Reklama

Niedziela Małopolska

Kapłan gorliwej wiary

„Księże kanoniku jesteś tu dziś z nami/ w dzień Twoich urodzin/ w dzień Twoich urodzin z radością śpiewamy. /Dziewięćdziesiąt wiosen metryka wskazuje/ ale nasz jubilat/ ale nasz jubilat/tym się nie przejmuje…” – śpiewali zebrani w niedzielę 17 lutego na Mszy św. w kościele pw. św. Floriana w Uszwi, gdzie świętowano 90. urodziny ks. kan. Jerzego Rudnika – emerytowanego proboszcza parafii

Niedziela małopolska 9/2019, str. IV

[ TEMATY ]

kapłan

jubileusz

kapłan

Janusz Legutko

Jubilat ks. Jerzy Rudnik z ks. Janem Kudłaczem, obecnym proboszczem parafii

Jubilat ks. Jerzy Rudnik z ks. Janem Kudłaczem, obecnym proboszczem parafii

Za dar kapłaństwa i piękne życie duszpasterza dziękowały rzesze parafian. Dostojny Jubilat odprawił Mszę św. koncelebrowaną wspólnie z ks. prał. Janem Kudłaczem, obecnym proboszczem, który skierował do ks. Jerzego Rudnika słowa podziękowania; za jego obecność, za trud pracy duszpasterskiej i posługi sakramentalnej oraz za głoszone Słowo Boże.

Potrafi łączyć

Jubilat wspominał lata spędzone w uszewskiej parafii, do której przybył w 1971 r. posłany przez bp. Jerzego Ablewicza, ówczesnego ordynariusza diecezji tarnowskiej. Charakterystycznym, stanowczym i wyważonym głosem ks. Jerzy mówił: – Cóż mogę wam powiedzieć o sobie? Przecież wy wszystko wiecie lepiej ode mnie. Jestem z wami już 48 lat. Starość ma to do siebie, że niektóre zmysły zaczynają zawodzić, pamięć staje się ulotna, słuch zaczyna szwankować, wzrok już nie ten co dawniej, ale cieszę się, że mogę tutaj godnie spędzać jesień swojego życia i dlatego dziękuję Panu Bogu za każdy dzień i łaski, jakimi mnie obdarza – wyznał Jubilat i dziękował wszystkim za wszystko staropolskim: – Bóg zapłać!

Przykład kapłana gorliwej wiary i modlitwy. Skromny, uczciwy i pracowity... Wielki duchem i mądry. Tak w skrócie mogę scharakteryzować duszpasterza, który również mnie i moich rówieśników przygotowywał do sakramentu pokuty oraz I Komunii Świętej, a także przez wiele lat katechizował na lekcjach religii. Zawsze spokojny i wyważony, rzadko zdenerwowany. Dyskretny i małomówny, ale jednocześnie wielka skarbnica wiedzy powszechnej, historycznej, teologicznej i współczesnej. Znawca łaciny. Wybitny duszpasterz, który stale dążył do pogłębienia życia religijnego wspólnoty. Ten, który potrafił łączyć, a nie dzielić.

Reklama

Moją uwagę zwrócił wpis do księgi pamiątkowej, którego w 1984 r. dokonał ks. Jerzy Rudnik. Po poświęceniu miejscowej remizy napisał: „...aby Dom Strażaka służył społeczności wiejskiej po najdłuższe lata i jednoczył wszystkich w zgodzie i wzajemnej miłości” (o tym wydarzeniu wspomina dr Roman Sady, autor monografii Uszwi).

Nadal służy

Ks. Jerzy Rudnik od 1997 r. mieszka na terenie parafii jako rezydent. Za całokształt swej pracy duszpasterskiej został odznaczony godnością kanonika eksponowanego (Expositorium Canonicale). Ma również przywilej noszenia rokiety i mantoletu (RM). Nadal aktywnie uczestniczy w życiu duszpasterskim parafii. W konfesjonale pełni posługę spowiednika, zaś przy ołtarzu regularnie odprawia Msze święte, podczas których zawsze wykonuje śpiew prefacji, co jest żywym dowodem na umiłowanie piękna liturgii.

Po zakończeniu niedzielnej Eucharystii były śpiewy, kwiaty oraz życzenia od przedstawicieli grup działających w parafii. Zebrani śpiewali: „...Chcemy dziś wyrazić wiele słów wdzięczności/za księdza posługę/za księdza posługę/pełną życzliwości./Niech zdrowie ci służy, o to się modlimy/setne urodziny/setne urodziny/też ci wyprawimy...” – zapewniali parafianie, pamiętając, że jak Pan Bóg pozwoli, to za dwa lata będą świętować 50-lecie posługi kapłańskiej ks. Jerzego w parafii św. Floriana w Uszwi.

2019-02-27 11:01

Ocena: 0 -1

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Chcę być dla młodych

2020-09-09 11:45

Niedziela warszawska 37/2020, str. I

[ TEMATY ]

wywiad

kapłan

kapłan

pasja

Archiwum ks. K. Falkowskiego

Ks. Kamil Falkowski

Ks. Kamil Falkowski

O eksperymencie 60-sekundówki, wędrówkach po górach i masce laickości z ks. Kamilem Falkowskim rozmawia Łukasz Krzysztofka.

Łukasz Krzysztofka: Jakie cele stawia sobie nowy asystent KSM Archidiecezji Warszawskiej?

Ks. Kamil Falkowski: Pod szyldem KSM chciałbym stworzyć środowisko, w którym młodzi ludzie – katolicy, przekonani o Bogu i tacy, którzy Go jeszcze szukają – będą mogli się spotkać i ze sobą porozmawiać. Także wspólnie pomodlić się albo odbyć warsztaty lub szkolenia, podzielić się pasjami z innymi nastolatkami czy studentami. Mówiąc krótko: środowisko przyjazne młodzieży.

CZYTAJ DALEJ

Prezydent Andrzej Duda uczestniczył w XV Marszu dla Życia i Rodziny w Warszawie

2020-09-20 14:35

[ TEMATY ]

Andrzej Duda

marsz dla życia i rodziny

PAP

Prezydent RP Andrzej Duda wziął udział w XV Marszu dla Życia i Rodziny, który przeszedł dziś ulicami Warszawy. W kolorowym pochodzie pod hasłem „Wspólnie brońmy rodziny” wzięło udział ok. 1,5 tys. osób, w tym rodziny z dziećmi. Uczestnicy marszu akcentowali, że największa bitwa XXI w. zostanie stoczona o rodzinę i apelowali do sędziów Trybunału Konstytucyjnego o odpowiedzialny wyrok ws. aborcji eugenicznej.

Marsz dla Życia i Rodziny rozpoczął się o godz. 12 na Placu Zamkowym w Warszawie. – Wzywam Sędziów Trybunału Konstytucyjnego, by z wielką odpowiedzialnością potrafili opowiedzieć się za cywilizacją życia a przeciw cywilizacji śmierci - powiedziała Barbara Nowak, małopolska kurator oświaty, przypominając, że 22 października Trybunał ma rozpatrzyć kwestię zgodności z Konstytucją przesłanki eugenicznej umożliwiającej legalną aborcję w Polsce. – Jeśli dzieci mają wady wrodzone, nie oznacza to, że można je zamordować – podkreśliła.

Zobacz zdjęcia: XV Masz dla życia i rodziny

Kurator, która zasłynęła dzięki przeciwstawianiu się promocji ideologii LGBT w szkołach, wyraziła też ubolewanie, że tradycyjna rodzina, składająca się z kobiety, mężczyzny i dzieci, uważana jest dziś często za środowisko destrukcyjne. – Musimy bronić naszych rodzin! – zaapelowała.

- W XXI wieku największa bitwa, jaką stoczymy, będzie bitwą o rodzinę – powiedział Paweł Ozdoba, prezes Centrum Życia i Rodziny, które zorganizowało Marsz.

W podobnym duchu wypowiadał się ks. Dominik Chmielewski SDB. Przypomniał, że to właśnie zapowiadała Maryja mówiąc s. Łucji, że ostateczna bitwa między Bogiem a szatanem rozegra się o rodzinę. – Nie walczymy przeciwko ludziom, tylko przeciw mocom ciemności, które okłamują ludzi. Modlimy się za ludzi, by w ich umysłach zostały zniweczone kłamstwa, które tworzy szatan– powiedział ks. Chmielewski.

Następnie poprowadził modlitwę na rozpoczęcie Marszu, prosząc o wstawiennictwo Matkę Bożą, świętych Aniołów Stróżów, św. Michała Archanioła, świętych, którzy walczyli o obronę życia a także zamordowane dzieci nienarodzone, które są już u Boga i ich matki – zbawione lub pozostające jeszcze w czyśćcu.

Ks. Dominik Chmielewski odczytał też fragment Jasnogórskich Ślubów Narodu, mówiący o obronie życia i rodziny. Uczestnicy Marszu odnowili te śluby.

Radosny pochód, z flagami, balonami i muzyką wyruszył ulicą Krakowskie Przedmieście. Uczestnicy nieśli transparenty z napisami „Wspólnie brońmy rodziny”, czy „Każdą godzinę inwestuj w rodzinę”. Skandowali hasła „Stop aborcji”, „Nie dla eugeniki”. Wolontariusze kwestowali na potrzeby Domu Samotnej Matki w Chyliczkach. Z głośników odtwarzane były fragmenty przemówień Jana Pawła II do Polaków, w których papież mówił o konieczności obrony życia. Uczestnicy apelowali też do polityków o działania w tej sprawie.

Na wysokości Pałacu Prezydenckiego do Marszu dołączył witany gorącymi oklaskami Prezydent RP Andrzej Duda. Przeszedł on wraz z uczestnikami pochodu aż do kościoła ss. Wizytek.

W ciągu godziny uczestnicy przeszli pod kościół pw. Świętego Krzyża na Krakowskim Przedmieściu, gdzie o godz. 13 rozpoczęła się Msza św. Homilię podczas Eucharystii a także krótką konferencję po zakończeniu liturgii wygłosił ks. Dominik Chmielewski.

CZYTAJ DALEJ

Włochy: sanktuarium w Manoppello żegna swego kustosza

2020-09-20 17:37

[ TEMATY ]

Manoppello

Włochy

chusta z Manoppello

Ks. Zbigniew Chromy

Każdy kapłan ma stawać się głosem Chrystusa

Każdy kapłan ma stawać się głosem Chrystusa

W sanktuarium Świętego Oblicza we włoskim Manoppello odbyło się dziś pożegnanie długoletniego kustosza, kapucyna o. Carmine Cucinellego. Po 16 latach pracy jako kustosz i przełożony miejscowej wspólnoty zakonnej przechodzi on do nowej pracy w mieście Giulianova nad Adriatykiem.

„Volto Santo”, chusta przechowywana w Manoppello, jest tkaniną z bisioru – morskiego jedwabiu, najcenniejszego materiału starożytności, ma rozmiary 17 x 24 centymetrów. Prawdopodobnie jest chustą, która leżała na głowie Jezusa złożonego w grobie. Ewangelia wg św. Jana (J 20,7) mówi, że chustę „leżącą nie razem z płótnami, lecz oddzielnie zwiniętą na jednym miejscu” znaleźli uczniowie, którzy weszli do pustego grobu po Zmartwychwstaniu Jezusa. Nie wiadomo, w jaki sposób wizerunek utrwalił się na chuście, gdyż morski jedwab nie przyjmuje żadnych substancji barwiących. Utrzymuje się, że jest to obraz z gatunku „ikon nie malowanych ludzką ręką”.

Według legendy król Abgar z Edessy, żyjący w czasach Jezusa, nawiązał kontakt z apostołami i poprosił ich o wierny wizerunek Jezusa. Otrzymał go w postaci przesłanej mu chusty. Z Edessy, dzisiejszej Ufra w południowo-wschodniej Turcji, relikwia trafiła do Konstantynopola, a stamtąd do Rzymu, co zostało udokumentowane w 708 r. Przez całe stulecia relikwie Weroniki były regularnie wystawiane i czczone w bazylice św. Piotra. W średniowieczu uchodziły za największą atrakcję dla pielgrzymów w watykańskiej bazylice. W 1300 r. relikwia była wystawiona podczas pierwszego jubileuszu w historii Kościoła, jako jeden z mirabilia urbis (cudów miasta).

Z bazyliki św. Piotra zniknęła w 1527 r. podczas plądrowania Rzymu (sacco di Roma) lub podczas przebudowy bazyliki. Kolejna legenda mówi, że „Volto Santo” trafiło do Manoppello za sprawą „cudownej interwencji Niebios”: chustę Weroniki miał tu przynieść z Rzymu anioł. Najstarszy dokument potwierdzający obecność w tym mieście bezcennej Chusty pochodzi z 1645 roku. Ojciec kapucyn, Donato da Bomba, opisuje w nim dzieje Volto Santo na przestrzeni ponad stu lat. Na skutek kradzieży i złego przechowywania Chusta uległa w tym czasie poważnym zniszczeniom. Od całkowitego zniszczenia uratował welon doktor Donato Antonio De Fabritiis, który ostatecznie zdecydował się oddać relikwię kapucynom. W klasztorze „o. Clemente da Castelvecchio wyrównał jego postrzępione brzegi, a br. Remigio da Rapino rozpiął płótno na ramach z drewna orzechowego i umieścił je pomiędzy dwiema szybami”.

Pierwszy prawdziwą tożsamość tego wizerunku odkrył ponad 40 lat temu o. Domenico da Cese. Od tej pory „Volto Santo” zaczął poznawać cały świat. Od czasu, gdy o. Cucinelli przybył tam w 2004 roku, liczba pielgrzymów zdecydowanie się zwiększyła. To na jego zaproszenie do Manoppello przyjechał Paul Badde, żeby przygotować pierwsze wydanie swojej książki o Świętym Obliczu.

1 września 2006 roku o. Carmine witał papieża Benedykta XVI w progach sanktuarium. To była pierwsza modlitwa papieża po ponad 400 latach przed Świętym Całunem z Jerozolimy (Santissimo Sudario di Gerusalemme), jak był nazywany w Watykanie. Tydzień później sanktuarium w Manoppello otrzymało dekretem papieskim tytuł bazyliki mniejszej.

Dzieki pracy o. Cucinellego Święte Oblicze poznali ludzie w wielu miejscach poza Włochami. 16 stycznia 2020 roku spektakularna procesja w Rzymie wprowadziła kopię Świętego Wizerunku ponownie do Watykanu. O. Carmine ponownie przywrócił w Manoppello święto „Omnis Terra” (ostatnie było obchodzone w 1703 roku), jako trzecie święto związane ze Świętym Wizerunkiem w ciągu roku, razem z błogosławieństwem „Urbi et Orbi” udzielonym tą świętą relikwią.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję