Reklama

Niedziela Świdnicka

Opatrzność Boża a zgorszenie z powodu zła

Niedziela świdnicka 25/2018, str. VIII

[ TEMATY ]

zło

Opatrzność

Ks. Zbigniew Chromy

Jerozolima. Bazylika Grobu Bożego – miejsce, w którym Bóg z największego zła wyprowadził największe dobro

Jerozolima. Bazylika Grobu Bożego – miejsce, w którym Bóg z największego
zła wyprowadził największe dobro

Na początku powtórzmy pytanie obecne w Katechizmie Kościoła Katolickiego, postawione na zakończenie poprzedniego artykułu: Jeśli Bóg Stwórca troszczy się o wszystkie swoje stworzenia, to dlaczego istnieje zło? Oczywiście, jeśli ktoś oczekuje łatwej odpowiedzi na tak postawione pytanie, zapewne się zawiedzie, ponieważ nie wyczerpie go żadna łatwa odpowiedź, a na pewno nie uczyni tego krótki artykuł na 5000 znaków ze spacjami. Odpowiedzi na to pytanie udziela dopiero całość wiary chrześcijańskiej. Nie ma takiego elementu w orędziu chrześcijańskim, który nie byłby częściową odpowiedzią na pytanie o zło. Przypomnijmy więc, że rozumne i wolne stworzenia, aniołowie i ludzie, muszą zdążać do swego ostatecznego przeznaczenia przez wolny wybór, a przede wszystkim przez miłość. Mogą więc błądzić. Odwrócenie się od najwyższego Dobra, jakim jest Bóg, w akcie wolnej woli nigdy nie jest dobre i jest to najkrótsza klasyczna definicja grzechu, który jest „aversio a Deo, et inordinata conversio ad creaturas” – czyli odwróceniem się od Boga i nieuporządkowanym zwróceniem się ku stworzeniom. Istotnie, w wolności aniołowie i ludzie popełnili grzech i w ten sposób zło moralne weszło w świat. Dobry Bóg w żaden sposób, ani bezpośrednio, ani pośrednio, nie jest przyczyną zła moralnego, ale dopuszcza je właśnie dlatego, że jest Miłością. Ponieważ miłość działa w przestrzeni wolności, ponieważ do miłości nie można zmusić, Bóg, który jest Miłością, musiał zgodzić się na eksperyment wolności, by Jego rozumne i wolne stworzenia w wolności odpowiedziały miłością na Jego miłość. Odpowiadając więc najkrócej na pytanie, dlaczego zło jest na święcie, możemy paradoksalnie powiedzieć: jest ono na świecie, bo Bóg jest Miłością!

Św. Augustyn, zajmujący się szczegółowo kwestią Bożej Opatrzności, zauważa słusznie, że: „Bóg wszechmogący... ponieważ jest dobry w najwyższym stopniu, nie pozwoliłby nigdy na istnienie jakiegokolwiek zła w swoich dziełach, jeśli nie byłby na tyle potężny i dobry, by wyprowadzić dobro nawet z samego zła”.

Reklama

Ilustracją tej tezy jest biblijna historia Józefa Egipskiego, który dając się poznać braciom, którzy sprzedali go w niewolę, mówił do nich: „Nie wyście mnie tu posłali, lecz Bóg... Wy niegdyś knuliście zło przeciwko mnie, Bóg jednak zamierzył to jako dobro, żeby sprawić... że przeżył naród wielki” (Rdz 45,8; 50,20). Bóg z największego zła moralnego, „z odrzucenia i zabicia Syna Bożego, spowodowanego przez grzechy wszystkich ludzi, Bóg, w nadmiarze swojej łaski, wyprowadził największe dobro: uwielbienie Chrystusa i nasze Odkupienie” (KKK 312).

Z nauką o Bożej Opatrzności związane jest ściśle nauczanie o przeznaczeniu. W protestanckich nurtach to nauczanie było przestawiane w taki sposób, że istotnie to Bóg był ostatecznie sprawcą dobra i zła. Nauka o podwójnym przeznaczeniu (predestynacji) wyrastała z koncepcji suwerennego Boga, który sprawuje władzę zarówno w sposób naturalny, jak i duchowy, według swojego odwiecznego planu. Według tego planu Bóg dając łaskę jednym, a odmawiając jej innym, odwiecznie jednych przeznacza do zbawienia, a innych na potępienie, ponieważ łaską jesteśmy zbawieni przez wiarę (Ef 2,8). Jeśli jesteś w gronie wybranych, to choćbyś grzeszył bez opamiętania, będziesz zbawiony, a jeśli nie jesteś w tym gronie, to choćbyś całe swe życie pokutował, i tak zostaniesz potępiony na mocy odwiecznego dekretu Boga, który zbawia kogo zechce. Te poglądy wyrosłe z namiętnego sporu wokół łaski i wolności, prowadzonego przez św. Augustyna ze zwolennikami Pelagiusza (przełom IV i V wieku) – w oparciu o Listy św. Pawła – zostały przez późniejszych uczniów Biskupa z Hippony mocno przerysowane i ostatecznie potępione na Synodzie w Orange w 529 r. Stały się one poglądem powszechnie przyjmowanym przez protestancką rewolucję, a we wspólnotach kalwińskich ich centralnym „dogmatem”.

Reklama

Tymczasem przeznaczenie jest częścią nauki Bożej Opatrzności i służy naszemu zbawieniu. Przykładem jest Maryja, która nie uczyniła niczego, by zostać niepokalanie poczętą, otrzymała tę łaskę w ramach przeznaczenia. Ludzka natura Chrystusa również nie uczyniła niczego, by zostać powołaną do unii z naturą Boską i w ten sposób tworzyć z nią jedną Boską Osobę Jezusa Chrystusa. To właśnie w Nim, w Synu Bożym, Bóg „wybrał nas przed założeniem świata, abyśmy byli święci i nieskalani przed Jego obliczem. Z miłości przeznaczył nas dla siebie jako przybranych synów poprzez Jezusa Chrystusa, według postanowienia swej woli, ku chwale majestatu swej łaski, którą obdarzył nas w Umiłowanym. W Nim mamy odkupienie przez Jego krew – odpuszczenie występków, według bogactwa Jego łaski” (Ef 1,4-7).

A zatem wierzymy mocno, że to Bóg jest Władcą świata i historii. Drogi Opatrzności Bożej są dla nas często nieznane. Kiedy jednak skończy się poznanie częściowe, zobaczymy Go „twarzą w twarz” (1 Kor 13,12), i poznamy wtedy w pełni, jakimi drogami Pan Bóg prowadził nas, nawet przez dramaty zła i grzechu, do portów zbawienia (KKK 314).

2018-06-20 08:09

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Parafianie zatrzymali złodzieja, który włamał się na plebanię

[ TEMATY ]

parafia

zło

Andrew Morrell Photography / Foter.com / CC BY-ND

W ręce policjantów z Zakrzewa koło Radomia trafił 23-latek, który włamał się na plebanię i ukradł m.in. pieniądze. Chwilę po tym został zatrzymany przez parafian. Policjanci ustalili, że to nie jedyne przestępstwo na jego koncie.

CZYTAJ DALEJ

Czy religia jest do zbawienia koniecznie potrzebna?

Niedziela Ogólnopolska 21/2007, str. 24

[ TEMATY ]

religia

zbawienie

Karol Porwich/Niedziela

Z wielkim zainteresowaniem przeczytałam ostatnio książkę Moody’ego „Życie po życiu”. To są rzeczywiście bardzo ciekawe doświadczenia śmierci klinicznej. Oczywiście, że książka ta pomaga mi wierzyć, że jednak jest coś po śmierci, że jest jakieś światło i życie. Po tej lekturze moją uwagę zwróciła jednak inna sprawa. Z książki tej wynika jasno, że życie po śmierci jest dla tych, którzy czynili dobro, i nie ma tu żadnego znaczenia, czy się wierzy w Boga, czy nie, a zwłaszcza to, jakiego się jest wyznania. Wystarczy być dobrym człowiekiem. Czy w związku z tym religia jest nam potrzebna, żeby się zbawić? Może wystarczy być po prostu dobrym człowiekiem?
Justyna

CZYTAJ DALEJ

Wieczór Tumski z Madonną Adorującą

2022-09-27 09:26

Magdalena Lewandowska

W muzycznej części spotkania wystąpił wrocławski chór kameralny Cantores Minores Wratislavienses

W muzycznej części spotkania wystąpił wrocławski chór kameralny Cantores Minores Wratislavienses

Wrześniowy Wieczór Tumski poświęcony został wyjątkowemu obrazowi z katedry wrocławskiej – Madonnie Adorującej. Opowiadali o nim ks. Paweł Cembrowicz, proboszcz katedry i Piotr Oszczanowski, dyrektor Muzeum Narodowego we Wrocławiu.

O walorach artystycznych i wątku historycznym koronowanego 25 lat temu przez św. Jana Pawła II mówił dyrektor Muzeum Narodowego we Wrocławiu Piotr Oszczanowski. Przypomniał, że obraz był papieskim podziękowaniem dla rodziny Sobieskich za odsiecz wiedeńską. – Czy papież Klemens XI mógł znaleźć bardziej symboliczny prezent dla Aleksandra Sobieskiego, którego ojciec Jan III Sobieski był wielkim czcicielem Maryi, modlącym się o jej wsparcie przed każdą bitwą z innowiercami? – pytał. Opowiadając o wartości artystycznej podkreślał, że obraz charakteryzuje ponadczasowe piękno i przedstawia Matkę Bożą Bolesną: – Madonna nie pozostawia nas obojętnymi. Na tym polega siła subtelnej, przepełnionej bólem i skupieniem twarzy, to ekspresja tego dzieła.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję