Reklama

Kościół

A bramy piekielne go nie przemogą (mt 16, 18)

Kościół najłatwiej jest – darujcie to słowo – pokonać również przez kapłanów. Jeżeli zabraknie (...) służby, (...) świadectwa (...). W Polsce to nie zachodzi. Ale też trzeba stale czuwać, żeby (...) nie nastąpiło. Nie rozwinęło się coś w niewłaściwym kierunku. Musicie bardzo czuwać, musicie wszyscy mieć tego ducha rozeznania. Kościół w Polsce dzięki kapłanom jest niepokonany.
Jest niepokonany dzięki tej jedności kapłanów z Episkopatem. I z kolei – jedności całego społeczeństwa z kapłanami i Episkopatem (Jan Paweł II, Częstochowa, 6 czerwca 1979 r.)

Niedziela Ogólnopolska 10/2019, str. 15

[ TEMATY ]

Kościół

kościoły

Figura św. Michała Archanioła – Monte Sant’Angelo/fot. Graziako/Niedziela

Figura św. Michała Archanioła – Monte Sant’Angelo

Kościół prześladowanych w czasie zaborów. Kościół prześladowanych niezwykle brutalnie w czasie okupacji niemieckiej i mniej jawnie, ale nie mniej bezwzględnie w czasie okupacji sowieckiej. Również w pierwszych latach po wojnie niepokornych kapłanów mordowano, osadzano w więzieniach czy obozach; podobnie siostry zakonne. Jednocześnie przez długie lata powojennej historii Polski komuniści niszczyli Kościół. Po 1956 r. prześladowano Kościół bardziej misternie – m.in. wprowadzając swoich agentów do seminariów, aby rozbić Kościół od środka. Z podobną intencją „instalowano” w seminariach ludzi ze środowisk homoseksualnych. Dzięki Bogu i wielkiej wierze kapłanów, ich indywidualnościom duchowym i patriotycznym, niezłomności ludu Bożego – Kościół w Polsce przetrwał ledwie tylko nadszarpnięty. Świadczą o tym nie tylko dane statystyczne, lecz również wydłużające się kolejki do spowiedzi.

* * *

Rewolucja seksualna 1968 r. nie ominęła również Polski. I u nas zaczął triumfować nihilizm. W świecie powstał potężny przemysł pornograficzny. Jednocześnie na masową skalę zapoczątkowano „turystykę seksualną” preferującą pedofilię. Dziś wpływy z niej sięgają 300 mld dolarów rocznie.

W niedużym stopniu owa rewolucja trafiła również do seminaryjnych dormitoriów w Polsce. Jak mówią dziś znawcy problemu, m.in. ks. dr hab. Dariusz Oko i ks. dr hab. Andrzej Kobyliński, zjawisko albo bagatelizowano, albo dawano na nie przyzwolenie. I tak z upływem lat rosła w polskim Kościele homoseksualna społeczność. Przykładem może być Krzysztof Charamsa (wydalony z kapłaństwa). Podobnie działo się na świecie. Wykształciła się „lawendowa mafia”. Problem rósł. Z dużą mocą objawił się w USA, Irlandii, Kanadzie już w latach 80. ubiegłego wieku.

Reklama

* * *

Pod koniec pontyfikatu Jana Pawła II pojawiły się krzywdzące opinie dotyczące jego reakcji na przypadki zarówno homoseksualizmu, jak i pedofilii. Wszelkim obciążającym sugestiom przeczą fakty karanych przez Ojca Świętego bądź suspendowanych kapłanów. Mówił o tym dla TVP w końcu lutego br. kard. Stanisław Dziwisz: „Jan Paweł II (...) swoje podejście jasno wyraził w przemówieniu, które wygłosił do kardynałów i biskupów amerykańskich w kwietniu 2002 r., po pierwszej fali ujawnień. Już wtedy Jan Paweł II dostrzegał, że problemem są nie tylko dramaty samego wykorzystania, ale również przykłady błędnych reakcji przełożonych. Widział, że chociaż istniało prawo i były procedury kościelne, to jednak nie zawsze je stosowano. Stąd zlecił obowiązek zgłaszania każdego przypadku bezpośrednio do watykańskiej Kongregacji Nauki Wiary, której wtedy przewodniczył kard. Joseph Ratzinger, do którego Jan Paweł II miał ogromne zaufanie”. Podobną opinię o Papieżu Polaku wyraziła wybitna meksykańska publicystka Valentina Alazraki Crastich, która bacznie obserwowała cały pontyfikat Jana Pawła II.

Benedykt XVI, w konsekwencji działań swego poprzednika, w 2005 r. wydał instrukcję o nieprzyjmowaniu homoseksualistów do seminariów. Instrukcji towarzyszył list nakazujący biskupom natychmiastowe usunięcie z urzędów wszystkich kapłanów o skłonnościach homoseksualnych. Jednakże środowisko, jak dziś się mówi: „lobby”, homoseksualne urosło w siłę – podobno „nie do ruszenia”.

* * *

Z końcem lutego 2019 r. zwołano w Watykanie konferencję o ochronie małoletnich przed wykorzystywaniem seksualnym w Kościele. Przedstawiono świadectwa naruszeń prawa przez księży, jak również pomysły, aby temu przeciwdziałać. Przed konferencją przedstawiciele polskiej fundacji „Nie lękajcie się” wręczyli papieżowi Franciszkowi „Raport nt. naruszeń prawa świeckiego lub kanonicznego w działaniach polskich biskupów w kontekście księży sprawców przemocy seksualnej wobec dzieci i osób zależnych”. Wśród osób, które przekazały raport, znalazły się dwie przedstawicielki lewicy walczącej z Kościołem: Agata Diduszko-Zyglewska i Joanna Scheuring-Wielgus. Raport, jak piszą w oświadczeniach wymienieni w nim biskupi, zawiera bardzo wiele nieścisłości i przekłamań. Po publikacji dokumentu rzecznik Konferencji Episkopatu Polski ks. Paweł Rytel-Andrianik powiedział, że wszystkie sprawy związane z księżmi oskarżonymi o pedofilię kierowane są do Watykanu. Dodał m.in., że „nie ma mowy o ukrywaniu patologii (...). Kościołowi w Polsce zależy, by być w tych kwestiach transparentnym. Od lat powtarzamy: zero tolerancji dla pedofilii w Kościele i w społeczeństwie, niezależnie od tego, kto jest sprawcą”.

2019-03-06 10:17

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Zabytkowy kościółek odzyskuje blask

2020-08-05 07:21

Niedziela sosnowiecka 32/2020, str. VI

[ TEMATY ]

Kościół

renowacja

Wolbrom

Ewa Barczyk

Kościółek Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny w Wolbromiu

Trwa dobra passa wczesnobarokowego kościółka pw. Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny w Wolbromiu – perełki architektonicznej. Opiekująca się drewnianą świątynią, pełniącą niegdyś funkcję kościoła przyszpitalnego dla ubogich, parafia św. Katarzyny Aleksandryjskiej otrzymała ostatnio trzecią z kolei ministerialną dotację, dzięki której kontynuowane będą prace konserwacyjne przy kościółku.

Intensyfikację działań na rzecz ratowania wolbromskich zabytków sakralnych zainspirował przed kilku laty pasjonat, dziś wolbromski radny Radosław Kuś, który wspomaga merytorycznie ks. proboszcza Zbigniewa Lutego w pisaniu wniosków o dofinansowania z różnych źródeł.

CZYTAJ DALEJ

Seminarium w Domu Biskupów Gorzowskich

2020-08-08 14:20

[ TEMATY ]

seminarium

gorzów

Dom Biskupów Gorzowskich

Archiwum Aspektów

Historyczny dom biskupów gorzowskich, czyli budynek przy ul. 30 Stycznia 1 i 1a w Gorzowie pełnił rolę siedziby administratorów apostolskich a potem biskupów diecezjalnych w latach 1945-1992. Później, aż do 2007 r. był mieszkaniem biskupa pomocniczego i jednocześnie rezydencją pomocniczą biskupa diecezjalnego. Teraz stanie się miejscem formacji i studiów kleryków diecezji zielonogórsko-gorzowskiej.

Przed wojną dom ten był własnością państwa Max und Adelheid Bahr. Po wojnie zmieniło się na tych ziemiach bardzo wiele. Miasto Landsberg znalazło się na terytorium Polski, zmieniając nazwę na Gorzów. W 1945 r. w budynku przy ul. 30 Stycznia przez pewien czas stacjonowali tam oficerowie radzieccy, później budynek był niezamieszkały. Przychylne wówczas dla Kościoła władze miasta Gorzowa oddały budynek na rezydencję administratora apostolskiego. Po opuszczeniu przez wojsko budynku jeszcze przez jakiś czas w piwnicy była kuchnia, ale korzystano z osobnego wejścia.

Zobacz zdjęcia: Dom Biskupów Gorzowskich

Pierwszy administrator apostolski na Ziemiach Zachodnich, ks. Edmund Nowicki, stał przed bardzo trudnym zadaniem zorganizowania życia Kościoła na obszarze 44229 km kw. Gorzów wydał mu się odpowiednim miejscem na siedzibę nowo tworzonej administracji apostolskiej. Tak wspomina moment objęcia rezydencji: „Dwa czy trzy dni przed uroczystością Chrystusa Króla postanowiłem pojechać do Gorzowa dla objęcia rezydencji. Oczywiście nie miałem żadnych mebli. Za krzesła służyły początkowo parapety okienne.” W całkowicie pustym domu (właściwie był tam jeden stół i jedno krzesło) ks. Nowicki zrobił sobie sypialnię na piętrze i tam urzędował. Pustki w krótkim czasie się zapełniły dzięki entuzjazmowi ludzi, którzy znosili co ładniejsze meble z całego miasta.

27 października 1945 r. w rezydencji nastąpiło otwarcie siedziby Kurii Biskupiej. Było to na dzień przed uroczystością Chrystusa Króla i ingresem ks. Nowickiego do kościoła pw. Wniebowzięcia NMP w Gorzowie, czyli późniejszej katedry. Już w numerze 2. urzędowego pisma „Zarządzenia Administracji Apostolskiej Kamieńskiej, Lubuskiej i Prałatury Pilskiej” na str. 6 można było przeczytać, że administrator mieszka przy ul. 30 Stycznia 1 w Gorzowie, tam też mieści się Kuria Biskupia. Krótko później administracja apostolska pozyskała też przylegającą willę przy ul. 30 Stycznia 1a, gdzie na parterze zostało urządzone biuro kurialne. Z czasek kuria rozrastała się i brakowało tam już miejsca. 1 maja 1946 nastąpiło przeniesienie siedziby kurii na ul. Łokietka 17, a 15 października 1947 r. do ostatecznej siedziby na ul. Drzymały 36.

30 października 1950 r. rozpoczął pracę Sąd Duchowny administracji apostolskiej, który w początkowej fazie mieścił się również w budynku przy ul. 30 Stycznia 1 w Gorzowie.

Dom sługi Bożego

W gorzowskiej rezydencji po ks. Edmundzie Nowickim mieszkali kolejni administratorzy apostolscy: ks. Tadeusz Załuczkowski, ks. Zygmunt Szelążek, bp Teodor Bensch. Najdłużej jednak budynek przy ul. 30 Stycznia był domem bpa Wilhelma Pluty i przede wszystkim jako jego dom rezydencja biskupia w Gorzowie pozostaje w pamięci mieszkańców miasta i całej diecezji.

Ks. Wilhelm Pluta przyjechał do Gorzowa, do swojej rezydencji z Katowic-Załęża wcześnie rano 6 września 1958 r. Już 7 września, pod przewodnictwem kard. Stefana Wyszyńskiego, odbyła się jego konsekracja biskupia.

Okres rządów bpa Pluty pod wieloma względami był kluczowy dla historii Kościoła na Ziemiach Zachodnich. Swoją głęboką duchowością, gorliwością i zmysłem duszpasterskim bp Wilhelm wywarł ogromny wpływ na rozwój wiary na tych ziemiach.

To w okresie jego rządów miały miejsce wielkie obchody Millenium Chrztu Polski, z uroczystościami głównymi przy katedrze gorzowskiej z udziałem Episkopatu Polski 6 listopada 1966 r.

Był to także czas przekształcenia administracji apostolskiej w diecezje. 28 czerwca 1972 r. papież Paweł VI bullą „Episcoporum Polonia Coetus” ustanowił nowe diecezje na Ziemiach Zachodnich. Dotychczasowa administracja apostolska została podzielona na trzy diecezje: szczecińsko-kamieńską, koszalińsko-kołobrzeską i gorzowską, której stolicą pozostał Gorzów, biskupem bp Wilhelm Pluta, a jego siedzibą dom przy ul. 30 Stycznia 1. Bp Wilhelm mieszkał w nim aż do tragicznej śmierci w wypadku samochodowym na trasie Świebodzin – Krosno Odrzańskie 22 stycznia 1986 r.

Przeniesienie stolicy

W gorzowskiej rezydencji mieszkali też oczywiście biskupi pomocniczy: bp Jerzy Stroba, bp Ignacy Jeż, bp Paweł Socha i później bp Edward Dajczak. Od 1986 r. mieszkał w niej bp Józef Michalik, kolejny biskup diecezjalny.

To w okresie rządów bpa Michalika Ojciec Święty Jan Paweł II bullą „Coetus Poloniae Populus” 25 marca 1992 r. zatwierdził nowy podział administracyjny diecezji polskich. Diecezja gorzowska otrzymała wówczas nazwę zielonogórsko-gorzowska, a siedziba diecezji została przeniesiona do Zielonej Góry.

Konsekwencją bulli papieskiej była wielka przeprowadzka. 23 grudnia 1992 r. nastąpiło przeniesienie rezydencji z budynku przy ul. 30 Stycznia w Gorzowie, do budynku przy ul. Kilińskiego 3 w Zielonej Górze. 15 lutego 2003 do Zielonej Góry przeniosła się także Kuria Biskupia.

Wtedy do nieco opustoszałego budynku przy ul. 30 Stycznia przeniósł się z ul. Koniawskiej Sąd Kościelny. Z czasem zamieszkał tam też bp pomocniczy Edward Dajczak. Dom ten nadal pełnił funkcję rezydencji pomocniczej, jako że Gorzów wciąż był miejscem kluczowych dla życia diecezji wydarzeń. Szczególnym momentem z pewnością były uroczystości jubileuszu 50-lecia administracji apostolskiej w Gorzowie 20 sierpnia 1995 r. Wtedy gorzowska rezydencja gościła wielu biskupów, z Prymasem Polski kard. Józefem Glempem na czele.

2 czerwca 1997 r. dom przy ul. 30 Stycznia, podczas swojej pielgrzymki w Gorzowie, odwiedził papież Jan Paweł II. Któryż inny dom w diecezji może się poszczycić tym, że był w nim Ojciec Święty?

Mijały lata, stary dom coraz bardziej domagał się gruntownego, bardzo kosztownego remontu. Wreszcie w 2007 r. mieszkający tam przez cały czas bp Edward Dajczak wyprowadził do na plebanię katedralną na ul. Obotrycką 10, Sąd Kościelny przeniósł się do budynków w parafii pw. Najświętszej Maryi Panny Królowej Polski w Gorzowie na ul. Żeromskiego 22. Budynek na ul. 30 Stycznia 1 pozostał pusty i opuszczony. Rozważane było jego wydzierżawienie lub sprzedaż. Odbyły się już wstępne rozmowy z Państwową Wyższą Szkołą Zawodową w Gorzowie Wlkp., która była też gotowa do upamiętnienia w jakiś sposób w budynku postaci sługi Bożego bp. Wilhelma Pluty.

Po rozważeniu sprawy, bp Stefan Regmunt postanowił, że diecezja nie będzie pozbywać się gorzowskiej rezydencji. Co prawda z ekonomicznego punktu widzenia remont konieczny do uratowania obiektu to ogromne wyzwanie.

Po remoncie w rezydencji mieści się Instytut im. Biskupa Wilhelma Pluty, zaś obecnie miejsce to stanie się alumnatem Zielonogórsko-Gorzowskiego Wyższego Seminarium Duchownego.

Budynek przy ul. 30 Stycznia, czyli historyczna rezydencja biskupów gorzowskich w Gorzowie w perspektywie historycznej i duchowej jest cennym skarbem dla całej diecezji.

CZYTAJ DALEJ

Abp Głódź: nie ustawajmy w trwaniu przy prawdzie

Nie ustawajmy w trwaniu przy prawdzie, służbie pamięci, modlitwie o opamiętanie, o zejście z drogi nienawiści, oskarżeń i pomówień - powiedział metropolita gdański abp Sławoj Leszek Głódź w czasie Mszy św. w sanktuarium Najświętszej Maryi Panny Gwiazdy Nowej Ewangelizacji i św. Jana Pawła II w Toruniu.

Liturgia zainaugurowała uroczystości związane z otwarciem Parku Pamięci Narodowej "Zachowali się jak trzeba". Miejsce ma upamiętnić tysiące Polaków, którzy w okresie II wojny światowej ratowali Żydów, narażając własne życie.

Mszę św. koncelebrował ordynariusz toruński bp Wiesław Śmigiel, biskup pomocniczy diecezji łomżyńskiej Tadeusz Bronakowski oraz przełożony Prowincji Warszawskiej Redemptorystów Janusz Sok.

W homilii abp Głódź powiedział za św. Janem Pawłem II, że "naród, który nie zna swojej przeszłości, umiera i nie buduje przyszłości". "Wciąż trzeba nadrabiać wielkie zaległości minionych lat, kiedy wielkie segmenty narodowej historii, wśród nich te, które były niezabliźnioną raną tysięcy polskich serc, były usuwane z pola społecznego widzenia, zakłamywane, fałszowane" - powiedział metropolita gdański. Jako przykład przywołał zbrodnię katyńską. Zaznaczył, że "trzeba upamiętniać je w przestrzeni ojczyzny, aby przypominały, edukowały, czasem ostrzegały.

Abp Gódź podkreślił, że Park Pamięci Narodowej "to wyraz hołdu, jaki winniśmy naszym przodkom, którzy przekazali nam nadzwyczaj cenną lekcję człowieczeństwa będzie się nazywał: +Zachowali się jak trzeba+". Zwrócił uwagę, że słowa 18-letniej Danuty Siedzikówny "Inki" urastają do rangi symbolu tamtego pokolenia żołnierzy Polski Podziemnej. "Tych, którzy po zakończeniu wojny kontynuowali zbrojną walkę. Nie chcieli Polski spod znaku sierpa i młota. Chcieli Ojczyzny spod znalu Białego Orła. Dziś tym określeniem +zachowali się jak trzeba+ ujmujemy czyny ludzi honoru, gotowych do ofiar w imię dobra, w imię prawdy, w imię miłości bliźniego i Ojczyzny" - powiedział metropolita gdański.

Zaznaczył, że "misterium nieprawości nie odniosło zwycięstwa". "Autorami takich zwycięstw wiary nad misterium nieprawości byli ci, których nazwiska znalazły się na postumentach w Parku Pamięci Narodowej. Żołnierze tej nigdy nie zorganizowanej armii skupionej pod sztandarem dobra, uporządkowanego sumienia, imperatywu +zachowania się jak trzeba+ w chwilach trudnych, niekiedy granicznych" - powiedział hierarcha.

Metropolita gdański podkreślił, że "w części Polski okupowanej przez Niemców przeciwstawili się oni zbrodniczemu planowi powziętemu w stosunku do wspólnoty żydowskiej, planowi całkowitej zagłady tego narodu wybranego przez Boga, z którego wyrastają korzenie wiary chrześcijańskiej".

"Symbolem martyrologii Polaków udzielającej pomocy Żydom jest los rodziny Ulmów z Markowej na Podkarpaciu" - dodał abp Gódź.

Podkreślił, że "mimo represji, mimo wyroków śmierci, pomoc niesiona Żydom nie ustawała". Zwrócił uwagę, że w miastach, miasteczkach, wsiach angażowało się w nią również duchowieństwo. "Księżą wydawali metryki chrzcielne, które ratowały życie. Domy zakonne przechowywały żydowskie dzieci" - powiedział duchowny.

Metropolita gdański zwrócił uwagę, że "każdego roku, mimo upływającego czasu, przybywa nowych świadectw takich postaw. Przybywa także nowych drzew w Jerozolimie sadzonych dla Polaków – Sprawiedliwych Wśród Narodów Świata. Jest ich tam ponad 25 procent" - zauważył abp Głódź.

W ocenie arcybiskupa "wielu zamyka się na ten głos prawdy i nie chce go usłyszeć, przejąć się nim".

"Nie ustawajmy w trwaniu przy prawdzie, służbie pamięci, modlitwie o opamiętanie, o zejście z drogi nienawiści, oskarżeń, pomówień" - zaapelował abp Głódź.

Podziękował także wspólnocie ojców redemptorystów za "zebranie informacji o czynach naszych rodaków w służbie dobra, miłości, człowieczeństwa". "W tym dziele wielkie zasługi ma Radio Maryja. To w odpowiedzi na jego apel, ogłoszony jeszcze w 1997 roku, tysiące rodaków przekazało informacje o ludziach, którzy ratowali Żydów, +godnych córkach i synach naszej ojczyzny+" - zwrócił uwagę metropolita gdański.

Po Liturgii został uroczyście otwarty Park Pamięci Narodowej "Zachowali się jak trzeba". Miejsce upamiętnia tysiące Polaków, którzy w okresie II wojny światowej ratowali Żydów, narażając własne życie.

W Liturgii brali dział przedstawiciele najwyższych władz państwowych m.in. premier Mateusz Morawiecki, wiceprezes Rady Ministrów minister kultury i dziedzictwa narodowego Piotr Gliński oraz minister obrony narodowej Mariusz Błaszczak, a także prezes PiS Jarosław Kaczyński. (PAP)

Autor: Magdalena Gronek

mgw/ aj/

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję