Reklama

Niedziela Legnicka

Bezkresni ruszyli

Niedziela legnicka 29/2018, str. I

[ TEMATY ]

akcja

Mariusz Gierus

Inicjator akcji Mariusz Gierus oddał krew jako jeden z pierwszych

Zgodnie z zapowiedzią organizatorów, 11 lipca w Jeleniej Górze zapoczątkowana została akcja Wielkiej Zbiórki Krwi Pamięci Kresów. To inicjatywa Karkonoskiego Stowarzyszenia Edukacyjnego w Jeleniej Górze, podjęta w roku 100. rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości oraz z okazji 75. rocznicy Krwawej Niedzieli na Wołyniu.

Przy jeleniogórskim Ratuszu, w Rynku miasta, stanął odpowiednio wyposażony do tego celu tzw. krwiobus, w którym pod opieką wyspecjalizowanego personelu można oddać honorowo krew. Akcja zorganizowana została z pomocą Narodowego Centrum Krwi i Regionalnymi Stacjami Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa.

Dawcy nie zawiedli. W ciągu czterech godzin zgłosiło się ponad 20 osób.

Reklama

– Oddaję krew, bo lubię to robić. To takie pozytywne uzależnienie – mówi jedna z uczestniczek akcji, która po raz pierwszy oddała krew, gdy skończyła 19 lat. – Mogę dać z siebie to, co najcenniejsze. Mnie to nic nie kosztuje, a komuś pomoże.

– Skoro inaczej nie mogę pomóc ludziom, to chociaż robię to w ten sposób. Oddawanie krwi nie boli – mówi inna uczestniczka akcji.

– To coś nowego, innego. Okres wakacji to czas, kiedy krwi brakuje. Przez samą nazwę akcji chcemy z jednej strony wskazać na bezkres możliwości ludzkiego organizmu, który funkcjonuje dzięki krwi, dlatego jest to taki bezcenny dar, który łączy wszystkich ludzi. Z drugiej strony, przez nazwę akcji, chcemy pamiętać o historii. Historii Kresów, również tej trudnej – mówi Mariusz Gierus, inicjator akcji. – Dlatego podjęliśmy ją 11 lipca, w 75. rocznicę rzezi wołyńskiej. Chcemy tę pamięć przywracać, bo wymaga ona szczególnej uwagi, z racji wieloletnich zaniedbań czy zakłamywania tej prawdy historycznej. Chcemy mówić o Kresach również w kontekście tego, że gdyby nie tamte wydarzenia, to dzisiaj wielu z nas, jako potomków Kresowian, nie byłoby na świecie. Moja rodzina też ma korzenie kresowe. Tu, w Jeleniej Górze, też mamy Kresy, ale południowo-zachodnie. Przez tę akcję chcemy zbudować most pojednania przez to, co nas łączy. A łączy nas krew.

Reklama

Dawid Jezierski oddał krew jako pierwszy. Jego przygoda z krwiodawstwem trwa od szkoły średniej, czyli ok. 20 lat. W tym czasie oddał blisko 20 litrów krwi. – Nie jest to coś, co negatywnie wpływa na nasze zdrowie. Dużo podróżuję, a tym samym będąc świadkiem różnych wypadki, widzę potrzebę oddawania krwi. Robię to z potrzeby serca, ale też ze zwyczajnych, ludzkich pobudek, bo mogę pomóc w ten sposób innym – przekonuje pan Dawid.

To początek akcji, którą organizatorzy chcą z roku na rok rozwijać. Zamierzają każdego roku „pobijać” rekord w zebranych litrach krwi w porównaniu z rokiem poprzednim. Stąd pomysł, aby w kolejnych latach, na rynkach kolejnych miast Polski, każdego 11 lipca, we współpracy z Narodowym Centrum Krwi i Regionalnymi Centrami Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa, pojawiały się krwiobusy.

Z biegiem czasu zapewne będzie okazja, aby wydarzeniom tym nadawać coraz większą rangę, organizując koncerty, wystawy, prelekcje o polskiej historii, ale również o polskiej idei pomagania drugiemu człowiekowi przez bezinteresowny dar krwi.

Organizatorzy ufają, że uda się im to osiągnąć we współpracy z władzami na szczeblu centralnym i samorządowym, organizacjami społecznymi, przedsiębiorstwami a przede wszystkim z ludźmi dobrej woli. Wierzą, że uda się wspólnie zainicjować wydarzenie, które będzie przykładem pięknej pamięci o wielowiekowej tradycji dawnych Kresów Rzeczypospolitej, o Polsce i Polakach– dawniej i dziś.

Fotogaleria na stronach: www.niedziela.diecezja.legnica.pl .

2018-07-17 13:10

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Apostolat „Dwunastka” – 3265 osób na modlitwie

2020-06-03 08:45

Niedziela wrocławska 23/2020, str. IV

[ TEMATY ]

modlitwa

apostolat

akcja

Agnieszka Bugała

To jest wielka, modlitewna akcja w naszych parafiach – za powołanych i o powołania. To odpowiedź wrocławskiego Kościoła na Rok Eucharystii.

Wszystko, co dobre jest zazwyczaj bardzo proste i tak właśnie jest w wypadku akcji pod hasłem Apostolat Modlitwy „Dwunastka”. Chrystus mówił, że „gdzie dwaj, albo trzej zebrani w Imię moje…”, a tu wchodzących w nurt modlitwy jest aż dwanaście osób, czyli dokładnie tyle, ilu Apostołów potrzebował Jezus, aby zanieść Ewangelię światu.

Ks. Arkadiusz Krziżok dyrektor Wydziału Duszpasterskiego we wrocławskiej kurii i koordynator Apostolatu mówi krótko: Trwa rok Eucharystii, ale nie ma Eucharystii bez kapłanów.

Powołań jest mniej, niż kiedyś, wystarczy śledzić informacje na temat liczby wyświęconych każdego roku księży. W tym roku w naszej archidiecezji mamy 10 neoprezbiterów, ale już w Legnicy zaledwie 6, a w Świdnicy 5.

1 grudnia 2019 r., czyli w pierwszą niedzielę Adwentu, w Kościele w Polsce wystartował nowy, trzyletni program duszpasterski pod hasłem „Eucharystia daje życie”. Kościół wrocławski odpowiedział mocny głosem: Modlimy się, nie ma Eucharystii bez kapłanów.

– Jeszcze nam księży nie brakuje, ale jeśli tendencja będzie spadkowa, może się zdarzyć, że za jakiś czas odczujemy ich brak. Niestety, nie wszyscy kapłani idą drogą świętości – mniejsze i większe skandale z udziałem kapłanów szkodzą Kościołowi, nie przysparzają wiernych, gorszą. Każda rana zadana Kościołowi, przez ludzi Kościoła zwłaszcza, jest i bolesna, i niszcząca, dlatego musimy budzić świadomość konieczności modlitwy za powołanych. Uważamy, że intensywna modlitwa o powołanych i za powołanych powinna być podjęta w sposób aktywny, zorganizowany – mówi ks. Krziżok i dodaje, że w wielu parafiach naszej archidiecezji nie ma nawet Mszy w pierwsze czwartki miesiąca w intencji powołań, nie ma adoracji, pewne rzeczy zanikły, a to niedobrze i dlatego trzeba działać.

Kościół zawsze modlił się i modli za duchowieństwo i kandydatów, ale ważne jest, aby ludzie świeccy też mogli podjąć odpowiedzialność, mieli w tym swój realny udział. – Policzmy się, zobaczmy potrzebę, kłujmy świadomość, bo w tej sprawie trzeba działać. W związku z tym pomyślałem, że na wzór Dwunastu Apostołów podejmiemy szturm modlitewny o powołania kapłańskie, zakonne i misyjne oraz za powołanych – wyjaśnia kapłan.

Jak to działa?

Akcja jest prosta. Jeszcze pod koniec ubiegłego roku do wszystkich parafii dotarły informacje na temat Apostolatu „Dwunastka”. Księża proboszczowie zostali poproszeni o to, aby zaprosić wiernych do podjęcia modlitwy. Ważne, aby znaleźć przynajmniej dwunastu chętnych, którzy przez okres jednego roku będą się modlić w intencji powołań i za powołanych. W każdej parafii może powstać wiele „Dwunastek”, ale ważne, by była przynajmniej jedna.

– Wydawało się, że znalezienie takich osób w parafii nie powinno być trudne – są rady parafialne, środowiska liturgicznej służby ołtarza, starsi lektorzy, osoby zaangażowane w Żywy Różaniec. Propozycja jest skierowana absolutnie do wszystkich. Do tych, którzy przychodzą do kościoła, ale nie chcą angażować się w żadne grupy i wspólnoty, także. To nie jest modlitwa na całe życie, to zobowiązanie na rok – choć mam nadzieję, że ci, którzy podejmą wyzwanie już z nawykiem tej modlitwy zostaną – mówi ks. Krziżok.

Chodzi o to, by modlić się jedną krótką modlitwą każdego dnia. Podjęcie tej modlitwy zobowiązuje nas do modlitwy, nie udziału w spotkaniach.

Dobry przykład idzie z góry

– Prosiłem też, aby księża sami zaangażowali się w Apostolat, aby zostali częścią „Dwunastki” i naprawdę wielu za tą radą poszło pociągając w ten sposób swoich parafian – wyjaśnia ks. Arkadiusz.

Formalnie wygląda to tak: osoba, która chce dołączyć zgłasza się do swojego proboszcza, podpisuje deklarację – ten podpis jest ważny, bo pozwala wziąć odpowiedzialność za podjętą decyzję – i dostaje obrazek, na którym są dwie modlitwy do wyboru, każdego dnia odmawiamy tylko jedną. Z drugiej strony jest miejsce na podpis i zaznaczenie okresu modlitwy.

Ważne, aby znaleźć przynajmniej dwunastu chętnych, którzy przez okres jednego roku będą się modlić w intencji powołań i za powołanych. W każdej parafii może powstać wiele „Dwunastek”, ale ważne, by była przynajmniej jedna.

– Deklaracja jest imienna, księża złożyli do naszego Wydziału listy osób modlących się w swoich parafiach, ponieważ mamy zamiar stworzyć z nich księgę modlących się za powołania i powołanych, tzw. Eucharystyczną Księgę Modlitwy – wyjaśnia.

Kto odpowiedział?

– W archidiecezji mamy 298 parafii, odpowiedziało 167, 131 nie odezwało się w ogóle. Razem, każdego dnia modli się dziś 3265 osób. Powstało 212 „Dwunastek” w dekanatach spoza Wrocławia i 60 Dwunastek z dekanatów wrocławskich. Zależało nam, aby była jedna „Dwunastka” w każdej parafii, dlatego liczyłem na ponad 3,5 tys. osób – mówi ks. dyrektor.

Rekordzistą jest parafia pw. Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny w Lubszy, tam ks. Józef Meler tak zmobilizował wiernych, że powstały 32 „Dwunastki”, choć parafia liczy zaledwie 2376 osób, a w tym są również dzieci, czyli społeczność jest niewielka.

384 osoby modlą się w Lubszy

Ks. Józef Meler, proboszcz parafii mówi, że większość osób zwerbował do modlitwy w czasie kolędy. – Pytałem zwyczajnie: Jesteś chrześcijaninem, czy mógłbyś podjąć? Sprawa jest bardzo ważna, my, księża potrzebujemy modlitwy, bez niej trudno nam pracować i służyć. Zresztą, w parafii mamy dwóch kleryków, którzy w tej chwili są we wrocławskim seminarium, to też uczy nas odpowiedzialności za nich. W naszych modlitwach są więc szczególnie obecni nasi klerycy, ale wiadomo, że „Dwunastki” ogarniają modlitwą wszystkich już powołanych i tych, których Pan Bóg wybiera. Do modlitwy trzeba ludzi zapraszać, zachęcać, przypominać im, że to ważna sprawa – mówi ks. Józef i dodaje, że jeśli w przyszłym roku akcja zostanie podtrzymana, to ma nadzieję w czasie kolędy zaprosić kolejne osoby. – Modlitwa musi trwać, ale planować zbyt dużo i daleko nie należy, kto wie co będzie w przyszłym roku, czy z wizytą duszpasterską w ogóle pójdziemy? Bóg sam wie najlepiej, co jest nam potrzebne – dodaje.

Do Apostolatu „Dwunastka” można dołączyć w każdej chwili. Wystarczy przyjść do księdza proboszcza i spytać o taką możliwość, a potem wpisać swoje imię i nazwisko oraz datę, w której zaczniemy się modlić. No i wytrwać w codziennym powierzaniu Panu Bogu kapłanów, przygotowujących się do kapłaństwa i tych, których On wybiera i chce powołać, ale muszą usłyszeć Jego głos i dać odpowiedź.

CZYTAJ DALEJ

Jest akt oskarżenia ws. profanacji wizerunku Matki Bożej

2020-07-01 12:49

[ TEMATY ]

Matka Boża

profanacja

youtube.com

Akt oskarżenia wobec trzech osób, skierowała do sądu prokuratura w Płocku (Mazowieckie). Sprawa dotyczy rozlepiania w 2019 r. wokół kościoła nalepek z wizerunkiem Matki Bożej w tęczowej aureoli.

Aktem oskarżenia objęto trzy osoby: Elżbietę P., Annę P. oraz Joannę G. Wszystkim przedstawiono zarzuty z art. 196. Kodeksu karnego, czyli obrazy uczuć religijnych poprzez znieważenie przedmiotu czci religijnej – poinformowała w środę PAP prokurator rejonowa w Płocku Małgorzata Orkwiszewska.

Postępowanie w sprawie obrazy uczuć religijnych zostało wszczęte po tym, gdy w nocy z 26 na 27 kwietnia 2019 r. wokół kościoła św. Dominika w Płocku rozlepiono nalepki z wizerunkiem Matki Bożej Częstochowskiej, na których postaci Maryi i Dzieciątka otoczone były aureolami w barwach tęczy. Nalepki te pojawiły się wówczas m.in. na koszu na śmieci i na przenośnej toalecie.

Z ustaleń postępowania wynika, że wszystkie osoby objęte aktem oskarżenia działały wspólnie i w porozumieniu

powiedziała PAP prokurator Orkwiszewska.

Jak wyjaśniła, akt oskarżenia wobec Elżbiety P., Anny P. i Joanny G. został skierowany do płockiego Sądu Rejonowego. Dodała, iż zarzuty aktu oskarżenia dotyczą „rozklejenia na toalecie, koszu na śmieci, transformatorze, znakach drogowych i ścianach budynków wydruków przedstawiających przerobiony obraz Matki Bożej Częstochowskiej z widoczną aureolą w kolorach tęczy, będącej symbolem społeczność LGBT„.

Według art. 196 kodeksu karnego, kto obraża uczucia religijne innych osób, znieważając publicznie przedmiot czci religijnej lub miejsce przeznaczone do publicznego wykonywania obrzędów religijnych, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.

aw/PAP

CZYTAJ DALEJ

Przystanek Jezus w tym roku w wersji online

2020-07-02 15:03

[ TEMATY ]

ewangelizacja

Ks. Marcin Siewruk/Foto Gosc/Forum

"Jedno znaczy razem" – to hasło tegorocznej Ogólnopolskiej Inicjatywy Ewangelizacyjnej – Przystanku Jezus, która odbędzie się od 30 lipca do 1 sierpnia 2020 r. Z powodu epidemii – w wersji online.

"Ewangelizatorzy, którzy w minionych latach dzielili się wiarą z uczestnikami Przystanku Woodstock (później Festiwalu Pol'and'Rock), tym razem nie przyjadą do Kostrzyna nad Odrą. Z powodu epidemii Festiwal Pol'and'Rock został przeniesiony do sieci, dlatego także Przystanek Jezus przybierze w tym roku taką formę" – zapowiedziało Katolickie Stowarzyszenie w służbie Nowej Ewangelizacji – Wspólnota św. Tymoteusza w informacji przekazanej PAP.

Hasłem wydarzenia będą słowa "Jedno znaczy razem" zaczerpnięte z fragmentu Ewangelii św. Jana (por. J 17, 21-23).

"Przewidziano m.in. transmisje celebracji liturgicznych, eucharystii i adoracji Najświętszego Sakramentu oraz spotkania w grupach dzielenia na Zoomie. Będą także rozmowy i wywiady z zaproszonymi gośćmi i z uczestnikami poprzednich edycji Przystanku Jezus oraz świadectwa samych ewangelizatorów" – zapowiedzieli organizatorzy przedsięwzięcia.

Zaproszono członków grup, ruchów, stowarzyszeń i wspólnot formujących się, na co dzień w grupach przykościelnych, księży, siostry zakonne, kleryków, osoby konsekrowane, dla których ewangelizacja jest stylem życia, a także osoby pragnące dołączyć do środowisk Nowej Ewangelizacji.

W tym roku rekolekcje poprowadzi bp Edward Dajczak, a konferencję formacyjną abp Grzegorz Ryś.

Przystanek Jezus powstał w diecezji zielonogórsko-gorzowskiej w 1999 r. jako forma duszpasterskiej opieki nad młodzieżą zgromadzoną na Festiwalu Woodstock. Pierwszy raz odbył się w Żarach. Inicjatorem pierwszego Przystanku Jezus był bp Edward Dajczak – ówczesny biskup pomocniczy diecezji zielonogórsko-gorzowskiej, a organizatorem jest Wspólnota św. Tymoteusza – Katolickie Stowarzyszenie w służbie Nowej Ewangelizacji z Gubina.

Co roku w Przystanku Jezus uczestniczą ewangelizatorzy z Polski i z zagranicy. Są wśród nich duchowni, siostry zakonne, klerycy, ale prawie dwie trzecie stanowią świeccy, głównie młodzież. Wśród wykorzystywanych form ewangelizacji są m.in. pantomima, teatr, koncerty muzyczne, taniec, prezentacje parateatralne, modlitwa itp. Młodzi ludzie mają także okazję do spotkań indywidualnych, spowiedzi i modlitwy, każdy może wziąć udział w eucharystii.(PAP)

Autor: Magdalena Gronek

mgw/ joz/

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję