Reklama

Niedziela Zamojsko - Lubaczowska

Oddana krew daje życie

Pod tym hasłem odbyła się kolejna akcja poboru krwi zorganizowana w Majdanie Starym z okazji 100. rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości

Niedziela zamojsko-lubaczowska 45/2018, str. VI

[ TEMATY ]

krwiodawstwo

100‑lecie niepodległości

Joanna Ferens

Wręczenie statuetki „100 litrów krwi” w Majdanie Starym dla Marcina Sprężyny z Hedwiżyna

Ta akcja jest wyjątkowa – wyjaśnia kierownik biłgorajskiego Oddziału PCK i współorganizator akcji Edward Kurzyna. – Jesteśmy tuż przed 11 listopada, w roku 100-lecia odzyskania przez Polskę niepodległości. My, Honorowi Dawcy Krwi, dzieląc się krwią z innymi, chcemy w ten sposób uczcić ten wielki jubileusz. Akcje w Majdanie Starym rozwijają się i coraz więcej osób w nich uczestniczy. Nie tylko mieszkańcy Gminy Księżpol, ale także osoby z całej Ziemi Biłgorajskiej. To nasz wspólny wkład w obchody 100. rocznicy odzyskania niepodległości – mówił.

Bezinteresowny dar

Podczas akcji przeprowadzonej 28 października została przekroczona ilość 100 litrów krwi oddanej w tym roku. Tę wyjątkową liczbę przekroczył mieszkaniec Hedwiżyna Marcin Sprężyna. – W honorowe krwiodawstwo włączyłem się z chęci niesienia pomocy potrzebującym, chcę zrobić coś bezinteresownie dla innych – wskazał.

W akcji uczestniczyła dr Elżbieta Puacz, dyrektor Regionalnego Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa w Lublinie. W rozmowie nie ukrywała swojego wzruszenia, a także ogromnego uznania dla krwiodawców. – Jest to piękna rzecz, że lokalne środowiska chcą uczcić 100 lat Niepodległej i cieszę się bardzo, że wybrali krwiodawstwo jako metodę niesienia pomocy drugiemu człowiekowi. Dziś na szczęście nie musimy przelewać własnej krwi w obronie Ojczyzny i takich wartości, jak wolność czy suwerenność. Możemy za to w duchu patriotyzmu i odpowiedzialności za drugiego człowieka własną krwią wesprzeć tych, którzy tej szczególnej pomocy potrzebują – mówiła pani doktor.

Reklama

Szczególne słowa podziękowania do honorowych dawców krwi skierował inicjator i pomysłodawca akcji ks. Adrian Borowski. – Wyjątkowe wyrazy podziękowania i uznania należą się tym, którzy z poczucia obowiązku i dobroci serca oddają krew. Dziękuję za wasze zaangażowanie, za to, że jesteście, że tak licznie odpowiadacie na nasz apel. Dziękuję za każdą kroplę krwi, która została tutaj oddana. Kropla do kropli i uzbierała się piękna ilość. Przez 1,5 roku zebraliśmy tutaj ponad 150 litrów krwi. Szczególnie dziękuję dyrektor RCKiK w Lublinie Elżbiecie Puacz za jej obecność, świadectwo wiary, talent i dobroć serca – podkreślił.

Ratując chorych i potrzebujących

Patronat honorowy nad akcją objął poseł Piotr Olszówka. – Jestem bardzo dumny z tego, że tak wielu ludzi z mojej ziemi dokłada swą cegiełkę do ratowania osób chorych i potrzebujących. Dziękuję wszystkim za zaangażowanie. My jako Sejm pracujemy nad frakcjonowaniem krwi w Polsce. Chcemy zabiegać o to, by krew mogła być w Polsce przetwarzana na każdym etapie i żeby w ten sposób było odpowiednie zabezpieczenie medyczne naszych obywateli – mówił poseł.

W ramach akcji został zorganizowany również patriotyczny koncert chórów pod hasłem „Wpatrz się i wsłuchaj! Oto Polska idzie”. Przed zgromadzoną w kościele pw. Świętych Apostołów Piotra i Pawła w Majdanie Starym publicznością wystąpili: Chór Tomaszowiacy z Tomaszowa Lubelskiego, Chór Parafialny z Korytkowa Dużego, Chór Parafialny z Frampola, dzieci i młodzież ze Szkoły Podstawowej im. Zofii Krawieckiej w Majdanie Starym oraz Chór Męski Klucz z Majdanu Starego.

Reklama

Przykład dla innych

Słowa uznania do organizatorów koncertu i wszystkich zaangażowanych w akcję poboru krwi skierował również proboszcz parafii w Majdanie Starym ks. Adam Sobczak. – Ta akcja i koncert to jest coś niesamowicie urzekającego. Jest to ogromna inicjatywna i wielkie zaangażowanie ludzi, a ja jestem pod wrażeniem tego, co oni tu robią. Ci ludzie, którzy tutaj żyją, chcą wiele dać z siebie i dają zawsze, gdy się ich o to poprosi. Jestem z nich bardzo dumny i cieszę się, że są tak wspaniałym przykładem dla innych – podkreślił.

W akcję zaangażowały się także harcerki z V Tarnogrodzkiej Drużyny Harcerek Agape im. Ireny Sendlerowej, które przygotowały warsztaty i pokazy pierwszej pomocy przedmedycznej oraz słodki poczęstunek.

Do oddania krwi zgłosiło się 101 chętnych, zaś krew oddało 87 osób. Każdy dawca krwi otrzymał od organizatorów pamiątkowy prezent. Akcja poboru krwi została zorganizowana przez: parafię pw. Świętych Apostołów Piotra i Pawła w Majdanie Starym, Szkołę Podstawową im. Zofii Krawieckiej w Majdanie Starym oraz PCK Oddział w Biłgoraju.

2018-11-07 08:52

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

MZ apeluje o oddawanie krwi, szczególnie w wakacje, gdy zasoby jej maleją

2020-07-02 18:53

[ TEMATY ]

krwiodawstwo

krew

Ministerstwo Zdrowia apeluje o oddawanie krwi, szczególnie w wakacje, gdy bieżące stany magazynowe krwi i jej składników drastycznie maleją. Krew to bezcenny lek, którego nie można wyprodukować - podkreśla resort w komunikacie, przekazanym w czwartek PAP.

Jak wskazało MZ, w okresie wakacji bieżące stany magazynowe krwi i jej składników w Polsce drastycznie maleją, dlatego jest ona szczególnie potrzebna. Równocześnie zwróciło się do krwiodawców o oddanie krwi jeszcze przed wyjazdem na wakacje. "Krew to bezcenny lek, którego nie można wyprodukować – może ją ofiarować wyłącznie człowiek" - podkreśla resort zdrowia.

Równoczesnie ministerstwo zaznaczyło, że braki w stanach magazynowych Centrów Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa (CKiK) wynikają także z sytuacji związaną z pandemią koronawirusa. Dlatego CKiK apeluje do honorowych dawców krwi oraz wszystkich zdrowych osób, które w ostatnim czasie nie podróżowały do innych krajów i nie miały kontaktu z osobą zakażoną wirusem lub objętą kwarantanną, o oddanie krwi w jednym z centrów krwiodawstwa w Polsce (niezależnie od miejsca zamieszkania).

Resort przypomniał, że krew i jej składniki podawane są głównie osobom, u których występują niedobory krwi i jej składników spowodowane jej dużą utratą w wyniku wypadków komunikacyjnych, w trakcie lub po zabiegach operacyjnych czy też w wyniku zaburzeń krzepnięcia. Ponadto krew jest potrzebna pacjentom po oparzeniach i urazach, a także osobom z chorobami nowotworowymi, w trakcie i po chemioterapii oraz pacjentom wymagających transplantacji lub zabiegów kardiochirurgicznych.

"Szpitale każdego dnia wykonują setki planowych zabiegów oraz skomplikowanych operacji, które wymagają zabezpieczenia dużych ilości krwi. Warto podkreślić, że średnio 1 na 10 osób leczonych w szpitalu potrzebuje krwi. Przy operacjach serca zużywa się ok. 6 jednostek krwi. Podczas operacji z udziałem ofiar wypadków komunikacyjnych konieczne jest ok. 10 jednostek krwi, natomiast przy przeszczepieniu wątroby - ok. 20 jednostek krwi" - wyjaśnił resort.

Jednocześnie zauważył, że tak naprawdę potrzebne są wszystkie grupy krwi, choć najbardziej oczekiwana jest krew grupy O RhD- (ujemne), gdyż w nagłych wypadkach, przy braku właściwej grupy krwi, może być ona przetoczona każdemu biorcy. Jest to jednocześnie jedna z rzadziej występujących grup krwi. Posiada ją zaledwie ok. 7 proc. Polaków.

Resort uspokoił, że dddawania krwi nie należy się obawiać, ponieważ jest ono bezpieczne i nie szkodzi zdrowiu. Na wszystkich etapach pobierania krwi używa się wyłącznie sprzętu jednorazowego użytku.

Krew lub jej składniki mogą oddawać osoby od 18. do 65. roku życia, które ważą co najmniej 50 kilogramów. Stan zdrowia krwiodawcy powinien odpowiadać niezbędnym wymaganiom zdrowotnym, aby pobranie krwi nie wywołało ewentualnych ujemnych skutków dla jego stanu zdrowia lub stanu zdrowia przyszłego biorcy.

Więcej informacji o tym, kto może zostać krwiodawcą zamieszonych jest na stronach internetowych Narodowego Centrum Krwi oraz Centrów Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa. Tam też znajdują się dane dotyczące bieżącego stanu zapasów krwi i jej składników.(PAP)

autorka: Klaudia Torchała

tor/

CZYTAJ DALEJ

Andrzej Duda zaproponował wykluczenie w Konstytucji RP możliwości adopcji dziecka przez pary homoseksualne

2020-07-06 12:47

[ TEMATY ]

adopcja

Andrzej Duda

PAP/Paweł Supernak

Prezydent Andrzej Duda podpisał dziś i skierował do laski marszałkowskiej projekt nowelizacji Konstytucji, zmierzający do wykluczenia możliwości adopcji dzieci przez pary homoseksualne.

- Jestem przekonany, że dzięki temu zapisowi bezpieczeństwo dzieci i troska o ich dobro będzie w dużo większym stopniu realizowana - powiedział urzędujący prezydent.

Projekt - wyjaśniał prezydent Duda - ma wyjść naprzeciw społecznemu oczekiwaniu Polaków, aby dobro dzieci było zabezpieczone także przed sytuacją, w której mogłoby dochodzić do przysposobienia dzieci przez pary jednopłciowe.

- Wielokrotnie polskie społeczeństwo było o to pytane. Odsetek osób, które zawsze były przeciwne takiej możliwości, wynosił w każdym przypadku grubo ponad 70 proc., w niektórych sondażach nawet ponad 80 proc. Stanowisko polskiego społeczeństwa jest tu więc jednoznaczne - uzasadnił prezydent.

Natomiast sytuacja pod względem prawnym nie była w tej kwestii do tej pory do końca pewna - stwierdził Andrzej Duda. Jak wyjaśnił, jego projekt to inicjatywa ustrojodawcza, gdyż dotyczy najwyższego aktu prawnego, czyli konstytucji. Nowelizacja przeniesie niektóre zapisy już obecne w kodeksie rodzinnym i opiekuńczym na grunt ustawy zasadniczej. Zgodnie z prezydenckim projektem, przysposobić, czyli adoptować, będzie można wyłącznie osobę małoletnią i wyłącznie dla jej dobra. Teraz jednak ten zapis będzie miał rangę konstytucyjną.

Ponadto, konstytucja będzie stanowić, że przysposobienia może dokonać razem jedynie mężczyzna i kobieta pozostający w związku małżeńskim (taką formułę małżeństwa opisuje art. 18 konstytucji).Projekt prezydencki stanowi, że nie może przysposobić dziecka "osoba pozostająca we wspólnym pożyciu z osobą tej samej płci".

- Co oznacza, krótko mówiąc, że gdy mamy do czynienia ze związkiem faktycznym [osób tej samej płci] - a wiemy, że takie występują, bo takie jest życie - wówczas sąd i inne organy będą miały obowiązek sprawdzenia, czy osoba, która chce dokonać adopcji jednoosobowo, rzeczywiście w takim wspólnym pożyciu z osobą tej samej płci pozostaje, czy nie - tłumaczył Andrzej Duda.Prezydent zaznaczył, że jego projekt "w żadnym aspekcie nie dotyczy rodzicielstwa biologicznego".

- Jeżeli chodzi o rodziców biologicznych, jest art. 48 konstytucji, który mówi, że rodzice mają prawo do wychowania dziecka zgodnie z własnymi przekonaniami i ja absolutnie w tę kwestię nie wnikam - powiedział.- Projekt nie mówi o związkach, tylko o sytuacji faktycznej, w której dwie osoby tej samej płci pozostają we wspólnym pożyciu. Jest to sytuacja prawnie zdefiniowana, znana w orzecznictwie Sądu Najwyższego od wielu lat. Sąd Najwyższy miał na przestrzeni ostatnich lat cały szereg wypowiedzi właśnie dotyczących takich sytuacji pomiędzy osobami tej samej płci. Ale jestem przekonany, że dzięki temu zapisowi bezpieczeństwo dzieci i troska o dobro dziecka będzie w dużo większym stopniu realizowana - tłumaczył dalej Andrzej Duda.

Zdaniem prezydenta, to jest "kierunek, w którym powinniśmy podążać; kierunek, który odpowiada całemu szeregowi norm konstytucyjnych dotyczących rodziny, jej charakteru, dzieci - tego, w jaki sposób powinny być zabezpieczone".Jak zaznaczył, w przypadku adopcji sytuacja jest bardzo szczególna. - Dziecko, które może być przysposobione, to dziecko pozostające pod szczególną opieką państwa, bo nie ma osób wykonujących wobec niego prawa rodzicielskie. Nastąpi to dopiero w wyniku przysposobienia. Państwo otaczające to dziecko opieką, zgodnie z art. 72 konstytucji, musi w sposób zdecydowany tego dobra dziecka strzec i te zapisy klarują tę kwestię - dodał Andrzej Duda.Prezydent wyraził nadzieję, że składana do laski marszałkowskiej propozycja zostanie poparta nie tylko przez posłów Zjednoczonej Prawicy, ale także parlamentarzystów PSL, "przynajmniej niektórych posłów Platformy Obywatelskiej, nie wspomnę już - bo to jest dla mnie oczywiste - przez posłów Konfederacji".

- Wielokrotnie deklarowali, że ich pogląd jest dokładnie zgodny z tym, co ja zaproponowałem. Jest teraz możliwość, aby to udowodnić i dzięki temu ten projekt otrzyma odpowiednie poparcie w polskim parlamencie - dodał Andrzej Duda.Wcześniej prezydent skierował do Sejmu projekt nowelizacji ustawy Prawo oświatowe, mający na celu zwiększenie możliwości współdecydowania przez rodziców o rodzajach treści oraz sposobie prowadzenia zajęć dodatkowych organizowanych w szkołach.

Projekt nowelizuje zapisy umieszczone w art. 86 ustawy i mówiące o obowiązku konsultacji z rodzicami, w tym z radą rodziców, wprowadzania i realizowania zajęć dodatkowych w szkole. Działalność wszelkich organizacji pozarządowych i stowarzyszeń, która miałaby być prowadzona na terenie szkoły, wymagać będzie nie tylko zgody dyrekcji szkoły i Rady Szkoły, ale przede wszystkim zgody samych rodziców. Dotyczy to każdej organizacji, niezależnie od jej profilu i sposobu działania. Jeśli chce ona działać na terenie szkoły, prowadzić zajęcia pozalekcyjne czy jakąkolwiek działalność dla dzieci czy z dziećmi lub też prowadzić zajęcia w ramach danego przedmiotu, zobowiązana będzie przedstawić rodzicom w formie konspektu pełną informację o tym, co i w jakiej formule zamierza przekazywać, czego będą dotyczyły te treści oraz kto je będzie przekazywał, a także jakie są kwalifikacje i dotychczasowe doświadczenie tej osoby.

Prezydent podkreślił, że projekt jest przede wszystkim realizacją art. 48 ust. 1 Konstytucji RP, mówiącego o prawie rodziców do wychowywania dzieci zgodnie z własnymi przekonaniami.W trakcie kampanii przed pierwszą turą wyborów prezydenckich Andrzej Duda podpisał też tzw. Kartę Rodziny. Zawarł w niej obietnicę podtrzymania wsparcia socjalnego, ale ponadto zaakcentował potrzebę ochrony dzieci i całej rodziny przed ideologią LGBT. Podkreślił, że zgodnie z Konstytucją małżeństwo to związek kobiety i mężczyzny. Potrzebna jest obrona instytucji małżeństwa i nie będzie go w innej postaci niż ta zagwarantowana w ustawie zasadniczej. Dodał, że nie ma też jego zgody na adopcję dzieci przez pary homoseksualne i wprowadzony zostałby zakaz propagowania ideologii LGBT w instytucjach publicznych.lk / Warszawa

CZYTAJ DALEJ

Papież odprawi Mszę w rocznicę wizyty na Lampedusie

2020-07-06 18:13

[ TEMATY ]

papież

Franciszek

PAP

W siódmą rocznicę swej wizyty na Lampedusie papież Franciszek odprawi 8 lipca o 11.00 Mszę św. w kaplicy Domu sw. Marty w Watykanie. W związku z ograniczeniami antypandemicznymi w liturgii uczestniczyć będą jedynie pracownicy Sekcji ds. Migrantów i Uchodźców w Dykasterii ds. Integralnego Rozwoju Człowieka.

Wizyta na Lampedusie 8 lipca 2013 r. była pierwszym pozarzymskim wyjazdem nowo wybranego papieża (nie licząc krótkiej wizyty u papieża seniora Benedykta XVI przebywającego wówczas w Castel Gandolfo). Ta włoska wyspa stała się bramą do Europy dla setek tysięcy uchodźców z Afryki. Franciszek pojechał tam, by uczcić pamięć osób, które chcąc dostać się do Europy, utonęły w Morzu Śródziemnym.

Podczas odprawionej na Lampedusie Mszy św. prosił Boga o wybaczenie obojętności wobec losu imigrantów. Papież przybył tam, by uczcić pamięć osób, które chcąc dostać się do Europy, utonęły w Morzu Śródziemnym. - Prosimy o przebaczenie dla tych, którzy wygodnie zamknęli się we własnym dobrobycie, który znieczula serce; prosimy o wybaczenie dla tych, którzy przez swoje decyzje na poziomie światowym stworzyli sytuacje, które prowadzą do tych dramatów - mówił Ojciec Święty.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję