Reklama

KANA – szkoła jak marzenie

2019-01-23 11:50


Edycja sosnowiecka 4/2019, str. V

Archiwum KANY
KANA prowadzi szkoły na miarę XXI wieku

Z dr Magdaleną Kielską – dyrektorem Uniwersyteckiego Zespołu Szkół Katolickich KANA rozmawia Piotr Lorenc

Piotr Lorenc: – Dlaczego „szkoła jak marzenie”?

Magdalena Kielska: – Przede wszystkim dlatego, że nasi uczniowie każdego dnia nie chcą wychodzić ze szkoły. Ciągle słyszymy jak mówią do rodziców: „Za wcześnie po mnie przyjechaliście, mamy jeszcze takie fajne zajęcia. Chcę zostać!”. To dla nas ogromnie motywujące i miłe.

– Skąd taki entuzjazm wśród dzieci?

– Z dwóch powodów: po pierwsze – mamy nauczycieli, którzy naprawdę pracują z pasją i są autentycznie zaangażowani w pracę z dziećmi; po drugie – oferujemy naszym uczniom bogaty wachlarz zajęć dodatkowych, zarówno artystycznych, techniczno-inżynierskich, jak i ruchowych. Każde dziecko znajduje coś dla siebie. Nie bez znaczenia są też liczne wyjścia i wyjazdy edukacyjne. Dlatego też szkoła nie kojarzy się dzieciom z długimi, trudnymi lekcjami, a z ciekawymi zajęciami, które ich rzeczywiście interesują.

– Co jeszcze odróżnia tę szkołę od szkół publicznych?

– W związku ze szczególnym charakterem naszej szkoły i zastosowaniem metod zaczerpniętych z pedagogiki Marii Montessori mamy możliwość elastycznego prowadzenia zajęć. Nie używamy dzwonków – bywa, że lekcje trwają dłużej lub krócej, bo dostosowujemy czas pracy do możliwości dzieci w danym momencie – tak, by pracowały efektywniej. Większość zadań domowych dzieci odrabiają w szkole, więc rodzice mają mniej dodatkowych obowiązków, a dzieci czas po południu na inne zajęcia lub na odpoczynek. Mamy kilkuosobowe klasy, dlatego nauczyciel może poświęcić czas każdemu uczniowi. Niektóre zajęcia odbywają się w grupach wielorocznikowych, w których młodsi uczą się od starszych, a starsi pomagają młodszym. To wszystko powoduje, że atmosfera w szkole jest rodzinna, każdy zna każdego, a do tego autentycznie się lubimy, co ma kapitalne znaczenie, jeśli chodzi o aspekt wychowawczy szkoły.

– Co z Pani punktu widzenia jest ważne w tworzeniu takiej szkoły?

– Niewątpliwie najważniejsze jest tworzenie nowej jakości w edukacji. Jest to proces niełatwy i długotrwały, ale staramy się tworzyć szkołę, do której sami chcielibyśmy chodzić. Jednym z głównych naszych celów jest zmiana myślenia o nauce i szkole jako o przykrym obowiązku. Obserwacja małych dzieci pokazuje, że są one w naturalny sposób zainteresowane otaczającym światem. Chcą wszystkiego dotknąć, polizać, obejrzeć – w ten sposób poznają swoje otoczenie, a potem... idą do szkoły i cała ciekawość świata znika. Naszą ambicją jest, by podtrzymać w dzieciach tę radość i zainteresowanie światem, co przekłada się w dalszych latach na chęć zdobywania wiedzy. To jest klucz do pełnego rozwoju człowieka.

– To szkoła podstawowa, a jak wygląda metoda nauczania w liceum?

– W szkole średniej, gdy mamy do czynienia z niemal dorosłą młodzieżą, jeszcze mocniej stawiamy na samodzielność i odpowiedzialność uczniów. Stosowana przez nas metoda indywidualnego nauczania symultanicznego pozwala każdemu na naukę we własnym tempie i zgodnie z indywidualnymi zainteresowaniami i możliwościami, a także eliminuje niezdrową rywalizację. Nasze liceum jest zupełnie inne niż wszystkie. Uczniowie, sami planując dzień nauki, mają szansę na maksymalne wykorzystanie czasu w szkole, zyskując go na liczne aktywności pozaszkolne, mają też możliwość swobodnego konfigurowania rozszerzeń, a że metoda nauki przypomina system akademicki, fantastycznie przygotowuje ich do studiów. Najważniejszą jednak wartością jest to, że w ramach tak prowadzonego nauczania młodzi ludzie uczą się uczyć! To umiejętność nie do przecenienia w czasach, gdy kilkakrotnie w dorosłym życiu zmieniamy miejsce pracy i wykonywany zawód. Nasi absolwenci mówią nam jak ogromne znaczenie dla ich dalszej edukacji miało zdobycie umiejętności samodzielnego i efektywnego uczenia się. Nie muszę chyba dodawać, że wszyscy nasi uczniowie zdają pomyślnie egzaminy końcowe, znajdując się wysoko w rankingu szkół naszego województwa. Taka metoda nauki po prostu musi przynosić efekty!

– Jak wygląda rekrutacja?

– Prowadzimy zapisy do wszystkich klas szkoły podstawowej oraz do liceum. Na naszej stronie internetowej: www.kana.edu.pl można zarezerwować miejsce w szkole. Potem jest czas na spotkanie podczas dni otwartych lub w innym dogodnym terminie. Podczas takiego spotkania można szkołę obejrzeć i zapoznać się z pełną ofertą. Zapraszamy do odwiedzania nas w Jaworznie i w Sosnowcu, w ramach dnia otwartego, wtedy jest możliwość porozmawiania z uczniami i ich rodzicami, którzy najlepiej opowiedzą o swych doświadczeniach. Poza tym dzień otwarty to takie nasze święto szkoły i okazja, by razem się bawić i uczyć. Zawsze przygotowujemy szereg ciekawych zajęć dla naszych uczniów oraz tych wszystkich, którzy chcą nas poznać. Dlatego serdecznie zapraszamy na dni otwarte: w szkole podstawowej – 6 lutego, godz. 17.00, Jaworzno, ul. Chopina 40 i w liceum – 31 stycznia, godz. 17.00, Sosnowiec, ul. Legionów 10. I jeszcze słowo zachęty. Warto starannie wybrać szkołę podstawową dla swojego dziecka, bo jak mówiła Maria Montessori: „Okres wczesnego dzieciństwa jest bez wątpienia najbogatszy. Straty tego czasu nie da się odnowić”. W dzisiejszych czasach umiejętność samodzielnego i szybkiego zdobywania wiedzy wyposaży człowieka na całe dalsze życie i da mu swobodę wyboru zawodu, miejsca pracy i sposobu życia. Szkoła średnia stawiająca na te zdolności jest szkołą na miarę współczesnego świata.

Tagi:
szkoła

Ludzie i mury

2019-12-10 10:48

Marta Matysek
Edycja lubelska 50/2019, str. VI

Jubileusz to doskonała okazja, aby zanurzyć się we wspomnieniach, przywołać ludzi i zdarzenia, ale i dostrzec to, co aktualnie wyróżnia szkołę i czyni z niej jedną z atrakcyjniejszych placówek edukacyjnych w regionie

Archiwum szkoły
Młodzież chętnie włącza się w przygotowanie szkolnych liturgii

Już od 70 lat kolejne pokolenia uczniów, doskonale przygotowanych do życiowych wyzwań, opuszczają Zespół Szkół nr 1 im. Władysława Grabskiego na lubelskim Podwalu. Uroczysty dzień, pełen wspomnień i podziękowań płynących w stronę kadry pedagogów, społeczność szkoły rozpoczęła Mszą św. w archikatedrze lubelskiej. Pod przewodnictwem bp. Mieczysława Cisło celebrowali ją m.in. bp Ryszard Karpiński oraz kapłani absolwenci. Po Eucharystii zgromadzeni, prowadzeni przez orkiestrę i poczty sztandarowe, przemaszerowali do sąsiadującego z katedrą gmachu szkoły. Tam młodzież wraz z Kamilem Kasprzakiem, nauczycielem języka polskiego i Damianem Antoniem, absolwentem, powitała gości programem pt. „Muzycznych wspomnień czar” oraz zaprosiła na krótki film o historii szkoły.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Ona by tak chciała służyć ze mną - ministranci stworzyli muzyczny hit!

2019-12-09 09:40

Red.

“Ona by tak chciała służyć ze mną” to pierwsza amatorska superprodukcja Ministranckiej Wytwórni Muzycznej - która od wczoraj podbija Internet! Zrealizowana została na terenie parafii pw. św. Szczepana w Katowicach - Bogucicach i parafii pw. św. Antoniego z Padwy w Dąbrówce Małej.

youtube.com

Utwór w jeden dzień zdobył 120 tyś wyświetleń na serwisie Youtube. Jak piszą sami twórcy ministranckiego hitu: Nasza parodia została stworzona w celach humorystycznych przez prawdziwych ministrantów, a nie jakichś podrabiańców i nie ma na celu nikogo obrazić.

Ministranci stworzonym hitem ukazują, że nie wstydzą się wiary i służby liturgicznej. W humorystyczny sposób dają piękne świadectwo radosnego życia w Kościele.

Utwór "Ona by tak chciała służyć ze mną" spotkał się z bardzo dobrym przyjęciem słuchaczy, poniżej zamieszczamy kilka ciekawych komentarzy:

- Chciałbym to oficjalnie ustanowić hymnem Ministrantów

- chłopaki mam nadzieje ze to dopiero poczatek i jeszcze cos nagracie!

- A jednak ktoś mnie jeszcze zaskoczył XD

- Nooo takie "Ona by tak chciała" to ja rozumiem. Po prostu rewelacja! Świetna robota kochani gratulacje!

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Bp Janiak: Bóg chce, żeby Polska była katolicka

2019-12-14 09:35

ek / Kalisz (KAI)

Bóg chce, żeby Polska była katolicka, żeby Polska była wierna Panu Bogu - mówił biskup kaliski Edward Janiak, który przewodniczył Mszy św. w Sanktuarium Serca Jezusa Miłosiernego - kościele ojców jezuitów w Kaliszu. W ten sposób upamiętniono tragiczne wydarzenia sprzed 38 lat związane z wprowadzeniem stanu wojennego.

Bożena Sztajner/Niedziela

W homilii o. Andrzej Lemiesz przypomniał, że w okresie stanu wojennego w kościele o.o. jezuitów w Kaliszu były sprawowane Msze św. za ojczyznę.

Wskazywał, że z tamtym okresem wiąże się słowo Solidarność. – Solidarność zachwyciła świat tym, że gromadziła się wokół Chrystusa, wokół Eucharystii i sakramentów świętych. Solidarność zrodziła się na kolanach, pod krzyżem – podkreślał superior jezuitów.

Ubolewał, że czas wolności stał się czasem odchodzenia od Boga, od moralności. – Musimy trzymać się Chrystusa. Pod krzyżem jest nasze miejsce, tam jest miejsce naszej modlitwy. Bez tej walki nic nie osiągniemy, będziemy przegrywać wszystko, a najgorsze jest to, że będziemy przegrywać wieczność – stwierdził kaznodzieja.

Zaznaczył, że Solidarność to dziś wielkie wyzwanie dla człowieka. – To wezwanie dla całej Ojczyzny, byśmy w końcu powstali jako ludzie, którzy są z Chrystusem na dobre i na złe, którzy są z Jego Matką Maryją. Chcemy, aby Maryja nas ciągle prowadziła do Chrystusa, ciągle nam wskazywała „zróbcie wszystko cokolwiek Syn mój wam powie”, czyli pilnujcie dekalogu, pilnujcie przykazań, strzeżcie tego, co jest depozytem naszej wiary, żebyśmy nie przegrali na wieki. Bóg chce, żeby Polska była katolicka, żeby Polska była wierna Panu Bogu – przekonywał duchowny.

Przed udzieleniem pasterskiego błogosławieństwa biskup kaliski wspominał, że w czasie, kiedy ogłoszono w Polsce stan wojenny jako młody kapłan przebywał z pielgrzymką w Watykanie. – Byliśmy tam jedyną polską grupą. Ojciec Święty Jan Paweł II odprawił dla nas Mszę św. Był bardzo zasmucony. Modliliśmy się za ojczyznę – mówił celebrans.

Prosił wiernych, aby modlili się za ojczyznę i dziękowali za dar wolności. - Jako Polak dziękuję Bogu, że doczekałem takich czasów, że nie musimy wstydzić się prezydenta Polski, że premier chce dobrze dla Polski, że kraj jest wolny, że jest demokracja, że doczekaliśmy prawdziwej wolności. Dziękujmy Panu Bogu za dar wolności – powiedział bp Janiak.

Po Mszy św. złożono kwiaty i zapalono znicze pod tablicą pamiątkową „Solidarności” w Ogrójcu Sanktuarium Serca Jezusa Miłosiernego.

Organizatorem obchodów był Zarząd Regionu NSZZ „Solidarność” Wielkopolska Południowa z przewodniczącym Bernardem Niemcem.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem