Reklama

Niedziela Podlaska

Jubileusze stulecia

Szkoła Podstawowa w Dziadkowicach

Niedziela podlaska 49/2018, str. IV

[ TEMATY ]

szkoła

Monika Kanabrodzka

Bp Tadeusz Pikus z artystkami jubileuszu

Uroczyste obchody 100-lecia istnienia Szkoły Podstawowej im. Jana Pawła II w Dziadkowicach rozpoczęto Mszą św. sprawowaną 22 listopada br. w kościele pw. Trójcy Świętej w Dziadkowicach pod przewodnictwem bp. Tadeusza Pikusa. Dalsza część jubileuszu, wpisanego w 100. rocznicę odzyskania przez Polskę niepodległości, miała miejsce w budynku szkoły.

Bp Tadeusz Pikus zauważył w homilii, iż przeżywając jubileusz, nie tylko wspominamy osoby uczęszczające do szkoły, ale także otaczamy pamięcią wszystkie minione pokolenia budowniczych serc i ducha. Taką wyjątkową postacią jest patronujący szkole św. Jan Paweł II.

Reklama

Inauguracją obchodów 100-lecia szkoły była podniosła chwila odsłonięcia i poświęcenia przez księdza biskupa pamiątkowej tablicy umieszczonej na ścianie placówki dla uczczenia wyjątkowego jubileuszu. Następnie Robert Zalewski, dyrektor Szkoły Podstawowej im. Jana Pawła II w Dziadkowicach, przywitał licznie zgromadzonych gości, wśród których znaleźli się: kapłani wyznania katolickiego oraz duchowny wyznania prawosławnego, władze samorządowe, przedstawiciele Kuratorium Oświaty, Policji, dyrektorzy zaprzyjaźnionych szkół, jak również osoby mające ścisły związek z placówką: rodzice, grono pedagogiczne, emerytowani nauczyciele, pracownicy obsługi i administracji szkoły, uczniowie, absolwenci. W przemówieniu zaznaczył, że przeżywany jubileusz 100-lecia istnienia szkoły jest tym ważniejszy, iż obchodzony w 100-lecie odzyskania niepodległości przez Polskę. Ponadto dyrektor zwrócił uwagę na niełatwą historię szkoły, która pomimo napotykanych trudności potrafiła kształcić i wychowywać przyszłe pokolenia.

Każdy jubileusz, wymaga odpowiedniej oprawy, a o tę zadbali uczniowie przygotowywani pod czujnym okiem nauczycieli. Podróż historyczna od czasów powstania placówki aż po współczesność zaprezentowana w formie montażu słowno-muzycznego ukazała, w jaki sposób kształtowała się szkoła na przestrzeni lat, jak wydarzenia i realia polityczne wpływały na codzienność. Nie zabrakło pieśni patriotycznych oraz widocznych biało-czerwonych akcentów.

2018-12-05 11:10

Ocena: 0 -1

Reklama

Wybrane dla Ciebie

MEN: ponad 13 tys. wniosków o dyspensery i płyn do dezynfekcji

2020-06-03 13:20

[ TEMATY ]

szkoła

edukacja

pixabay.com

Ponad 13 tys. wniosków o bezpłatne dyspensery i płyn do dezynfekcji złożyli dyrektorzy szkół podstawowych i placówek oświatowych. Możliwość składania wniosków rozszerzono o szkoły ponadpodstawowe - podało w środę MEN.

W związku z epidemią koronawirusa od 12 marca zawieszone są zajęcia stacjonarne w szkołach. Od poniedziałku w szkołach podstawowych są organizowane zajęcia dla uczniów klas I-III; forma zajęć dla nich ma być uzależniona od warunków epidemicznych panujących na terenie danej gminy, w której szkoła się znajduje oraz od możliwości spełnienia wytycznych sanitarnych. Organizowane są też w szkołach stacjonarne konsultacje dla wszystkich chętnych uczniów. Od poniedziałku rusza sesja pisemnych egzaminów maturalnych.

"Możliwość stopniowego uruchamiania placówek oświatowych wiąże się z koniecznością stosowania nowych wytycznych zapewniających bezpieczeństwo dzieciom oraz pracownikom. W związku z tym Minister Edukacji Narodowej oraz Minister Zdrowia podjęli decyzję o wsparciu szkół i placówek edukacyjnych w zakresie dodatkowych środków ochrony przed rozprzestrzenianiem się i możliwością zakażenia się koronawirusem" - przypomniała rzeczniczka prasowa Ministerstwa Edukacji Narodowej Anna Ostrowska.

21 maja do dyrektorów szkół podstawowych, szkół muzycznych I stopnia i do poradni psychologiczno-pedagogicznych przekazane zostało pismo z Ministerstwa Zdrowia z prośbą o składanie deklaracji dotyczących chęci otrzymania automatycznych dyspenserów i płynów do dezynfekcji.

"Mamy już ponad 13 tys. złożonych wniosków przez dyrektorów szkół i placówek oświatowych o dyspensery i płyn do dezynfekcji. Do tej pory w szkołach zamontowano już ponad 3 tys. takich urządzeń. Od dziś, 3 czerwca br. wnioski o takie wsparcie mogą składać również dyrektorzy szkół ponadpodstawowych: liceów ogólnokształcących, techników, branżowych szkół I stopnia, szkół specjalnych przysposabiających do pracy" - poinformowała Ostrowska.

Wnioski należy składać za pośrednictwem strony internetowej https://soi.mz.gov.pl. Formularz dla szkół jest w specjalnie dedykowanej dla nich zakładce "Szkoły".

Termin składania wniosków przez szkoły podstawowe, szkoły muzyczne I stopnia, ogólnokształcące szkoły muzyczne I stopnia, poradnie psychologiczno-pedagogiczne i poradnie specjalistyczne upływa 3 czerwca.

Termin składania ich przez szkoły ponadpodstawowe (licea ogólnokształcące, technika, branżowe szkoły I stopnia, szkoły specjalne przysposabiające do pracy) upływa 8 czerwca.

Jak informuje MEN, montaż dyspenserów rozpoczął się 25 maja i jest stopniowo realizowany w poszczególnych szkołach i placówkach oświatowych, które zgłosiły takie zapotrzebowanie.

Dyspensery przekazywane są na bezpłatne użytkowanie na 18 miesięcy, objętych gwarancją i serwisem producenta. Po tym czasie po stronie szkoły pozostaje kwestia ewentualnej dalszej współpracy w zakresie użytkowania dyspensera. Użyczającym jest Polfa Tarchomin S.A. (PAP)

Autorka: Danuta Starzyńska-Rosiecka

dsr/ krap/

CZYTAJ DALEJ

Wystąpienie premiera Morawieckiego w Sejmie to punkt zwrotny tej kampanii

2020-06-04 18:16

[ TEMATY ]

premier

kampania

Eryk Mistewicz

Adam Guz/KPRM

Mateusz Morawiecki odreagował tygodnie partyjnych ataków. Z głowy, bez kartki, przedstawił w Sejmie jasną wizję Polski, porwał energetyczną, z pasją opowieścią i pokazał, ile jeszcze dobrego może zrobić duet Morawiecki-Duda. To było jedno z lepszych wystąpień w polskim Sejmie. Konkretne, stanowcze, ofensywne – mówi Eryk Mistewicz, ekspert kampanii wyborczych, prezes Instytutu Nowych Mediów

ZOBACZ PRZEMÓWIENIE PREMIERA MATEUSZA MORAWIECKIEGO

- W jakim etapie kampanii prezydenckiej jesteśmy?

- Niedługo ostatnia prosta, wówczas już nie można zrobić ani jednego błędu. Tymczasem wszyscy zawodnicy są absolutnie zmęczeni dotychczasowymi zwodami, zmianami, wyborcy oczywiście też.

- Świeże siły prezentuje w tej sytuacji kandydat Platformy, Rafał Trzaskowski.

- Tak. Kandydat PO dysponuje gigantycznym handicapem, ma o wiele łatwiej od wszystkich innych uczestników wyścigu. Jest młody, świeży, niesterany kampanią, nieopatrzony tak, jak opatrzony stał się już Szymon Hołownia, Władysław Kosiniak-Kamysz, nie mówiąc już o urzędującym prezydencie, Andrzeju Dudzie. Trzaskowski jest przy tym „teflonowy”, także za sprawą skali ataków prowadzonych przeciwko niemu, która jest tak duża, tak przewidywalna, że stała się przeciwskuteczna. Jeśli nic zasadniczo wielkiego się nie wydarzy, Rafał Trzaskowski zmierzy się w drugiej turze z Andrzejem Dudą. To będą dwie odmienne wizje Polski, jasne i zrozumiałe odmienne opowieści o Polsce.

- Wielokrotnie mówił Pan o tym, uczestnicząc i obserwując zagraniczne kampanie wyborcze, że urzędujący prezydent zawsze ma trudniejsze zadanie. Niezależnie od tego, ile dobrego by zrobił w trakcie kadencji, zawsze jest już jakoś „opatrzony”, względem świeżych walczących z nim konkurentów - ma trudniej. Jaka to jest kampania dla Andrzeja Dudy?

- Równie trudna jak ta z 2015 r. W pewnych zakresach wręcz trudniejsza. Na pewno nie jest to kampania oczywista, w sposób oczywisty gwarantująca zwycięstwo Andrzejowi Dudzie. Ta kampania zresztą już trwa i trwa, pandemia wydłużyła ją niemiłosiernie. Ten czas zużywa już wszystkich. A ileż może pan prezydent wspominać sukcesy swojej prezydentury, mówić o gigantycznej skali programów redystrybucji środków, o sukcesach w polityce zagranicznej, bezpieczeństwie energetycznym. Ile razy można to powtarzać, ile kółek można robić po Polsce odwiedzając po raz kolejny powiat po powiecie? W kontaktach z ludźmi radzi sobie rzeczywiście dobrze, ale czy to gwarantuje mu zwycięstwo w tych wyborach? Szczególnie przy wejściu na arenę nowego zawodnika i de facto rozpoczęciu kampanii na nowo?

- Co będzie głównym punktem sporu, linią kampanijnego wyścigu?

- Jak już powiedziałem: dwie wizje Polski. Bowiem Andrzej Duda i Rafał Trzaskowski są na antypodach, różnią się właściwie we wszystkim. Różny jest ich stosunek do wiary i wartości, tożsamości narodowej i historii, inną mają wrażliwość społeczną, inna jest ich empatia, inne podejście do słabszych i gorzej sytuowanych w wyniku przemian ostatnich 30 lat. Inne jest ich rozumienie miejsca podległości Polski wobec instytucji europejskich itd. itd.

- Mateusz Morawiecki w Sejmie, prosząc o wotum zaufania dla swojego gabinetu, i opisując tę różnicę użył sformułowania „rozumienie polskich interesów”. Odmienne u niego i Andrzeja Dudy, a odmienne u polityków opozycji.

- Wystąpienie premiera Morawieckiego w Sejmie to był punkt zwrotny tej kampanii. I jedno z lepszych jego wystąpień. Konkretne, stanowcze, ofensywne. Nie spodziewałem się, że wyrwie opozycji datę 4 czerwca i zaproponuje tak silną, z pasją, energią, bez kartki i zdaje się bez specjalnego przygotowania, opowieść o Polsce i dylematach przed którymi wszyscy stoimy. Że poprosi o głos, wejdzie na mównicę i po prostu odreaguje w pełnym pasji wystąpieniu miesiące, a szczególnie ostatnie tygodnie poniewierania przez opozycję, która wyprowadzała przeciwko niemu i jego ministrom właściwie ciągłe ataki, także z atakowaniem Polski z zewnątrz, z użyciem instytucji unijnych. Swoją drogą coś niebywałego, nie do wyobrażenia np. aby politycy francuscy, nawet pozostający w takim zwarciu z rządem jak Marine Le Pen czy Jean-Luc Melenchon zdecydowali się na atakowanie Francji spoza kraju. Wyborcy by ich roznieśli.

- Dlaczego wystąpienie premiera Morawieckiego było punktem zwrotnym kampanii?

- Po pierwsze, pokazało niesłychaną jak na ten etap rządów i po kilku przesileniach jedność, wspólnotę obozu zmiany. Wyniki głosowania o wotum zaufania pokazały, że próby rozbicia tego obozu, choć wciąż będą następowały, na tę chwilę palą na panewce.

Po drugie, nadawało energetyczną nową jakość, ale również intelektualną świeźość. Po tym wystąpieniu wiadomo bardzo dokładnie o co chodzi duetowi Duda-Morawiecki, o jaką Polskę. Wiadomo, z jakimi siłami walczą, kto im i wszystkim Polakom przeszkadza, komu nie w smak ich działanie – zostało to jasno nazwane, bardzo dokładnie i w prostych słowach opowiedziane. Opowiedzieli też, co osiągnęli w ostatnich miesiącach, dzięki jakim działaniom przeprowadzili nas Polaków przez największą katastrofę epidemiologiczną, ale i ze skutkami gospodarczymi, ostatniego pół wieku.

Po trzecie, wreszcie wiadomo dokąd idziemy. Dokąd i po co. Premier Morawiecki nawiązał do wielkich powojennych planów odbudowy, do Planu Marshalla, ale i do Planu Junckera nadania energii Europie. Trudno uprawiać politykę bez wizji. Trudno uprawiać politykę jak sztukę dla sztuki. Plan Dudy czyli postawienie na inwestycje, a co za tym idzie na nowe miejsca pracy, na impuls rozwojowy, na wielkie inwestycje publiczne, na rozruszanie tak wielu branż to plan, na który kontrkandydatom Andrzeja Dudy będzie bardzo trudno odpowiedzieć. To jest właśnie ten moment kampanii, w którym urzędujący prezydent pokazuje wizję i determinację w jej wprowadzaniu. Swoją drogą wyjątkowo trudny moment dla jego kontrkandydatów.

CZYTAJ DALEJ

Niemcy: naukowe opracowanie przypadków pedofilii w archidiecezji Paderborn

2020-06-05 14:50

[ TEMATY ]

pedofilia

wykorzystywanie

Ulrica (@Ullie) / Foter.com / CC BY-SA

Uniwersytet w niemieckim Paderborn przygotowuje niezależne opracowanie przypadków wykorzystywania seksualnego w tamtejszej archidiecezji. Uniwersytet oraz archidiecezja poinformowały 4 czerwca, że opracowanie będzie obejmowało lata 1941-2002, gdy arcybiskupami byli kardynałowie: Lorenz Jäger i Joachim Degenhardt. Ma ono na celu stwierdzenie rozmiaru przypadków wykorzystywania, doświadczenia osób poszkodowanych, konsekwencje dla ich drogi życiowej oraz sposób postępowania wobec nich osób odpowiedzialnych.

Zakrojony na trzy lata program badawczy, którego dwuosobowym zespołem kieruje historyczka Kościoła Nicole Priesching, archidiecezja zleciła już w sierpniu 2019 r. Wikariusz generalny archidiecezji prał. Alfons Hardt zapewnił naukowcom nieograniczony dostęp do akt, a osoby pracujące nad projektem nie będą ulegały sugestiom ze strony archidiecezji. Obok analizy źródeł z archiwów kościelnych i państwowych, w tym akt osobowych i karnych, planowane są też rozmowy ze świadkami. Aby się z nimi skontaktować, wkrótce zostanie wystosowany publiczny apel. Istotną kwestią jest również ustanowienie rady doradczej z udziałem osób poszkodowanych.

Jak powiedziała Priesching, należy ustalić, które kręgi osób w Kościele wiedziały o przypadkach pedofilii, w jaki sposób podejmowano decyzje o podjęciu lub niepodjęciu dalszych działań i w jakim stopniu warunki strukturalne sprzyjały nadużyciom. Zwróciła uwagę, że wszystkie dotychczasowe wyniki badań sugerują, iż instytucje kościelne od dawna nie zajmowały się tą kwestią i nie uznawały w wystarczającym stopniu cierpienia zranionych osób. „Zakres i konsekwencje wykorzystywania seksualnego nieletnich były również niedoceniane przez społeczeństwo jako całość i uznawane za „wyjątkowe postępowanie’” Dlatego też analizowane będą również kościelne, prawne i medyczne debaty ekspertów, które sprzyjały takiej postawie. „Poprzez ten projekt daliśmy w archidiecezji Paderborn dobry wkład w niezależne opracowanie, co jest zgodne również z intencją biskupów niemieckich”, podkreślił ks. Hardt.

Pod koniec kwietnia biskupi katoliccy Niemiec zawarli porozumienie z pełnomocnikiem Bundestagu ds. pedofilii. Na tej podstawie niezależne komisje mają opracować problem wykorzystywania seksualnego w diecezjach w sposób transparentny i ujednolicony. W komisjach mają się znaleźć przedstawiciele diecezji, eksperci naukowi, specjaliści, prawnicy, a także reprezentanci ofiar. Dotychczas niezależne badania w różnym formacie, ale wzorujące się na opracowaniu zleconym przez episkopat Niemiec z września 2018 r. zapoczątkowało 10 spośród 27 diecezji i archidiecezji niemieckich.

Opracowanie episkopatu zatytułowane „Wykorzystywanie seksualne małoletnich przez katolickich księży, diakonów i członków zakonów męskich w obszarze Konferencji Biskupów Niemieckich” zostało przeprowadzone przez interdyscyplinarny zespół naukowców. Wynika z niego, że w latach 1946-2014 w Niemczech 3677 osób było dotkniętych atakami na tle seksualnym, za co oskarżono 1670 sprawców, w większości księży katolickich, co oznacza 4,4 procent ogółu duchowieństwa. Na potrzeby opracowania zbadano około 38 tys. akt.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję