Reklama

Aspekty

Tak Drzonów świętuje wielki jubileusz

Konkurs plastyczny „Drogi do niepodległości”, wystawa „Wybicie na niepodległość”, projekt „Modernizacja wystawy stałej Żołnierz polski 1914-45 w stulecie Odzyskania Niepodległości” oraz wielki mural na wielką rocznicę stulecia odzyskania niepodległości – tak Lubuskie Muzeum Wojskowe w Zielonej Górze z siedzibą w Drzonowie obchodzi 100. rocznicę odzyskania przez Polskę niepodległości

Niedziela zielonogórsko-gorzowska 45/2018, str. IV

[ TEMATY ]

100‑lecie niepodległości

Karolina Krasowska

Fragmenty jubileuszowej wystawy „Wybicie na niepodległość”

Główne obchody tego wydarzenia odbędą się 11 listopada w Narodowe Święto Niepodległości na terenie placówki.

Drogi do niepodległości

Muzeum przez cały rok prowadzi działania edukacyjne. W tym roku w sposób szczególny wpisuje się w nie 4. edycja Konkursu plastycznego „Drogi do niepodległości”, który jest najważniejszym tego rodzaju wydarzeniem podejmowanym przez placówkę w stulecie odzyskania niepodległości. Konkurs jest skierowany do szkół województwa lubuskiego i z roku na rok cieszy się coraz większą popularnością. Odbywa się w 4 kategoriach: klas I-III szkoły podstawowej, klas IV-VI szkoły podstawowej, klas VII-VIII szkoły podstawowej i III gimnazjum oraz w kategorii pracy zbiorowej wykonanej przez 2 lub 4 uczniów. – Jak wcześniej dominowały prace z Zielonej Góry i okolic, tak w tym roku nadesłano do nas prace z północnej części województwa, m.in. ze Specjalnego Ośrodka Szkolno-Wychowawczego w Sulęcinie, Młodzieżowego Ośrodka Socjoterapii w Ośnie Lubuskim. Mamy również prace ze Szprotawy i jeszcze wielu innych miejscowości – mówi Magda Poradzisz-Cincio, kierownik Działu Sztuki i Promocji LMW.

– Prace są naprawdę ciekawe, zaskakujące zarówno pod względem wykonania, jak i techniki. Wśród nich są bardzo pracochłonne dioramy, kompozycje przestrzenne, jak i prace w tradycyjnej formie plastycznej wykonane w technice malarskiej i rysunkowej. Warto podkreślić, że jest to rekordowy rok z uwagi na liczbę nadesłanych prac i zasięg konkursu, z czego się bardzo cieszymy.

Reklama

Współorganizatorem konkursu jest Towarzystwo Przyjaciół Lubuskiego Muzeum Wojskowego. Towarzystwo napisało projekt o dofinansowanie obchodów Narodowego Święta Niepodległości w Lubuskim Muzeum Wojskowym, dzięki czemu muzeum pozyskało środki na zakup nagród dla osób, które zostaną nagrodzone lub wyróżnione w konkursie. Uroczyste wręczenie nagród odbędzie się 11 listopada w LMW w Drzonowie. Jak mówi Magda Poradzisz-Cincio, jest to bardzo doniosła uroczystość zwłaszcza dla najmłodszych uczestników konkursu.

Wybicie na niepodległość

Kolejnym działaniem muzeum na polu edukacyjnym, które cieszy się dużą popularnością, jest wystawa „Wybicie na niepodległość, czyli drzonowskie muzealia z lat 1914-21”. Jak mówi Magda Poradzisz-Cincio, grupy bardzo chcą, aby część zajęć edukacyjnych była poświęcona omówieniu w jak najbardziej przystępny sposób trudnych dróg, które doprowadziły do odzyskania przez Polskę niepodległości. – Zwracamy uwagę na muzealia związane z tym okresem – na oryginalne uzbrojenie, odznaczenia związane z odzyskaniem niepodległości. Wystawie towarzyszy zespół plansz edukacyjnych, na których pokazujemy trudne drogi do polskiej niepodległości. Te plansze pokazują również polskie formacje wojskowe w czasie I wojny światowej, co jest również ważnym aspektem wystawy – wyjaśnia kierownik Działu Sztuki i Promocji LMW.

Muzeum stara się kierować swoje działania do szerokiego grona odbiorców. Od kilku lat wraz ze stowarzyszeniem „Rowerem do przodu” organizuje rajd rowerowy. Kolejna edycja tego wydarzenia odbędzie się 11 listopada. Metą rajdu będzie siedziba muzeum, a dla jego uczestników zostało przygotowanych wiele atrakcji, w tym otwarte ekspozycje muzealne.

Reklama

Żołnierz polski 1914-45

Najbardziej spektakularnym, a jednocześnie najtrudniejszym z logistycznego punktu widzenia przedsięwzięciem, które LMW realizuje w roku jubileuszowym, jest projekt „Modernizacja wystawy stałej Żołnierz polski 1914-45 w stulecie Odzyskania Niepodległości”. Projekt jest dofinansowany ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego w ramach programu „Wspieranie działań muzealnych” oraz Urzędu Miasta Zielona Góra. – Projekt zakłada kompleksową modernizację całej wystawy, która jest bardzo ważna z punktu widzenia merytorycznego, jak i założeń programowo-edukacyjnych naszego muzeum. Oprócz nowej koncepcji merytorycznej zadbaliśmy również o nowe, bezpieczne gabloty, które będą wykonane zgodnie z najnowocześniejszymi normami bezpieczeństwa, żeby nasze eksponaty, którymi jest np. broń palna, były przechowywane w jak najlepszy sposób, co jest naszym priorytetem – opowiada Poradzisz-Cincio. Wystawę będą też charakteryzowały nowy sposób narracji, większa multimedialność ekspozycji oraz większe niż do tej pory operowanie obrazem. Na tyłach gablot znajdą się wielkoformatowe wydruki zdjęć, co na pewno uatrakcyjni i unowocześni wystawę. Sama modernizacja odpowiada najnowszym wytycznym dotyczącym sposobu konstruowania wystawy narracyjno-historycznej.

Wystawa będzie się składać z następujących 10 bloków tematycznych: Polski czyn zbrojny w I wojnie światowej oraz okresu wybijania się na niepodległość i walk o granice z lat 1914-21; Wojsko polskie II Rzeczypospolitej; Wojna obronna 1939; Polskie Siły Zbrojne na Zachodzie i wyposażenie wojsk alianckich; Udział lotników polskich w II wojnie światowej; Walki o Monte Cassino; Polskie Państwo Podziemne i Powstanie Warszawskie; Wyposażenie i uzbrojenie wojskowe państw osi; Ludowe Wojsko Polskie i jego udział w ofensywie radzieckiej lat 1944-45; kobiety żołnierze.

W gablotach zostaną zainstalowane oryginalne zespoły mundurów i uzbrojenia, wśród których będą też nowe eksponaty, które do tej pory z uwagi na brak przestrzeni były przechowywane w magazynach muzealnych. Muzeum wyda również katalog zmodernizowanej wystawy, w którym każdy eksponat będzie opatrzony zdjęciem i notą katalogową – wszystko w atrakcyjnej formie graficznej wraz z kolorowymi ilustracjami, co będzie dodatkowym uwieńczeniem, zapowiadanego na grudzień tego roku, finału projektu.

Wielki mural na wielką rocznicę

Jedną z najnowszych atrakcji muzeum jest patriotyczny mural, który powstał na ścianie muzealnego pawilonu ekspozycyjnego. Jest kolejną inicjatywą, która wpisuje się w obchody stulecia odzyskania niepodległości. Zadanie zrealizowało Towarzystwo Przyjaciół Lubuskiego Muzeum Wojskowego. Projektowi towarzyszyły warsztaty oraz lekcje muzealne. Powstanie także folder, informujący o treści i przesłaniu wykonanego dzieła. Zadanie zrealizowano dzięki Urzędowi Marszałkowskiemu Województwa Lubuskiego.

Mural wykonali zielonogórscy artyści znani pod pseudonimami Waek i BiKo, którzy tworzyli m.in. mural „Cztery żywioły” na jednym z zielonogórskich osiedli. Najnowszy prezentuje uzbrojenie, umundurowanie oraz symbolikę wojsk odradzającej się Rzeczypospolitej. Na pierwszym planie widać sylwetkę szarżującego kawalerzysty Wojsk Wielkopolskich, z nałożoną na głowę czapką rogatywką tzw. miękką. Wojska Wielkopolskie utworzone zostały w styczniu 1919 r. na terenie byłego zaboru pruskiego w trakcie Powstania Wielkopolskiego. Po jego zakończeniu Wielkopolanie walczyli następnie w obronie Lwowa oraz w wojnie polsko-bolszewickiej. Na swoim wyposażeniu mieli oni m.in. samoloty zdobyte w trakcie zajęcia niemieckiego lotniska wojskowego na Ławicy. Wśród nich znajdowało się kilka sztuk samolotów myśliwskich Fokker E-V (DVIII), którego sylwetka wznosi się ponad drzwiami wejściowymi do pawilonu. Po drugiej stronie umieszczony został czołg Renault Ft-17. Takie pojazdy trafiły do Polski z Francji wraz z Błękitną Armią gen. Hallera w 1919 r. Polska była wówczas jedną z największych pancernych potęg na świecie i jednym z pierwszych krajów używających ten nowy rodzaj broni. Czołgi Renault wykorzystywane były w trakcie działań wojny polsko-bolszewickiej, współdziałały z oddziałami Wojsk Wielkopolskich choćby w trakcie walk o Bobrujsk. Całość łączy orzeł wojskowy wz. 1919 naniesiony centralnie na bramę wejściową – symboliczny znak żołnierza polskiego stanowiący stylizowaną odmianę godła państwowego.

Mural zostanie oficjalnie zaprezentowany 11 listopada w trakcie muzealnych obchodów Narodowego Święta Niepodległości. W programie m.in. rajd rowerowy, rozstrzygnięcie konkursu plastycznego, wystawa pokonkursowa oraz pokazy grup rekonstrukcyjnych.

2018-11-07 08:52

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Upragniony dar

2020-06-30 12:26

Niedziela toruńska 27/2020, str. IV

[ TEMATY ]

100‑lecie niepodległości

Lidzbark

Archiwum Urzędu Miasta i Gminy Lidzbark, Biuro ds. Promocji i Turystyki

Świętowanie setnej rocznicy powrotu do Macierzy

Trwająca pandemia utrudniła przystępowanie do sakramentów świętych wszystkim katolikom, na szczęście wielu spośród wierzących nie rezygnuje ze spotkań sakramentalnych. A może ktoś właśnie teraz odkrywa wiarę na nowo?

Jak to dobrze, że pośród zagubionego świata są jeszcze w naszych polskich rodzinach dzieci, które pragną spotkać się z Chrystusem Eucharystycznym w Komunii św. Ufajmy, że nie będzie to tylko chwilowe pragnienie.

CZYTAJ DALEJ

Benedykt XVI: małżeństwa homoseksualne i aborcja to znaki Antychrysta

[ TEMATY ]

Benedykt XVI

Grzegorz Gałązka

Homoseksualne małżeństwa i aborcja na świecie to znak "duchowej siły Antychrysta" - to słowa emerytowanego papieża Benedykta XVI przytoczone w jego nowej biografii napisanej przez niemieckiego dziennikarza i jego literackiego współpracownika Petera Seewalda.

Obszerny tom z wypowiedziami Benedykta XVI ukaże się w Niemczech w poniedziałek, a w innych krajach - w kolejnych miesiącach. Papież Ratzinger otrzymał tom biografii pod tytułem "Życie" w dniu swych 93. urodzin 16 kwietnia.

Słowa emerytowanego papieża przytoczył konserwatywny amerykański portal Life Site News, a za nim w niedzielę włoski dziennik "La Repubblica", który kolejną wypowiedź nazwał "powrotem Ratzingera".

W rozmowie z Seewaldem powiedział on: "Sto lat temu każdy uznałby za absurd rozmowę o małżeństwie homoseksualnym".

"Dzisiaj ten, kto mu się sprzeciwia jest ekskomunikowany ze społeczeństwa" - stwierdził Benedykt XVI. To samo - dodał - odnosi się do "aborcji i tworzenia istot ludzkich w laboratorium".

"Współczesne społeczeństwo jest w trakcie formułowania antychrześcijańskiego credo, a jeśli ktoś się mu sprzeciwia, jest karany przez społeczeństwo ekskomuniką" - oświadczył Benedykt XVI. (PAP)

sw/ mars/

CZYTAJ DALEJ

"Dużo ludzi modli się i prosi o modlitwę" - rozmowa z Józefem Popiełuszką, bratem bł. ks. Jerzego

2020-07-05 11:00

ks. Łukasz Romańczuk

Pan Józef Popiełuszko wraz z żoną Alfredą

Okrutna śmierć ks. Jerzego Popiełuszki poruszyła wielu Polaków. Niezliczone tłumy na pogrzebie i licznie przychodzący ludzie odwiedzający jego grób na warszawskim Żoliborzu. Dziś cieszymy się, ks. Jerzy jest już błogosławiony. Na szczęście między nami są ci, którzy pamiętają tego odważnego kapelana “Solidarności”. Z Józefem Popiełuszką, bratem ks. Jerzego, rozmawia ks. Łukasz Romańczuk.

ks. Łukasz Romańczuk: Nasza rozmowa odbywa się tuż przed uroczystościami w parafii pw. św. Michała Archanioła w Miliczu, czy często zdarza się, że jest pan zapraszany na instalację relikwie brata, bł. ks. Jerzego?

Józef Popiełuszko: Bardzo często. W wielu miejscowościach byliśmy już w Polsce i poza jej granicami. W lutym byliśmy w Anglii, wcześniej w Norwegii. Zapraszano nas także na Wschód, a tak to zapraszani jesteśmy do różnych miejsc w Polsce.

ks. Ł.R: Wspomnienia brata, to także wspomnienia z dzieciństwa. Jak wspomina pan ks. Jerzego z lat młodości?

J.P.: Po pierwszej Komunii św. Jerzy zapisał się do ministrantów i codziennie rano był na mszy św. Wychodził z domu godzinę wcześniej, aby zdążyć, bo do kościoła było 5 km. Nauczyciela mamę wezwała i powiedziała, że za to dostanie obniżony stopień, ale on nie załamał się i do końca podstawówki służył do mszy.

ks. Ł.R: Pana brat, ks. Jerzy, kiedy był kapelanem “Solidarności” czuł niebezpieczeństwo jakie mogło wynikać z jego posługi?

J.P.: Niebezpieczeństwo było w każdej chwili. Cały czas przy mieszkaniu pilnowała go Służba Bezpieczeństwa. Ale on się nie gniewał na nich. Sam albo kolegom mówił, aby zanieść tak do nich kawę czy ciepłą herbatę, aby im mimo zimna było lżej, bo oni tylko pracują. Nie oni są winni, ale system tego był winien.

ks. Ł.R.: I nadszedł rok 1984. Okrutna śmierć ks. Jerzego. Jak wspomina pan ten czas, kiedy dowiedział się o śmierci brata?

J.P.: Trudno powiedzieć. Na początku nie dowierzałem, ale niestety okazało się to prawdą. Później męczyli nas. Mnie też chcieli aresztować, bo po śmierci brata pojechałem z mamą na mszę za Ojczyznę i biskup obecny tam wtedy chciał pokazać nam rzeczy, które wyłowiony. Mieszkaliśmy u jednej pani i przyszli ubecy i powiedzieli, że rewizję będą robić, a do mnie powiedzieli: “Pan pojedzie z nami”. Mama zaczęła płakać i powiedziała: “Jak jego zabieracie, to i ja z wami pojadę.” Oni byli w kropce i nie wiedzieli co zrobić. W klatce był telefon i poszli zadzwonić, bo wiedzieli, że jak matkę zabiorą to zaraz cały świat będzie o tym wiedział. I dali spokój. Dużo było takich zajść.

ks. Ł.R: To niesamowite mieć brata, który jest wśród błogosławionych. Odczuwa pan wstawiennictwo bł. ks. Jerzego w codziennym życiu?

J.P.: Bardzo odczuwam. W 2000 roku zachorowałem na nowotwór na języku. Powstała taka blizna. Lekarze dawali mi 2-3 miesiące życie. Nie poddałem się. Po jakimś czasie pojechałem do Warszawy na operacje. Tam dostałem anginy i już operacja nie była możliwa. Musiałem wyleczyć anginę. I anginy już nie mam i 20 lat już żyję i możemy dziś rozmawiać.

ks. Ł.R. A spodziewał się pan, że po śmierci ks. Jerzego będzie taki rozgłos, a na jego grób ludzie będą przynosić kwiaty, znicze? Czy wtedy zastanawiał się pan, że ta śmierć, męczeńska śmierć przyczyni się do tego, że ks. Jerzy będzie wśród błogosławionych?

J.P.: Trudno było to sobie z początku wyobrazić. Ale pojawiały się myśli, że z tej śmierci męczeńskiej coś musi wyniknąć. Dużo ludzi modli się i prosi o modlitwę. Dzwonią do nas i doznają wielu łask od Pana Boga za przyczyną bł. ks. Jerzego. I my też modlimy się i Pan Bóg, za wstawiennictwem ks. Jerzego, daje bardzo dużo.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję