Reklama

Jasna Góra

Mężczyźni u tronu Królowej

Męskie oblężenie Jasnej Góry

W Dzień Ojca, 23 czerwca br., Jasna Góra znowu będzie przeżywała oblężenie. Członkowie męskich wspólnot katolickich, ale też wierzący kawalerowie, mężowie, ojcowie i kapłani będą szturmować modlitewnie jasnogórski tron.

To już druga edycja wydarzenia zainicjowanego przez męskie ruchy w polskim Kościele, m.in. Mężczyzn św. Józefa, Bractwo św. Pawła czy Rycerzy Jana Pawła II. Pierwsze męskie spotkanie w Częstochowie w listopadzie 2017 r. zgromadziło ok. 5 tys. osób. Uczestnicy byli wtedy zgodni, że porwał ich swoją konferencją Mieczysław Guzewicz – katecheta, doktor habilitowany teologii biblijnej i pastoralnej, konsultor Rady ds. Rodziny Konferencji Episkopatu Polski, który krzyczał z ambony Bazyliki Jasnogórskiej: – Jezus jest naszym Wodzem naczelnym! Z tym dziś wyjeżdżamy do naszych domów!

Na stulecie

W Dzień Ojca – 23 czerwca br. mężczyźni z całej Polski wrócą do Czarnej Madonny pod hasłem „Tu jesteśmy naprawdę wolni”. – W roku jubileuszu odzyskania przez Polskę niepodległości będziemy mówić o wolności naszych męskich serc. W jaki sposób nie dać się zniewolić w naszym codziennym postępowaniu? Jak się nie dać m.in. uzależnieniom? – mówi Andrzej Lewek, jeden z organizatorów, lider Mężczyzn św. Józefa. – Poza tym u tronu Matki jesteśmy naprawdę wolni. Tu bije duchowe serce Polski i stąd każdy może wyjechać wzmocniony – dodaje.

Do stulecia odzyskania przez Polskę niepodległości w swoim wystąpieniu będzie chciał się odnieść Mieczysław Guzewicz. W związku z hasłem zbliżającego się oblężenia zamierza powiedzieć mężczyznom, że jednym z ich najważniejszych zadań jest walka o prawdę. – Jezus mówił sam o sobie, że narodził się, aby dać świadectwo prawdzie. Chciałbym właśnie ten temat poruszyć – co to znaczy dla współczesnego mężczyzny dać świadectwo prawdzie – zapowiada.

Reklama

Kogo jeszcze usłyszymy?

Swoje słowo do mężczyzn skieruje, tym razem już na żywo, metropolita łódzki abp Grzegorz Ryś, którego przesłanie na pierwszym oblężeniu było wyświetlone na telebimie. – Cieszymy się, że ksiądz arcybiskup tym razem będzie z nami. To dla nas tym bardziej cenne, że wiemy, iż znalezienie czasu na to spotkanie nie było dla niego łatwą sprawą – podkreśla Andrzej Lewek.

Podobnie jak w zeszłym roku z uczestnikami spotka się znany autor książek z zakresu miłości małżeńskiej, płciowości czy ojcostwa – Jacek Pulikowski, który na poprzednim spotkaniu mówił o wizji mężczyzny według encykliki Jana Pawła II „Familiaris consortio”, a tym razem chciałby pójść o krok dalej i podać pomysły na konkretne działania, które będą zbliżać mężczyzn do tej wizji.

Gościem oblężenia Jasnej Góry będzie też Donald Turbitt, który współpracuje z Mężczyznami św. Józefa w Polsce od początku ich istnienia, a w tym roku jest to już 10 lat. – To on nas zainspirował do podjęcia tej inicjatywy w Polsce, jako lider takiego przedsięwzięcia w USA. Jest członkiem „Renewal Ministry” – Katolickiej Koordynacji Odnowy Charyzmatycznej w USA, emerytowanym strażakiem i biznesmenem, człowiekiem niesamowitej wiary, która jest prosta i silna – mówi o nim Andrzej Lewek.

Reklama

Wśród gości tegorocznego oblężenia będzie także biskup senior diecezji łomżyńskiej Stanisław Stefanek, chrystusowiec, przez wiele lat przewodniczący Rady ds. Rodziny Konferencji Episkopatu Polski i członek Papieskiej Rady ds. Rodziny.

Nie jesteś sam!

Jak mówią organizatorzy, dynamika męskiego stawania przed Bogiem jest niesamowita i trzeba jej po prostu doświadczyć. Oblężenie Jasnej Góry to, według nich, czas wspólnego uczenia się, jak być silnym mężczyzną w rodzinie, w Kościele, w społeczeństwie.

To zdanie podzielają prelegenci. Jak mówi Jacek Pulikowski, tu nie chodzi o event. Jego zdaniem, porządni mężczyźni potrzebują potwierdzenia, że nie są sami, i oblężenie Jasnej Góry może im to dać. – Pamiętam, jak wielkie tłumy przyciągnął Jan Paweł II podczas swojej pierwszej pielgrzymki do Polski. To poderwało naród do walki o wyjście ze zniewolenia. I takie spotkanie w tak ważnym miejscu jak Jasna Góra również może poderwać dzisiejszych mężczyzn – twierdzi Pulikowski.

– Kiedy spotyka się tak duża liczba podobnie myślących ludzi, wytwarza się niezwykła atmosfera. To nie to samo co mecz, który przecież też gromadzi ogromne liczby mężczyzn. To coś o wiele głębszego – modlitwa i zbudowanie takim poczuciem posiadania wspólnych wartości, zwłaszcza że niektórzy docierają na to wydarzenie ze znacznych odległości – zwraca z kolei uwagę Mieczysław Guzewicz.

Czy organizatorzy nie obawiają się jednak, że tym razem mężczyźni będą woleli zostać w swoich domach i świętować z dziećmi Dzień Ojca? Jak mówią, obawa jest, ale kalendarz Jasnej Góry lepszego terminu, niestety, nie dawał. – Dzień Ojca jest w sobotę, a weekend trwa przecież dwa dni i jeśli komuś zależy, to wierzę, że jest w stanie umówić się ze swoimi dziećmi na świętowanie w niedzielę – mówi Andrzej Lewek.

Od strony organizacyjnej całość wydarzenia tym razem będzie miała miejsce na zewnątrz, na błoniach jasnogórskich. W listopadzie zeszłego roku uczestnicy słuchali prelekcji w bazylice oraz w sali o. Augustyna Kordeckiego i nie byli w stanie w tych dwóch miejscach się pomieścić. – Liczymy, że nie będzie nas mniej niż w zeszłym roku, bo po ostatnim oblężeniu nie spotkałem się z osobą, która powiedziałaby, że nie było warto przyjechać – przyznaje Andrzej Lewek.

***

Maryja czeka na mężczyzn. Sama wśród mężczyzn żyła. Najpierw ze św. Józefem i z samym Jezusem, potem z Jego uczniami. Ona nas, mężczyzn, doskonale rozumie – z jednej strony miała do czynienia z Apostołami, a nie byli to grzeczni chłopcy, z drugiej – żyła pod płaszczem opieki mężczyzny przez naprawdę wielkie „M”, czyli św. Józefa, a ponad tymi wszystkimi relacjami była Jej jedyna w swoim rodzaju relacja z największym mężczyzną w historii: Jej Synem, naszym Mistrzem Jezusem Chrystusem. Ona jest z nami, Polakami, od setek lat, więc doskonale rozumie sytuację dzisiejszych polskich mężczyzn.

– Bardzo potrzebujemy modlitwy za mężczyzn w Polsce, za duszpasterstwo mężczyzn w Polsce i trudno sobie wyobrazić lepsze miejsce niż Jasna Góra, by taką modlitwę zanosić – podsumowuje Andrzej Lewek.I

2018-06-13 09:54

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Jak stać się prawdziwym mężczyzną? Odkryj w sobie pewność siebie, siłę i odwagę wojownika

[ TEMATY ]

mężczyzna

mężczyźni

freelyphotos.com

Jak odkryć swoją męską tożsamość? Jak przestać być wreszcie chłopcem, a stać się dojrzałym mężczyzną? Jak ukształtować młodych chłopaków, aby w przyszłości byli odpowiedzialnymi mężami i ojcami, a także by potrafili prowadzić innych mężczyzn?

Istnieje wiele teorii na temat kryzysu męskości i jego przyczyn, natomiast bardzo niewiele mówi się o tym, co zrobić, żeby ów kryzys pokonać. Bo co to znaczy być prawdziwym mężczyzną? Kto nim jest?

Jason M. Craig napisał inspirującą książkę, ukazującą się pod patronatem "Niedzieli", która - łącząc dobrze udokumentowane badania naukowe, Pismo Święte i praktyczne przykłady z życia - zajmuje się procesem przejścia od chłopięctwa do dojrzałej męskości. Autor wskazuje na ważną rolę, jaką w tym procesie odgrywają ojcowskie przywództwo, inicjacja w męskość, dyscyplina oraz rytuały. Dzieli się doświadczeniami, dzięki którym sam stał się mężczyzną, i podpowiada, co trzeba zrobić, aby odnaleźć w sobie taką męskość, jakiej oczekuje od nas Bóg. Przekonuje, że prawdziwą męskość można osiągnąć niezależnie od wieku.

Pasjonująca lektura dla mężczyzny, który chce odkryć swoją prawdziwą tożsamość!

Aby stać się mężczyzną, musimy sprawdzić swoje siły, nauczyć się podejmować wyzwania, w końcu wziąć odpowiedzialność za siebie i za innych. Jak tego dokonać, dowiesz się z tej rewelacyjnej książki Jasona M. Craiga.

Andrzej Lewek

Lider wspólnoty Mężczyźni Świętego Józefa

Jeśli pragniesz odkryć swoją męską tożsamość lub chcesz poprowadzić swego syna do dojrzałości, potrzebujesz dobrego przewodnika. Jason M. Craig nie udziela banalnych odpowiedzi, ale wskazuje drogę od bycia chłopcem do stania się mężczyzną. Obowiązkowa lektura dla każdego ojca.

Michał Piekara

Lider wspólnoty Przymierze wojowników

Jason M. Craig jest magistrem teologii i absolwentem Augustine Institute. Przeszedł na katolicyzm. Współzałożyciel organizacji Fraternus - parafialnego bractwa mężczyzn, którzy pełnią funkcję mentorów dla młodszych pokoleń. Redaguje stronę ThoseCatholicMen.com i jest założycielem St. Joseph's Farm, gdzie organizowane są rekolekcje dla mężczyzn. Mąż Katie i ojciec sześciorga dzieci.

Więcej o książce: Zobacz

Wydawnictwo eSPe

CZYTAJ DALEJ

Od 25 lat chodzi z krzyżem po Polsce i Europie, wcześniej był rolnikiem

2020-08-07 11:48

[ TEMATY ]

pielgrzymka

krzyż

pokuta

Pielgrzymka 2020

facebook.com/NowinyGliwickie

Pan Mieczysław pochodzi spod Elbląga, ma prawie 70 lat i od 25 lat chodzi z krzyżem po Polsce jak i całej Europie. Najdalej był w Paryżu. Jak sam o sobie mówi: Nawróciłem się. Chcę ludziom przybliżyć Jezusa, chcę im przekazać, żeby strzegli się grzechu, że człowiek, który przesiąknie grzechem jest stracony, ale może się zawsze od niego uwolnić – czytamy w Dzienniku Elbląskim.

Pielgrzym, który wcześniej był rolnikiem chodzi ubrany w pokutną szatę, na barkach niesie drewniany krzyż, a na plecach niewielkich rozmiarów plecak, w którym jak mówi nosi ze sobą swój nocleg. Ma śpiwór, bieliznę, folię przeciwdeszczową. Dużą uwagę przywiązuje do pism ewangelizacyjnych, którymi może pomagać innym.

 — Jezus daje mi znaki. Czasem w drodze dzieją się cuda, to daje mi wiarę w sens tej pielgrzymki — mówi p. Mieczysław w Dzienniku Elbląskim.

Spotyka przyjaciół krzyża, ale są też i jego wrogowie, którzy krzyczą „do tartaku idziesz z tym drzewem?” — I takich trzeba wysłuchać — podsumowuje z uśmiechem pan Mieczysław.

Pan Mieczysław swoje pielgrzymowanie finansuje z własnej emerytury, czasem dostaje od ludzi także drobne datki i wsparcie.

- Moje ciało jest niczym, a ja tylko imieniem - bez Boga nie byłoby mnie, to niesamowite, jak wypełnia moje ciało i pozwala mu żyć – mówi pokutnik.

— Nawróciłem się. Chcę ludziom przybliżyć Jezusa, chcę im przekazać, żeby strzegli się grzechu, że człowiek, który przesiąknie grzechem jest stracony, ale może się zawsze od niego uwolnić.

— Piłem, żyłem w grzechu. Było źle. Wtedy przyszedł do mnie Pan Jezus i zrozumiałem, że tak dalej być nie może. Bóg mnie uzdrowił i poczułem się zobowiązany, by głosić ludziom Jego imię — czytamy w Dzienniku Elbląskim.

Przeczytaj także: 27-latek idzie z krzyżem przez Polskę. Modli się o nawrócenie narodu

- Pana Mieczysława z krzyżem i różańcem w ręku, ubranego niczym ksiądz Robak, zauważyłem na ulicy 31 Stycznia. Szedł od skrzyżowania w stronę starostwa. Zanim zawróciłem i zostawiłem samochód na parkingu zdążył wejść do sklepu spożywczego. Jednak wiedziałem, gdzie jest. Pod sklepem zostawił oparty o ścianę duży drewniany krzyż. – Dzień dobry – powiedziałem, gdy wyszedł z drobnymi zakupami spożywczymi – czytamy na portalu chojnice.com opis jednego ze spotykających go ludzi.

Dokąd zmierza? Kogo spotyka? – Nie wiem dokąd idę, o tym czasami decyduje ułamek chwili, jakaś rozmowa – mówi pan Mieczysław. Uważa, że w życiu nie ma nic bez sensu, że wszystko dzieje się po coś. Ludzie, których niby przypadkiem spotyka i którym pomaga, są mu przeznaczeni. Chociażby jeden z rozmówców, który pomylił wagony i zamiast do 12 przyszedł do 15. I już został, bo wciągnął się w rozmowę z panem Mieczysławem i poczuł ulgę, gdy wydusił z siebie swoje problemy.

Pan Mieczysław w miejscowościach które odwiedza szuka kościołów w których może się pomodlić. Nie narzuca się przechodniom, nie wciska nic na siłę. Czeka aż ktoś sam podejdzie, zacznie rozmowę. Dzieli się swoim świadectwem wiary, przekazuje to, co ma najcenniejsze.

 – Wiele razy poczułem, że to co robię ma sens, bo ludzie nawracali się, wracali do Kościoła po wielu latach rozłąki z Bogiem – wyznaje p. Mieczysław.

Pan Mieczysław spotkał się w ostatnich dniach z Michałem, który w te wakacje przemierza Polskę z 3m. krzyżem na plecach.

facebook.com/PanstwoBoze

Przeczytaj także: 27-latek idący z krzyżem przez całą Polskę dotarł na Giewont!
CZYTAJ DALEJ

Watykan: papież ochrzcił rozdzielone bliźniaki syjamskie

2020-08-10 13:10

[ TEMATY ]

Franciszek

twitter.com/SalvoCernuzio

Papież Franciszek ochrzcił w minionych dniach w kaplicy Domu Świętej Marty pochodzące z Republiki Środkowoafrykańskiej bliźniaki syjamskie, rozdzielone w watykańskiej klinice Bambino Gesù 7 lipca br.

Ujawniła to Antoinette Montaigne, środkowoafrykańska polityk i była minister komunikacji tego kraju, która opublikowała zdjęcie z tego wydarzenia w mediach społecznościowych.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję