, które czują się zawiedzione jego decyzją, "zwłaszcza moją rodzinę, przyjaciół, znajomych, przełożonych, współpracowników, parafian z Przecieszyna, Osieka, Buczkowic i Oświęcimia, a także wszystkich, którzy w jakikolwiek sposób czują się dotknięci lub zgorszeni".

– Mam nadzieję, że to oświadczenie ostatecznie przetnie wszelkie spekulacje oraz plotki na temat mojego klienta i pozwoli mu dalej normalnie żyć - powiedział w rozmowie z KAI adwokat Maciej Zaborowski, pełnomocnik Tymoteusza Szydło.

Oświadczenie dotyczące prośby o przeniesienie do stanu świeckiego

Wobec narastających spekulacji dotyczących mojego urlopu, na który otrzymałem zgodę od biskupa bielsko-żywieckiego, czuję się zmuszony zabrać głos. Chciałbym przeciąć w ten sposób krzywdzące spekulacje, które poza mną dotykają przede wszystkim moich bliskich a także osoby postronne. W ostatnich miesiącach przeżywałem głęboki kryzys wiary i powołania. Z bólem przyznaję, że z czasem zacząłem tracić sens mojej posługi i coraz częściej nachodziły mnie myśli o odejściu ze stanu duchownego. Po głębszym namyśle postanowiłem jednak dać sobie jeszcze jedną szansę i poprosiłem o kilka miesięcy urlopu, by poukładać swoje życie duchowe. Uznałem, że będzie to uczciwe w stosunku do Wiernych, wobec których zawsze starałem się sprawować posługę szczerze i z przekonaniem.

Biskup bielsko-żywiecki przyjął prośbę o urlop, co jest dopuszczalne w ramach prawa kanonicznego. W tamtym okresie nie uważałem, że powinienem informować opinię publiczną o moich rozterkach duchowych. Uznałem, że nie jestem osobą publiczną i że mam prawo do prywatności. Wydawało mi się, że najlepszym wyjściem będzie odsunięcie się od posługi i przemyślenie wszystkiego w spokoju. Niestety ten czas przyniósł jeszcze więcej zamętu. Plotki, na mój temat podsycane przez media goniące za sensacją, właściwie uniemożliwiły mi refleksję. Co bardzo dla mnie bolesne, zainteresowanie tematem podsycały również osoby blisko związane z Kościołem, poprzez wielokrotne wracanie do domysłów na mój temat. Mam świadomość, że rozpoznawalność, której nigdy nie chciałem, jest związana z funkcjami, które pełni moja Mama. Oczywiście dziś zdaję sobie sprawę, że sam także popełniłem szereg błędów w kontaktach z mediami, zwłaszcza tuż po święceniach, kiedy nie oponowałem, gdy próbowano skojarzyć mnie z określoną opcją polityczną. Nigdy nie było to moim celem ani ambicją, jednak zabrakło mi siły woli, by zaprotestować przeciwko publikacjom na mój temat. Co gorsza, dałem się uwikłać w wydarzenia, które mogły zostać błędnie odczytane jako udzielenie poparcia politycznego. Przez następne lata mojej posługi unikałem mediów i protestowałem prywatną drogą przeciw publikacjom na mój temat.

Obecnie moja reputacja jako księdza jest zdruzgotana przez plotki i domysły. Z bólem stwierdzam też, że nie udało mi się pokonać kryzysu wiary i powołania. W tej sytuacji nie pozostało mi nic innego, jak złożyć w kurii diecezji bielsko-żywieckiej prośbę skierowaną do Ojca Świętego o przeniesienie mnie do stanu świeckiego, by uregulować moją pozycję kanoniczną i nie pozostawać w konflikcie sumienia. Jednocześnie oświadczam, że to moja ostatnia wypowiedź w tej sprawie. Nie zamierzam więcej zabierać głosu i bardzo proszę o uszanowanie tej decyzji.

Żałuję, że moja historia potoczyła się w ten sposób, ale mimo wszystko mam nadzieję, że uda mi się poukładać życie na nowo. W tym miejscu mogę jedynie prosić media o uszanowanie mojej prywatności i zaprzestanie publikacji na mój temat. Zdaję sobie sprawę, że moja decyzja jest bolesna dla wielu osób, ale nie mogę postąpić inaczej. Przepraszam wszystkich, których zawiodłem, zwłaszcza moją rodzinę, przyjaciół, znajomych, przełożonych, współpracowników, parafian z Przecieszyna, Osieka, Buczkowic i Oświęcimia, a także wszystkich, którzy w jakikolwiek sposób czują się dotknięci lub zgorszeni.

Tymoteusz Szydło

Bielsko-Biała, 10.12.2019

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Watykan: ogłoszono program uroczystości z udziałem papieża w okresie Bożego Narodzenia

2019-12-12 17:30

kg (KAI) / Watykan

Biuro Prasowe Stolicy Apostolskiej ogłosiło 12 grudnia program uroczystości w okresie Bożego Narodzenia, którym w Watykanie będzie przewodniczył Franciszek. Obrzędy świąteczne rozpoczną się Mszą świętą o godz. 21.30 w bazylice św. Piotra w wigilię Narodzenia Pańskiego - 24 grudnia br. a ostatnim ich punktem będzie liturgia o godz. 10 w tejże bazylice w uroczystość Objawienia Pańskiego (święto Trzech Króli) 6 stycznia 2020.

ks. Paweł Rytel-Andrianik
Choinka i szopka w Watykanie w 2014 r.

Oto szczegółowy plan uroczystości z udziałem i pod przewodnictwem Ojca Świętego:

Wtorek, 24 grudnia 2019, wigilia uroczystości Narodzenia Pańskiego

Bazylika Watykańska, godz. 21.30 - Ojciec Święty odprawi Mszę św. w Noc Narodzenia Pana. Eucharystię poprzedzi śpiew kolęd.

Środa, 25 grudnia 2019, uroczystość Narodzenia Pańskiego

Loggia Centralna Bazyliki Watykańskiej, godz. 12 - Ojciec Święty Franciszek skieruje swe Orędzie świąteczne do świata i udzieli błogosławieństwa «Urbi et Orbi».

Wtorek, 31 grudnia 2019, uroczystość Maryi Najświętszej Bożej Rodzicielki

Bazylika Watykańska, godz. 17 - Ojciec Święty odprawi Pierwsze Nieszpory uroczystości Maryi Najświętszej Bożej Rodzicielki, po których nastąpi wystawienie Najświętszego Sakramentu, zostanie tradycyjnie odśpiewany hymn «Te Deum» (Ciebie, Boga, wysławiamy) na zakończenie roku świeckiego i będzie udzielone błogosławieństwo eucharystyczne.

Środa, 1 stycznia 2020, uroczystość Maryi Najświętszej Bożej Rodzicielki

Bazylika Watykańska, godz. 10 - papież odprawi Mszę św. w uroczystość Maryi Najświętszej Bożej Rodzicielki w oktawie Bożego Narodzenia, z jednoczesnymi obchodami 53. Światowego Dnia Pokoju.

Il Santo Padre Francesco celebrerà la Santa Messa della Solennità di Maria Santissima Madre di Dio nell’ottava di Natale, ricorrendo la LIII Giornata Mondiale della Pace.

Poniedziałek, 6 stycznia 2020, uroczystość Objawienia Pańskiego

Bazylika Watykańska, godz. 10 - Ojciec Święty odprawi Mszę św. w uroczystość Objawienia Pańskiego.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem