Reklama

Niedziela Kielecka

Ks. Andrzej Biernacki patronem szkoły w Wielgusie

Rozsławił ich od Kijowa po Paryż

Rzadko, bardzo rzadko zdarza się, aby zmarły zaledwie kilka lat temu proboszcz i katecheta został patronem szkoły. Tak stało się w Wielgusie, na terenie parafii Gorzków, w gminie Kazimierza Wielka, którą śp. ks. Andrzej Biernacki „rozsławił od Kijowa po Paryż”. 8 listopada 2018 r. miała miejsce uroczystość nadania imienia ks. Andrzeja Biernackiego Samorządowej Szkole Podstawowej w Wielgusie, którą rozpoczęła Msza św. w gorzkowskim kościele pod przewodnictwem bp. Andrzeja Kalety

Niedziela kielecka 48/2018, str. I

[ TEMATY ]

szkoła

patron

TD

Gorzków, Msza św. w dniu nadania szkole w Wielgusie imienia ks. Andrzeja Biernackiego

Dla ścisłości – najpierw była modlitwa na cmentarzu parafialnym, przy grobie dawnego proboszcza, ze słowem ks. kan. Sławomira Sarka, obecnego proboszcza w Gorzkowie, z odegraniem „Śpij kolego w ciemnym grobie” (na trąbce), składaniem kwiatów i z ukochaną przez ks. Andrzeja „Barką”.

Z wyobraźnią i fantazją pokazywał piękno Boga i świata

Może z pozoru nie czynił nic wielkiego, ale był człowiekiem, którego „życie wyznaczało kierunki postępowania innych”, „wpisywało się w historię parafii, okolicy, środowiska”, ponieważ „tacy ludzie, jak ks. Andrzej Biernacki tworzą historię, tę małą i tę wielką” – mówił w kościele św. Małgorzaty w Gorzkowie bp Andrzej Kaleta, przewodnicząc Mszy św. w piątą rocznicę śmierci kapłana. – Został postawiony tu, przy tym ołtarzu, przy tej ambonie, aby wam służyć, by głosić wolę Bożą i naukę Chrystusa – przypominał w homilii bp Kaleta. Wspominał także jego zainteresowanie człowiekiem, zabieganie o to, by mógł się on jak najlepiej rozwijać i aby mógł spotkać się z Chrystusem. – Głosił kulturę regionu i polską, zarówno w Polsce, jak i za granicą. I nie było to tylko ograniczanie się do głoszenia kultury, ale jednocześnie głoszenie Chrystusa – przypominał Ksiądz Biskup.

– Ważne jest, abyśmy dzisiaj młodemu pokoleniu stawiali jak najpiękniejsze przykłady do naśladowania – zaznaczył bp Kaleta podkreślając, że „ks. Andrzej miał fantazję, by pokazywać piękno Boga i świata” przez działalność łączącą duszpasterstwo i kulturę, a przy tym bardzo doceniał inicjatywy wychowawcze, edukacyjne. Jego życie i posługa znakomicie wpisują się w kontekst stulecia odzyskania przez Polskę niepodległości.

Reklama

Kościół w tym dniu, a potem budynek Samorządowej Szkoły Podstawowej w Wielgusie – gdzie odbywały się uroczystości – szczelnie wypełnili ludzie. Mszę św. koncelebrowali kapłani związani z Gorzkowem, księża z dekanatu, przyjaciele ks. Biernackiego. Stawił się powołany przez niego zespół „Gorzkowianie” i orkiestra dęta pod dyr. Józefa Janaszka, które dawny proboszcz prowadził. Byli jego przyjaciele artyści, m.in. z Częstochowy, Gliwic, Ukrainy, delegacje z innych parafii, rodzina. I lekarze opiekujący się chorym ks. Biernackim, i absolwenci szkoły, emeryci z gminy oraz licznie reprezentowany samorząd.

W kościele zaśpiewali m.in.: Mariola Płazak-Ścibich z Opery Śląskiej, Zbigniew Rogoziński z częstochowskiego chóru „Pochodnia”, na organach zagrała Wanda Dudek-Kołodziejczyk, a Grażyna Urantówka z „Gorzkowian” odczytała własny wiersz napisany na tę okazję.

Agnieszka Nowak była w zespole od 2001 r. aż do końca, do śmierci ks. Biernackiego. Na uroczystość przyleciała samolotem specjalnie z Londynu. – Nie mogłoby mnie tutaj nie być – mówi.

Reklama

Prawy i mądry patron

– Każdy, kto znał ks. Andrzeja Biernackiego, wie, że to prawy i mądry patron – mówiła Elżbieta Wojtasik, dyrektor szkoły w Wielgusie. Dyrektor przypomniała, że od lat 30. XX wieku szkoła była miejscem, gdzie „pielęgnowano mądrość i hartowano ducha patriotyzmu”. – W stulecie odzyskania niepodległości otrzymujemy patrona i sztandar, to niezwykłe... To dzięki jego staraniom możemy się uczyć w tym pięknym budynku oraz wprowadzamy uczniów w świat wartości, którymi on się kierował. Wiedza, szerokie zainteresowania, kreatywność, dobroć – walory patrona wciąż nam są tak potrzebne – mówiła dyr. Wojtasik.

Odczytano akt nadania imienia – i z nostalgią wspominano ks. Andrzeja, który – jak mówił starosta powiatu kazimierskiego Jan Nowak – „rozsławił kazimierską ziemię od Kijowa po Paryż”. – Czasem nawet te jego pomysły wzbudzały obawy, bo przerastały nasze możliwości – wspominał starosta.

Podkreślano zabiegi księdza o dobro szkoły, które zaowocowały budową nowego budynku, oddanego do użytku w 1997 r. Szkoła Podstawowa w Wielgusie funkcjonuje na terenie parafii Gorzków, której ks. Andrzej Biernacki był proboszczem przez 25 lat. Nazywano go animatorem życia, zapamiętano także wspólne czytanie Pisma Świętego pod kierunkiem kapłana, a potem przygotowywanie wielkich widowisk teatralnych, patriotycznych, kulturalnych. Nazywano go lokalnym bohaterem, nauczycielem miłości do ziemi ojczystej.

Burmistrz Adam Bodzioch przypomina, że w 2007 r. ks. Andrzejowi Biernackiemu przyznano tytuł pierwszego honorowego obywatela gminy Kazimierza Wielka. – Był szanowanym i lubianym kapłanem, który ewangelizował poprzez kulturę i jak dobry piekarz – dawał dobre zaczyny. Zasłużył na to, byśmy przechowywali i podtrzymywali o nim pamięć – powiedział burmistrz. Żadne wydarzenie na terenie gminy nie odbyło się bez niego. – Koncertowaliśmy w trzynastu krajach, promując polską kulturę w piosenkach i tańcu. Ksiądz był dyrygentem, reżyserem, kapelmistrzem w jednej osobie, zgromadził też dla nas wspaniałą garderobę. Bardzo nam go brakuje – mówi Agnieszka Styczeń, była członkini zespołu. – Nauczył nas kochać kulturę ludową i być z niej dumnym, był wykształconym kapelmistrzem, uwielbiał też śpiew operowy – dodaje. – Nikogo nie pominął, ciepły, serdeczny, uważny w kontaktach – wspomina Joanna Chuchmacz, sekretarz szkoły. Powrotem w czasy ks. Biernackiego stał się koncert okolicznościowy z udziałem jego artystów przyjaciół i uczniów szkoły.

Mecenas kultury

Zespół „Gorzkowianie” ks. Biernacki powołał w 1996 r. „Gorzkowian” tworzyło ok. 45-50 osób: muzyków z orkiestry dętej, chórzystów oraz tancerzy. Członkowie zespołu liczyli od kilka do ponad 70 lat. Dorobek koncertowy opierał się głównie na kulturze ludowej zachowanej w muzyce, tańcu, stroju oraz na pieśniach religijnych i narodowych. Gorzków znajduje się na pograniczu dwóch regionów: małopolskiego i świętokrzyskiego – zespół prezentował głównie folklor Polski Południowej. Z repertuarem „Gorzkowianie” zjeździli wiele krajów Europy, kilkukrotnie występowali dla św. Jana Pawła II.

Pierwszy wyjazd zagraniczny „Gorzkowian” odbył się w 1997 r. do Watykanu, gdzie zaśpiewali polskiemu Papieżowi. Koncertowali także w Szwajcarii, Niemczech, Francji, Austrii, na Litwie i Ukrainie oraz w różnych zakątkach Polski. Zespół Pieśni i Tańca „Gorzkowianie” zakończył działalność po śmierci swojego lidera. Do dziś funkcjonuje założona przez niego orkiestra dęta.

Ks. Andrzej Biernacki urodził się w 1932 r. w Chrząstowie k. Koniecpola. Święcenia kapłańskie przyjął 25 lat później w Kielcach. Przed rozpoczęciem posługi w Gorzkowie pracował m. in. w kieleckiej parafii Chrystusa Króla. Od 2008 r. przebywał na emeryturze w Domu Księży Emerytów. Zmarł po długiej chorobie 11 listopada 2013 r. w wieku 81 lat. Spoczywa na cmentarzu parafialnym w Gorzkowie.

W 2017 r., na 20-lecie nowej szkoły w Wielgusie odsłonięto w niej tablicę poświęconą kapłanowi z Gorzkowa. W doskonale wyposażonej i spełniającej wszelkie standardy szkole uczy się obecnie 304 uczniów.

2018-11-28 11:04

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

MEN: ponad 13 tys. wniosków o dyspensery i płyn do dezynfekcji

2020-06-03 13:20

[ TEMATY ]

szkoła

edukacja

pixabay.com

Ponad 13 tys. wniosków o bezpłatne dyspensery i płyn do dezynfekcji złożyli dyrektorzy szkół podstawowych i placówek oświatowych. Możliwość składania wniosków rozszerzono o szkoły ponadpodstawowe - podało w środę MEN.

W związku z epidemią koronawirusa od 12 marca zawieszone są zajęcia stacjonarne w szkołach. Od poniedziałku w szkołach podstawowych są organizowane zajęcia dla uczniów klas I-III; forma zajęć dla nich ma być uzależniona od warunków epidemicznych panujących na terenie danej gminy, w której szkoła się znajduje oraz od możliwości spełnienia wytycznych sanitarnych. Organizowane są też w szkołach stacjonarne konsultacje dla wszystkich chętnych uczniów. Od poniedziałku rusza sesja pisemnych egzaminów maturalnych.

"Możliwość stopniowego uruchamiania placówek oświatowych wiąże się z koniecznością stosowania nowych wytycznych zapewniających bezpieczeństwo dzieciom oraz pracownikom. W związku z tym Minister Edukacji Narodowej oraz Minister Zdrowia podjęli decyzję o wsparciu szkół i placówek edukacyjnych w zakresie dodatkowych środków ochrony przed rozprzestrzenianiem się i możliwością zakażenia się koronawirusem" - przypomniała rzeczniczka prasowa Ministerstwa Edukacji Narodowej Anna Ostrowska.

21 maja do dyrektorów szkół podstawowych, szkół muzycznych I stopnia i do poradni psychologiczno-pedagogicznych przekazane zostało pismo z Ministerstwa Zdrowia z prośbą o składanie deklaracji dotyczących chęci otrzymania automatycznych dyspenserów i płynów do dezynfekcji.

"Mamy już ponad 13 tys. złożonych wniosków przez dyrektorów szkół i placówek oświatowych o dyspensery i płyn do dezynfekcji. Do tej pory w szkołach zamontowano już ponad 3 tys. takich urządzeń. Od dziś, 3 czerwca br. wnioski o takie wsparcie mogą składać również dyrektorzy szkół ponadpodstawowych: liceów ogólnokształcących, techników, branżowych szkół I stopnia, szkół specjalnych przysposabiających do pracy" - poinformowała Ostrowska.

Wnioski należy składać za pośrednictwem strony internetowej https://soi.mz.gov.pl. Formularz dla szkół jest w specjalnie dedykowanej dla nich zakładce "Szkoły".

Termin składania wniosków przez szkoły podstawowe, szkoły muzyczne I stopnia, ogólnokształcące szkoły muzyczne I stopnia, poradnie psychologiczno-pedagogiczne i poradnie specjalistyczne upływa 3 czerwca.

Termin składania ich przez szkoły ponadpodstawowe (licea ogólnokształcące, technika, branżowe szkoły I stopnia, szkoły specjalne przysposabiające do pracy) upływa 8 czerwca.

Jak informuje MEN, montaż dyspenserów rozpoczął się 25 maja i jest stopniowo realizowany w poszczególnych szkołach i placówkach oświatowych, które zgłosiły takie zapotrzebowanie.

Dyspensery przekazywane są na bezpłatne użytkowanie na 18 miesięcy, objętych gwarancją i serwisem producenta. Po tym czasie po stronie szkoły pozostaje kwestia ewentualnej dalszej współpracy w zakresie użytkowania dyspensera. Użyczającym jest Polfa Tarchomin S.A. (PAP)

Autorka: Danuta Starzyńska-Rosiecka

dsr/ krap/

CZYTAJ DALEJ

Morawiecki o Kaczyńskim: czasami muszą paść takie męskie słowa

2020-06-06 11:06

[ TEMATY ]

Mateusz Morawiecki

KPRM

- Mam głęboką nadzieję, że część żołnierzy wycofywanych z Niemiec trafi do Polski - powiedział premier Morawiecki podczas porannej rozmowy w radiu RMF FM. Poruszono także m.in. temat wyborów, ataków na ministra Szumowskiego, inwestycji drogowych i handlu w niedzielę.

Morawiecki na pytanie o doniesienia, że część amerykańskiego kontyngentu z Niemiec ma trafić do Polski odpowiedział, że ma głęboką nadzieję, że część żołnierzy wycofywanych z Niemiec trafi do Polski. Rozmowy na ten temat trwają.

"Mam głęboką nadzieję, że w wyniku wielu rozmów, które odbyliśmy i poprzez pokazanie tego, jak solidnym partnerem jesteśmy w ramach NATO, że część tych żołnierzy stacjonujących dzisiaj w Niemczech i wycofywanych przez Stany Zjednoczone rzeczywiście trafi do Polski. Będzie to wzmocnienie wschodniej flanki NATO" – powiedział premier. Bezpieczeństwo Polski wzrasta. Jeszcze 4 lat temu w Polsce było 500 żołnierzy. Dzisiaj jest to blisko 5000 żołnierzy amerykańskich w Polsce.

Premier odniósł się także do zarzutów, które pojawiły się pod adresem ministra Szumowskiego.

- Mam pełne zaufanie do ministra Szumowskiego. To, że są ataki na niego wynika z tego, że po stronie opozycji była niezdrowa nadzieja, że u nas sytuacja epidemiczna będzie zła. To wszystko, co opozycja zarzuca ministrowi Szumowskiemu, okazało się całkowitą nieprawdą, to polityczna hucpa. I wiąże się ona z tym, że poradziliśmy sobie z pandemią. - ocenił.

Morawiecki był też pytany o to, czy namówi Szumowskiego, by ten ujawnił swój majątek i majątek swojej żony. "Z całą mocą chcę jeszcze raz podkreślić, że to wszystko, co zarzucała opozycja ministrowi Szumowskiemu jest zupełną nieprawdą" - odpowiedział premier. Morawiecki przypomniał też, że ustawa dotycząca ujawniania majątków rodzin polityków jest w Trybunale Konstytucyjnym. "Jak będzie podstawa prawna, to to zrobimy - zapewnił Morawiecki.

Na uwagę, że opozycja także wobec niego wysuwała żądanie, by ujawnił majątek swojej żony, Morawiecki powtórzył, że natychmiast jak tylko będzie podstawa prawna, to zostanie to ujawnione. Jednocześnie zaznaczył, że zarówno on, jak i minister Szumowski wypełnili oświadczenie majątkowe.

- Jak będzie tylko podstawa prawna będziemy ujawniać wszystko. Nie ma tu nic do ukrycia. Oświadczenie majątkowe z panem ministrem (zdrowia) w pełni ujawniliśmy - zaznaczył.

Morawiecki odniósł się też do wniosku Lewicy o ukaranie prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego za słowa o "chamskiej hołocie". Pytany o ten wniosek szef rządu odpowiedział, że Jarosław Kaczyński jest "najbardziej atakowaną osobą"

- Moim zdaniem czasami muszą paść takie męskie słowa — ocenił Morawiecki. - Ta arogancja, ta agresja słowna, werbalna w Sejmie jest czymś absolutnie niebywałym. Pamiętam sprzed paru lat jak Donald Tusk mówił, że nie da się żyć w jednym państwie z prezesem Kaczyńskim albo Sławomir Neumann, który mówił, że na was łopatka nie wystarczy, tylko trzeba bejsbola. Poziom agresji i prymitywne ataki są tak wielkie, że trzeba powiedzieć „dość”. Osobą najbardziej atakowaną jest pan prezes Jarosław Kaczyński. Jest to wojna elit politycznych z człowiekiem, który walczył o los zwykłego człowieka - zaznaczył.

Premier powiedział, że w wyborach prezydenckich zaplanowanych na 28 czerwca prawdopodobnie zagłosuje w sposób tradycyjny, a nie korespondencyjny. - Jest to bezpieczna forma, ale możliwe jest także głosowanie korespondencyjne - dodał. - Przecięliśmy atak opozycji poprzez wotum zaufania. Powiedzieliśmy „sprawdzam”. Okazało się, że mamy takie poparcie, jakiego się spodziewaliśmy.

Morawiecki zauważył, że w sondażach widać, że "prezydent trzyma się bardzo mocno, jest bardzo prawdopodobnym kandydatem na drugą kadencję".

Premier chwalił też współpracę z prezydentem. - To, że wychodzimy z tego kryzysu pandemii zawdzięczamy dobrej współpracy z Andrzejem Dudą. Rząd nie "obiecuje", że utrzyma programy społeczne. Rząd i prezydent Andrzej Duda są gwarantem, że utrzymamy świadczenie #Rodzina500plus i inne programy społeczne - dodał Morawiecki. - Opozycja mówiła, że program #Rodzina500plus to katastrofa. Zmienili zdanie 5 lat później, może za 5 lat zmienią też zdanie co do #CPK czy programów kolejowych. Polska jest krajem, który na to zasługuje, dlatego nie tylko utrzymujemy programy społeczne, ale też realizujemy duże programy inwestycyjne.

Dalej premier mówił o planowanych inwestycjach.

- Próg wodny w Malczycach albo nasze wielkie inwestycje drogowe - te projekty to tylko część programu wychodzenia z kryzysu. Każdy kraj wychodzi z kryzysu przez szereg małych inwestycji. Dlatego planujemy inwestycje dla każdej gminy i powiatu. Plan Dudy, plan inwestycji publicznych to plan dla wszystkich powiatów w Polsce i dla wszystkich gmin w Polsce. Wszystkie nasze obietnice zostaną wykonane, również obietnica 14. emerytury. Większość emerytów to ludzie, którzy potrzebują największego wsparcia społecznego. Zgodnie z naszą obietnicą będzie wypłacona i 13. i 14. emerytura.

Pytany o PKB powiedział, że ma nadzieje, iż będzie mniejsze niż prognozowany przez większość instytucji ratingowych i finansowych poziom minus 4,5 proc.

- Dzisiaj widzimy w Hiszpanii czy Francji tysiące nowych bezrobotnych. W Polsce to 40 tys. Każdy bezrobotny nas boli, ale jest to lepsza sytuacja. Troszczymy się o ratowanie miejsc pracy. Wiemy, że gdy firma upadnie to trudno potem ją odbudować - tłumaczył premier. - Mamy poważną nadzieję, ale też podstawy makro- i mikroekonomiczne, żeby wierzyć, że pod koniec roku będzie niższy wzrost bezrobocia niż ekonomiści zakładali jeszcze miesiąc temu. To informacja ekonomiczna, która cieszy mnie najbardziej.

- W prasie niemieckiej czy francuskiej podkreślają, że Polska wyjdzie z tego kryzysu wzmocniona - zaznaczył premier. - Ten kompromis dot. zakazu handlu w niedziele, który dzisiaj zawarliśmy, to branża handlowa wie, a jesteśmy z nią codziennie w kontakcie, że jest to złoty środek i kompromis między branżą, pracownikami a konsumentami. Tam, gdzie otwiera się jeden wielki sklep zagraniczny, tam padają małe polskie sklepy. Drodzy Polacy, warto w tygodniu wspierać małe polskie sklepy, a w niedzielę wybrać się na spacer do parku z rodziną.

- Uzyskaliśmy zapewnienie dodatkowych 3 miliardów euro na wyrównanie dopłat i rozwoju obszarów wiejskich. Komisarz Wojciechowski doprowadził szybciej to tego wyrównania niż ktokolwiek się spodziewał - powiedział premier. - Cała Europa, która cierpi gospodarczo będzie również oddziaływać na Polskę. Dużą częścią polskiego PKB jest eksport, więc czekamy aż Europa Zachodnia się podniesie, żeby móc dalej eksportować. Europa stanowi ogromną wartość, bo jest unią celną, strefą wolnego handlu i uregulowała między sobą przepisy takie jak swoboda przepływu usług i towarów. Kładziemy jako Polska nacisk na zwiększenie swobody faktycznego świadczenia usług.

Premier zwrócił uwagę, że w tym roku przypada również m.in. 40. rocznica powstania "Solidarności". "Wszystkie rocznice chcemy godnie uczcić" - podkreślił. - Nie wiemy do końca, jak będzie przebiegać epidemia, ale wiemy, że ją świetnie dzięki ministrowi Szumowskiemu opanowaliśmy. Ale podchodzimy do wszystkiego z pokorą, dlatego nie potrafię określić, jak uroczystości 15 sierpnia będą wyglądać.

CZYTAJ DALEJ

Do Nieba idziemy drogą gestów

2020-06-06 22:49

Małgorzata Pabis

Ks. Łukasz Kopczyński i ks. Dawid Hebda, tegoroczni neoprezbiterzy, dziękowali sobotę, 6 czerwca, w czasie porannej Mszy świętej w sanktuarium Bożego Miłosierdzia za otrzymany dar kapłaństwa.

W homilii ks. Hebda przywołał fragment Ewangelii: „Przyszła też jedna uboga wdowa i wrzuciła dwa pieniążki, czyli jeden grosz”, a potem postawił pytania: - Czy jeden grosz jest w stanie zmienić moje życie?? Czy jeden „drobny” uczynek może wpłynąć na moje życie wieczne? Sądząc po ludzku, z pewnością nie. Nie ma takiej opcji. Jeden drobny gest?? - Niemożliwe! Sądząc po Bożemu… Tak, może wpłynąć na moje życie wieczne – powiedział.

Odwołując się do Słowa Bożego, kapłan mówił, że Jezus nas ogląda, ogląda nasze życie. - On ciągle jest obecny i widzi nas zupełnie inaczej, niż widzą nas ludzie. - Widzi nas w zupełnie innym świetle. My sami nie widzimy się w takim, w jakim On nas widzi. Dlaczego tak jest?? Bo my bardzo często się oskarżamy, nie zauważamy dobra. Bo zapomnieliśmy już o oskarżycielu, Szatanie, czy też przeciwniku, jak nazywa go św. Piotr Apostoł w swoim liście.

Moi drodzy, Szatan nie pozwoli, abyśmy dostrzegali nasze dobre uczynki, nasze gesty. On chce nas karmić negatywami. Tymczasem Jezus stoi jako cierpliwy trener w naszym narożniku i przygląda się, ogląda, aby we właściwym czasie interweniować – powiedział.

Kaznodzieja przypominał dalej, że Jezus jest czujnym obserwatorem, czujnym, ale i niezwykle cierpliwym. - Zwróćmy uwagę na kobietę z dzisiejszej Ewangelii. Gdybyśmy byli obserwatorami i widzielibyśmy ubogą wdowę, wrzucającą jeden grosz do skarbony, jaka byłaby nasza reakcja?? Boże, jeden grosz?? Nie wstyd jej? Jezus tymczasem patrzy głębiej. Jakże przenikliwy jest wzrok Jezusa… „Zaprawdę, powiadam wam: Ta uboga wdowa wrzuciła najwięcej ze wszystkich, którzy kładli do skarbony. Wszyscy bowiem wrzucali z tego, co im zbywało; ona zaś ze swego niedostatku wrzuciła wszystko, co miała na swe utrzymanie.”

Bardzo często oceniamy ludzi powierzchownie, płytko. Jezus natomiast dostrzega pełnię. Widzi nie tyle zewnątrz co wewnątrz – podkreślił kapłan i kontynuował: - Jezus dostrzega nasze gesty. Kobieta w dzisiejszej Ewangelii jest fenomenalna. Dlaczego? Bo drobnym gestem przyciąga uwagę Jezusa. My do Nieba idziemy drogą gestów, gestów! a nie wielkich dzieł. Jestem pewny, że każdy z nas wykonał w życiu pewien gest, gest Chrystusa. Gest ten mógł zostać niezauważony przez drugich, ale Chrystus go widział. On ten gest, gdy go wykonywaliśmy, oglądał, a więc mamy już bilet do Nieba. Warto nasze gesty sobie przypominać. Pamiętać o nich. Wtedy nie popadniemy w rozpacz duchową.

Ks. Hebda zwrócił uwagę, że w dzisiejszej Ewangelii nikt nie zainteresował się ubogą wdową. - Nikt prócz Jezusa. Prosta, uboga wdowa. Cóż w niej interesującego?! Jezus jest świetnym nauczycielem dla nas i pokazuje nam, abyśmy dostrzegali tych, którzy mogą się nam wydawać obojętni. Nie tylko zauważa tę kobietę, ale i przywołuje do siebie uczniów, aby zwrócili na nią uwagę. Jezus z ubogiej wdowy robi nauczyciela gestów. Uboga wdowa staje się nauczycielem. Drobny gest, jest wielki w oczach Boga – mówił.

Kaznodzieja wspominał wydarzenie z czasu, kiedy był diakonem. - Prowadziłem jedną z lekcji indywidualnego nauczania. Oczywiście, lekcja przygotowana, podręcznik otwarty. Zamierzałem podać temat, więc wygodnie usiadłem na krześle. Proszę ucznia, aby otworzył zeszyt. Uczeń nadal stoi wyprostowany, ze złożonymi rękami, zwrócony w stronę krzyża. Nie musiał nic mówić, ale jego gest złożonych rąk mówił wszystko. Myślę sobie: no tak. ksiądz, a zapomniał o modlitwie. Ten moment zapadł mi w pamięci dlatego, że w tej chwili, role się odwróciły. Ja stałem się uczniem, a ten mały chłopiec nauczycielem, nauczycielem wiary.

Kończąc homilię, ks. Hebda prosił: - Naśladując Chrystusa, bądźmy uważnymi obserwatorami, abyśmy zauważali gesty, zwłaszcza te, które wydają się nieistotne.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję