Reklama

Dookoła Polski

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

To Niemcy dokonali zagłady

Polaków i Żydów skazano na zagładę, której dokonali Niemcy – zaznaczył w Państwowym Muzeum Auschwitz-Birkenau w Oświęcimiu premier Mateusz Morawiecki. Szef rządu uczestniczył w obchodach 74. rocznicy oswobodzenia obozu. W przemówieniu podkreślił konieczność mówienia prawdy. – Państwo polskie stoi na straży prawdy, która nie może być relatywizowana. Musimy patrzeć jej prosto w oczy po to, żeby miliony tych, których dosięgła okrutna śmierć w niemieckich obozach zagłady, nie zginęły jeszcze raz – oświadczył premier.

Jak przypomniał, 30 lat temu Polacy odzyskali wolność, ale 80 lat wcześniej, z rozkazu Niemiec, nie tylko stracili wolność, ale Żydzi polscy i Polacy zostali skazani na zagładę. – Nie zrobili tego żadni naziści, tylko Niemcy hitlerowskie – powiedział premier. Podkreślił, że Niemcy hitlerowskie karmiły się ideologią faszystowską i że całe zło wzięło się z tego państwa.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

Szef polskiego rządu wspominał wizytę papieża Jana Pawła II w Auschwitz przed 40 laty, w czasie pierwszej pielgrzymki do ojczyzny w 1979 r., i jego wystąpienie w byłym obozie. – Mówił, że zatrzymuje się przy trzech tablicach: hebrajskiej – reprezentującej naród, który miał być poddany pełnej eksterminacji, rosyjskiej i polskiej. Powiedział, że Polacy to naród, który stracił 6 mln istnień ludzkich, wśród nich byli obywatele polscy pochodzenia żydowskiego, pomordowani w Auschwitz i w innych obozach – zaznaczył Morawiecki.

Julian Kostrzewa

Ponad podziałami

Współpraca ponad podziałami politycznymi jest tym, czego oczekują od nas Polacy – powiedział premier Mateusz Morawiecki po spotkaniu z szefami klubów parlamentarnych. Rozmowa dotyczyła tego, w jaki sposób zapobiegać w przyszłości takim zdarzeniom, jak zabójstwo prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza, i jak podnieść poziom bezpieczeństwa. – Wyszliśmy naprzeciw kilku postulatom opozycji, dotyczącym m.in. informacji w Sejmie i kontroli śledztwa w sprawie zabójstwa prezydenta Adamowicza przez jego rodzinę – podkreślił. Przed spotkaniem szef Kancelarii Prezesa Rady Ministrów poinformował, że resorty zdrowia i sprawiedliwości przygotowały rozwiązania zmieniające m.in. zasady postępowania z osobami, które po odbyciu kary wciąż stanowią zagrożenie. Resort sprawiedliwości proponuje zaostrzenie kar za przestępstwa najcięższej kategorii, w tym przeciwko życiu, zdrowiu i wolności seksualnej, w stosunku do zorganizowanych grup przestępczych oraz za przestępstwa popełniane z niskich pobudek, np. nienawiści.

wd

Nowe przyspieszenie

Reklama

Łza się niektórym w oku zakręci. – Dokonujemy przyspieszenia z wielkimi sukcesami gospodarczymi w sferze społecznej, socjalnej – powiedział prezes PiS Jarosław Kaczyński podczas konferencji „Zasady prowadzenia polityki rozwoju w Polsce”, skierowanej do samorządów. Nawiązał do hasła rzuconego na początku transformacji przez poprzednika PiS – Porozumienie Centrum. – Wtedy to było przyspieszenie polityczne, dziś – gospodarcze, socjalne, społeczne – podkreślił. Zdaniem Kaczyńskiego, Polska ma poważny potencjał rozwojowy. – Trzeba tylko likwidować te wszystkie mechanizmy, patologie, które ten potencjał osłabiają – zaznaczył.

wd

Szansa na przełom

Jest szansa na ekshumacje na Wołyniu. Wicepremier Ukrainy Pawło Rozenko poinformował, że strona ukraińska chce rozmawiać z Polską o wznowieniu ekshumacji Polaków, którzy nie doczekali się pogrzebu, m.in. na Wołyniu. W tej sprawie ma się odbyć spotkanie Rozenki z wicepremierem Piotrem Glińskim. Ukraina zakazała przeprowadzania ekshumacji, gdy w Hruszowicach na Podkarpaciu władze samorządowe rozebrały pomnik UPA. Jak się okazało, w Hruszowicach nie ma grobu wojennego, co pokazały badania archeologiczne. Zakaz ekshumacji Polaków na Ukrainie jest jednym z głównych punktów zapalnych w relacjach polsko-ukraińskich.

jk

Tęczowe lekcje

Instytut na rzecz Kultury Prawnej „Ordo Iuris” uważa, że zajęcia w warszawskich szkołach w ramach walki z tzw. mową nienawiści, zapowiedziane przez prezydenta Warszawy Rafała Trzaskowskiego, naruszają prawa rodziców, prawo oświatowe i są sprzeczne z konstytucją. Tego rodzaju zajęcia wykorzystuje się do propagowania homoseksualizmu. Tymoteusz Zych z „Ordo Iuris” jako przykład podał ubiegłoroczną kampanię „Tęczowy piątek”. Sama „mowa nienawiści” jest niejasno zdefiniowana. W materiałach na stronie Urzędu Miasta Stołecznego Warszawy jako jej przejaw wymieniono nietolerancję, ocenianie, ataki, obraźliwe informacje. Według tych kryteriów, można tak zakwalifikować każdą wypowiedź. Instytut przygotował wzór oświadczenia, dzięki któremu rodzice mogą uzależnić udział dziecka w dodatkowych zajęciach od wyrażenia przez nich pisemnej zgody. Gdyby szkoła odmówiła przyjęcia oświadczenia, instytut oferuje pomoc prawną.

wd

Rekordowy Stoch

Kamil Stoch przez ustanowienie rekordu skoczni Okurayama w Sapporo (148,5 m) i zajęcie drugiego miejsca w jednym z konkursów Pucharu Świata w tym miejscu pokazał, że może się liczyć w mistrzostwach świata w skokach, które zostaną rozegrane na przełomie lutego i marca w Innsbrucku. Niestety, choć forma Stocha rośnie, to jego spora strata do prowadzącego w PŚ Japończyka Ryoyu Kobayashiego się nie zmniejsza.

wd

2019-01-30 10:36

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Kolejny atak na krzyż!

2026-09-30 15:13

Archiwum prywatne

Zniszczona figura Chrystusa po drugim ataku

Zniszczona figura Chrystusa po drugim ataku

Już po raz trzeci krzyż na wrocławskich Żernikach przy skrzyżowaniu ul. Kosmonautów i Trójkątnej został zniszczony – tym razem sprawca oblał go niebieską farbą!

Na początku sierpnia wandal rozbił umieszczoną na krzyżu figurę Chrystusa. Mieszkańcy osiedla nie pozostali obojętni, wspólnie zrobili zbiórkę, kupili nową figurę i umieścili ją na krzyżu. W nocy 6 września prawdopodobnie ten sam wandal wrócił z łomem i po raz kolejny zniszczył figurę Chrytsusa. Teraz figura została zdewastowana po raz trzeci, oblana niebieską farbą! Dla mieszkańców osiedla, ale także dla innych mieszkańców Wrocławia, to niezrozumiały i bolesny akt wandalizmu – krzyż stoi w tym miejscu od 80 lat. Postawili go tam repatrianci z Kresów jako dziękczynienie za szczęśliwy powrót do Ojczyzny.
CZYTAJ DALEJ

Św. Teresa od Dzieciątka Jezus - "Moim powołaniem jest miłość"

Niedziela łódzka 22/2003

[ TEMATY ]

św. Teresa z Lisieux

Adobe Stock

Św. Teresa z Lisieux

Św. Teresa z Lisieux

O św. Teresie od Dzieciątka Jezus i Najświętszego Oblicza, karmelitance z Lisieux we Francji, powstały już opasłe tomy rozpraw teologicznych. W tym skromnym artykule pragnę zachęcić czytelników do przyjaźni z tą wielką świętą końca XIX w., która także dziś może stać się dla wielu ludzi przewodniczką na krętych drogach życia. Może także pomóc w zweryfikowaniu własnego stosunku do Pana Boga, relacji z Nim, Jego obrazu, który nosimy w sobie.

Życie św. Teresy daje się streścić w jednym słowie: miłość. Miłość była jej głównym posłannictwem, treścią i celem jej życia. Według św. Teresy, najważniejsze to wiedzieć, że jest się kochanym, i kochać. Prawda to, jak może się wydawać, banalna, ale aby dojść do takiego wniosku, trzeba w pełni zaakceptować siebie. Św. Teresie wcale nie było łatwo tego dokonać. Miała niesforny charakter. Była bardzo uparta, przewrażliwiona na swoim punkcie i spragniona uznania, łatwo ulegała emocjom. Wiedziała jednak, że tylko Bóg może dokonać w niej uzdrowienia, bo tylko On kocha miłością bez warunków. Dlatego zaufała Mu i pozwoliła się prowadzić, a to zaowocowało wyzwoleniem się od wszelkich trosk o samą siebie i uwierzeniem, że jest kochana taką, jaka jest. Miłość to dla św. Teresy "mała droga", jak zwykło się nazywać jej duchowy system przekonań, "droga zaufania małego dziecka, które bez obawy zasypia w ramionach Ojca". Św. Teresa ufała bowiem w miłość Boga i zdała się całkowicie na Niego. Chciała się stawać "mała" i wiedziała, że Bogu to się podoba, że On kocha jej słabości. Ona wskazała, na przekór panującemu długo i obecnemu często i dziś przekonaniu, że świętość nie jest dostępna jedynie dla wybranych, dla tych, którzy dokonują heroicznych czynów, ale jest w zasięgu wszystkich, nawet najmniejszych dusz kochających Boga i pragnących spełniać Jego wolę. Św. Teresa była przekonana, że to miłosierdzie Boga, a nie religijne zasługi, zaprowadzi ją do nieba. Św. Teresa chciała być aktywna nie w ćwiczeniu się w doskonałości, ale w sprawianiu Bogu przyjemności. Pragnęła robić wszystko nie dla zasług, ale po to, by Jemu było miło i dlatego mówiła: "Dzieci nie pracują, by zdobyć stanowisko, a jeżeli są grzeczne, to dla rozradowania rodziców; również nie trzeba pracować po to, by zostać świętym, ale aby sprawiać radość Panu Bogu". Św. Teresa przekonuje w ten sposób, że najważniejsze to wykonywać wszystko z miłości do Pana Boga. Taki stosunek trzeba mieć przede wszystkim do swoich codziennych obowiązków, które często są trudne, niepozorne i przesiąknięte rutyną. Nie jest jednak ważne, co robimy, ale czy wykonujemy to z miłością. Teresa mówiła, że "Jezus nie interesuje się wielkością naszych czynów ani nawet stopniem ich trudności, co miłością, która nas do nich przynagla". Przykład św. Teresy wskazuje na to, że usilne dążenie do doskonałości i przekonywanie innych, a zwłaszcza samego siebie, o swoich zasługach jest bezcelowe. Nigdy bowiem nie uda się nam dokonać takich czynów, które sprawią, że będziemy w pełni z siebie zadowoleni, jeśli nie przekonamy się, że Bóg nas kocha i akceptuje nasze słabości. Trzeba zgodzić się na swoją małość, bo to pozwoli Bogu działać w nas i przemieniać nasze życie. Św. Teresa chciała być słaba, bo wiedziała, że "moc w słabości się doskonali". Ta wielka święta, Doktor Kościoła, udowodniła, że można patrzeć na Boga jak na czułego, kochającego Ojca. Jednak trwanie w takim przekonaniu nie przyszło jej łatwo. Przeżywała wiele trudności w wierze, nieobce były jej niepokoje i wątpliwości, znała poczucie oddalenia od Boga. Dzięki temu może być nam, ludziom słabym, bardzo bliska. Jest także dowodem na to, że niepowodzenia i trudności są wpisane w życie każdego człowieka, nikt bowiem nie rodzi się święty, ale świętość wypracowuje się przez walkę z samym sobą, współpracę z łaską Bożą, wypełnianie woli Stwórcy. Teresa zrozumiała najgłębszą prawdę o Bogu zawartą w Biblii - że jest On miłością - i dlatego spośród licznych powołań, które odczuwała, wybrała jedno, mówiąc: "Moim powołaniem jest miłość", a w innym miejscu: "W sercu Kościoła, mojej Matki, będę miłością".
CZYTAJ DALEJ

“Dziękujemy Boże, że nam go dałeś” - Pogrzeb ks. Wojciecha Draba

2026-10-01 13:33

ks. Łukasz Romańczuk

bp Marek Mendyk

bp Marek Mendyk

W kościele śś. Piotra i Pawła w Kątach Wrocławskich odbył się pogrzeb ks. Wojciecha Draba, kapłana diecezji świdnickiej. Kapłana, który zmarł 21 września w wypadku na motocyklu żegnały tłumy duchownych i wiernych.

Mszy św. pogrzebowej przewodniczył bp Marek Mendyk, biskup diecezji świdnickiej. który już na wstępie podkreślił, że zmarły kapłan był człowiekiem głębokiej wiary, wrażliwości i dyskretnej, cichej służby.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję