Reklama

Niedziela Legnicka

Poświęcenie kościoła w Kamiennej Górze

Niedziela legnicka 45/2018, str. I

[ TEMATY ]

świątynia

poświęcenie

Ks. Piotr Nowosielski

Kamiennogórski kościół pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa nawiązuje stylem do tradycyjnych podsudeckich świątyń

Poświęcenie kościoła pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa w Kamiennej Górze miało miejsce 21 października br. Świątynię, wzniesioną w latach 1994–2000, poświęcił biskup legnicki Zbigniew Kiernikowski.

Przedstawiciele parafian, prosząc o poświęcenie świątyni, mówili: – Wyrażamy wdzięczność naszemu księdzu biskupowi, ordynariuszowi diecezji, za to, że dokona poświęcenia wybudowanego przez nas kościoła. Cieszymy się bardzo, że doczekaliśmy tego dnia, kiedy nasz trud, owoc wyrzeczeń i ofiary, zostanie uwieńczony sakralizacją. Księdzu biskupowi przekazujemy symboliczny klucz do tego kościoła.

Pokropienie wodą święconą, liturgia Słowa Bożego, namaszczenie i okadzenie ołtarza i murów kościoła, zapalenie światła oraz złożenie Najświętszej Ofiary na poświęconym i namaszczonym świętym olejem ołtarzu złożyły się na przebieg ceremonii poświęcenia świątyni. Całości dopełnił śpiew liturgiczny, animowany przez dwoje parafian.

Reklama

– Jesteśmy tu zgromadzeni, aby dokonać poświęcenia tego kościoła, wzniesionego trudem wiernych tej parafii, proboszcza, oraz wszystkich księży, którzy tu pracowali od początku, aż do tej chwili. Możemy dzisiaj powiedzieć: Dzieło jest po ludzku skończone. Oddajemy tę budowlę Bogu i wspólnocie wiary. Składam podziękowanie wszystkim, którzy włożyli tutaj swój trud, pieniądze, swoją myśl. Wszystkim specjalistom i wykonawcom. Jesteśmy w budynku, który stoi po to, żeby dokonywała się tutaj prawda świątyni Bożej, nie tyle w murach, co w tych, którzy będą się tu gromadzić, aby słuchać Słowa Bożego, by rozumieć znaki, które z polecenia Jezusa Kościół ustanowił, by były komunikowaniem łaski Boga, jako sakramentu. Będziemy tutaj się gromadzić po to, by przyjmować zamysł Boży, ducha Bożego, w odniesieniu do całego naszego życia. By dać się formować, przemieniać, byśmy nie byli tylko ludźmi z tego świata, lecz mogli już partycypować w życiu Boga, w życiu wiecznym. O tym mówią nam wszystkie dzisiejsze modlitwy – powiedział w homilii biskup legnicki.

Nawiązując do czytanego tego dnia Słowa Bożego, zwrócił uwagę na to, aby było ono właściwie, poprawnie czytane w zgromadzeniu liturgicznym, by przyniosło zbawienny skutek.

– Jesteśmy tutaj nie po to, żeby coś „od-czytać”, „od-prawić”, ale po to, by słuchając, patrząc na znaki, przeżywać przemianę w naszym myśleniu, w relacjach, w naszej wspólnocie, gdzie mamy tworzyć świątynię Pana. Tu, Pan chce budować w nas świątynię, wspólnotę – mimo wielu różnic między nami. Bo Panu Bogu na jednym zależy – byśmy byli na obraz Tego, który nas umiłował, do tego stopnia, że oddał za nas swoje życie – mówił ksiądz biskup.

Reklama

Ks. proboszcz Aleksander Siemiński, dziękując księdzu biskupowi za pobłogosławienie świątyni, przypomniał początki powstania parafii, osoby i niektóre wydarzenia związane z budową kościoła. – Bogu niech będą dzięki! Poświęcenie nie jest zakończeniem, ale uroczystością, która przez swoją liturgię przypomina, abyśmy bardziej za nią zatęsknili, abyśmy już tutaj przeżywali to, co nas czeka, daj Boże po dobrym życiu, w Królestwie Ojca Naszego. Bóg zapłać wszystkim – dziękował ks. proboszcz.

Kościół pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa jest trzecią świątynią, która znajduje się na jednym z osiedli w Kamiennej Górze. Decyzję o powołaniu parafii podjął w 1986 r. kard. Henryk Gulbinowicz. Pierwszym duszpasterzem wspólnoty został ks. Leopold Fit, a od 1 października 1988 r. ks. kan. Aleksander Siemiński. W dniu 24 października 1988 r. kard. Henryk Gulbinowicz ustanowił tu Samodzielny Ośrodek Duszpasterski. W 1989 r. podjęto decyzję o nadaniu parafii wezwania Najświętszego Serca Pana Jezusa. Natomiast 4 maja1991 r. bp Tadeusz Rybak uroczyście erygował parafię.

Najpierw powstała tymczasowa kaplica, a od 1994 r. rozpoczęto budowę świątyni. W roku 1997, podczas wizyty apostolskiej św. Jana Pawła II w Legnicy, poświęcony został kamień węgielny, który 21 października 2000 r. wmurowano w ściany kościoła.

Architektura kościoła nawiązuje do stylu podsudeckich kościołów z dwoma zakrystiami. Jest usytuowany na skarpie, co wymagało zastosowania odpowiednich zabezpieczeń budowlanych. W wieży umieszczono trzy dzwony noszące imię: Najświętszego Serca Pana Jezusa, Matki Bożej Krzeszowskiej i św. Jana Pawła II.

Poświęcenie kościoła upamiętniać będzie okolicznościowa tablica, która została na końcu uroczystości odsłonięta przez proboszcza parafii oraz kanclerza kurii biskupiej ks. Józefa Lisowskiego, a pobłogosławił ją biskup legnicki.

2018-11-07 08:52

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Być jak najbliżej ołtarza

2020-06-30 12:26

Niedziela świdnicka 27/2020, str. IV

[ TEMATY ]

parafia

bp Marek Mendyk

poświęcenie

100‑lecie

Marek Zygmunt

Bp Marek Mendyk kropi ołtarz wodą święconą

W 100. rocznicę ustanowienia parafii Najświętszego Serca Pana Jezusa w Żarowie biskup świdnicki poświęcił nowy kamienny ołtarz.

Początek budowy kościoła w Żarowie datowany jest na 1909 r. Okazała świątynia, utrzymana w stylu neogotyckim, została wzniesiona z czerwonej, nieotynkowanej cegły. Autorzy projektu, dwaj znani wrocławscy architekci Overhoff i Föhe, nadali budowli formę trójnawowego kościoła halowego. W tym samym roku pod świątynię położono kamień węgielny, a po 16 miesiącach prac budowlanych i wykończeniowych kościół został uroczyście poświęcony.

CZYTAJ DALEJ

Duda: dochodzą do mnie informacje, że będą ataki na moją rodzinę - proszę o wsparcie

2020-07-04 12:52

[ TEMATY ]

Andrzej Duda

duda

PAP

Jestem bezpardonowo atakowany i dochodzą do mnie informacje, że będą ataki na moją rodzinę. Proszę o wsparcie. Te wybory trzeba wygrać wbrew czarnej kampanii, tym brudom, które próbuje się wmawiać polskiemu społeczeństwu i uruchamiać - mówił w sobotę prezydent Andrzej Duda.

Podczas spotkania z mieszkańcami Wałbrzycha prezydent Duda powiedział, że jest od pewnego czasu "bezpardonowo atakowany". "Dochodzą też do mnie informacje, że będą ataki na moją rodzinę. Proszę państwa o wsparcie, dlatego że te wybory trzeba wygrać, wbrew tej czarnej kampanii, wbrew tym brudom, które próbuje się wmawiać polskiemu społeczeństwu i uruchamiać" - powiedział.

Duda zapewniał, że pełni funkcję prezydenta Rzeczypospolitej "odpowiedzialnie" dla polskiej rodziny, dla rozwoju państwa, i po to, "by strzec naszych wartości i naszej godności".

"Pełnię tę funkcję by Polska stawała się bezpieczna, (...) sprawiedliwa, by były przestrzegane tutaj podstawowe prawa, by były przestrzegane także podstawowe prawa demokracji, a do tych praw należą rządy większości. Do prawa demokratycznego należą rządy większości" - podkreślił.

Gwarantował, że będzie strzegł "wszystkich dotychczas uruchomionych i stworzonych programów" społecznych, a także wartości i godności. Zapewniał, że będzie "umacniał sojusze, w których jesteśmy" oraz "naszą pozycję w Unii Europejskiej, jako państwa stowarzyszonego, ale narodowego, które ma swoją godność i swoją historię, z której jest dumne". "Jesteśmy państwem, gdzie społeczeństwo dokładnie rozumie, że jest częścią Europy chrześcijańskiej od ponad 1050 lat, mamy w związku z tym swoją tradycję mamy swoją godność i mamy, także i dla Europy, swoje wielkie zasługi" - dodał.

Prezydent zapewnił, że zawsze będzie "oddawał cześć polskim bohaterom, bohaterom naszej wolności, niepodległości i suwerenności".

"Zależy mi na Polsce, w której zwycięża uczciwość, a nie cynizm i draństwo. Zależy mi na Polsce, która chroni słabszych i nie musi bać się silnych, zależy mi na Polsce, w której będziemy rozwijali właśnie sprawiedliwie nasze państwo, (...) umacniając prawa rodziny, ale także pod względem gospodarczym" - zapewniał Duda. (PAP)

Autorzy: Mieczysław Rudy, Piotr Doczekalski

rud/ ipa/ pdo/ mok/

CZYTAJ DALEJ

"Dużo ludzi modli się i prosi o modlitwę" - rozmowa z Józefem Popiełuszką, bratem bł. ks. Jerzego

2020-07-05 11:00

ks. Łukasz Romańczuk

Pan Józef Popiełuszko wraz z żoną Alfredą

Okrutna śmierć ks. Jerzego Popiełuszki poruszyła wielu Polaków. Niezliczone tłumy na pogrzebie i licznie przychodzący ludzie odwiedzający jego grób na warszawskim Żoliborzu. Dziś cieszymy się, ks. Jerzy jest już błogosławiony. Na szczęście między nami są ci, którzy pamiętają tego odważnego kapelana “Solidarności”. Z Józefem Popiełuszką, bratem ks. Jerzego, rozmawia ks. Łukasz Romańczuk.

ks. Łukasz Romańczuk: Nasza rozmowa odbywa się tuż przed uroczystościami w parafii pw. św. Michała Archanioła w Miliczu, czy często zdarza się, że jest pan zapraszany na instalację relikwie brata, bł. ks. Jerzego?

Józef Popiełuszko: Bardzo często. W wielu miejscowościach byliśmy już w Polsce i poza jej granicami. W lutym byliśmy w Anglii, wcześniej w Norwegii. Zapraszano nas także na Wschód, a tak to zapraszani jesteśmy do różnych miejsc w Polsce.

ks. Ł.R: Wspomnienia brata, to także wspomnienia z dzieciństwa. Jak wspomina pan ks. Jerzego z lat młodości?

J.P.: Po pierwszej Komunii św. Jerzy zapisał się do ministrantów i codziennie rano był na mszy św. Wychodził z domu godzinę wcześniej, aby zdążyć, bo do kościoła było 5 km. Nauczyciela mamę wezwała i powiedziała, że za to dostanie obniżony stopień, ale on nie załamał się i do końca podstawówki służył do mszy.

ks. Ł.R: Pana brat, ks. Jerzy, kiedy był kapelanem “Solidarności” czuł niebezpieczeństwo jakie mogło wynikać z jego posługi?

J.P.: Niebezpieczeństwo było w każdej chwili. Cały czas przy mieszkaniu pilnowała go Służba Bezpieczeństwa. Ale on się nie gniewał na nich. Sam albo kolegom mówił, aby zanieść tak do nich kawę czy ciepłą herbatę, aby im mimo zimna było lżej, bo oni tylko pracują. Nie oni są winni, ale system tego był winien.

ks. Ł.R.: I nadszedł rok 1984. Okrutna śmierć ks. Jerzego. Jak wspomina pan ten czas, kiedy dowiedział się o śmierci brata?

J.P.: Trudno powiedzieć. Na początku nie dowierzałem, ale niestety okazało się to prawdą. Później męczyli nas. Mnie też chcieli aresztować, bo po śmierci brata pojechałem z mamą na mszę za Ojczyznę i biskup obecny tam wtedy chciał pokazać nam rzeczy, które wyłowiony. Mieszkaliśmy u jednej pani i przyszli ubecy i powiedzieli, że rewizję będą robić, a do mnie powiedzieli: “Pan pojedzie z nami”. Mama zaczęła płakać i powiedziała: “Jak jego zabieracie, to i ja z wami pojadę.” Oni byli w kropce i nie wiedzieli co zrobić. W klatce był telefon i poszli zadzwonić, bo wiedzieli, że jak matkę zabiorą to zaraz cały świat będzie o tym wiedział. I dali spokój. Dużo było takich zajść.

ks. Ł.R: To niesamowite mieć brata, który jest wśród błogosławionych. Odczuwa pan wstawiennictwo bł. ks. Jerzego w codziennym życiu?

J.P.: Bardzo odczuwam. W 2000 roku zachorowałem na nowotwór na języku. Powstała taka blizna. Lekarze dawali mi 2-3 miesiące życie. Nie poddałem się. Po jakimś czasie pojechałem do Warszawy na operacje. Tam dostałem anginy i już operacja nie była możliwa. Musiałem wyleczyć anginę. I anginy już nie mam i 20 lat już żyję i możemy dziś rozmawiać.

ks. Ł.R. A spodziewał się pan, że po śmierci ks. Jerzego będzie taki rozgłos, a na jego grób ludzie będą przynosić kwiaty, znicze? Czy wtedy zastanawiał się pan, że ta śmierć, męczeńska śmierć przyczyni się do tego, że ks. Jerzy będzie wśród błogosławionych?

J.P.: Trudno było to sobie z początku wyobrazić. Ale pojawiały się myśli, że z tej śmierci męczeńskiej coś musi wyniknąć. Dużo ludzi modli się i prosi o modlitwę. Dzwonią do nas i doznają wielu łask od Pana Boga za przyczyną bł. ks. Jerzego. I my też modlimy się i Pan Bóg, za wstawiennictwem ks. Jerzego, daje bardzo dużo.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję