Reklama

Wiadomości

Testament Jana Olszewskiego

„Żegnając się ostatecznie, chciałbym mieć przekonanie, że zmiana, która się w Polsce dokonuje, jest trwała. Pragnę, aby to było już przesądzone” – powiedział Jan Olszewski w jednym z ostatnich swoich wywiadów

Niedziela Ogólnopolska 7/2019, str. 10

[ TEMATY ]

zmarły

Jan Olszewski

Tomasz Gzell/PAP

Śp. Jan Olszewski (1930 – 2019)

W dziejach III RP półroczny zaledwie okres rządu Jana Olszewskiego (grudzień 1991 – czerwiec 1992) jawić się może niektórym jako epizod. Młodym należy wytłumaczyć, dlaczego było to takie ważne. Faktycznie, w sensie politycznym był to gabinet słaby, rozrywany wewnętrznymi sprzecznościami, rozbijany przez działania rozmaitej agentury, traktowany przez dominujące wówczas media ze straszliwą pogardą. Gdy upadał, ludzie uważający się za właścicieli Polski odetchnęli z ulgą, że oto układ komunistów z lewicową częścią obozu solidarnościowego pozostaje niezagrożony, że władza polityczna PZPR nadal będzie zamieniana na własność i wpływy w tym, co nazwano kapitalizmem.

Bo choć świat wokół zmieniał się radykalnie, u nas trwano przy założeniach kompromisu z komunistami. On miał sens w 1989 r. Ale trzymanie się uparcie tamtych układów w 1991 r. było szkodliwym absurdem. I Jan Olszewski, osobiście przy Okrągłym Stole obecny, rozumiał to doskonale, podobnie jak śp. Lech Kaczyński. Oni – i wielu innych – rozumieli, że szansa na zbudowanie normalnego państwa, na odcięcie się od patologii totalitarnego reżimu topiona jest w setkach nieciekawych układów i układzików. Ba, nawet bazy sowieckie miały pozostać w roli baz gospodarczych, co planował Lech Wałęsa, ale Jan Olszewski w ostatniej chwili to zablokował. „Dzisiaj widzę, że to, czyja będzie Polska, to się dopiero musi rozstrzygnąć” – te pamiętne słowa z ostatniego premierowskiego przemówienia Jana Olszewskiego dobrze oddały zadania stojące przed obozem patriotycznym w następnych dekadach.

Wspominał tamte miesiące w jednym z ostatnich wywiadów dla portalu wPolityce.pl, z okazji swoich 87. urodzin: „Z góry było wiadomo, że jest to misja o charakterze szczególnego ryzyka. Tylko że to ryzyko trzeba było podjąć. Zwłaszcza że tak się zdarzyło, iż akurat ten rząd powstawał w momencie, w którym jednocześnie rozpadał się Związek Sowiecki. Zarówno dla mnie, jak i dla wielu ludzi, którzy wówczas ze mną współdziałali, było oczywiste, że to jest specjalny moment, jakaś szczególna szansa. Oczywiście, można powiedzieć, że trzeba było zrobić więcej – i pewnie można było. Z perspektywy czasu widzę niektóre rzeczy, które trzeba było zrobić, a nie zostały zrobione, lub które trzeba było zrobić zupełnie inaczej”.

Reklama

Zapytaliśmy również, czy jest szansa, że Polska w końcu będzie taka, o jakiej marzył.

„Ja nawet wtedy miałem jakiś cień nadziei – jak dzisiaj widzę, bezzasadny – że może wtedy to się uda. Uważam, że dzisiaj jest bardzo wysoki stopień prawdopodobieństwa. Z jednej rzeczy musimy tylko zdawać sobie sprawę, że to wszystko zależy od zdecydowanej woli działania. I tę trzeba podtrzymywać”.

Okazało się jednak, że porażka polityczna 1992 r. przynioła wielkie przesłanie moralne. Postawiony wtedy drogowskaz oddziaływał na tych, którzy w tamtym rządzie uczestniczyli i pozostali aktywni na scenie politycznej. Ale co ważniejsze, ukształtował myślenie polityczne setek i tysięcy młodych ludzi, którzy patrzyli na tamte wydarzenia z oddali. Nacisk na wzmacnianie niepodległości, na walkę o odrzucenie patologii przeniesionych z komunizmu w sądownictwie, biznesie, historiografii był obecny w latach 1997 (Akcja Wyborcza Solidarność), 2005 (początek prezydentury śp. Lecha Kaczyńskiego i rządów PiS), 2015 (podwójne zwycięstwo obozu Jarosława Kaczyńskiego). Nie zawsze wygrywał, ale zawsze wywierał ważną presję.

Reklama

W tym ujęciu życie Jana Olszewskiego może się jawić jako spełnione w sposób rzadko spotykany. Urodzony w 1930 r. należał do pokolenia, które doświadczyło najpierw pięknej wolnej Polski, a następnie potwornej tragedii okupacji niemieckiej i sowieckiej, wreszcie duchoty PRL. Jan Olszewski był nie tylko świadkiem. Był członkiem Szarych Szeregów, podziemnej formy harcerstwa, uczestnikiem Powstania Warszawskiego; wspierał wszystkie zrywy antykomunistyczne, bronił ich uczestników. Dziś często umyka, jakiej to wymagało odwagi, zwłaszcza w okresie przed powstaniem Solidarności. Tych ludzi była wtedy naprawdę garstka. Nie zawahał się także, gdy trzeba było wspierać rodzinę zamordowanego bł. ks. Jerzego Popiełuszki. Był człowiekiem wiary, nigdy nie zdradził Kościoła. Socjalistyczne rodzinne dziedzictwo nigdy nie pchnęło go w kierunku antypolskim lub antyreligijnym. W każdej z tych aktywności był w tym nurcie, który dziś uznajemy za najpiękniejszy, najbardziej wartościowy, który zostaje w pamięci narodowej.

Do końca życia pozostał aktywnym komentatorem. Uważany za wielki autorytet moralny wspierał radą, a czasem napomnieniem, obóz dziś rządzący Polską. We wspomnianym wyżej wywiadzie powiedział: „Żegnając się ostatecznie, chciałbym mieć przekonanie, że zmiana, która się w Polsce dokonuje, jest trwała. Pragnę, aby to było już przesądzone”.

Każdy z nas musi odczytać to zadanie w sercu i sumieniu. W moich wspomnieniach na zawsze pozostanie pochylona już chorobą, ale silna duchem niezłomna postać w skromnym warszawskim mieszkaniu, przy herbacie i śliwkach w czekoladzie, mówiąca o Polsce z miłością i troską. Takim go zapamiętam.

Daj, Panie Boże, Polsce, by kolejne pokolenia polityków miały w sobie choć cząstkę tej wielkości, tej świadomości, czym jest służba Ojczyźnie, czym się różni szacunek od poklasku gawiedzi.

2019-02-13 07:43

Ocena: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Uczestniczyli w pogrzebie śp. Jana Olszewskiego

[ TEMATY ]

pogrzeb

Jan Olszewski

Archiwum Anny Kardeli

Pod tym transparentem gromadzili się Dolnoślązacy, żegnając Premiera

W sobotę 16 lutego miliony Polaków towarzyszyło ostatniej drodze śp. Jana Olszewskiego, polityka, adwokata, publicysty, premiera. Osoby ogromnie zasłużonej dla naszego kraju.

Jako młody człowiek w czasie II wojny światowej i okupacji Jan Olszewski działał w Szarych Szeregach i uczestniczył w Powstaniu Warszawskim. Po wojnie był obrońcą w procesach politycznych okresu PRL. W procesie przeciwko mordercom śp. ks. Jerzego Popiełuszki reprezentował rodzinę księdza jako adwokat - oskarżyciel posiłkowy. Od 23 grudnia 1991 do 23 lipca 1992 r. był prezesem Rady Ministrów. Stanął na czele pierwszego w pełni demokratycznego rządu, który nie miał resortów obsadzonych przez komunistów. Jako premier za cel postawił sobie przede wszystkim dobro Polaków i polskiej gospodarki. Był zwolennikiem spowolnienia prywatyzacji majątku narodowego i opowiadał się za pełną dekomunizacją poprzez całkowite ujawnienie archiwów SB. Jego rząd został odwołany w czasie tzw. nocnej zmiany. Jan Olszewski był posłem na Sejm RP I, III i IV kadencji. Zmarł 7 lutego 2019 r.

W całym kraju w dniu pogrzebu zmarłemu oddawano cześć, śledząc jego ostatnią drogę w telewizji albo, jak to zrobili także niektórzy z mieszkańców naszej diecezji – osobiście uczestnicząc w jego pogrzebie w Warszawie.

– Pojechało nas do stolicy - troje z naszego miasta – mówi Ryszard Rossa ze Strzegomia. - Oprócz minie był także Jarosław Kardela oraz jego córka Ania. Mieliśmy ze sobą transparent z dużym napisem „Klub Gazety Polskiej Strzegom” i to sprawiło, że już na placu zamkowym gromadzili się wokół nas i szli razem z nami też mieszkańcy Wałbrzycha, Wrocławia i innych miejscowości z Dolnego Śląska. Przyjechaliśmy do stolicy w sobotę o świcie. Zależało nam bardzo na udziale w pogrzebie śp. Jana Olszewskiego, bo to był wielki patriota i człowiek honoru. I tego człowieka trzeba było uczcić obecnością w jego ostatniej ziemskiej drodze. Niestety, nie było mi dane poznać Jana Olszewskiego osobiście. Nigdy się z nim nie spotkałem. Braci Kaczyńskich poznałem wcześniej, ale jego nie. Nie miałem możliwości, ale nie to jest ważne, czy się go osobiście znało. On swoim życiem udowodnił, jak mu na dobru i niezależności Polski zależało. Oczekiwaliśmy przed katedrą, a gdy kondukt pogrzebowy z niej się uformował i przechodził obok nas, dołączyliśmy do niego. Doszliśmy do Pomnika Powstania Warszawskiego. Panowała bardzo podniosła atmosfera. Wysłuchaliśmy na żywo wiele wystąpień, które były treściwe i ogromnie wzruszające. Spod pomnika, autobusami wszystkich uczestników przewieziono na Cmentarz Powązkowski, gdzie braliśmy udział w ostatniej części ceremonii pogrzebowej śp. Jana Olszewskiego. Tuż po niej od razu odjechaliśmy tramwajami na Dworzec Centralny, a stamtąd pociągiem do domu. Na miejscu byliśmy o 2 w nocy. Była powtarzana relacja z pogrzebu w telewizji – dodaje Ryszard Rossa. – Wśród osób, które na pogrzebie nas dostrzegły w wielkim tłumie dzięki transparentowi z napisem Strzegomia i przyszły nam podziękować za to, że uczestniczyliśmy w pogrzebie zmarłego premiera Jana Olszewskiego, był m.in. poseł Ireneusz Zyska – podkreśla.

Swój wpis na stronie Gazety Polskiej Strzegom uczestnicy pogrzebu opatrzyli cytatem- „To nie jest tak, że oni umarli, a my żyjemy. To oni żyją, a my umieramy” homilia - ks. Pawlukiewicza. Podkreślili w nim też, że ostatnia droga śp. Jana Olszewskiego to były emocje, które wdzierały się do serca, żal i smutek ustąpiły po tej niesamowitej homilii.

– Jesteśmy wdzięczni i dumni, że mogliśmy pożegnać Pana Premiera i dumni, że był jednym z tych, którzy służyli dla Rzeczpospolitej z pełnym szacunkiem, miłością i oddaniem.

CZYTAJ DALEJ

Reklama w Tygodniku Katolickim „NIEDZIELA”

„Niedziela” to:

• ogólnopolski tygodnik katolicki, istniejący na rynku od 1926 roku

• informacje o życiu Kościoła w Polsce i na świecie, o sprawach społecznych, rodzinnych, gospodarczych i kulturalnych

• obecność w polskich parafiach w kraju i poza granicami (Włochy, USA, Kanada, Niemcy, Wielka Brytania), w sieciach kolporterskich i na Poczcie Polskiej

• szczególna obecność w 19 diecezjach w Polsce, w których ukazują się edycje diecezjalne: warszawska, krakowska, częstochowska, wrocławska, sosnowiecka, podlaska, bielska, świdnicka, szczecińska, toruńska, zamojska, przemyska, legnicka, zielonogórska, rzeszowska, sandomierska, łódzka, kielecka, lubelska

• 68 stron ogólnopolskich i 8 diecezjalnych

• portal www.niedziela.pl

• księgarnia (www.ksiegarnia.niedziela.pl) – ponad 350 publikacji książkowych

• studio radiowe Niedziela FM oraz telewizyjne Niedziela TV z możliwością przygotowania materiałów w jakości HD, własny kanał na YouTube, materiały na portalu www.niedziela.pl, zamówienia realizowane dla TV Trwam, TVP i lokalnej telewizji

• jest obecna w internecie, w rozgłośniach radiowych, w niektórych telewizjach regionalnych

Reklama w naszym Tygodniku jest potwierdzeniem wiarygodności firmy - do tego przyzwyczailiśmy naszych Czytelników.
Wyniki ankiety przeprowadzonej na zlecenie "Niedzieli" przez Instytut Statystyki Kościoła Katolickiego pozwoliły ustalić profil Czytelników "Niedzieli":

• wiek - 28 - 65 lat

• wykształcenie - wyższe i średnie

• kobiety i mężczyźni w proporcjach 48% do 52%

• mieszkańcy dużych i średnich miast oraz wsi
Kolportaż - 60% parafie, 40% Poczta Polska, KOLPORTER i inne firmy kolporterskie;

Nakład: zmienny od 85 tys. do 115 tys. w zależności od okoliczności

Kontakt
Zamówienie reklamy lub ogłoszenia można przesłać:

Reklama
   Krzysztof Walaszczyk
   Dział Marketingu Tygodnika Katolickiego "Niedziela"
   tel. (34) 369 43 49, 603 701 615
   marketing@niedziela.pl

Ogłoszenia
   Barbara Kozyra
   tel. (34) 369 43 65
   tel. na centralę: (34) 365 19 17 w. 365
   ogloszenia@niedziela.pl

drogą pocztową pod adresem:
   Redakcja Tygodnika Katolickiego "Niedziela"
   ul. 3 Maja 12, 42-200 Częstochowa


Regulamin przyjmowania zleceń

Regulamin insertowania

Formaty reklam

Cennik reklam

Cennik insertów

Terminarz reklam (2020)

Materiały do pobrania

Publikacje logo o szerokości powyżej 25 mm

Logo „Niedzieli” (Plik PDF)
Logo „Niedzieli” (Plik JPEG)

Publikacje logo o szerokości poniżej 25 mm

Logo „Niedzieli” (Plik PDF)
Logo „Niedzieli” (Plik JPEG)

Reklama internetowa

Krzysztof Walaszczyk
Dział Marketingu Tygodnika Katolickiego "Niedziela"
tel. (34) 369 43 49, 603 701 615
marketing@niedziela.pl

Cennik reklam internetowych

CZYTAJ DALEJ

Kolumbijski sąd: prezydent ma usunąć wpis o Matce Bożej

2020-08-11 19:51

[ TEMATY ]

Kolumbia

William Hook / Foter.com / CC BY-SA

Kolumbijscy biskupi z prowincji kościelnej Tunja skrytykowali nałożony na prezydenta Ivana Duque sądowy nakaz usunięcia z Twittera wpisu o Matce Bożej z Chiquinquirá. Zdaniem sądu odwoływanie się do Maryi przez szefa państwa narusza wolność religijną.

Sąd w Cali rozpatrywał skargę przeciwko prezydentowi, jaką wniósł pewien adwokat Víctor David Aucenón Liberato twierdzący, że jego prawa są zagrożone, gdy Duque wzywa opieki Matki Bożej Różańcowej z Chiquinquirá. Powodem był wpis na koncie na Twitterze z 9 lipca, w którym szef państwa przypomniał, że tego dnia przypada 101. rocznica ogłoszenia Matki Bożej z Chiquinquirá patronką Kolumbii i że dając wyraz swej wierze, codziennie modli się do Niej w intencji swego kraju. Pisząc to prezydent – zdaniem prawnika – naruszył zagwarantowaną konstytucyjnie wolność religijną, a także rozdział Kościoła od państwa, gdyż będąc funkcjonariuszem publicznym preferuje jedną wiarę ponad inne.

Biskupi wyrazili zdumienie wyrokiem sądu i przypomnieli, że choć zgodnie z konstytucją państwo jest świeckie, to jednocześnie w swej preambule ustawa zasadnicza przywołuje opieki Boga, a jej zapisy zapewniają wolność religijną. Każdy ma prawo – głosi artykuł 19 – swobodnie wyznawać swą wiarę i ją głosić. Dotyczy to także prezydenta, któremu to prawo przysługuje. Tym samym może on dawać wyraz swej maryjnej pobożności.

Jednocześnie hierarchowie zwrócili uwagę na obecną w kulturze zachodniej tendencję do spychania przekonań religijnych do sfery prywatnej i uważania, że jakikolwiek publiczny wyraz wiary obraża ludzi niewierzących. Wyrok sądu uważają za „bardzo niebezpieczny precedens”, który wzywa wierzących do jeszcze większego, wynikającego z wiary zaangażowania w pracę dla dobra Kolumbii, w której zapanuje sprawiedliwość i pokój.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję