Reklama

Lektury nieobowiązkowe

Świat zza okien

Takie książki czyta się z wypiekami na twarzy, czasem nawet z  (inspirującą) zazdrością. Oni tam byli – my jeszcze nie, my jesteśmy tu. W przypadku książki Torbjorna Farovika „Orient Express. Świat z okien najsłynniejszego pociągu” wypieki/zazdrość są podwójne. Nie dość, że autor przejechał trasę znacznie dłuższą niż ta, którą jeździł Express – a jeździł najczęściej 2880 km między Paryżem a Konstantynopolem – to jeszcze, żeby wiedzieć, gdzie jest, i nam o tym opowiedzieć, sporo przeczytał.

Nie jest to opowieść (tylko) o tym, co widział, lecz co wiedział. Wyruszył z Londynu, w czasie mgły. Najlepiej z sytuacją dałby sobie radę William Turner, autor 19 tys. „olejów”, akwarel i rysunków – nikt nie malował mgły tak jak on. Obraz „Deszcz, para, szybkość” ukazuje lokomotywę, która przejeżdża przez most; wyłania się z kłębów mgły.

Reklama

Farovik nie zakończył podróży, jak kończył Orient Express, w dzisiejszym Stambule, lecz nienasycony pojechał dalej, wyznaczywszy sobie ambitne zadanie – aż do Samarkandy w Uzbekistanie. Do miasta Timura Chromego, znanego również jako Tamerlan, zmierzał 2 miesiące, przez 11 krajów, 22 duże miasta; chłonął ich historię i kulturę, by potem nam o nich opowiedzieć.

Jest czego pozazdrościć Ryszardowi Gerszewskiemu, autorowi książki „Rowerem po Europie. Szkocja. Gotlandia. Sycylia”. Przede wszystkim energii na przejechanie siłą własnych mięśni setek kilometrów i daru prowadzenia niebanalnych rozmów oraz opowiadania o tym, co widział i przeżył.

2019-02-13 07:44

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Warszawa: procesja ulicami Starówki z okazji 100-lecia Cudu nad Wisłą

2020-08-14 19:16

[ TEMATY ]

Warszawa

100‑lecie Cudu nad Wisłą

Wikipedia

„Bitwa Warszawska ks. ignacy Skorupka” – obraz leonarda Winterowskiego

Ulicami warszawskiej Starówki przeszła procesja, w której mieszkańcy Stolicy nieśli figurę Matki Bożej Łaskawej – patronki Warszawy. Nabożeństwo nawiązywało do wielowiekowej warszawskiej tradycji i była elementem obchodów 100. rocznicy Cudu nad Wisłą.

Procesja z licznym udziałem mieszkańców Warszawy wyruszyła z sanktuarium Matki Bożej Łaskawej przy ul. Świętojańskiej, a jej trasa wiodła wzdłuż dawnych murów warszawskiego Starego Miasta, które istnieją dziś jedynie we fragmentach. Idąc ulicami Starówki, wierni modlili się na różańcu, a wspólną modlitwę animowali muzycy i ewangelizatorzy, współtworzący od lat rzeszowski koncert uwielbienia „Jednego Serca Jednego Ducha”: Jan Budziaszek, Hubert Kowalski i Leopold Twardowski.

„Maryjo, pomódl się teraz z nami i pomóż nam zrozumieć, jaki jest sens tego krzyża, który dziś niesiemy” - modlił się na rozpoczęcie nabożeństwa Budziaszek, który prowadził różańcowe rozważania. Przypominał w nich m.in. o tym, że najlepsza droga świadczenia o Jezusie w świecie, wiedzie przez Maryję. Modlącym się towarzyszył chór i orkiestra, złożone w większości z młodych muzyków, pod batutą kompozytora i multiinstrumentalisty Huberta Kowalskiego.

Tradycja procesji wzdłuż murów warszawskiej Starówki sięga roku 1652, nazywanego „rokiem czarnej śmieci”, ze względu na epidemię dżumy, która dziesiątkowała mieszkańców ówczesnej Rzeczpospolitej Obojga Narodów. Wobec rosnącego zagrożenia, ówczesny rektor klaszoru oo. Pijarów przy ul. Długiej w Warszawie, gdzie przechowywano i czczono wówczas obraz Matki Bożej Łaskawej, zarządził modlitwy i procesje przebłagalne, podczas których maryjny wizerunek niesiono ulicami miasta. Po ustaniu epidemii Matkę Bożą Łaskawą ogłoszono patronką Warszawy, złożono tzw. „Śluby Warszawskie”, a sam obraz ukoronowano koronami papieskimi – jako pierwszy na ziemiach polskich. Jak wyjaśniają jezuici, „na pamiątkę błagalnego pochodu z tego roku zaczęły się odbywać coroczne procesje, które wyruszały z ul. Długiej, przez dzisiejszy plac Krasińskich, skręcały w Świętojerską, potem szły ul. Freta i zatoczywszy koło powracały ul. Długą do kościoła pijarów. Ta procesja odpustowa w drugą niedzielę maja była w powszechnym odczuciu momentem odnowienia przyjęcia przez Maryję patronatu nad miastem”.

Od 1662 r. procesjom towarzyszyła figura Matki Bożej Łaskawej, wykonana z lipowego drewna, polichromowana i złocona, która do dziś przechowywana jest w zakrystii jezuickiego sanktuarium, i która także dziś została wyniesiona na ulice miasta. W 1778 r. doroczną procesję uwiecznił na swoim obrazie pt. „Pałac Rzeczpospolitej” nadworny malarz Stanisława Augusta Poniatowskiego – Canaletto. Procesje zostały przerwane po Powstaniu Listopadowym z rozkazu władz carskich. Wznowiono je 185 lat później – 9 maja 2015 r. w odpust ku czci Matki Bożej Łaskawej – ponownie na ulicach warszawskiej Starówki: od sanktuarium przy ul. Świętojańskiej, przez Rynek i Plac Zamkowy, ponownie do jezuickiego sanktuarium.

Po zakończeniu procesji w warszawskim sanktuarium rozpoczęła się Msza św. pod przewodnictwem abp. Stanisława Gądeckiego, przewodniczącego Konferencji Episkopatu Polski.

CZYTAJ DALEJ

Abp Kupny: troska o bezpieczeństwo i wolność Państwa jest koniecznością

2020-08-15 12:26

Fot. Grzegorz Kryszczuk

Dzisiejsza Msza św. w bazylice garnizonowej wpisała się w uroczystości obchodów 100-lecia Bitwy Warszawskiej i Święta Wojska Polskiego.

Eucharystii w kościele św. Elżbiety przewodniczył abp Józef Kupny, metropolita wrocławski. Obecni byli przedstawiciele władz państwowych i samorządowych oraz dowódcy i żołnierze Garnizonu Wrocław.

- W dzisiejszą uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, w najstarsze święto maryjne Ewangelia kieruje naszą uwagę na Maryję, która na pozdrowienie Elżbiety odpowiada hymnem uwielbienia Boga. To uwielbienie ma dwa wymiary – osobisty i społeczny. Maryja wielbi Boga za wszystko co uczynił w jej życiu, za pełne miłości wejrzenie, za wybranie na Matkę Boga.

Słowa anioła „bądź pozdrowiona” to była pełna proklamacja cudu macierzyństwa Bożego. Kiedy Elżbieta oświecona światłem Ducha Św. nawiązuje w swoim pozdrowieniu Maryi do zwiastowanej przez anioła tajemnicy, w odpowiedzi słyszy hymn uwielbienia – mówił abp Kupny.

- Wspominamy 100-lecie zwycięskiej Bitwy Warszawskiej, która przekreśliła bolszewickie plany podboju nie tylko Polski, ale i Europy. Zwycięstwo okupione zostało wielką liczbą ofiar. Kolejny raz w naszej historii żołnierze wykazali się męstwem i odwagą. Nasze pokolenie nosi ogromny dług wdzięczności za to, co wtedy otrzymaliśmy. Dlatego z taką wdzięcznością myślimy o naszych żołnierzach. W dzisiejsze święto zdajemy sobie sprawę, jak ważna jest rola wojska. Wszyscy pragniemy pokoju. Ale dobrze wiemy, że świat w którym żyjemy nie jest wolny od konfliktów i agresji – przypomniał abp Kupny.

Metropolita wrocławski wspomniał też, że dysponujemy silnymi gwarancjami bezpieczeństwa, ale nie możemy się czuć nigdy bezpieczni. Obrona przed wrogimi atakami w dalszym ciągu stanowi najbardziej istotne zadania Państwa. Troska o bezpieczeństwo i wolność Państwa jest koniecznością – mówił.

- Istnieje pewien związek między świętem maryjnym, a wygraną bitwą warszawską. Zwycięstwo wojsk polskich towarzyszyła gorliwa modlitwa za wstawiennictwem Maryi. Na Jasna Górę pielgrzymowało wiele osób. Z wałów jasnogórskich wołano „w imię Maryi Częstochowskiej żołnierze w bój!” - kontynuował hierarcha.

Abp Józef Kupny przypomniał, że 27 lipca w imieniu całego narodu, Episkopat Polski ponowił akt obrania Pani Jasnogórskiej na Królową. Jednocześnie biskupi dokonali aktu poświęcenia Najświętszemu Sercu Pana Jezusa całego Narodu. Ta modlitwa trwała nie tylko na Jasnej Górze, w wielu innych miejscach w Polsce., szczególnie w naszej stolicy.

Metropolita wrocławski dodał, że bardzo ważne w życiu chrześcijanina jest naśladowanie Maryi, która bez wahania powiedziała Bogu „tak”. Dopiero to słowo pozwala na działanie Jezusa w naszym życiu, który szanuje naszą wolność.

- Dzisiaj trzeba nam dziękować Bogu za tamto zwycięstwo, które rozstrzygnęło losy naszej ojczyzny. Trzeba nam dziękować za dar wolności, że możemy w sposób wolny stanowić o sobie. Razem z Maryją dziękujemy Bogu za tych wszystkich, którzy podejmują służbę na rzecz pokoju, którzy w tym duchu czuwają nad naszym bezpieczeństwem. Wyrażamy wszystkim polskim żołnierzom nasze wielkie uznanie i wdzięczność za ich służbę. W szczególny sposób dziękujemy kombatantom, weteranom, pamiętamy z wdzięcznościom o żołnierzach rezerwy i w stanie spoczynku. Niech ta uroczyście sprawowana Eucharystia będzie dla nas sposobnością by za wstawiennictwem Wniebowziętej dziękować Bogu za wolność naszej Ojczyzny, za bohaterskich synowi i córki, którzy wolności bronili – powiedział abp Józef Kupny.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję