Reklama

Niedziela Kielecka

IPN o relacjach polsko-żydowskich

Wokół pomocy, wokół kontrowersji

Niedziela kielecka 29/2018, str. VII

[ TEMATY ]

Żydzi

Polacy

TD

Przy symbolicznym pomniku Menora

Relacje polsko-żydowskie w XX wieku. Badania – kontrowersje – perspektywy”, pod takim hasłem, w przeddzień 72. rocznicy pogromu Żydów w Kielcach, miejscowa Delegatura Instytutu Pamięci Narodowej (IPN) zorganizowała konferencję naukową, z udziałem kilkunastu historyków z ośrodków uniwersyteckich w całym kraju. Spotkanie odbyło się w Centrum Edukacyjnym IPN Przystanek Historia.

Wyniki swoich badań zaprezentowali prelegenci, m.in. z IPN Kraków, IPN Kielce, IPN Białystok, z Uniwersytetu Śląskiego, Uniwersytetu Rzeszowskiego, Markowej, Dębicy, Lublina czy z Polskiej Akademii Nauk.

Szeroki dobór tematów i prelegentów służy lepszemu rozpoznaniu tła tragicznych wydarzeń w Kielcach, ale także wskazuje na działania alternatywne, do których odwołuje się podtytuł konferencji: „Wokół pomocy Żydom na ziemiach polskich pod okupacją niemiecką”.

Reklama

Była mowa o znaczeniu historii mówionej w dokumentach archiwalnych, o postawach ludności górnośląskiej wobec Żydów, o ratowaniu Żydów przez ludność ukraińską Przemyśla, o przykładach niesienia pomocy w okręgu białostockim, postawach ziemiaństwa w dystrykcie radomskim i o pomocy w innych miejscach Kielecczyzny, np. w Szydłowcu czy Staszowie.

– Żydzi mieszkali w Polsce i znaleźli tu swoje miejsce. Wojna zburzyła ten układ i zbrodnicze prawo niemieckie stało się codziennością, niejednokrotnie warunkując zachowanie ludności polskiej i żydowskiej – mówiła dr Dorota Koczwańska-Kalita, naczelnik Delegatury IPN w Kielcach, otwierając obrady.

Dr Tomasz Domański (IPN Kielce) przytaczał przykłady pomocy Żydom w regionie kieleckim w świetle materiałów tzw. śledztwa Bielawskiego. Zaapelował o unikanie stereotypów, o opieranie się wyłącznie na faktach historycznych. Ewa Kołomańska z Muzeum Wsi Kieleckiej przedstawiła temat „Dzieci Kielecczyzny – świadkowie Zagłady, uczestnicy pomocy. Sprawiedliwi i niesprawiedliwi”. Prezentację swoją opierała m.in. na zbiorze wypracowań dziecięcych. Są one zgromadzone w Inspektoracie Szkolnym Kielce. To zbiór ok. 2 tys. przejmujących kart, stanowiacych niecodzienne źródło historyczne.

Reklama

Konferencja wskazywała także na inne konteksty. Dr Alicja Gontarek (BBH IPN/UMCS) omówiła polskie działania dyplomatyczne na rzecz żydowskich uchodźców w Hiszpanii. – Uzupełniały się JOINT i polskie inicjatywy; ewakuacja wzbudzała protesty, np. opinii francuskiej, gdy 500 Żydów kierowano do Maroka – mówiła. Dzięki współpracy Polski ok. 2 tys. Żydów skierowano do Brazylii, na Jamajkę, Kubę czy do Wielkiej Brytanii.

Dr Joanna Potaczek z Uniwersytetu Rzeszowskiego wskazała, że poza oficjalnymi danymi znane są nazwiska wielu osób, które pomagały Żydom, w tym ok. 30 już udokumentowanych, np. grupa sióstr zakonnych. Dr Arkadiusz Więch z Uniwersytetu Jagielońskiego krytycznie odniósł się do głośnej ostatnio książki „Dalej jest noc”, zarzucając autorom zignorowanie polskich źródeł, brak źródeł mówionych oraz recenzji publikacji. Jak potrzebna jest tego rodzaju refleksja naukowa, świadczyła duża obecność gości i dyskusja po każdym z paneli.

Główne uroczystości 72. rocznicy pogromu kieleckiego z 1946 r. odbyły się 4 lipca. Uczestniczył w nich m.in. bp Rafał Markowski – przewodniczący Komisji KEP ds. Dialogu z Judaizmem. Życzył on Kielcom, aby umiały budować wspólnotę wiary, dialogu i porozumienia. W południe, przy ulicy Planty 7, gdzie rozegrały się wydarzenia pogromu, kwiaty złożyli m.in. wojewoda świętokrzyski Agata Wojtyszek, prezydent Kielc Wojciech Lubawski i przedstawiciele władz miasta oraz reprezentanci Regionu Świętokrzyskiego NSZZ „Solidarność”. W tym dniu Instytut Pamięci Narodowej zaprosił także na wykład dr. Ryszarda Śmietanki-Kruszelnickiego, który mówił nt.: „Pogrom Żydów w Kielcach 4 lipca 1946 r. w świetle najnowszych badań i literatury przedmiotu. Analiza krytyczna”.

Kilkudniowe obchody zorganizowało także Stowarzyszenie im. Jana Karskiego. Był Marsz Pamięci i Modlitwy, odsłonięcie tablic pamięci, umieszczonych w bruku przed kamienicą, modlitwa na cmentarzu żydowskim na Pakoszu, którą poprowadził rabin Symcha Keller, z udziałem bp. Markowskiego oraz przedstawicieli wyznań chrześcijańskich. Obchody zakończyła Msza św. odprawiona 8 lipca w kościele akademickim.

2018-07-17 13:10

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

LOT: w ramach akcji "Lot do Domu" do kraju wróciło 54 tys. Polaków

[ TEMATY ]

LOT

Polacy

PKP

"Lot do Domu"

Wikipedia/JT Occhialini

W ramach akcji "Lot do Domu" do kraju powróciło 54 tysiące Polaków, których pandemia koronawirusa SARS-CoV-2 rozdzieliła z bliskimi - poinformowały we wtorkowym komunikacie Polskie Linie Lotnicze LOT.

Przewoźnik podkreślił, że podczas tej największej w jego historii operacji, LOT wykonał 388 rejsów z sześciu kontynentów, zabierając pasażerów m.in. z: Peru, Meksyku, Argentyny, Japonii i Korei Południowej. W akcji "Lot do Domu" polski przewoźnik wykorzystał 44 maszyny.

"Operacja +Lot do Domu+ powstała z potrzeby pomocy rodakom, których strategiczna i podyktowana bezpieczeństwem publicznym decyzja o zamknięciu granic kraju pozostawiła daleko od domu. Skala tego wyjątkowego projektu była ogromna, praca wielowymiarowa, a do tego technicznie i dyplomatycznie bardzo skomplikowana" - powiedział cytowany w komunikacie szef KPRM Michał Dworczyk.

"Liczba zgłoszeń rosła lawinowo w każdym dniem sprawiając, że skala projektu przybrała niespotykany dotąd rozmiar. Zrealizowane na zlecenie Kancelarii Prezesa Rady Ministrów 388 operacji lotniczych do 71 destynacji z misją pomocy dla ponad 54 tys. obywateli Polski jest największym repatriacyjnym przedsięwzięciem w historii Polski, od czasu II wojny światowej" - dodał szef KPRM.

LOT poinformował, że z akcji "Lot do Domu" najwięcej osób przywieziono do Polski z Londynu. W ramach 133 operacji z portów Heathrow i London-City do kraju wróciło około 21 tysięcy pasażerów. Około 3 tys. 200 osób w ramach 22 rejsów przywiozły samoloty z Dublina, w ramach takiej samej liczby połączeń z Oslo powróciło około 2 tys. 700 Polaków. Na kolejnej pozycji jest Chicago z 12 lotami i liczbą 3 tys. 100 przewiezionych pasażerów. Około 2 tys. 200 pasażerów wybrało jeden z 10 lotów z Bangkoku, natomiast 2 tys,.rodaków wróciło z LOT-em w ramach 12 rejsów z Edynburga.

"Ze względu na presję czasu i zamknięte przestrzenie lotnicze, organizacja każdego rejsu była ogromnym wyzwaniem. Konieczne było zdobycie licznych dodatkowych pozwoleń, spełnienie rygorystycznych standardów bezpieczeństwa oraz zapewnienie pełnego zaplecza technicznego i logistycznego" – powiedział cytowany w komunikacie Rafał Milczarski, prezes Polskich Linii Lotniczych LOT.

Jak informuje LOT, samoloty które sprowadzały do kraju Polaków, pokonały trasy o łącznej długości 2 mln 404 tys. 568 kilometrów i spędziły w powietrzu 2 tys. 884 godziny.

"Operacja +Lot do Domu+ umożliwiała powrót do Polski tysiącom Polaków rozsianych po całym świecie. To przykład jak polskie państwo może dobrze radzić sobie w sytuacjach kryzysowych. To dzięki temu, że ma w swoim ręku narzędzia, aby tego typu operacje przeprowadzać. To właśnie dzięki wsparciu i zaangażowaniu spółek Skarbu Państwa, w tym Polskich Linii Lotniczych LOT, we współpracy z PKP Intercity oraz firmą autokarową Polonus możliwa była realizacja tak skomplikowanej operacji" - podsumował akcję cytowany w komunikacie wicepremier i minister aktywów państwowych Jacek Sasin.

Operacja "Lot do Domu" trwała od 15 marca do 5 kwietnia. 13 marca wieczorem rząd ogłosił decyzję o czasowym zamknięciu granic Rzeczypospolitej Polskiej i zawieszeniu połączeń lotniczych, a już w niedzielę 15 marca ruszyły pierwsze loty czarterowe LOT.

CZYTAJ DALEJ

Irlandia: 6666 ofiar aborcji w pierwszym roku po jej legalizacji

2020-07-02 09:41

[ TEMATY ]

aborcja

ciąża

dzieci nienarodzone

adobe.stock.pl

Aborcja Eugeniczna narusza godność człowieka oraz prawo do życia

6666 nienarodzonych dzieci zabito w wyniku aborcji w zeszłym roku w Irlandii, w czasie pierwszego roku obowiązywania nowej ustawy pozwalającej na praktycznie nieograniczone przerywanie ciąży. Irlandzki departament zdrowia poinformował, że 24 aborcje przeprowadzono ze względu na poważne zagrożenie życia lub zdrowia matki.

Według danych irlandzkiego rządu, 6542 aborcje dotyczą tak zwanych „wczesnych ciąż”, w których rozwijający się płód nie osiągnął 12. tygodnia życia, 24 aborcje – ze względu na zagrożenie życia lub zdrowia matki. Kolejne 100 dzieci zostało zabitych, z powodu, jak oficjalnie ujęto, „stanu wpływającego na płód, który może prowadzić do jego śmierci przed lub w ciągu 28 dni od porodu”.

Zdaniem Liama Gibsona z brytyjskiego Stowarzyszenia Ochrony Dzieci Nienarodzonych (SPUC), liczba aborcji jest „naprawdę szokująca”, a ta przytłaczjąca statystka mówi dużo o współczesnym irlandzkim społeczeństwie. Jak zaznaczył, poza ujawnionymi liczbami warto też pamiętać, że „każda z tych 6666 aborcji była świadomym aktem śmiertelnej przemocy wymierzonej w zupełnie niewinną i niepowtarzalną istotę ludzką”.

Aborcja została zalegalizowana w Irlandii w wyniku referendum, jakie przeprowadzono w maju 2018 r. Tylko jedna trzecia obywateli tego kraju głosowała przeciwko aborcji, a ponad 66 proc. opowiedziało się za usunięciem z Konstytucji prawa ochrony nienarodzonych dzieci. „Żaden rząd, żadne państwo, niezależnie od referendum, nie może znieść danego przez Boga prawa do życia nawet jednego członka rodziny ludzkiej” – skomentował Gibson.

Niektórzy komentatorzy zwracają uwagę, że ogłoszona oficjalnie przez rząd irlandzki liczba aborcji w tym kraju, składająca się z samych szóstek, w sposób symboliczny nawiązuje do fragmentu Apokalipsy św. Jana: „Tu jest [potrzebna] mądrość. Kto ma rozum, niech liczbę Bestii przeliczy: liczba to bowiem człowieka. A liczba jego: sześćset sześćdziesiąt sześć” (Ap 13 18).

CZYTAJ DALEJ

Polak z sercem - dary zebrane przez Katolickie Stowarzyszenie Młodzieży trafiły do Polaków na wschodzie

2020-07-02 13:21

[ TEMATY ]

Wschód

Katolickie Stowarzyszenie Młodzieży

Polak z sercem

Łukasz Krzysztofka

Ponad 24 tony żywności, przyborów szkolnych i środków czystości trafiło do Polaków mieszkających za wschodnią granicą. Udało się zebrać prawie 35 tysięcy zł., które przekazano najbardziej potrzebującym rodakom. Dobiegła końca II edycja akcji charytatywnej Polak z Sercem, którą zorganizowało Katolickie Stowarzyszenie Młodzieży.

Oprócz zbierania darów prowadzono również zbiórki pieniężne zainicjowane przez „FUNDACJĘ DLA MŁODZIEŻY”. Caritas Polska udostępniła specjalny numer, pod którym za pośrednictwem SMS-a można było wesprzeć rodaków na wchodzie. W sumie zebrano ponad 35 tys. zł. Dary i środki finansowe trafiły m.in. do rodzin wielodzietnych, osób chorych, samotnych i starszych żyjących w okolicach Lwowa i Kamieńca Podolskiego na Ukrainie oraz do potrzebujących Polaków w Grodnie i Brześciu na Białorusi. W inicjatywę zaangażowało się ponad 1200 wolontariuszy z 22 diecezji.

„Po sukcesie pierwszej edycji akcji Polak z Sercem, podjęliśmy ją jeszcze raz. Okazało się, że podwoiliśmy wynik z poprzedniego roku. Dobro zaprocentowało i mogliśmy pomóc wielu naszym rodakom za wschodnią granicą” – mówi Patryk Czech, Przewodniczący Prezydium Krajowej Rady KSM.

To już II edycja akcji Polak Sercem. W poprzednim roku zebrano 12 ton żywności w 16 diecezjach. Wówczas w akcji brało udział prawie 600 wolontariuszy.

Część darów, z racji pandemii, trafiła do podopiecznych braci kapucynów w Warszawie i braci albertynów w Krakowie.

Patronat honorowy nad działaniami objęli: Senator RP – Pani Maria Koc, abp Stanisław Gądecki, Przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski, bp Antoni Pacyfik Dydycz, Przewodniczący Zespołu Pomocy Kościołowi na Wschodzie, bp Marek Solarczyk, Delegat Konferencji Episkopatu Polski ds. KSM oraz abp Mieczysław Mokrzycki, arcybiskup metropolita lwowski.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję