Reklama

Muzyczne DarY

Notowanie 870

1. Let Him Run – W imię Twoje (bz) •

2. Ks. Kuba Bartczak – Mów szeptem (gościnnie Wiki Szarkowicz) (3)

3. Piotr Łukaszewski ft. Marcin Spenner – Nie zabijaj – Decalogue (2)

Reklama

4. T.Love – Niewierny patrzy na krzyż (5)

5. Rymcerze ft. P.O.D. – Więcej miłości – Nie zmarnuj swojego życia (4)

6. Grzegorz Kloc – Perły (N/7)

Reklama

7. Yanina&4GramY – Jest tak, jak jest (6)

8. New Life’M – Żyjemy z Ciebie (bz) •

9. 40i30na70 – Pozor (10)

10. Lidia Jazgar&Galicja – Młyny Boże (9)

11. Maciek Balcar – Pokochaj (12)

12. Darek Malejonek & Sebastian Karpiel-Bułecka – Nie chcę dla nich źle (11)

13. Luxtorpeda – Silna lina (bz) •

14. 2Tm2,3 – Eli Eli Lamma Sabahtani (15)

15. Marcin Styczeń – Amen (16)

16. Paweł Chustak – W ciszy (18)

17. Mała Armia Jezusa – Nasz Pan (20)

18. La Pallotina – Drogi Pana (14)

19. Raz.Dwa.Trzy. – Trudno nie wierzyć w nic (koncert) (17)

20. Lidia Pospieszalska – Czikiczika (19)

2018-09-12 10:40

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Wystąpienie premiera Morawieckiego w Sejmie to punkt zwrotny tej kampanii

2020-06-04 18:16

[ TEMATY ]

premier

kampania

Eryk Mistewicz

Adam Guz/KPRM

Mateusz Morawiecki odreagował tygodnie partyjnych ataków. Z głowy, bez kartki, przedstawił w Sejmie jasną wizję Polski, porwał energetyczną, z pasją opowieścią i pokazał, ile jeszcze dobrego może zrobić duet Morawiecki-Duda. To było jedno z lepszych wystąpień w polskim Sejmie. Konkretne, stanowcze, ofensywne – mówi Eryk Mistewicz, ekspert kampanii wyborczych, prezes Instytutu Nowych Mediów

ZOBACZ PRZEMÓWIENIE PREMIERA MATEUSZA MORAWIECKIEGO

- W jakim etapie kampanii prezydenckiej jesteśmy?

- Niedługo ostatnia prosta, wówczas już nie można zrobić ani jednego błędu. Tymczasem wszyscy zawodnicy są absolutnie zmęczeni dotychczasowymi zwodami, zmianami, wyborcy oczywiście też.

- Świeże siły prezentuje w tej sytuacji kandydat Platformy, Rafał Trzaskowski.

- Tak. Kandydat PO dysponuje gigantycznym handicapem, ma o wiele łatwiej od wszystkich innych uczestników wyścigu. Jest młody, świeży, niesterany kampanią, nieopatrzony tak, jak opatrzony stał się już Szymon Hołownia, Władysław Kosiniak-Kamysz, nie mówiąc już o urzędującym prezydencie, Andrzeju Dudzie. Trzaskowski jest przy tym „teflonowy”, także za sprawą skali ataków prowadzonych przeciwko niemu, która jest tak duża, tak przewidywalna, że stała się przeciwskuteczna. Jeśli nic zasadniczo wielkiego się nie wydarzy, Rafał Trzaskowski zmierzy się w drugiej turze z Andrzejem Dudą. To będą dwie odmienne wizje Polski, jasne i zrozumiałe odmienne opowieści o Polsce.

- Wielokrotnie mówił Pan o tym, uczestnicząc i obserwując zagraniczne kampanie wyborcze, że urzędujący prezydent zawsze ma trudniejsze zadanie. Niezależnie od tego, ile dobrego by zrobił w trakcie kadencji, zawsze jest już jakoś „opatrzony”, względem świeżych walczących z nim konkurentów - ma trudniej. Jaka to jest kampania dla Andrzeja Dudy?

- Równie trudna jak ta z 2015 r. W pewnych zakresach wręcz trudniejsza. Na pewno nie jest to kampania oczywista, w sposób oczywisty gwarantująca zwycięstwo Andrzejowi Dudzie. Ta kampania zresztą już trwa i trwa, pandemia wydłużyła ją niemiłosiernie. Ten czas zużywa już wszystkich. A ileż może pan prezydent wspominać sukcesy swojej prezydentury, mówić o gigantycznej skali programów redystrybucji środków, o sukcesach w polityce zagranicznej, bezpieczeństwie energetycznym. Ile razy można to powtarzać, ile kółek można robić po Polsce odwiedzając po raz kolejny powiat po powiecie? W kontaktach z ludźmi radzi sobie rzeczywiście dobrze, ale czy to gwarantuje mu zwycięstwo w tych wyborach? Szczególnie przy wejściu na arenę nowego zawodnika i de facto rozpoczęciu kampanii na nowo?

- Co będzie głównym punktem sporu, linią kampanijnego wyścigu?

- Jak już powiedziałem: dwie wizje Polski. Bowiem Andrzej Duda i Rafał Trzaskowski są na antypodach, różnią się właściwie we wszystkim. Różny jest ich stosunek do wiary i wartości, tożsamości narodowej i historii, inną mają wrażliwość społeczną, inna jest ich empatia, inne podejście do słabszych i gorzej sytuowanych w wyniku przemian ostatnich 30 lat. Inne jest ich rozumienie miejsca podległości Polski wobec instytucji europejskich itd. itd.

- Mateusz Morawiecki w Sejmie, prosząc o wotum zaufania dla swojego gabinetu, i opisując tę różnicę użył sformułowania „rozumienie polskich interesów”. Odmienne u niego i Andrzeja Dudy, a odmienne u polityków opozycji.

- Wystąpienie premiera Morawieckiego w Sejmie to był punkt zwrotny tej kampanii. I jedno z lepszych jego wystąpień. Konkretne, stanowcze, ofensywne. Nie spodziewałem się, że wyrwie opozycji datę 4 czerwca i zaproponuje tak silną, z pasją, energią, bez kartki i zdaje się bez specjalnego przygotowania, opowieść o Polsce i dylematach przed którymi wszyscy stoimy. Że poprosi o głos, wejdzie na mównicę i po prostu odreaguje w pełnym pasji wystąpieniu miesiące, a szczególnie ostatnie tygodnie poniewierania przez opozycję, która wyprowadzała przeciwko niemu i jego ministrom właściwie ciągłe ataki, także z atakowaniem Polski z zewnątrz, z użyciem instytucji unijnych. Swoją drogą coś niebywałego, nie do wyobrażenia np. aby politycy francuscy, nawet pozostający w takim zwarciu z rządem jak Marine Le Pen czy Jean-Luc Melenchon zdecydowali się na atakowanie Francji spoza kraju. Wyborcy by ich roznieśli.

- Dlaczego wystąpienie premiera Morawieckiego było punktem zwrotnym kampanii?

- Po pierwsze, pokazało niesłychaną jak na ten etap rządów i po kilku przesileniach jedność, wspólnotę obozu zmiany. Wyniki głosowania o wotum zaufania pokazały, że próby rozbicia tego obozu, choć wciąż będą następowały, na tę chwilę palą na panewce.

Po drugie, nadawało energetyczną nową jakość, ale również intelektualną świeźość. Po tym wystąpieniu wiadomo bardzo dokładnie o co chodzi duetowi Duda-Morawiecki, o jaką Polskę. Wiadomo, z jakimi siłami walczą, kto im i wszystkim Polakom przeszkadza, komu nie w smak ich działanie – zostało to jasno nazwane, bardzo dokładnie i w prostych słowach opowiedziane. Opowiedzieli też, co osiągnęli w ostatnich miesiącach, dzięki jakim działaniom przeprowadzili nas Polaków przez największą katastrofę epidemiologiczną, ale i ze skutkami gospodarczymi, ostatniego pół wieku.

Po trzecie, wreszcie wiadomo dokąd idziemy. Dokąd i po co. Premier Morawiecki nawiązał do wielkich powojennych planów odbudowy, do Planu Marshalla, ale i do Planu Junckera nadania energii Europie. Trudno uprawiać politykę bez wizji. Trudno uprawiać politykę jak sztukę dla sztuki. Plan Dudy czyli postawienie na inwestycje, a co za tym idzie na nowe miejsca pracy, na impuls rozwojowy, na wielkie inwestycje publiczne, na rozruszanie tak wielu branż to plan, na który kontrkandydatom Andrzeja Dudy będzie bardzo trudno odpowiedzieć. To jest właśnie ten moment kampanii, w którym urzędujący prezydent pokazuje wizję i determinację w jej wprowadzaniu. Swoją drogą wyjątkowo trudny moment dla jego kontrkandydatów.

CZYTAJ DALEJ

Abp Depo: droga zawierzenia Bogu przez Maryję nigdy nas nie zawiodła

2020-06-06 17:46

[ TEMATY ]

Jasna Góra

pielgrzymka

różaniec

abp Wacław Depo

Żywy Różaniec

ks. Jacek Gancarek

Marian Sztajner/Niedziela

„Potrzeba, byśmy uczyli się drogi zawierzenia Bogu przez Maryję. Jesteśmy, aby wypraszać wierność tej drodze, poprzez codzienną modlitwę różańcową. Ta droga nigdy nas nie zawiodła” – mówił w homilii abp Wacław Depo, metropolita częstochowski, który 6 czerwca przewodniczył Mszy św. w kaplicy Matki Bożej na Jasnej Górze w ramach 8. Ogólnopolskiej Duchowej Pielgrzymki Żywego Różańca.

Mszę św. koncelebrowali kapłani – moderatorzy Żywego Różańca, na czele z ks. Jackiem Gancarkiem, moderatorem krajowy Żywego Różańca.

– Dziś może w jeszcze większej pokorze, ale i z jeszcze większą wiarą stajemy tutaj, bo wierzymy, że we wspólnocie z Maryją, z różańcem w ręku można uczynić tak wiele dobra dla własnego zbawienia, dla wspólnoty Kościoła, naszych rodzin, Ojczyzny, całego narodu i świata – mówił na początku Mszy św. o. Wojciech Dec, podprzeor Jasnej Góry.

List do zebranych skierował również abp Salvatore Pennacchio nuncjusz apostolski w Polsce, który napisał, że modlitwa różańcowa jest „szczególnym lekarstwem w trudnym czasie, w którym przyszło nam żyć”.

Zobacz zdjęcia: Ogólnopolska Duchowa Pielgrzymka Żywego Różańca

W homilii abp Depo podkreślił, że „pochylamy się z pokorą przed Maryją, aby doświadczyć tak jak Ona w domu nazaretańskim doświadczyć dotknięcia miłością Ojca”.

Metropolita częstochowski wskazując na tajemnicę Kościoła zaznaczył, że „sam Kościół na wzór Chrystusa jest tajemnicą, czyli sakramentem wewnętrznego zjednoczenia z Bogiem i jedności całego rodzaju ludzkiego. Zostaliśmy wezwani, aby tę tajemnicę przezywać w głębi nas samych, ale również wyrażać ją na zewnątrz i z odwagą przekazywać ją innym”.

– Jest rzeczą konieczną, abyśmy w trzecim tysiącleciu wiary odzyskiwali w sobie żywą świadomość, że niezależnie od owej godziny, kiedy zostaliśmy zjednoczeni z Bogiem poprzez sakrament chrztu, w imię Trójcy Przenajświętszej, to przez kolejne sakramenty każdemu z nas została powierzona sprawa odpowiedzialnego świadectwa – kontynuował metropolita częstochowski.

Abp Depo przypomniał słowa św. Jana Pawła II z jego adhortacji o roli świeckich w Kościele „Christifideles laici”: „Bierność, która zawsze była postawą nie do przyjęcia, dziś bardziej jeszcze staje się winą. Nikomu nie godzi się trwać w bezczynności”.

– Jakże te słowa są dzisiaj potrzebne, choćby w kontekście naszych wyborów i decydowania o przyszłości naszej Ojczyzny i Kościoła. Nie wolno być biernym i trwać w bezczynności. Nie wolno pozostawać w domu i zrezygnować z głosowania i decydowania o przyszłości naszego narodu. I oddania tej przyszłości w ręce nieodpowiedzialnych celebrytów. Dlatego przychodzimy tutaj na modlitwę o jedność pomiędzy Polakami, wierzącymi i niewierzącymi. Dzisiaj Bóg w nasze ręce wkłada odpowiedzialny wybór za przyszłość – mówił arcybiskup.

Metropolita częstochowski przypomniał również kryteria chrześcijańskiej tożsamości. – Pierwszym i podstawowym zadaniem każdego chrześcijanina jest odkrycie powołania do świętości, która nie jest przywilejem wybranych, ale owocuje w nas łaskami Ducha Świętego – mówił.

– Kolejnym zadaniem jest odpowiedzialność w wyznawaniu katolickiej wiary, która wyraża się w tym, że przyjęcie i głoszenie prawdy o Jezusie, Kościele, o człowieku i jego godności odbywa się zgodnie z autentyczną interpretacją Urzędu Nauczycielskiego Kościoła. Nikt z nas nie podchodzi sam do Chrystusa. Chrystus zostawił nam swój Kościół, zbudował go na fundamencie apostołów i tam, gdzie jest Kościół, tam jest Chrystus. Poza Kościołem nie ma autentycznego spotkania z Chrystusem – kontynuował arcybiskup.

Przypominając słowa kard. Wyszyńskiego „wszystko postawiłem na Maryję”, arcybiskup dodał: „W tym samym duchu chcemy wypraszać dar odwagi bycia świętymi. Bo święci i błogosławieni nie przemijają, ale wołają o naszą świętość i naszą wierność Bogu”.

– Tej trudnej drogi jedności w Kościele uczyli nas i wciąż ukazują światła św. Jan Paweł II i sługa Boży kard. Stefan Wyszyński. Ich fizyczne odejście od nas poprzez tajemnicę śmierci daje nam nowy sposób obecności. Oni trwają w wierze Kościoła w tajemnicy świętych obcowania. Trzeba nam widzieć oczami wiary, zawsze razem św. Jana Pawła II i sługę Bożego kard. Wyszyńskiego – zaapelował abp Depo.

Metropolita częstochowski przypomniał również gest homagium kard. Wyszyńskiego podczas uroczystego rozpoczęcia pontyfikatu papieża Polaka, na które w przyklęknięciu odpowiedział Ojciec Święty Jan Paweł II, całując rękę kard. Wyszyńskiego, aby mu podziękować. – To jest gest, którego nigdy w Kościele nie było, papież całujący ręce kardynała w homagium – podkreślił i dodał: „Gest całowania rąk ojca i matki bardzo nam się w Polsce zagubił w imię światowej kultury”.

– Potrzeba, byśmy uczyli się tej drogi zawierzenia Bogu przez Maryję. Jesteśmy tutaj razem po raz kolejny, aby wypraszać wierność tej drodze, poprzez codzienną modlitwę różańcową, a zwłaszcza kiedy w miesiącu maju i w październiku spotykamy się w kościołach, czy przy przydrożnych kapliczkach, czy w domach, poprzez różaniec i osobiste akty oddania Maryi, dobrze wiemy, że ta droga nigdy nas nie zawiodła – podkreślił metropolita częstochowski.

– Miejsca uwięzienia Prymasa Tysiąclecia odbierały mu wolność spotykania się z ludźmi, ale tam za murami zdobywał jeszcze większą wolność tajemnicami różańca – kontynuował arcybiskup.

Abp Depo wskazał również na świadectwo przestrzelonego i zakrwawionego pasa papieskiej sutanny z 13 maja 1981 r. – Zaraz po zranieniu Jan Paweł II, jak zaświadczył kard. Stanisław Dziwisz, nie stawiał pytań dlaczego, albo kto, ale mówił: „Maryjo, Matko moja” –podkreślił arcybiskup.

Przywołał także słowa siostry-poetki Elżbiety Płońskiej, która o odejściu Prymasa napisała: „ Ojciec Narodu nie odszedł, ale utrudzony, skupiony i szczęśliwy klęka nadal w pokorze przed Jasną Górą już na zawsze w milczącym pokłonie, składa samemu Bogu Polskę i swoje serce.”

– Błędem jest zrywanie w programach szkolnych, uniwersyteckich z historią Polski i Kościoła, z literaturą i kulturą ojczystą. Nie można tworzyć naszej przyszłości na piasku internacjonalizmu europejskiego. Bez kultury narodowej i chrześcijańskiej na tej ziemi nie ma wolności, nie ma poczucia bezpieczeństwa. To wolność religijna jest znakiem bezpieczeństwa i pokoju społecznego, domowego – przestrzegał arcybiskup.

– Zwróćmy się przez Niepokalane Serce Maryi w tę pierwszą sobotę miesiąca, do Ducha Świętego o odnowę oblicza naszej ziemi i nas samych. „Maryjo, Królowo Polski, Królowo Różańca Świętego, Królowo Rodzin, bądź aż do końca naszych dni przedziwną Obroną i Pomocą” – zakończył arcybiskup.

W rozmowie z „Niedzielą” abp Wacław Depo podkreślił, że „trzeba przypomnieć bardzo ważną tradycję w naszym Kościele, że różaniec wkładamy już w ręce dzieci przystępujących do Pierwszej Komunii Świętej”.

Metropolita częstochowski podzielił się również osobistym świadectwem: „Różaniec jest wpisany w moją tradycję rodzinną poprzez mamę. Tak, jak zapamiętałem od dzieciństwa razem z mamą modliliśmy się na różańcu. Z tym różańcem mama się nie rozstawała aż do zamknięcia oczu i przejścia na drugą stronę życia. Mama trzymając różaniec błogosławiła mnie na każdą drogę mojego posługiwania”.

– Ważne jest, żeby siebie odnaleźć w różańcu, wpisywać własne życie w tajemnice zbawienia – powiedział abp Depo.

Natomiast ks. Jacek Gancarek, moderator krajowy Żywego Różańca powiedział,że od trzech lat Żywy Różaniec przygotowuje się przez Wielką Nowennę Różańcową do jubileuszu 200-lecia powstania Żywego Różańca. – Równolegle Żywy Różaniec modli się o beatyfikację Pauliny Jaricot i nadeszły dobre wieści z Watykanu, bo został zatwierdzony cud przez wstawiennictwo Pauliny Jaricot, dlatego czekamy na datę wyznaczoną przez Stolicę Apostolską, kiedy będzie beatyfikacja Sługi Bożej Pauliny Jaricot. Wcześniej, w 2022 roku będzie obchodzone 200-lecie powstania Papieskiego Dzieła Rozkrzewiania Wiary – powiedział ks. Gancarek.

– Żywy Różaniec założony przez Paulinę Jaricot stał się narzędziem wsparcia duchowego dla dzieła misyjnego Kościoła. Jest on zapleczem duchowym dla misji Kościoła – przypomniał kapłan i zaznaczył, że „w Polsce jest zgłoszona ponad 2 milionowa rzesza ludzi, którzy codziennie odmawiają tą modlitwę różańcową”.

– Trzeba powiedzieć, że jutro miała się odbyć beatyfikacja kard. Stefana Wyszyńskiego i stąd miało być to takie wielkie wołanie ludzi Różańca o to, aby gromadzić się z różańcem w ręku i dziękować za dar beatyfikacji Sługi Bożego kard. Stefana Wyszyńskiego. Stąd też hasło naszej pielgrzymki związane jest z kard. Wyszyńskim, który tutaj zawsze na Jasnej Górze mówił: „Wszystko postawiłem na Maryję” – podkreślił ks. Gancarek.

8. Ogólnopolska Duchowa Pielgrzymka Żywego Różańca odbywała się w dniach 5-6 czerwca na Jasnej Górze. Hasłem tegorocznej modlitwy są słowa kard. Stefana Wyszyńskiego: „Wszystko postawiłem na Maryję”. Na Jasną Górę przyjechało ok. 500 osób z całej Polski, głównie z diecezji kieleckiej, siedleckiej i lubelskiej oraz moderatorzy z całej Polski. Reszta wiernych łączy się przez środki masowego przekazu, przez przekaz Telewizji Trwam. W czasie jasnogórskiego spotkania pielgrzymi odmówili modlitwę jubileuszową Żywego Różańca w Polsce.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję