Reklama

Niedziela Zamojsko - Lubaczowska

Rekord w Łukowej

Już po raz 47. Klub Honorowych Dawców Krwi im. ks. Marka Sobiłło w Łukowej zorganizował akcję poboru krwi. Odbyła się ona w Gimnazjum im. Pawła Adamca w Łukowej

Niedziela zamojsko-lubaczowska 1/2019, str. II

[ TEMATY ]

kwiodawcy

Joanna Ferens

3500 donacja przypadła w udziale Markowi Szostakowi

3500 donacja przypadła w udziale Markowi Szostakowi

Podczas akcji przeprowadzonej 16 grudnia ub.r. świętowano 3500. donację. Oddał ją 31-letni Marek Szostak z Obszy. – Krew oddaję już od ponad 6 lat. Pracuję w banku, i od kiedy nasza placówka zaangażowała się w akcje poboru krwi, postanowiłem przyłączyć się i tak to się zaczęło. Od tamtej pory, jak tylko mogę, to systematycznie oddaję krew. Jest to dla mnie nie tyle obowiązkiem, co chęcią niesienia pomocy innym. I serdecznie zachęcam do tego wszystkich. Wiemy dobrze, że krew jest potrzebna zawsze, nie tylko w okresie przedświątecznym czy wakacyjnym, ale właśnie przed świętami może to być doskonała forma prezentu dla drugiego człowieka. Korzystając z tej okazji, jeszcze raz zachęcam wszystkich, aby nie bali się włączyć w to piękne dzieło – mówił Marek Szostak. – Czuję się zaszczycony, że to właśnie krew pobrana ode mnie stała się 3500. donacją w Łukowej. Ale to nie ma znaczenia, czy to moja krew czy kogoś innego. Każda krew jest jednakowo ważna, więc dzisiaj wszyscy, którzy ją oddajemy, jesteśmy zwycięzcami – wskazał.

Krew jest potrzebna zawsze

O zapotrzebowaniu na krew mówiła również kierownik zamojskiego Oddziału Regionalnego Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa w Lublinie Elżbieta Tatarska. – Krew jest potrzebna zawsze. Szpitale pracują cały czas i w każdym momencie odbywają się tam różne zabiegi i operacje ratujące życie. Ponadto wciąż są przyjmowani pacjenci z wypadków, z przeróżnymi urazami. Bardzo dużo krwi potrzebują oddziały hematologiczne: hematologia dziecięca, onkologia, neurochirurgia, chirurgia i kardiochirurgia. Im bardziej rozwija się medycyna, tym więcej krwi jest nam potrzebne. Dlatego bardzo się cieszymy, że możemy od państwa tę krew pobierać, gdyż dzięki temu zaopatrujemy w nią zamojskie szpitale, a także te w całym województwie lubelskim. Dzisiejsza krew to będzie już zabezpieczenie na okres świąteczny, ale ta krew jest niezwykle cenna każdego dnia – podkreśliła.

Słodycze dla dzieci

Reklama

Na akcję złożyła się również zbiórka słodyczy dla dzieci z Ukrainy, o czym informował prezes łukowskich krwiodawców Robert Chmiel. – Słodycze zbieramy już drugi raz. W ubiegłym roku zwrócił się do nas z prośbą ks. Andrzej Niedużak i poprosił, abyśmy na naszej przedświątecznej akcji zebrali czekolady dla dzieci z dwóch polskich parafii ze Lwowa na Ukrainie. Nie wyobrażamy sobie nie pomóc. Mamy wszyscy otwarte serca i chcemy tę pomoc nieść wszędzie, gdzie tylko możemy. Dlatego bardzo się cieszymy, że dzięki naszemu niewielkiemu wkładowi przyczynimy się do uśmiechu i radości małych rodaków mieszkających na Ukrainie – powiedział.

Wdzięczni za dar

Wielką wdzięczność krwiodawcom i zaangażowanym w organizację akcji wyraziła dyrektor Regionalnego Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa w Lublinie Elżbieta Puacz. – Tutaj, w Łukowej, na szczególne uznanie zasługuje fakt, że regularnie pięć razy do roku organizowane są takie akcje. Ponadto niezwykłe jest to, że właśnie stąd mamy „dopływ” krwi o rzadkiej grupie Rh-. Cieszę się również, że już 3500 donacji zostało tutaj oddanych, a niewielką nagrodą został uhonorowany właśnie 3500. dawca krwi. Jestem szczęśliwa, że ta akcja na stałe weszła w rytm życia całej gminy. Przychodzą tutaj już nowe pokolenia dawców, a dzięki temu ta idea jest ciągle przekazywana i nie wygasa. Jestem niezmiernie wdzięczna wszystkim, że po prostu są, że wspierają działalność regionalnego centrum, bo dzięki nim mamy wciąż zapewnione bezpieczeństwo krwi dla województwa – podkreśliła.

Dyrektor Puacz dziękowała również krwiodawcom za wsparcie dzieci ze Lwowa: – Piękną rzeczą jest to, że honorowi dawcy oprócz tego, że dają cząstkę siebie, widzą także potrzebę wspierania innych nie tylko w celach zdrowotnych. Dzisiaj mogą oddać czekolady, które dostają w ramach ekwiwalentu kalorycznego – polskim dzieciom mieszkającym we Lwowie. Jest to miły gest, że w okresie świątecznym dzieci te dostaną coś od swoich rodaków z Polski, co pokazuje, że pamiętamy o sobie, wspieramy się i jesteśmy jedną wielką, polską rodziną – dodała dyrektor.

Na grudniową akcję zgłosiło się 111 dawców, zaś krew oddało 98. Zaplanowano również akcje na rok 2019, odbędą się one: 24 lutego, 28 kwietnia, 7 lipca, 13 października i 15 grudnia, na które Klub Honorowych Dawców Krwi im. ks. Marka Sobiłło w Łukowej już dziś zaprasza.

2019-01-02 12:59

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Zostań dawcą!

Wielkimi krokami zbliża się Niedziela Zmartwychwstania Pańskiego. Coraz częściej nasuwają się pytania, które zwykle towarzyszą nam, gdy coś się kończy. Jak wykorzystałem dany mi czas? Czy pozwoliłem Bogu działać, zmienić coś w moim wnętrzu? Wielu z nas pomyśli pewnie, że oto przeminął kolejny Wielki Post i cóż, wstyd się przyznać nawet przed samym sobą, jak niewiele się zmieniło...

Pewnego deszczowego popołudnia jechałam autobusem. Na jednym z mijanych bilbordów zobaczyłam informację o fundacji promującej oddawanie szpiku. Hasło „Zostań dawcą!” przyciągnęło nie tylko moją uwagę, gdyż siedząca nieopodal dziewczynka zaczęła wypytywać mamę, kto to jest dawca. Mama wytłumaczyła, że to taka osoba, która oddaje szpik albo krew i może uratować życie komuś bardzo choremu.

– Gdyby nie dawcy, lekarze nie zdołaliby pomóc wielu ludziom, także chorym dzieciom – zakończyła mama.

– A ja mogę być takim dawcą i pomagać innym? – zapytała dziewczynka.

– Niestety, kochanie, dawcami mogą zostać tylko osoby dorosłe – odparła mama.

Dziewczynka była wyraźnie niepocieszona. Siedziała chwilę w ciszy, wyglądając przez okno.

– A ja i tak zostanę dawcą! – stwierdziła po chwili, splatając ręce na piersi.

Patrzyłam na determinację, która odmalowała się w tym momencie na jej twarzy, i dotarło do mnie, jak ważne jest bycie dawcą także w sferze ducha. Świat próbuje uczynić nas biorcami, okaleczyć, byśmy pragnęli wszystkiego wyłącznie dla siebie. Tymczasem remedium na wszelkie duchowe niedomagania jest... zostać dawcą! Rozdawać siebie, trwając w niemodnej postawie służby. „Trwonić” swoje siły i czas, bez ograniczeń dawać siebie współmałżonkowi, dzieciom, przyjaciołom, sąsiadom, z uporem tej małej dziewczynki, nie licząc choćby na „Bóg zapłać” w zamian. Być dawcą w codzienności, bo gdy zabraknie tych, którzy chcą dawać, co stanie się z resztą?

Czujesz, że przespałeś kolejny Wielki Post? Masz jeszcze czas. Zostań dawcą, a w Niedzielę Zmartwychwstania rozradujesz się jak nigdy dotąd.

* * *

Maria Paszyńska
Pisarka, prawniczka, orientalistka, varsavianistka amator, prywatnie zakochana żona i chyba nie najgorsza matka dwójki dzieci

CZYTAJ DALEJ

Profanacja we włoskim kościele: konsekrowane Hostie porozrzucane po podłodze

2020-09-23 13:47

[ TEMATY ]

profanacja

facebook.com/BlogRzymskiKatolik

Niecały miesiąc po poprzedniej profanacji, kościół św. Agaty w Caltanissetta we Włoszech, znów został zdewastowany.

Jak informuje włoski portal ililfattonisseno.it, dwóch sprawców, których tożsamość została już ustalona - zniszczyło m.in. ołtarze, otworzyło także tabernakulum z którego przestępcy wyjęli i porozrzucali po podłodze konsekrowane Hostie.

Zniszczona została także m.in. kryształowa gablota śpiącej Madonny, której zabrano rękę.

facebook.com/BlogRzymskiKatolik

CZYTAJ DALEJ

Dożynki w folwarku

2020-09-23 23:08

[ TEMATY ]

dożynki

Joanna Ruchniewicz-Wywigacz

Niedziela 20 września br., to kolejna okazja do zasmakowania w regionalnych, naturalnych smakach, w wytworach z plonów tego roku.

W Zamkowym Folwarku w Żarach podczas Targu Śniadaniowego można było kupić: sery i inne wyroby z mleka koziego, chleb na zakwasie, pasty, pasztety i inne smakołyki z dyni, wina z lubuskich winiarni Saganum i Jakubów, wyroby masarskie od lokalnego wytwórcy. Nie zabrakło miodów, ciast, ręcznie robionych krówek, owoców i warzyw z własnej uprawy, piwa rzemieślniczego, olejów z dyni, lnu, rzepaku, wyrobów z dodatkiem lawendy i domowych przetworów z owoców i warzyw.

Zobacz zdjęcia: Dożynki w folwarku
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję