Reklama

Niedziela Sosnowiecka

Chwalebne Dzieje Lotnictwa Polskiego

To były wielkie i podniosłe chwile dla lotnictwa polskiego. 16 września w sanktuarium Matki Bożej Nieustającej Pomocy w Jaworznie-Osiedlu Stałym i w Parku Gródek w Jaworznie-Pieczyskach odbyły się obchody Chwalebnych Dziejów Lotnictwa Polskiego, upamiętniające 100. rocznicę Polskiego Lotnictwa Wojskowego. Uroczystości zostały zorganizowane przez Światowe Stowarzyszenie Lotników Polskich (ŚSLP), którego prezesem jest Tadeusz Zemuła

Niedziela sosnowiecka 39/2018, str. VI

[ TEMATY ]

lotnictwo

Piotr Lorenc

Poświęcenie sztandaru

Obchody rozpoczęły się w sanktuarium na Osiedlu Stałym. Koncelebrowanej Eucharystii przewodniczył ks. płk Stanisław Gulak. Podczas liturgii, z ceremoniałem wojskowym, ks. Gulak poświęcił sztandar Światowego Stowarzyszenia Lotników Polskich. Matką chrzestną sztandaru jest Karolina Kaczorowska – żona ostatniego prezydenta na uchodźstwie śp. Ryszarda Kaczorowskiego, a ojcem chrzestnym jest gen. dyw. pil. Tadeusz Mikutel. Ponadto w kaplicy pw. Matki Bożej Loretańskiej – Patronki Lotników złożona została urna z ziemią z grobu płk. pil. Stanisława Skarżyńskiego oraz odsłonięto epitafium upamiętniające jego rekordowy przelot przez Atlantyk w 1933 r. na trasie: Warszawa – Paryż – Senegal – Rio de Janeiro. Senator Czesław Ryszka – reprezentujący marszałka Senatu RP Stanisława Karczewskiego – odsłonił tablicę: „Votum Gratiarum” w 100-lecie odzyskania niepodległości, a ks. Lucjan Bielas poświęcił powstające Muzeum Skarbiec, stanowiące spójny kompleks z kaplicą loretańską. Dodajmy jeszcze, że ks. prał. Józef Lenda – kustosz sanktuarium otrzymał z rąk Tadeusza Zemuły – prezesa zarządu głównego stowarzyszenia i gen. dyw. pilota Tadeusza Mikutela – zastępcy dowódcy operacyjnego rodzajów Sił Zbrojnych Wojska Polskiego pamiątkowy medal za długoletnią i owocną współpracę ze stowarzyszeniem, czego najlepszym dowodem jest stworzona od podstaw kaplica Matki Bożej Loretańskiej i organizowane co roku, od ponad 20 lat, zawsze w 3 niedzielę września, uroczystości patriotyczne.

Tradycja zobowiązuje

– Wielkie jest bogactwo polskiej historii. Starajmy się zrozumieć jej wartość w przeciwieństwie do groteskowych postaw i artykulacji pełnych frazesów, którymi jesteśmy karmieni. Przecież 100. rocznica odzyskania przez Polskę niepodległości, 100-lecie polskiego lotnictwa wojskowego, 25-lecie ciągłości istnienia naszego stowarzyszenia powinny uświadamiać, jak wielką wartością jest niepodległość. Tyle już zmarnowano szans i ciągle wmawia się nam, dając fałszywie do zrozumienia, że wolność to swoboda niepodległości Polski. Płynąca z doświadczenia nauka uzmysławia, że nie wolno nam odcinać się od polskiej tradycji. Wymownym dowodem tej świadomości jest istniejąca w tutejszym sanktuarium kaplica pw. Matki Bożej Loretańskiej – Patronki Lotników, która wraz z nekropolią i podniosłym wystrojem została wyniesiona dekretem kościelnym do miana Kaplicy Pamięci Narodu. Codzienną pracą i oddaniem pozostawiamy każdego roku rzeczowe dowody ideałów niepodległości w postaci urn z prochami z ziemią z miejsc pochówków lotników polskich. Wezwanie, przed którym dzisiaj stoją Polacy, to świadomość, iż z różnych kierunków doświadczamy ataków na niepodległość. Odpowiedzmy więc sobie, czy chcemy rządzić się sami w naszej ojczyźnie, którą król Jan Kazimierz w 1656 r. oddał we Lwowie pod berło Matce Bożej – powiedział w krótkim słowie na początku liturgii Tadeusz Zemuła.

Reklama

O stowarzyszeniu

Celem Światowego Stowarzyszenia Lotników Polskich jest dbałość o rozwój lotnictwa i jego kadr, integrowanie środowisk lotników polskich w kraju i za granicą, opieka nad lotnikami oraz udzielanie im w miarę możliwości pomocy, kultywowanie tradycji i obyczajów lotników polskich oraz utrzymywanie i zacieśnianie więzi koleżeńskich między lotnikami i ich rodzinami. Zależy im także na badaniu, utrwalaniu i rozpowszechnianiu historii, tradycji i współczesnych osiągnięć Lotnictwa Polskiego oraz popularyzowaniu lotnictwa wśród młodzieży i ukazywaniu walorów służby w Wojsku Polskim, a przede wszystkim wysokich standardów etycznych i patriotyzmu. Powyższe cele stowarzyszenie realizuje poprzez organizowanie spotkań członków – koleżeńskich i środowiskowych, pomoc w wychowywaniu moralnym i patriotycznym młodego pokolenia oraz krzewienie wśród młodzieży wiedzy o historii i współczesnych osiągnięciach lotników. Czyni się to przez upamiętnianie chwały polskich skrzydeł, miejsc walki lotników polskich i alianckich, miejsc ich kaźni oraz roztaczanie opieki nad grobami lotników. Stowarzyszenie współdziała z organami administracji państwowej i samorządowej, jednostkami wojskowymi, parafiami, szkołami, kuratoriami oświaty i zakładami pracy. Prowadzi działalność charytatywną i szkoleniową.

Kapłan, naukowiec, żołnierz

Dwa zdania o głównym celebransie Chwalebnych Dziejów Lotnictwa Polskiego – ks. płk. Stanisławie Gulaku. Otóż nie dość, że jest kapłanem wojskowym, naukowcem – posiada tytuł doktora habilitowanego, to także piastuje urząd rektora Podhalańskiej Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej w Nowym Targu. Po święceniach w 1995 r. rozpoczął pracę jako prefekt w niepublicznym LO im. Jana III Sobieskiego w Lublinie. Studia doktoranckie zakończył w 1998 r. obroną rozprawy doktorskiej z zakresu teologii dogmatycznej. W roku 2000 został przyjęty do Ordynariatu Polowego Wojska Polskiego. W 2001 r. został skierowany do pracy w Wyższej Szkole Oficerskiej Sił Powietrznych w Dęblinie, gdzie był kapelanem uczelni i prowadził wykłady z filozofii i etyki dla studentów. Jednocześnie został budowniczym kościoła dla garnizonu w Dęblinie. W lutym 2006 r. powołany na stanowisko dyrektora Oddziału Duszpasterskiego Kurii Polowej w Warszawie. Od 2007 r. przeniesiony do pracy duszpasterskiej w Krakowie i mianowany dziekanem 2. Korpusu Zmechanizowanego, a następnie od 2008 r. dziekanem Wojsk Specjalnych. Przyczynił się do kompleksowej rewaloryzacji kompleksu kościoła garnizonowego w Krakowie pw. św. Agnieszki. 20 stycznia 2015 r. przeprowadził przewód habilitacyjny z zakresu nauk społecznych, poświęcony zagadnieniom etosu zawodu pielęgniarskiego. W 2015 r. został mianowany dyrektorem Instytutu Nauk Humanistyczno-Społecznych i Turystyki oraz profesorem Podhalańskiej Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej w Nowym Targu. 9 maja 2016 r. został wybrany na rektora PPWSZ.

2018-09-25 11:55

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

LOT przejmie niemieckie linie CONDOR?

[ TEMATY ]

LOT

przewodnik

lotnictwo

Wikipedia /Ken Fielding

Condor Airbus A321-200

Jak dowiedział się portal wPolityce.pl Polskie Linie Lotnicze LOT (a precyzyjniej właściciel naszych narodowych linii spółka Polska Grupa Lotnicza) mogą przejąć niemieckiego przewoźnika turystycznego CONDOR. Ruszyły już negocjacje w tej sprawie.

Linie CONDOR były częścią upadłego imperium turystycznego Thomas Cook, same są jednak elementem bardzo obiecującym ekonomicznie. Ich atutem jest mocna siatka połączeń turystycznych z największych niemieckich lotnisk, usługi czarterowe, własne załogi i samoloty. Kłopotem - dług, który powstał gdy Thomas Cook wpadł w tarapaty i drenował z pieniędzy spółki zależne. Wtedy linie uzyskały kredyt z niemieckiego banku rozwoju.

Czy PGL może wygrać w licytacji/negocjacjach?

Szanse są spore, tym bardziej, że LOT może zagwarantować, że tych linii nie zepsuje, obecny zarząd udowodnił, że zna się na tym rynku.

Przypomnijmy - skazywane na upadek, lekceważone przez premiera Donalda Tuska narodowe linie lotnicze, obecnie przeżywają rozkwit, rozszerzając siatkę połączeń, utrzymując znaczną zyskowność.

Ich ekspansja ma wsparcie rządu, wpisuje się bowiem w realizację Strategii na Rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju premiera Mateusza Morawieckiego.

Nie dogonimy świata, jak nie będziemy przejmować innych. Oczywiście zawsze z głową. Ale linie CONDOR to właśnie taki przypadek - mówi nam znający sprawę człowiek z otoczenia premiera.

Nieoficjalnie mówi się, że konkurentem PGL w staraniach o przejęcie linii CONDOR będzie międzynarodowy fundusz inwestycyjny. Oferty można składać do jutra.

Zaczyna się gra, która może dać narodowemu przewoźnikowi kolejny skok rozwojowy.

CZYTAJ DALEJ

Bp Suchodolski: nie chcę głosić niczego innego, jak tylko Jezusa Chrystusa

2020-05-29 09:05

[ TEMATY ]

bp Grzegorz Suchodolski

Episkopat.news

- Większą część mojego kapłaństwa poświęciłem duszpasterstwu młodzieży. Kiedy więc nuncjusz przekazał mi wolę Ojca Świętego o mianowaniu mnie biskupem pomocniczym diecezji siedleckiej, moje myśli pobiegły w stronę znaków ŚDM, by właśnie one stały się „wizytówką” mojej posługi w Kościele - mówi w rozmowie z KAI biskup-nominat Grzegorz Suchodolski, którego święcenia biskupie będą 1 czerwca.

W swoim herbie biskupim ks. Suchodolski umieścił dwa symbole ŚDM: krzyż i ikonę Salus Populi Romani. Także jego zawołanie biskupie "Głosić Jezusa Chrystusa" inspirowane jest słowami św. Jana Pawła II, wypowiedzianymi do młodzieży w chwili powierzenia jej tego krzyża, w kwietniu 1984 r.

Dorota Abdelmoula (KAI): W herbie Księdza Biskupa widnieją dwa symbole związane z ŚDM: krzyż i ikona. Skąd taki wybór?

Bp Grzegorz Suchodolski: Przygotowując swój herb chciałem, żeby opisał on w pewien sposób moją historię życia, a zwłaszcza historię mojej dotychczasowej posługi w Kościele. Nie jest tajemnicą, że większą część mojego kapłaństwa poświęciłem duszpasterstwu młodzieży. Przez dwadzieścia lat kierowałem Krajowym Biurem Organizacyjnym ŚDM przy Konferencji Episkopatu Polski, byłem sekretarzem generalnym Komitetu Organizacyjnego ŚDM Kraków 2016, a w diecezji siedleckiej przez wiele lat duszpasterzem akademickim i diecezjalnym duszpasterzem młodzieży. Dwukrotnie także koordynowałem peregrynację znaków ŚDM w polskich diecezjach oraz w krajach Europy Środkowo-Wschodniej.

Kiedy więc nuncjusz apostolski w Polsce abp Salvatore Pennacchio przekazał mi wolę ojca świętego Franciszka o mianowaniu mnie biskupem pomocniczym diecezji siedleckiej bardzo naturalnie moje myśli pobiegły w stronę tych znaków, by właśnie one stały się „wizytówką” mojej posługi w Kościele.

Drugim motywem wyboru ikony Salus Populi Romani jest fakt, że moja nominacja oraz święcenia biskupie dokonały się w czasie epidemii. A to właśnie ten wizerunek Matki Bożej w czasie zarazy jaka panowała w Rzymie w 590 r., niósł ulicami Wiecznego Miasta mój wielki patron, papież św. Grzegorz Wielki, błagając o ocalenie ludu rzymskiego i ustanie epidemii. Chcę więc prosić Maryję, Wybawicielkę Ludu Rzymskiego, o ochronę od wszelkich zagrożeń dla tych, do których Kościół posyła mnie dziś z nową misją jako pasterza.

KAI: Także zawołanie Księdza Biskupa "Głosić Jezusa Chrystusa" inspirowane jest słowami, skierowanymi przez św. Jana Pawła II do młodzieży.

- Słowa „Iesum Christum praedicare”, które uczyniłem mottem mojej posługi, nawiązują do przesłania, jakie św. Jan Paweł II skierował do młodych w 1984 r., przekazując im krzyż Roku Świętego. „Nieście go na cały świat jako znak miłości, którą Pan Jezus umiłował ludzkość – mówił wówczas papież – i głoście wszystkim, że tylko w Chrystusie umarłym i zmartwychwstałym jest ratunek i odkupienie”. Słowa te do dziś widnieją na krzyżu, który jako krzyż Światowych Dni Młodzieży, odbywa nieustanną pielgrzymkę przez ziemię, niesiony na ramionach młodych.

Nie raz się w te słowa wpatrywałem i nie raz czyniłem je przedmiotem mojej medytacji. Wiele razy widziałem jak ze wzruszeniem klękali przed tym krzyżem kolejni młodzi, oddając swoje życie Jezusowi. Dzisiaj przyjmuję te słowa jako duchowy testament podarowany mi przez św. Jana Pawła II. Ruszając w nową drogę biskupiego posługiwania, nie chcę głosić niczego innego, jak tylko Jezusa Chrystusa umarłego i zmartwychwstałego, i wołać: „Otwórzcie drzwi Chrystusowi”, „Nie lękajcie się”, „tylko w Nim jest zbawienie i odkupienie”. Ufam, że św. Jan Paweł II pozwoli mi być wiernym temu przepowiadaniu.

KAI: Ksiądz Biskup organizował udział polskiej młodzieży i polskich biskupów w siedmiu edycjach ŚDM, a ósme organizował jako sekretarz generalny KO ŚDM 2016 w Krakowie. Jakie znaczenie dla Księdza kapłaństwa miały te spotkania? Czy są jakieś momenty, które zapamiętał Ksiądz najbardziej?

- Moja duchowa przygoda ze Światowymi Dniami Młodzieży rozpoczęła się bezpośrednio po zakończeniu studiów w Rzymie. Jeszcze będąc na ostatnim roku, na prośbę bp. Henryka Tomasika, koordynowałem udział Polaków w Europejskim Spotkaniu Młodych z Janem Pawłem II w Loreto we Włoszech (1995). Później, już po powrocie do kraju, prowadziłem Krajowe Biuro Organizacyjne ŚDM przygotowując kolejno ŚDM w Paryżu (1997), Rzymie (2000), Toronto (2002), Kolonii (2005), Sydney (2008), Madrycie (2011) i Rio de Janeiro (2013), oraz będąc sekretarzem generalnym ŚDM 2016 w Krakowie.

Przez cały ten czas uczyłem się i doświadczałem piękna Kościoła powszechnego, który żyje w Kościołach lokalnych. Poznawałem różne ruchy i wspólnoty, które Duch Święty, jako Pan i Ożywiciel, daje swojemu Kościołowi. Patrzyłem na wspaniałych i oddanych posłudze pasterzy Kościoła, zarówno prezbiterów jak i biskupów. Budowałem się wiarą świeckich i duchownych fundatorów nowych ruchów. Uczyłem się struktur dykasterii, rad i kongregacji watykańskich, a także wzajemnych zależności pomiędzy konferencjami biskupów oraz poszczególnymi diecezjami. Swoimi czyniłem troski młodych szczerze szukających Jezusa i zmagających się nie rzadko z trudnościami organizacyjnymi i materialnymi, by uczestniczyć w światowych spotkaniach. Przez cały ten czas Pan Bóg otaczał mnie rzeszą dobrych i oddanych współpracowników. Nauczyłem się współpracy i odpowiedzialności za tę cząstkę Kościoła, która aktualnie jest mi powierzona.

KAI: Czy planuje Ksiądz Biskup udział kolejnych ŚDM? Czy wymiar spotkania młodzieży z biskupami jest według Księdza ważnym elementem ŚDM?

- Nie mam innego wyjścia. Wydarzenia, które stały się moją historią, nakazują mi nie tylko o nich pamiętać, ale nadal je kontynuować, promować i pielęgnować. Udział w Światowych Dniach Młodzieży, inwestowanie w ludzi młodych, towarzyszenie im oraz ich duszpasterzom – ufam, że zawsze będzie w moim sercu ważnym priorytetem.

Dla wielu młodych Kościół jest dziś zbyt odległą instytucją, często komunikującą się niezrozumiałym i „archaicznym” dla nich językiem. Wielu z nich nie prowadzi żadnego życia duchowego, nie modli się, nie czyta Pisma Świętego i nie praktykuje. Środowiska szkolne, pomimo katechezy, medialne i koleżeńskie nie dają na co dzień obrazu Kościoła jako „życzliwej” wspólnoty potrzebnej młodemu człowiekowi do realizacji jego marzeń i planów. Dlatego jednym z wyzwań stojących przed duszpasterstwem młodzieży, które doskonale realizuje się podczas ŚDM, jest „przybliżenie” młodym Kościoła, w pewnym sensie „ocieplenie” jego wizerunku. Młodzi mający możliwość spotkania ze swoim biskupem, mogący zadać mu pytania, spędzający z nim czas na wspólnej modlitwie, jedzeniu, odpoczynku i pielgrzymowaniu, zaczynają patrzeć na Kościół jako na coś „swojego”, bliskiego. Zaczynają tęsknić też za taką bliskością w swoich diecezjach i parafiach.

I vice versa – biskupi mający możliwość spotkania ze swoją młodzieżą, mogący zadać im pytania, spędzający z nimi czas na wspólnej modlitwie, jedzeniu, odpoczynku i pielgrzymowaniu, zaczynają patrzeć na młodzież jako na coś „swojego”, bliskiego. I zaczynają tęsknić za taką bliskością w swoich diecezjach i parafiach.

Czasami Kościół, aby odkryć i doświadczyć siebie, musi wyruszyć w drogę poza codzienne swoje granice i struktury.

- Dziękuję za rozmowę.

CZYTAJ DALEJ

Papież do Centrum Astalli: dziękuję za obronę prawa do azylu

2020-05-29 20:52

[ TEMATY ]

uchodźcy

Włochy

jezuici

papież Franciszek

Vatican News

Papież Franciszek postawił jezuickie Centrum Astalli, jako przykład pracy na rzecz migrantów i uchodźców, który może wzbudzić w naszym społeczeństwie odnowione zaangażowanie w autentyczną kulturę przyjęcia i solidarności. Działające od prawie 40 lat centrum podejmuje wiele działań, które służą obronie praw tych, którzy przybywają do Włoch uciekając od wojny i przemocy.

Centrum Astalli służy uchodźcom w wielu ośrodkach na terenie Włoch w procesie integracji ze społeczeństwem. Ojciec Święty napisał list do dyrektora rzymskiego oddziału, który, w różnych punktach Wiecznego Miasta, tylko w ubiegłym roku objął pomocą 11 tys. uchodźców i osób ubiegających się o azyl. Franciszek doskonale zna realia tego jezuickiego dzieła, które odwiedził zaraz na początku swego pontyfikatu. Apelował wówczas o solidarność z ludźmi potrzebującymi wszelkiej pomocy. Wielokrotnie powtórzył trzy słowa, które według niego powinny być kluczem do postawy wobec najbiedniejszych imigrantów i uchodźców: „bronić, służyć, towarzyszyć”.

W obecnym liście skierowanym do o. Camillo Ripamontiego, przy okazji publikacji dorocznego raportu mówiącego o działaniach podejmowanych przez Centrum Astalii, Franciszek dziękuje za odwagę z jaką stawia ono wyzwaniu migracji, przede wszystkim broniąc prawa do azylu w naszych czasach, gdy tak wielu ludzi musi uchodzić przed wojnami, prześladowaniami i poważnymi kryzysami humanitarnymi. Papież dziękuje jezuitom i wolontariuszom zaangażowanym w prowadzenie centrum za to, że przyjmują potrzebujących z braterską miłością. Zachęca wszystkich, by nie tracili nadziei na świat pełen pokoju, sprawiedliwości i międzyludzkiego braterstwa.

Centrum Astalli wydaje każdego dnia 15 tys. ciepłych posiłków, udziela schronienia uchodźcom oraz zapewnia im opiekę medyczną i pomoc prawną.
Prowadzeni też szkoły języka i kultury włoskiej, aby ułatwić integrację w społeczeństwie. Centrum powstało w 1981 roku w Rzymie, z inicjatywy ówczesnego generała jezuitów o. Pedro Arrupe, głęboko dotkniętego tragedią tysięcy Wietnamczyków uciekających z rozdartego wojną kraju.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję