Reklama

Felietony

sól ziemi

Premier Olszewski

Jan Olszewski postanowił przeciwstawić się patologicznym stosunkom w państwie.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

W Warszawie 8 lutego 2019 r. po długiej chorobie zmarł śp. Jan Olszewski – pierwszy po II wojnie światowej premier rządu polskiego wyłonionego w wyniku w pełni demokratycznych wyborów; działacz opozycji okresu komunistycznego, obrońca w procesach politycznych. Był to jeden z największych świadków najnowszej historii Polski, a jednocześnie ważny uczestnik tej historii, ponieważ od Powstania Warszawskiego, którego jako młody chłopak był uczestnikiem, a więc od połowy XX wieku, był bardzo aktywny w życiu publicznym.

Gdy wspominamy tego niezwykle zasłużonego Polaka, warto przypomnieć okres, w którym był premierem. Na początku marca 1992 r., a więc na trzy miesiące przed obaleniem rządu premiera Olszewskiego, w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych zostało sporządzone opracowanie zatytułowane: „Wewnętrzne zagrożenia bezpieczeństwa państwa”, przeznaczone dla najwyższych władz. W konkluzji napisano m.in.: „Rozpoczęcie prac weryfikacyjnych oraz pierwsze ich sukcesy zmobilizują pewnie najbardziej zagrożone środowiska do działań obliczonych na sparaliżowanie rządu lub rzeczywiste jego obalenie”. Jan Olszewski zdawał sobie zatem sprawę, czym ryzykował, ale swoją misję oddzielania wyraźną cezurą moralną, polityczną i prawną PRL od odradzającej się i niepodległej Rzeczypospolitej potraktował poważnie i postanowił się przeciwstawić patologicznym stosunkom w państwie.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

Sytuacja na przełomie 1991 i 1992 r. była trudna. Aparat rządowy był w rozsypce, a stan finansowy państwa krytyczny. Inflacja, patologiczne uwłaszczanie się nomenklatury, afery – to była ówczesna codzienność. Liberałowie w czasach rządu Jana Krzysztofa Bieleckiego spowodowali zapaść kasy publicznej – nastąpił niekontrolowany wzrost deficytu budżetowego. Telewizja i kluczowe resorty, a szczególnie Ministerstwo Obrony Narodowej i Ministerstwo Spraw Wewnętrznych, były poza kontrolą pierwszego demokratycznie wyłonionego rządu polskiego.

Leszek Miller, ówczesny sekretarz generalny SdRP, mówił w styczniu 1992 r. w wywiadzie dla „Trybuny”: „Wielu myśli, że kupili sobie milczenie i że ich tajemnice spoczywają w archiwach MSW. Ale być może nie wszystko znajduje się na Rakowieckiej”. Dał tym samym ekipie Olszewskiego do zrozumienia, że towarzysze z b. PZPR mają w swoich rękach wiele materiałów kompromitujących i mogą swobodnie szantażować obecne elity polityczne. W Polsce stacjonowały wojska ościennego mocarstwa, a ich dowódca mógł bezkarnie obrażać społeczeństwo i rząd państwa, na terenie którego przebywał ze swoją armią, pilnującą rosyjskich interesów.

Reklama

Działania rządu Olszewskiego doprowadziły do uporządkowania polityki finansowej państwa i wyraźnego wzrostu produkcji oraz przełamania dobijającej gospodarkę recesji. Opracowano projekt rozsądnego budżetu. Po raz pierwszy od wielu lat Polska w obrotach z zagranicą miała dodatnie saldo obrotów bieżących bilansu płatniczego państwa (handel towarami i usługami oraz transfery dewiz). Według analiz Ośrodka Badania Opinii Publicznej z czerwca 1992 r., rząd Olszewskiego (w porównaniu z ekipami Mazowieckiego i Bieleckiego) najwięcej zrobił dla kraju pod względem dbania o siłę wojska i obronność kraju, walki z recesją, polityki wobec rolnictwa, polityki wobec przedsiębiorstw państwowych, walki z aferami gospodarczymi oraz walki z przestępczością kryminalną.

Uporządkowanie budżetu i dyscyplina finansów pozwoliły na wprowadzenie podwyżek dla sfery budżetowej latem 1992 r. Podpisano dwie ważne umowy międzynarodowe. Jednocześnie rozpoczęto prace nad reformą administracji centralnej. W polityce międzynarodowej podpisano traktaty z Rosją i Ukrainą, polepszono stosunki z Białorusią i zacieśniono Trójkąt Wyszehradzki. Podjęto negocjacje z EWG i zdefiniowano po raz pierwszy jako cel strategiczne członkostwo Polski w NATO.

Rząd Jana Olszewskiego odegrał bardzo ważną rolę w najnowszej historii Polski, a dramaturgia jego obalenia 4 czerwca 1992 r. dobrze została oddana w nagłówku jednego z ówczesnych dzienników: „Olszewski odchodzi, agenci pozostają”.

Jan Maria Jackowski
Publicysta i pisarz, eseista, senator RP www.jmjackowski.pl

2019-02-20 11:32

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Odliczanie

[ TEMATY ]

felieton

Samuel Pereira

Materiały własne autora

Samuel Pereira

Samuel Pereira

3562 dni - tyle dni minęło od kiedy prezydentem RP został Andrzej Duda. Co prawda jego adwersarze dziś głównie skupiają się na odliczaniu do końca jego prezydentury, ale jeśli spojrzymy wstecz na te 9 lat i 9 miesięcy, to dojdziemy do wniosku, że naprawdę był to szmat czasu i okres, któremu należy się podsumowanie.

Na całościową ocenę brakuje jeszcze 90 dni, ale już dziś możemy powiedzieć, że Polska nie wyglądałaby dziś tak samo bez Andrzeja Dudy. Ostatnio przy okazji spotkania w Pałacu Prezydenckim rozmawiałem z jednym z ważniejszych urzędników z otoczenia głowy państwa i pytał mnie z czego zostanie jego szef zapamiętany. Wymieniliśmy kilka rzeczy, ale rzeczywiście nie było jednej, potężnej rzeczy, która mogłaby do takiej poważnej i oczywistej rzeczy należeć. Oprócz jednej. Dobrego czasu dla Polski. Te lata prezydentury Dudy rzeczywiście z każdym rokiem będą się kojarzyć jako po prostu dobry okres dla zwykłych ludzi. Jedną z głównych przyczyn było wyrównywanie szans i programy społeczne, które - mało kto to pamięta – przedstawione zostały przez Andrzeja Dudę w 2014 r. na konwencji programowej PiS, zanim jeszcze wystartował w wyborach prezydenckich. Do tego dochodzi jednoczący przekaz prezydenta wobec obywateli, który realizowany był konsekwentnie, mimo iż nie było to łatwe, bo mówił do rodaków w latach trudnych, gdy walka z rządem, zarówno ta wewnętrzna, jak i zagraniczna była wyjątkowo ostro emocjonalnie nacechowana. Nie sposób odmówić też Dudzie niezależności, która czasem (może i nawet według autora tego felietonu słusznie) była powodem sprzeciwu środowiska prawicy z którego się wywodził.
CZYTAJ DALEJ

Jaki był Leon XIV, zanim został papieżem? Ks. Żelazny z PKWP opowiada o współpracy z bp. Robertem Prevostem

2026-09-13 18:31

Vatican Media

Spotkanie papieża Leona XIV na spotkaniu asystentów kościelnych Pomocy Kościołowi w Potrzebie

Spotkanie papieża Leona XIV na spotkaniu asystentów kościelnych Pomocy Kościołowi w Potrzebie

Pomoc Kościołowi w Potrzebie wspierała projekty obecnego Papieża jeszcze w czasie, gdy Robert Prevost był biskupem Chiclayo w Peru. „Mamy trochę doświadczenia w pracy z papieżem Leonem” – mówi Vatican News ks. Jan Żelazny, dyrektor Sekcji Polskiej Pomocy Kościołowi w Potrzebie. Jak dodaje, dziś ta współpraca jest kontynuowana w nowej formie.

Podziel się cytatem – wspomina ks. Żelazny.
CZYTAJ DALEJ

Arcybiskup walczy z gitarą? [Felieton]

2026-09-14 16:43

Adobe Stock

W Kościele Katolickim jestem od ponad 30 lat i zawsze wydawało mi się, że jestem zorientowany w tym, co się w nim dzieje. Gdy jednak usłyszałem, że w mojej rodzimej diecezji wydano wytyczne związane z muzyką kościelną, które — jak sugerowała wypowiedź— miałyby wykluczyć schole i zespoły muzyczne.

Moja dociekliwość sprawiła, że zacząłem zgłębiać temat. Okazało się, że wczoraj „Wrocławski Reporter” dotarł do “wiedzy tajemnej” i skrzętnie ukrywanej w Archidiecezji Wrocławskiej i ogłosił: “Nawet na mszach dla młodzieży nie spotkacie już perkusistów. Gitara na pierwszej komunii? Też jest niemile widziana. Takie wytyczne wrocławskiego biskupa trafiły do wszystkich proboszczów we Wrocławiu i okolicach. Metropolita wrocławski abp Józef Kupny wydał je już w ubiegłym roku, ale dopiero teraz dokument został ujawniony publicznie.”
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję