Reklama

Niedziela Lubelska

Jubileusz bp. Mieczysława Cisło

Niedziela lubelska 5/2018, str. I

[ TEMATY ]

biskup

Paweł Wysoki

Babin, wizytacja parafii

Mieczysław Cisło urodził się 15 sierpnia 1945 r. w Niemirówku (parafia Krasnobród, diec. zamojsko-lubaczowska). Uczęszczał do Liceum Ogólnokształcącego w Tomaszowie Lubelskim, gdzie w 1964 r. zdał maturę i wstąpił do Wyższego Seminarium Duchownego w Lublinie.

Święcenia kapłańskie przyjął 14 czerwca 1970 r. z rąk bp. Piotra Kałwy. Pracował jako wikariusz w parafiach pw. św. Franciszka Ksawerego w Krasnymstawie oraz św. Anny w Lubartowie.

Studiował teologię dogmatyczną w Papieskim Uniwersytecie Gregoriańskim w Rzymie; studia zwieńczył doktoratem w 1981 r. Od października 1981 r. związany z lubelskim seminarium jako wykładowca dogmatyki, prefekt, wicerektor i rektor (1991-98). 13 grudnia 1997 r.

Reklama

Jan Paweł II wyniósł go do godności biskupa tytularnego Auca i ustanowił biskupem pomocniczym lubelskim. Święcenia biskupie przyjął 2 lutego 1998 r. z rak abp. Józefa Życińskiego. Jego dewizą są słowa: „Christus Pascha nostrum” (Chrystus nasza Pascha).

Po śmierci abp. Życińskiego (10 lutego 2010 r.) do objęcia archidiecezji przez abp. Stanisława Budzika (22 października 2011 r.) pełnił funkcję administratora archidiecezji. W archidiecezji pełni obowiązki m.in. wikariusza generalnego, przewodniczącego Archidiecezjalnej Komisji Duszpasterstwa Ogólnego, członka Rady Kapłańskiej i członka Kolegium Konsultorów.

Na forum ogólnopolskim był delegatem Konferencji Episkopatu Polski ds. Ruchów Katolickich oraz asystentem KEP przy Radzie Katolików Świeckich, przewodniczącym Rady ds. Dialogu Religijnego, przewodniczącym Komitetu ds. Dialogu z Judaizmem, przewodniczącym Zespołu ds. Dialogu ze Wspólnotą Kościelną Luterańsko-Augsburską. Obecnie jest członkiem Zespołu ds. Kontaktów z Przedstawicielami Kościoła Greckokatolickiego na Ukrainie.

2018-01-31 10:18

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Ks. Karol Kulczycki SDS nowym biskupem diecezji Port Pirie w Australii

2020-08-01 12:13

[ TEMATY ]

biskup

diecezja.pl

Ks. Karol Kulczycki, SDS, wiceprowincjał Polskiej Prowincji Towarzystwa Boskiego Zbawiciela (Księża Salwatorianie) w Krakowie, został mianowany biskupem diecezji Port Pirie w Australii. Decyzję Ojca Świętego Franciszka ogłosiła dziś w południe Stolica Apostolska.

Ks. Karol Kulczycki SDS urodził się 19 października 1966 roku w Górze (woj. Dolnośląskie). Został ochrzczony w kościele pw. św. Wawrzyńca w Czerninie.

W latach 1973-1981 ukończył szkołę podstawową w Czerninie, 1981-1984 zasadniczą szkołę zawodową w Lesznie, 1984-1987 technikum samochodowe w Głogowie. W latach 1987-1988 odbył nowicjat u Salwatorianów w Bagnie k. Wrocławia. W latach 1988-1994 ukończył studia filozoficzno-teologiczne w Bagnie.

28 maja 1994 roku przyjął święcenia kapłańskie z rąk kard. Franciszka Macharskiego w Sanktuarium Matki Bożej Fatimskiej w Trzebini k. Krakowa. Następnie przez dwa lata pełnił funkcję referenta Salwatoriańskiego Ośrodka Powołań, a w latach 1996-1997 był dyrektorem tegoż Ośrodka. W 1997 roku wyleciał do Australii.

W 1998 roku został wikariuszem parafii w Esperance w Zachodniej Australii, rok później został wikariuszem parafii w Willetton (Perth). W latach 2000-2001 został proboszczem parafii Merredin w Zachodniej Australii. W latach 2001-2004 pracował jako kapelan Chisholm College w Bedford (Perth), a od 2005 do 2009 roku był proboszczem parafii w Greenmount (Perth). W latach 2010-2018 był superiorem Regionu Australijskiego Salwatorianów, kapelanem Prendiville College w Ocean Reef (Perth) i wikariuszem parafii Ocean Reef.

W 2018 roku został wybrany wikariuszem prowincjonalnym Polskiej Prowincji Salwatorianów i wrócił do Polski.

W latach 2011-2017 był w zarządzie komisji archidiecezjalnej „Catholic Outreach” w Perth. W latach 2013-2018 był członkiem salwatoriańskiej międzynarodowej komisji ds. powołań, a od 2018 roku jest członkiem salwatoriańskiej międzynarodowej komisji ds. komunikacji.

W rozmowie z Radiem Watykańskim mówił o swoim australijskim doświadczeniu oraz modlitwie i przykładzie Matki Najświętszej, które towarzyszyły mu w podjęciu decyzji. Wszystko w sercu się trzęsie, ale trzeba wypełnić Bożą wolę.

„Ta modlitwa posłuszeństwa, zaufania Bogu miała wielkie znaczenie. Moje doświadczenie Australii to przede wszystkim misja i posługa w jej zachodniej części. Pracowałem tam 21 lat i przez ten czas miałem okazję poznać prawie wszystkie diecezje. Dzięki różnym funkcjom, które tam pełniłem miałem możliwość posługiwania w wielu miejscach, zarówno na wsi, jak i w mieście, w szkołach, parafiach. Południowej Australii, gdzie leży diecezja Port Pirie, za dobrze nie znam. Stąd będzie to dla mnie wielkie wyzwanie. Uważam jednak, że zaufanie Panu Bogu i przede wszystkim ta modlitwa, która mi towarzyszy już od młodości, aby wysłuchać Bożego wezwania, kiedy będzie mi dane i nigdy nie oglądać się wstecz. Także przykład Matki Najświętszej, kiedy odpowiedziała na wezwanie Anioła: «tak», wielkich rzeczy może Bóg dokonać, jeżeli odpowie się pozytywnie na Jego wezwanie. Tak się akurat złożyło, że kiedy dotarł do mnie ten głos modlitwy i zobaczyłem przykład Maryi, to miało dla mnie wielkie znaczenie i było dla mnie pomocą. A przyjmując tę nominację to cały czas mi towarzyszą wielkie emocje, wszystko w sercu się trzęsie, na myśl o tym wezwaniu. Myślę jednak, że jeżeli Bóg tak chce, to trzeba wypełnić Jego wolę.“


BP KEP

Publikujemy pełną treść Komunikatu:

Nuncjatura Apostolska

w Polsce

N. 4330/20

KOMUNIKAT

Ojciec Święty Franciszek mianował

ks. Karola KULCZYCKIEGO SDS, wiceprowincjała Polskiej Prowincji Towarzystwa Boskiego Zbawiciela (Księża Salwatorianie) w Krakowie, Biskupem Diecezji Port Pirie w Australii.

Warszawa, 1 sierpnia 2020 r.

CZYTAJ DALEJ

Zjednoczenie z Jezusem pierwszym etapem uzdrowienia

2020-08-04 08:05

[ TEMATY ]

uzdrowienie

Archiwum Kazimierza Ożoga

Zanim powiemy o konkretnych, fizycznych, psychicznych i duchowych uzdrowieniach, zanim zastanowimy się, jak ustępują choroby, musimy dobrze uzmysłowić sobie, czym jest fundament uzdrowienia.

Chodzi o tę podstawową prawdę, że Jezus przez swój sposób przeżywania cierpienia nie tylko niweczy jego przyczynę, czyli grzech, nie tylko daje nam wzór do naśladowania, lecz także czyni z cierpienia szczególną przestrzeń, w której możemy Go odnaleźć i wejść z Nim w szczególną, zażyłą bliskość – zawiązać z Nim więź.

Chodzi więc o zjednoczenie. Ponieważ Jezus już przez sam fakt wcielenia bierze na siebie naszą dolę, nasz umęczony ludzki los, a w swej męce w szczególny sposób otwiera się na nasze cierpienie, w bardzo konkretny, duchowy sposób nasza męka jest w Nim, a Jego męka w nas. Realizuje się to w każdym indywidualnym cierpieniu poszczególnego człowieka, który przyjmując cierpienie i jednocząc się w swym sposobie jego przeżywania z Chrystusem, otwiera się na tę tajemnicę pasyjnego zjednoczenia – na przemieniające go i upodabniające do udręczonego Syna Bożego współcierpienie z Nim.

Mogę więc przeżywać mój ból i chorobę ze świadomością, że Jezus obarczył się moim cierpieniem i że to nie jest zamierzchła przeszłość, ale coś stale aktualnego, co od strony Boga uobecnia się dziś na wiele sposobów (najbardziej radykalnie w każdej Eucharystii), a od mojej strony w każdym moim udręczeniu.

To niezwykłe. Mogę żyć ze świadomością, że w tym, co przeżył Jezus i co wciąż aktualizuje się w Kościele przez moc Ducha Świętego, są ślady mojego cierpienia że moje rany mają swe konkretne duchowe odniesienie do obrażeń zadanych Jego ciału, do przemocy dotykającej Jego psychiki, do krzywdy raniącej Jego duszę. Jezus to wszystko przeżył w sobie, nadając temu wciąż aktualne konsekwencje. Moje rany mają w sobie coś z Jego męki, dlatego mogę się z Nim na tej płaszczyźnie spotkać.

Wchodząc w cierpienie i przyjmując je w zjednoczeniu z Jezusem, mam szansę być szczególnie blisko serca Boga. Rozdarte serce Syna staje się jakby szczeliną, przez którą mogą się zobaczyć, spotkać i połączyć czuwające przy sercu Syna kochające serce Ojca oraz moje ludzkie serce. To nie są jakieś tanie metafory. To dostępna nam w wierze autentyczna duchowa rzeczywistość.

Ewangelia mówi, że po zmartwychwstaniu Jezus przychodzi mimo drzwi zamkniętych do zgromadzonych w Wieczerniku przerażonych apostołów. I co wówczas się dzieje? Jezus pokazuje im swoje rany. W ten sposób pozwala im się zidentyfikować, potwierdza autentyczność swej męki i fakt zmartwychwstania. Trzeba jednak podkreślić, że rany, które Jezus pozostają otwarte. To niezwykle istotne – w zmartwychwstałym, uwielbionym ciele Jezusa pozostają wciąż żywe, otwarte rany. Przecież te rany mogłyby się zabliźnić. A jednak Bóg pozostawia je otwarte. To niesamowity znak, że Jego męka żyje w zmartwychwstaniu, że dzięki zmartwychwstaniu nie stała się tylko wspomnieniem, ale jest nieustannie żywą aktualnością.

Dzięki zmartwychwstaniu Jezusa moja męka i Jego męka mogą się więc połączyć. Misterium Paschalne Jezusa nie jest więc czymś, co należy już tylko do dziedzictwa historii. Moje cierpienie może wciąż łączyć się z Jego cierpieniem, nieustannie kontemplować Jego rany, bez przerwy czerpać z nich ożywiającą moc.

Zmartwychwstały i obecny w Duchu Świętym pośród nas – w Kościele i w świecie – Jezus zachowuje swe otwarte rany, znak Jego nieustannie aktualnej i żywej męki, która uobecnia się w Jego zmartwychwstaniu i udostępnia każdemu. Od nas tylko zależy, czy ten dar przyjmiemy.

Jeżeli tak się stanie, jeżeli przyjmujemy cierpienie z taką świadomością, wówczas stajemy jakby wobec Jego otwartych ran, możemy w nie wnikać i zstępować w głąb – w strumieniach Jego najświętszej krwi spływać aż do serca Boga, stając się duchowo częścią Jego „krwiobiegu”, żyjąc namiastką Jego wewnętrznego życia. Dlatego rany Jezusa są cały czas otwarte – one cały czas czekają, aby mnie przyjąć w mojej męce, aby usensownić moje cierpienie, abym w nim mógł spotkać się z żywą obecnością Boga.

Co się wtedy dzieje? Moje cierpienie przestaje mnie niszczyć. Znika z niego rozgoryczenie, rozbijający lęk, poczucie porzucenia przez Boga, totalna bezradność, psychiczne rozbicie. Przeciwnie, moje cierpienie ulega transformacji, przeobraża się do tego stopnia, że właściwie przestaje być tym, czym było na początku. Dalej przeżywam ból mojej choroby, ale nie cierpię już w takim sensie jak kiedyś – nie ma we mnie tego dramatycznego rozpadu, tego ościenia, który skrywał najgłębsze pokłady prastarego grzechu. Ból pozostał, ale pradawne, zasilające go przekleństwo zamieniło się w błogosławieństwo.

_____________________________________

Artykuł zawiera fragment książki Aleksandra Bańki „4 wymiary uzdrowienia”, wyd. RTCK. Zobacz więcej: rtck.pl

rtck.pl

CZYTAJ DALEJ

Warszawa/ Rozpoczęły się uroczystości pogrzebowe Bernarda Ładysza

Nabożeństwo żałobne Bernarda Ładysza rozpoczęło się w Katedrze Polowej Wojska Polskiego w Warszawie. Po mszy świętej nastąpi odprowadzenie zmarłego na Cmentarz Wojskowy na Powązkach, gdzie spocznie w Alei Zasłużonych.

Mszy świętej pogrzebowej przewodniczy biskup Polowy WP gen. bryg. Józef Guzdek. W uroczystościach biorą udział m.in. żona Leokadia Rymkiewicz-Ładysz, synowie Aleksander Czajkowski-Ładysz i Zbigniew Ładysz, wiceminister kultury Magdalena Gawin, prof. Ryszard Cieśla z Uniwersytetu Muzycznego Fryderyka Chopina.

Bernard Ładysz urodził się 24 lipca 1922 r. w Wilnie. Tam, jako kilkunastoletni chłopiec, rozpoczął naukę śpiewu. Miał 17 lat, kiedy wybuchła II wojna światowa. Jako sierżant Armii Krajowej Ziemi Wileńskiej został uwięziony w Kałudze nad Oką w Związku Sowieckim, gdzie przebywał w latach 194-46.

Po wojnie drugim miastem Bernarda Ładysza stała się Warszawa. Właściwe studia wokalne podjął w Państwowej Wyższej Szkole Muzycznej im. Fryderyka Chopina (obecnie UMFC), pod kierunkiem prof. Wacława Filipowicza. Karierę artystyczną rozpoczął w 1946 roku w Reprezentacyjnym Zespole Wojska Polskiego.

Duże znaczenie dla kariery Bernarda Ładysza miało zdobycie pierwszej nagrody na konkursie śpiewaczym we włoskim Vercelli w 1956 roku. Zgodnie z regulaminem tego konkursu laureat mógł zadebiutować w mediolańskiej La Scali. Bernard Ładysz nie zdecydował się jednak na ten krok - zaangażował się natomiast do występów w Teatro Massimo w Palermo. W 1959 roku włoski dyrygent Tullio Serafin, który realizował w Londynie nagranie "Łucji z Lammermoor", powierzył polskiemu artyście partię w tym nagraniu, które powstało przy udziale światowej sławy artystów - m.in. Marii Callas, Piera Cappuccillego, Ferruccia Tagliaviniego.

Od 1972 roku Ładysz związany był z Teatrem Wielkim w Warszawie. Tam wcielił się m.in. w tytułową rolę Borysa Godunowa w operze Modesta Musorgskiego. Śpiewał też partie Zygmunta Augusta w "Buncie żaków" Tadeusza Szeligowskiego czy Priama w "Odprawie posłów greckich" Witolda Rudzińskiego. Jego kreacje wokalne nie ograniczały się tylko do tych występów. Brał też udział w nagraniach oper dla Polskiego Radia, występował na festiwalach muzyki współczesnej "Warszawska Jesień", uczestniczył w światowych prawykonaniach utworów współczesnych kompozytorów, m.in. Krzysztofa Pendereckiego.

Występował też w filmach, m.in. w "Ziemi obiecanej" w reżyserii Andrzeja Wajdy, "Znachorze" w reżyserii Jerzego Hoffmana) w musicalach, m.in. w roli Tewiego w "Skrzypku na dachu" Josepha Steina i Jerry'ego Bocka oraz na estradzie piosenkarskiej. Współpracował z Teatrem Syrena w Warszawie.

Artysta zmarł 25 lipca. (PAP)

Autor: Olga Łozińska

oloz/ pat/

Zobacz zdjęcia: Pogrzeb Bernarda Ładysza
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję