Reklama

Kochane życie

Familijne tematy

Kiedyś Kabaret Starszych Panów śpiewał: „Rodzina, ach rodzina...”. Rodzina, czyli tata, mama i dzieci – teraz nie mówi się: ile Pan Bóg ich da, ale ile chcemy mieć. Taka jest nasza współczesna świadomość. Ale w rodzinie są jeszcze osoby poboczne. To babcie, dziadkowe, ciocie, wujowie, siostry i bracia cioteczni, stryjeczni, świekrowie, teściowie, bratowe, szwagrowie, rodzeństwo przyrodnie, siostrzeńcy i bratankowie, pasierbowie, macocha i ojczym, i in. Dochodzi do nich jeszcze rodzina z przedrostkiem „pra”, wypisywanym nawet kilka razy. Ogólnie na dalszą rodzinę mówi się – kuzyni. Bogate jest nasze słownictwo. Ciekawa jestem, jak jest w innych językach.

Ale są jeszcze siostry i bracia – rodzina – z różnych wspólnot i stowarzyszeń, np. Stowarzyszenia Rodzin Katolickich, Forum Rodziny czy Przymierza Rodzin. Moje osobiste doświadczenia wiążą się z Przymierzem Rodzin przy naszej parafii – a różnych stowarzyszeń i grup mamy w parafii wiele. 10 ogólnych, 3 dla anonimowych i 5 – Duszpasterstwa Akademickiego. Przez Przymierze Rodzin przeszło też moje domowe młode pokolenie. To dobra szkoła życia, a powstałe więzi pozostają już na zawsze, bo cementował je sam Pan Bóg. Nie dziwi więc, że potem u niektórych przemieniają się nawet w więzi małżeńskie – bo nasze drugie połowy czekają na nas najczęściej tuż obok.

2019-02-13 07:43

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Od 25 lat chodzi z krzyżem po Polsce i Europie, wcześniej był rolnikiem

2020-08-07 11:48

[ TEMATY ]

pielgrzymka

krzyż

pokuta

Pielgrzymka 2020

facebook.com/NowinyGliwickie

Pan Mieczysław pochodzi spod Elbląga, ma prawie 70 lat i od 25 lat chodzi z krzyżem po Polsce jak i całej Europie. Najdalej był w Paryżu. Jak sam o sobie mówi: Nawróciłem się. Chcę ludziom przybliżyć Jezusa, chcę im przekazać, żeby strzegli się grzechu, że człowiek, który przesiąknie grzechem jest stracony, ale może się zawsze od niego uwolnić – czytamy w Dzienniku Elbląskim.

Pielgrzym, który wcześniej był rolnikiem chodzi ubrany w pokutną szatę, na barkach niesie drewniany krzyż, a na plecach niewielkich rozmiarów plecak, w którym jak mówi nosi ze sobą swój nocleg. Ma śpiwór, bieliznę, folię przeciwdeszczową. Dużą uwagę przywiązuje do pism ewangelizacyjnych, którymi może pomagać innym.

 — Jezus daje mi znaki. Czasem w drodze dzieją się cuda, to daje mi wiarę w sens tej pielgrzymki — mówi p. Mieczysław w Dzienniku Elbląskim.

Spotyka przyjaciół krzyża, ale są też i jego wrogowie, którzy krzyczą „do tartaku idziesz z tym drzewem?” — I takich trzeba wysłuchać — podsumowuje z uśmiechem pan Mieczysław.

Pan Mieczysław swoje pielgrzymowanie finansuje z własnej emerytury, czasem dostaje od ludzi także drobne datki i wsparcie.

- Moje ciało jest niczym, a ja tylko imieniem - bez Boga nie byłoby mnie, to niesamowite, jak wypełnia moje ciało i pozwala mu żyć – mówi pokutnik.

— Nawróciłem się. Chcę ludziom przybliżyć Jezusa, chcę im przekazać, żeby strzegli się grzechu, że człowiek, który przesiąknie grzechem jest stracony, ale może się zawsze od niego uwolnić.

— Piłem, żyłem w grzechu. Było źle. Wtedy przyszedł do mnie Pan Jezus i zrozumiałem, że tak dalej być nie może. Bóg mnie uzdrowił i poczułem się zobowiązany, by głosić ludziom Jego imię — czytamy w Dzienniku Elbląskim.

Przeczytaj także: 27-latek idzie z krzyżem przez Polskę. Modli się o nawrócenie narodu

- Pana Mieczysława z krzyżem i różańcem w ręku, ubranego niczym ksiądz Robak, zauważyłem na ulicy 31 Stycznia. Szedł od skrzyżowania w stronę starostwa. Zanim zawróciłem i zostawiłem samochód na parkingu zdążył wejść do sklepu spożywczego. Jednak wiedziałem, gdzie jest. Pod sklepem zostawił oparty o ścianę duży drewniany krzyż. – Dzień dobry – powiedziałem, gdy wyszedł z drobnymi zakupami spożywczymi – czytamy na portalu chojnice.com opis jednego ze spotykających go ludzi.

Dokąd zmierza? Kogo spotyka? – Nie wiem dokąd idę, o tym czasami decyduje ułamek chwili, jakaś rozmowa – mówi pan Mieczysław. Uważa, że w życiu nie ma nic bez sensu, że wszystko dzieje się po coś. Ludzie, których niby przypadkiem spotyka i którym pomaga, są mu przeznaczeni. Chociażby jeden z rozmówców, który pomylił wagony i zamiast do 12 przyszedł do 15. I już został, bo wciągnął się w rozmowę z panem Mieczysławem i poczuł ulgę, gdy wydusił z siebie swoje problemy.

Pan Mieczysław w miejscowościach które odwiedza szuka kościołów w których może się pomodlić. Nie narzuca się przechodniom, nie wciska nic na siłę. Czeka aż ktoś sam podejdzie, zacznie rozmowę. Dzieli się swoim świadectwem wiary, przekazuje to, co ma najcenniejsze.

 – Wiele razy poczułem, że to co robię ma sens, bo ludzie nawracali się, wracali do Kościoła po wielu latach rozłąki z Bogiem – wyznaje p. Mieczysław.

Pan Mieczysław spotkał się w ostatnich dniach z Michałem, który w te wakacje przemierza Polskę z 3m. krzyżem na plecach.

facebook.com/PanstwoBoze

Przeczytaj także: 27-latek idący z krzyżem przez całą Polskę dotarł na Giewont!
CZYTAJ DALEJ

Patriarcha Cyryl pogratulował Łukaszence, nie czynią tego zwierzchnicy lokalnych Kościołów na Białorusi

2020-08-11 19:13

[ TEMATY ]

Białoruś

patriarcha Cyryl

Aleksandr Łukaszenka

Artur Stelmasiak

Pomimo, że gratulacje Łukaszence złożył patriarcha Cyryl, nie uczynili tego białoruscy zwierzchnicy Rosyjskiego Kościoła Prawosławnego, ani żadnego z innych Kościołów obecnych na Białorusi.

W poniedziałek wieczorem patriarcha moskiewski i całej Rusi, Cyryl (Gundiajew) pogratulował Aleksandrowi Łukaszence „zwycięstwa w wyborach na prezydenta Republiki Białoruskiej”.

Patriarcha Cyryl zwraca się do Łukaszenki jako do tego, któremu naród białoruski już powierzył szóstą kadencję prezydencką, zwracając się do niego następującymi słowami: „Pan niezmiennie poświęca wiele uwagi sprawom stanu duchowo-moralnego ludzi, o czym świadczy szczególnie owocna współpraca organów władzy państwowej z Egzarchatem Białoruskim». Patriarcha wyraża nadzieję na kontynuację współpracy: «mającej za cel przyczynie się do konsolidacji ludzi, realizacji ważnych społecznie projektów i inicjatyw, edukacji i wychowania patriotycznego młodego pokolenia, umocnienia w społeczeństwie trwałych ideałów miłosierdzia, pokoju, dobroci i sprawiedliwości». Telegram gratulacyjny wysłano, ujawniając jego fragmenty na oficjalnej stronie patriarchatu dopiero po gratulacjach wysłanych przez Prezydenta Federacji Rosyjskiej, Władymira Putina.

Gratulacje patriarchy Cyryla nie zostały jednak opublikowane na stronach filii tego patriarchatu: Egzarchatu Białoruskiego, ani Ukraińskiego Kościoła Prawosławnego PM. W istniejącej sytuacji ich zwierzchnicy wstrzymują się od złożenia gratulacji Aleksandrowi Łukaszence podobnie jak arcybiskup metropolita mińsko-mohylewski Tadeusz Kondrusiewicz, metropolita staroobrzędowców Korneliusz (Titow) i zwierzchnicy Kościołów protestanckich we wszystkich krajach poradzieckich.

Dziś na Białorusi rozpoczął się masowy strajk przeciwko wyborom. Stanęły załogi największych zakłady przemysłu metalurgicznego i maszynowego, na czele z Zakładami Biełaz w Żodinie produkującymi czołgi, autobusy, kombajny kopalniane i rolnicze, a również największe na świecie ciężarówki torowe „Biełaz” i mińskimi Zakładami Traktorowymi.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję