Reklama

Nowe Prawo wodne

Między powodzią a suszą

Niedziela Ogólnopolska 48/2017, str. VI-VII

Rozmowa z Mariuszem Gajdą, podsekretarzem stanu w Ministerstwie Środowiska

WIESŁAWA LEWANDOWSKA: – Uchwalenie nowego Prawa wodnego w określonym terminie zostało wymuszone przez ramową dyrektywę wodną UE, ale przecież regulacje wynikające z potrzeb samej Polski musiały być znacznie szersze i zarazem bardziej szczegółowe. Na czym więc polegają te zasadnicze dobre zmiany w polskiej gospodarce wodnej?

MARIUSZ GAJDA: – Na tym, o czym myślałem już kilkanaście lat temu, to zmiany, które próbowałem wprowadzać jeszcze w czasie poprzednich rządów PiS (2005-07). Tą zasadniczą i najważniejszą zmianą jest sposób zarządzania w gospodarce wodnej: wprowadzamy wreszcie zarządzanie kompleksowe w układzie zlewniowym, oczywiście z odpowiednim poszanowaniem administracji rządowej i samorządowej...

– ...ale jednak z koniecznym ograniczeniem roli samorządów w dysponowaniu zasobami wodnymi?

– Tak, ponieważ te zasoby nie dają się odgrodzić i zamknąć w granicach gmin, powiatów czy nawet województw. Stanowią system naczyń połączonych, którym można racjonalnie dysponować jedynie wtedy, gdy ma się na uwadze całość, czyli właśnie w systemie zlewniowym. To, co się dzieje w zlewni jednej rzeki, zawsze oddziałuje na inną zlewnię. Niezbędne jest więc zarządzanie kompleksowe w sensie scalenia kompetencji, szczególnie w zakresie ochrony przed powodzią.

Reklama

– Co to znaczy w praktyce?

– Do tej pory mieliśmy w tej dziedzinie spory chaos; zdarzało się, że jeden kawałek wału przeciwpowodziowego był w zarządzie samorządu, inny należał do administracji rządowej. Podobnie było z rzekami, co bardzo komplikowało skuteczne zapobieganie powodziom. W 2010 r. na Wiśle w okolicy Tarnobrzega była wielka powódź, ponieważ marszałek województwa świętokrzyskiego wał podwyższył, zaś od strony województwa podkarpackiego tego nie uczyniono. Zabrakło skoordynowanego zarządzania. Teraz i rzeki, i wały znajdą się pod zarządem „Wód Polskich”.

– „Wody Polskie” to organ administracji państwowej?

– Tak, nie jest to ani spółka, ani przedsiębiorstwo, ale instytucja o statusie państwowej osoby prawnej, która może wydawać decyzje administracyjne, czyli pozwolenia wodnoprawne. To bardzo znacząca zmiana.

– Dlaczego?

– Chodzi nam przede wszystkim o kompleksowe podejście do działań przeciwpowodziowych oraz o racjonalne gospodarowanie zasobami wodnymi. A to jest możliwe tylko przez spojrzenie na te problemy w układzie naturalnym (zlewniowym), a nie administracyjnym. Dotychczas pozwolenia wodnoprawne wydawali starostowie i marszałkowie w ramach zadań zleconych przez administrację rządową. Niestety, wydawano je, kierując się często partykularnym interesem poszczególnych samorządów, a nie zważano na konkretne zasoby wodne. Zdarzało się, że udzielano pozwoleń na pobór wód podziemnych na granicy powiatów, i w efekcie takiej koncentracji pozwoleń dochodziło do tego, że w czasie suszy na dużym obszarze nikt nie miał wody.

Reklama

– Jak będzie zorganizowana ta nowa, kompleksowo zajmująca się wszystkimi zagadnieniami, administracja wodna?

– Skupi ona specjalistów z dotychczasowych regionalnych zarządów gospodarki wodnej, z wojewódzkich zarządów melioracji i urządzeń wodnych, a także ze starostw, jeśli samorządy zechcą ich przekazać „Wodom Polskim”... W ramach nowej administracji powstaną – na mocy rozporządzenia Rady Ministrów – Krajowy Zarząd Gospodarki Wodnej oraz 11 regionalnych zarządów – analogicznie do organizacji Lasów Państwowych – a także 49 lub 50 zarządów zlewni (wodne odpowiedniki nadleśnictw) i nadzory wodne (odpowiedniki leśnictw). Wodne jednostki terytorialne będą miały zasięg dopasowany do naturalnych warunków geograficzno-przyrodniczych. By uporządkować i usprawnić rozwiązywanie problemów w „Wodach Polskich”, będą wyraźnie wyodrębnione 3 piony merytoryczne: w pierwszym skupią się wszystkie zagadnienia związane z ochroną przed powodzią i suszą, drugi zajmie się kwestią usług wodnych (wydawaniem pozwoleń wodnoprawnych, usługami wodnymi, opłatami), trzeci natomiast będzie zarządzał środowiskiem wodnym (jakością wód, m.in. krajowym programem oczyszczania ścieków komunalnych, oraz np. problemami związanymi z poszanowaniem unijnego programu „Natura 2000” itp.).

– Głównym zadaniem „Wód Polskich” wydaje się wzmożenie ochrony przed powodzią i suszą.

– Tak, dlatego ich struktura została tak zorganizowana, by można było wreszcie traktować te największe problemy całościowo – od planów ogólnych po wykonanie najdrobniejszych zadań. Rzecz w tym, by możliwy był także przepływ informacji od dołu do góry, aby plany na bieżąco uwzględniały rzeczywiste potrzeby, aby nie było patrzenia na wszystko tylko z punktu widzenia Warszawy, aby wreszcie każda wyrwa w wale mogła być natychmiast załatana. Gdy chodzi o kwestię powodzi, to wszystko zaczyna się, oczywiście, od ustalonych na poziomie UE planów zarządzania ryzykiem powodziowym: powstaje lista inwestycji, które trzeba wykonać jak najszybciej, a po ich zrealizowaniu „Wody Polskie” mają czuwać nad właściwą eksploatacją wszystkich urządzeń przeciwpowodziowych.

– Ile potrzeba czasu, aby wdrożyć ten nowy system działania w ramach „Wód Polskich”?

– System zacznie funkcjonować od nowego roku, gdy zaczniemy tworzyć nowe komórki organizacyjne, jednak już dziś pojawiają siępewne problemy ze strony nieprzychylnych tej reorganizacji niektórych marszałków, którzy nie godzą się na przekazywanie „Wodom Polskim” budynków, magazynów przeciwpowodziowych...

– Opozycyjny opór?

– Tak. Ale na szczęście nie wszędzie. Pozytywnie reagują Podkarpacie, Wielkopolska, Warmia i Mazury. Mam nadzieję, że jednak nastąpi szersze zrozumienie, iż dobra ochrona przed powodzią polega na działaniu kompleksowym, a nie rozproszonym i partykularnym.

– W Polsce oprócz okresowych powodzi mamy stały deficyt wody, coraz częściej pojawiają się susze. Czy „Wody Polskie” będą mogły naprawdę skutecznie zapanować nad tym problemem?

– Skuteczne zapobieganie suszy ma być – oprócz zapobiegania powodziom – priorytetem działania tej nowo powołanej instytucji państwowej. Na początek dokładnie zidentyfikujemy i rozpoznamy wszystkie obszary występowania suszy. Obecnie jest to wiedza bardzo rozproszona wśród wielu decydentów – marszałków sejmików samorządowych, regionalnych zarządów gospodarki wodnej – i jako taka nie jest właściwie wykorzystywana. A skutek jest taki, że susza wszystkich zaskakuje.

– Jak konkretnie można będzie zapobiegać suszy po przeprowadzeniu „administracyjnych porządków”?

– Zaproponowaliśmy niewielką opłatę stałą za korzystanie z zasobów wodnych, która ma wejść w życie dopiero po 2-3 latach. Jej wielkość będzie wyznaczana indywidualnie w zależności od konkretnego zasobu wodnego (większa tam, gdzie wody jest mniej). To sprawi, że zasób ten nie zostanie wyeksploatowany aż do samego dna. Takiej opłaty dotychczas nie było, dlatego dochodziło do miejscowego wyczerpywania się zasobów wodnych. Należy podkreślić, że ta opłata nie dotyczy w żadnym przypadku poboru wody dla mieszkańców.

– Wzniecono już pewien niepokój, że nowa opłata za wodę sprawi, iż wszystko podrożeje – od energii po napoje...

– Na pewno opłaty za korzystanie z zasobów wodnych nie będą aż tak wielkie, by wywołać jakąkolwiek cenową lawinę, są jednak niezbędne dla ograniczenia deficytu wody, który w razie zaostrzenia mógłby być naprawdę kosztowny. Temu właśnie staramy się przeciwdziałać, proponując tę nową opłatę. Senat zatwierdził już ustawę o regulatorze cen wody – czyli zmianę Ustawy o zbiorowym zaopatrzeniu w wodę i zbiorowym odprowadzaniu ścieków. Tym regulatorem będą „Wody Polskie”, które będą czuwać nad tym, aby opłaty za wodę dla gospodarstw domowych były ustalane racjonalnie. Do tej pory przedsiębiorcy korzystający z wody zgłaszali miejscowym samorządom swoje wnioski taryfowe do zatwierdzenia. To się nie zmieni, jednak decyzje samorządów będą musiały być przesłane do „Wód Polskich” w celu ich weryfikacji pod kątem racjonalności gospodarowania miejscowymi zasobami wody oraz sprawdzenia, czy koszty kształtujące podaną taryfę są rzeczywiście uzasadnione (czy uczciwie je wyliczono). Ta opłata nie dotknie nikogo w sposób szczególny, w najbliższych latach będzie bardzo mała dla wszystkich podmiotów gospodarczych wykorzystujących wodę, natomiast w przyszłości może być wysoka dla tych, którzy pobierają duże ilości wody w miejscach, gdzie są małe jej zasoby. To z pewnością wpłynie na bardziej racjonalną lokalizację nowych wodochłonnych inwestycji.

– A to znacząco pomoże ograniczyć konsekwencje suszy?

– Może do niej wręcz nie dopuścić, bo pomoże prowadzić bilansowanie wody na rzekach i w poszczególnych zlewniach, takie, jakie było zapisane w polskim prawie wodnym z 1922 r. i do pewnego stopnia kontynuowane, aż do zniesienia tych dobrych regulacji po wstąpieniu Polski do UE. Nasze nowe Prawo wodne stara się nawiązać do znakomitych rozwiązań z II RP, które były na tyle dalekowzroczne, że sprawdzają się i stają się wręcz konieczne w dzisiejszych czasach, w których zapotrzebowanie na wodę jest ogromne, a jest jej coraz mniej.

2017-11-22 12:44

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Zanim zadzwonisz do egzorcysty…

2021-09-13 18:26

Niedziela Ogólnopolska 38/2021, str. 16-17

[ TEMATY ]

egzorcyzmy

demon

Adobe.Stock.

Demony można „widzieć” wszędzie albo wcale ich nie zauważać. Problemem jest uchwycenie właściwej perspektywy. Świat jest w rękach Boga.

Faktem jest, że dziś poszukuje się egzorcystów, choć przed kilkoma laty tego zjawiska nie było. Jeżeli nie będziemy ostrożni i nie przejmiemy się wskazaniami Kościoła, to owo poszukiwanie egzorcystów może stać się taką samą formą zabobonu, jak np. zwracanie się o pomoc do magów” (ks. Gabriele Amorth, Egzorcyści i psychiatrzy, s. 137-138).

CZYTAJ DALEJ

Jasna Góra: już dziś XXV Czuwanie Odnowy w Duchu Świętym

2021-09-24 17:01

[ TEMATY ]

Jasna Góra

czuwanie

Odnowa w Duchu Świętym

Karol Porwich/Niedziela

Już w sobotę na Jasnej Górze odbędzie się 25. Ogólnopolskie Czuwanie Katolickiej Odnowy w Duchu Świętym. To jedno z największych jasnogórskich spotkań modlitewnych miało odbyć się tradycyjnie w maju, ale ze względu na pandemię zostało przeniesione. To czas umocnienia, budowania jedności i ewangelizacji. Całodzienne czuwanie rozpocznie się o godz. 9.30 na placu przed Szczytem.

Odnowa w Duchu Świętym, zwana odnową charyzmatyczną, jest jednym z najprężniej działających i najliczniejszych ruchów w Kościele katolickim, obecnym dziś w większości krajów na świecie. Duchowość ruchu charyzmatycznego koncentruje się na doświadczaniu w życiu działania Ducha Świętego, dzieleniu się Jego darami, uwielbianiu Boga i służeniu Kościołowi. Bardzo ważne jest budowanie i przeżywanie wspólnoty.

CZYTAJ DALEJ

Spotkanie z Prymasem Tysiąclecia

2021-09-26 23:29

Marzena Cyfert

Beata Mackiewicz z Instytutu Prymasa Wyszyńskiego w Warszawie i ks.Tomasz Sałowski, kustosz Sanktuarium św. Jakuba w Małujowicach

Beata Mackiewicz z Instytutu Prymasa Wyszyńskiego w Warszawie i ks.Tomasz Sałowski, kustosz Sanktuarium św. Jakuba w Małujowicach

Małujowice, Gać i Psary to miejscowości, w których 26 września można było wysłuchać prelekcji o bł. kardynale Stefanie Wyszyńskim. Na zaproszenie proboszcza ks. Tomasza Sałowskiego parafie odwiedziła Beata Mackiewicz z Instytutu Prymasa Wyszyńskiego w Warszawie, kierownik wydawnictwa Soli Deo.

Witając zebranych, ks. Sałowski podkreślił, że kard Wyszyński jest autorytetem i patronem na dzisiejsze trudne czasy. – Niech będzie nam, jak wielu o nim mówi, ojcem, a my bądźmy, jak mawiał do nas w kazaniach, dziećmi Kościoła – mówił ks. Sałowski. Kapłan podkreślił radykalizm ewangeliczny Prymasa Tysiąclecia. – Czy kard. Wyszyński był radykalny? Był w swoim nauczaniu. Powiedział: Dość! kiedy władza komunistyczna nie szanowała Kościoła. Protestował przeciwko systemowi totalitarnemu, niesłusznemu osądowi. Ale przede wszystkim był radykalny dla siebie. W Komańczy przygotował sobie schemat dnia tak surowy jak w zakonie. Radykalnie też dążył do przebaczenia – mówił ksiądz kustosz i przytoczył jedną z myśli Prymasa: „Pamiętajcie, jeżeli przyjdą zniszczyć ten Naród, zaczną od Kościoła, bo Kościół jest siłą tego Narodu”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję