Reklama

Niedziela Wrocławska

Zaproszenie nie do odrzucenia: Żywy Różaniec

Od połowy XIX wieku najbardziej popularną różańcową wspólnotę modlitewną stanowi Stowarzyszenie Żywego Różańca, założone przez Paulinę Jaricot (1799-1862) w Lyonie w roku 1826. Papież Grzegorz XVI zatwierdził to stowarzyszenie, a jego patronką uczynił rzymską męczenniczkę – św. Filomenę.

Żywy Różaniec w krótkim czasie rozprzestrzenił się w całej wyniszczonej rewolucjami i krwawymi rozruchami Francji, a następnie na całym świecie. Do Polski dotarł jeszcze w XIX wieku i istnieje niemal w każdej parafii, stanowiąc z całą pewnością najliczniejszą grupę modlitewną w naszej Ojczyźnie.

Gdyby jednak zapytać tzw. „niedzielnego” katolika, z kim/czym kojarzy mu się Żywy Różaniec – przerazi nas swoją odpowiedzią. Jeszcze gorzej będzie z dziećmi czy młodzieżą, chociaż wszyscy mieliśmy w rękach ów „przyrząd” zwany różańcem i trudno uwierzyć, by uczniom nie podano wyjaśnienia istoty tej modlitwy. Z trudem też znajdziemy (jeśli w ogóle) parafię, w której wspólnoty Żywego Różańca nie ma. Najsmutniejsze zaś jest to, że bardzo wielu ochrzczonych – mimo zachęt Matki Bożej, papieskich orędzi, przykładu świętych oraz modlących się różańcem mnóstwa ludzi – odrzuca możliwość wejścia w świat „róż różańcowych”, zanim poznało ich istotę!

Reklama

„Poproszę męski różaniec do trumny!”. To prośba, zasłyszana w katolickiej księgarni. Dopiero do trumny… Nie da się ukryć, że zadbaliśmy w porę o męski ród, a może wręcz skutecznie zniechęciliśmy panów do różańcowych paciorków?

Przypomnijmy zatem najważniejsze wiadomości o Żywym Różańcu, wczytując się w statutowe założenia tego stowarzyszenia. Taka refleksja okaże się pomocna zarówno dla nie znających założeń omawianej tu wspólnoty, jak i dla aktualnych jej członków, którzy zweryfikują swoje postawy i wiedzę.

§2, p.1:  Żywy Różaniec jest wspólnotą osób, z których każda zobowiązuje się do codziennego rozważania jednej tajemnicy różańcowej. Liczba osób we wspólnocie podstawowej odpowiada liczbie tajemnic Różańca świętego, czyli 20.

Reklama

§2, p.2:  Zgodnie z pragnieniem założycielki Żywego Różańca, sługi Bożej

Pauliny Jaricot, która chciała „uczynić Różaniec modlitwą wszystkich” i „poprzez Różaniec odnowić wiarę”, Żywy Różaniec podkreśla wspólnotowy charakter rozważania tajemnic różańcowych. Choć każdy z członków modli się tajemnicą, która jemu przypadła, w miejscu i czasie przez siebie wybranym, to jednak istotę stanowi świadomość wspólnej modlitwy w podjętych intencjach.

§2, p.3:  Dla podkreślenia wspólnoty modlitwy członkowie Żywego Różańca, tam gdzie jest to możliwe, przynajmniej raz w miesiącu zbierają się na wspólną modlitwę.

§2, p.5:  W łączności z całym Kościołem Żywy Różaniec podejmuje intencje polecane przez papieża dla Apostolstwa Modlitwy (ogólną i misyjną) oraz chętnie przyjmuje specjalne intencje polecane przez biskupa miejsca.

§2, p.6:  Zgodnie z zamysłem założycielki sługi Bożej Pauliny Jaricot program duchowy Żywego Różańca obejmuje:
• wypraszanie miłosierdzia Bożego przez wstawiennictwo Maryi, Matki Bożej;
• troskę o wzrost wiary w duszach ludzkich;
• krzewienie modlitwy różańcowej;
• wspieranie misyjnej działalności Kościoła; troskę o wierność nauczaniu Kościoła – za wzorem św. Dominika.

Popatrzmy teraz na zadania i obowiązki osób tworzących Żywy Różaniec (§ 5, p.1):
• codzienne rozważanie jednej wyznaczonej tajemnicy Różańca świętego (uwaga: opuszczenie tej modlitwy nie sprowadza grzechu ciężkiego);
• udział w miesięcznym spotkaniu formacyjnym połączonym ze zmianą tajemnic;
• uczestnictwo w życiu sakramentalnym Kościoła;
• rozszerzanie czci NMP przykładem życia i działalnością apostolską;
• odważne stawanie w obronie wiary;
• udział w pogrzebie członka Żywego Różańca należącego do tej samej róży;
• kapłani należący do Stowarzyszenia ofiarowują raz w roku Ofiarę Mszy św. w intencji Żywego Różańca;
• osoby zakonne ofiarowują w tej samej intencji jedną Komunię św. w roku.

Statut wylicza także przywileje, z których członkowie stowarzyszenia korzystają:
Każdy z członków Żywego Różańca może zyskać odpust zupełny pod zwykłymi warunkami w dniu:
• przyjęcia do Stowarzyszenia;
• uroczystości Narodzenia Pańskiego;
• uroczystości Zmartwychwstania Pańskiego;
• uroczystości Zwiastowania Pańskiego;
• uroczystości Wniebowzięcia NMP;
• wspomnienia NMP Różańcowej;
• uroczystości Niepokalanego Poczęcia NMP;
• święta Ofiarowania Pańskiego.
• Uczestniczy w dobrach duchowych Zakonu Kaznodziejskiego.
• Uczestniczy w obietnicach NMP dotyczących tych, którzy odmawiają Różaniec św.
• Wszyscy członkowie Żywego Różańca są otoczeni modlitwą pozostałych członków tej wspólnoty tak za życia, jak i po śmierci.

Po tym przypomnieniu statutowych założeń Wspólnot Żywego Różańca postawmy teraz Czytelnikom trzy pytania.

Pierwsze – dla aktualnych członków Żywego Różańca: W jakim stopniu realizowane są zadania podane w Statucie przez każdą z róż i przez poszczególne osoby? Inaczej mówiąc: czy wasza róża naprawdę żyje i kwitnie, czy ma przyszłość poprzez przyciąganie kolejnych osób?

Drugie – dla dotąd niezrzeszonych: Dlaczego nie, skąd opór? Czy nie jest to grzech zaniedbania, który będzie obciążał sumienia?

A trzecie pytanie dotyczy kapłanów: Czy istniejące w parafii róże są „oczkiem w głowie” duszpasterzy i otrzymują to, co im do pełni rozwoju potrzebne – łącznie z osobistym przykładem?

„O, Królowo Różańca Świętego, tak ukochać modlitwę nam daj, by płynęła z drewnianych paciorków Twoja łaska na polski nasz kraj”. Oby to był konkretny owoc stulecia objawień fatimskich, trzechsetlecia koronacji jasnogórskiego wizerunku i wszystkich naszych przyrzeczeń, składanych Matce Bożej: każda para rąk codziennie sięgająca po różaniec w ufnej, wspólnotowej modlitwie.

2017-09-27 10:54

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Duchowa pielgrzymka Żywego Różańca

2020-05-26 15:39

[ TEMATY ]

Jasna Góra

pielgrzymka

Żywy Różaniec

Stowarzyszenie Żywy Różaniec

W dniach 5-6 czerwca 2020 r. do jasnogórskiego sanktuarium jak co roku przybędą wraz z diecezjalnymi moderatorami członkowie i zelatorzy Żywego Różańca z całej Polski, by zawierzyć Kościół i świat opiece Matki Bożej. Jak to zrobią, gdy ograniczenia związane z epidemią nie pozwalają na tak liczne zgromadzenia? Stawią sią przed tronem Matki Bożej sercem. Zapraszamy na wyjątkową VIII Duchową Ogólnopolską Pielgrzymkę Żywego Różańca na Jasną Górę.

W tym roku nie będziemy mogli wszyscy fizycznie przybyć na Jasną Górę. Z powodu obostrzeń związanych z pandemią nasza pielgrzymka będzie miała charakter duchowy. Na Jasną Górę przybędą przedstawiciele Żywego Różańca w Polsce, którzy poprowadzą dwudniowe czuwanie, a my wraz z nimi nasze duchowe pielgrzymowanie będziemy przeżywać za pośrednictwem Radia Maryja, Telewizji Trwam i strony internetowej jasnagora.pl.

Co będzie w programie pielgrzymki?

Hasłem tegorocznej pielgrzymki są słowa kard. Stefana Wyszyńskiego: Wszystko postawiłem na Maryję. Pielgrzymkę rozpoczniemy w piątek 5 czerwca o godz. 20:20 transmisją modlitwy różańcowej. O godz. 21:00 będziemy razem modlić się podczas Apelu jasnogórskiego. Rozważanie apelowe poprowadzi ks. Jacek Gancarek, moderator krajowy Żywego Różańca, błogosławieństwa udzieli abp Wacław Depo, metropolita częstochowski, opiekun Żywego Różańca z ramienia KEP. W sobotę 6 czerwca o godz. 13:30 rozpoczniemy transmisję Mszy Świętej w kaplicy Cudownego Obrazu za pośrednictwem Telewizji Trwam.

Podczas pielgrzymki rozpoczniemy także trzeci rok Wielkiej Nowenny Różańcowej. Temat, który w tym rok będziemy rozważać, także na łamach miesięcznika formacyjnego „Różaniec”, to: „Żywy Różaniec znakiem jedności z Ojcem Świętym i Kościołem”.

Odczytamy również słowo, które skierował do nas abp Salvatore Pennacchio, nuncjusz apostolski. Nie zabraknie również tradycyjnej pamiątki z pielgrzymki. W tym roku będzie to obrazek z wizerunkiem Stefana kard. Wyszyńskiego z modlitwą „Aktu osobistego oddania Matce Bożej”. Obrazek będzie dołączony do czerwcowego numeru miesięcznika „Różaniec”.

W tym trudnym czasie dla całego świata nie ustajemy w modlitwie. Bądźcie razem z nami duchowo na Jasnej Górze 5-6 czerwca. Jeśli stawimy się wszyscy – ponaddwumilionowa armia Żywego Różańca – być może będzie to największa w historii Ogólnopolska Duchowa Pielgrzymka Żywego Różańca na Jasną Górę.

Czym jest wspólnota Żywego Różańca?

Żywy Różaniec to niezwykła wspólnota modlitwy i apostolstwa. Mogą do niej dołączyć wszyscy, którzy u boku Maryi chcą przemieniać świat modlitwą. W jaki sposób to się dzieje? Bardzo prosto. Żywy Różaniec tworzą róże/koła różańcowe. Do jednej róży należy 20 osób, z których każda zobowiązuje się do codziennego odmawiania jednego dziesiątka Różańca, rozważając w nim jedną tajemnicę różańcową (zmienianą co miesiąc). Dzięki temu róża codziennie odmawia cały Różaniec.

Codzienny dziesiątek odmawiamy w papieskich intencjach Apostolstwa Modlitwy, czyli w intencjach wyznaczonych prze papieża na dany miesiąc jako odpowiedź na różne wyzwania i trudności, przed którymi stoją wierni Kościoła i ludzie całego świata. Założycielką tego dzieła modlitwy jest sługa Boża Paulina Maria Jaricot. Dziś prawie w każdej parafii w Polsce istnieje i działa wspólnota Żywego Różańca, który ma też swoje stowarzyszenie zatwierdzone przez KEP.

CZYTAJ DALEJ

Bp Wiesław Śmigiel odwołuje dyspensę od uczestnictwa we Mszach św.

2020-05-29 14:50

[ TEMATY ]

Msza św.

dyspensa

Bp Wiesław Śmigiel

diecezja toruńska

Ewa Melerska

W związku ze zmianą obostrzeń dotyczących limitu wiernych w kościele biskup toruński odwołuje dyspensę od uczestnictwa w niedzielnej Mszy św.

Bp Wiesław Śmigiel wyraził wdzięczność wobec duchownych, osób konsekrowanych i wiernych świeckich za odpowiedzialną i pełną wiary postawę w czasie epidemii. - Jestem wdzięczny wszystkim, którzy odważnie i roztropnie pomagali innym. Wyrażam wdzięczność wobec służb medycznych, sanitarnych, wolontariuszy i osób zaangażowanych w ochronę życia i zdrowia. Obejmuję modlitwą chorych, a miłosierdziu Bożemu polecam zmarłych – pisze bp Śmigiel.

Odwołując z dniem 6 czerwca dyspensę od uczestnictwa w niedzielnej Mszy św. bp Śmigiel przypomniał, że w dalszym ciągu osoby chore nie popełniają grzechu ciężkiego pozostając w domach.

- Zachęcam wszystkich wiernych do korzystania z posługi duszpasterskiej w parafiach, szczególnie z sakramentu pokuty i pojednania oraz Eucharystii – podkreślił bp Wiesław. Zachęcił także wiernych do gorliwej modlitwy o nowe i święte powołania kapłańskie i zakonne.

Poniżej słowo biskupa toruńskiego skierowane do diecezjan

Drodzy Diecezjanie!

Duchownym, osobom konsekrowanym oraz wiernym świeckim bardzo dziękuję za odpowiedzialną i pełną wiary postawę w czasie epidemii. Był to trudny czas dla nas wszystkich, również w wymiarze duszpasterskim. Jestem wdzięczny wszystkim, którzy odważnie i roztropnie pomagali innym. Wyrażam wdzięczność wobec służb medycznych, sanitarnych, wolontariuszy i osób zaangażowanych w ochronę życia i zdrowia. Obejmuję modlitwą chorych, a miłosierdziu Bożemu polecam zmarłych.

Sytuacja epidemiczna w naszym kraju pozwoliła na zniesienie przez władze świeckie limitu uczestników zgromadzeń religijnych w miejscach kultu. Pozwala to na udział w liturgii wszystkim wiernym, którzy przynależą do żywej wspólnoty Kościoła. Dlatego z dniem 6 czerwca br. odwołuję dyspensę od uczestnictwa w niedzielnych Mszach świętych i serdecznie zapraszam do wspólnej modlitwy! Jednocześnie proszę o ostrożność, odpowiedzialność i rozwagę! Przypominam, że osoby chore oraz wszyscy, którzy zauważą u siebie objawy infekcji (np. kaszel, podwyższona temperatura, itp.) są zwolnione z obowiązku uczestnictwa we Mszy świętej. Przypominam równocześnie o konieczności zachowania w kościołach dystansu i obowiązku zakrywania ust i nosa.

Dziękuję Bogu, że prowadzi nas przez trudny czas epidemii! Zachęcam wszystkich wiernych do korzystania z posługi duszpasterskiej w parafiach, szczególnie z sakramentu pokuty i pojednania oraz Eucharystii. Bardzo proszę o modlitwę w intencji nowych i świętych powołań do kapłaństwa i życia konsekrowanego.

bp Wiesław Śmigiel

Biskup Toruński

CZYTAJ DALEJ

Myślę, że dla Maryi warto „stracić głowę”

2020-05-30 10:20

Archiwum

Myślę, że dla Maryi warto „stracić głowę” - mówi ks. Łukasz Preising

Kim dla mężczyzny jest Maryja? Jak budować męskość przez relację z Matką Boga? Czy to w ogóle możliwe? Na te i inne pytania odpowiada ks. Łukasz Preising z Towarzystwa Ducha Świętego. Zapraszamy na ostatnią, piątą rozmowę z cyklu #SpotkaniazMaryją.

Kim w życiu mężczyzny może być Maryja?

Maryja zawsze prowadzi do Jezusa, dlatego rozpocznę od spojrzenia właśnie na Niego. Gdy wchodzimy w rozważanie życia Jezusa, robimy to na podstawie Ewangelii. Zazwyczaj rozważamy jakieś fragmenty z czasu Jego działalności. Z przekazów ewangelicznych wiemy, że zanim to nastąpiło, Jezus prowadził zwyczajne, ukryte życie w Nazarecie, dorastając, ucząc się i pracując. W całym tym „zwyczajnym” okresie życia Jezusa była obecna Maryja i dalej, aż po Krzyż i Zmartwychwstanie, a potem jest obecna z uczniami. Słowo „obecna” jest tu bardzo ważne, gdyż Maryja nie jest po prostu gdzieś obok, ale jest aktywna - niosąc również ciężary codzienności związane z byciem przy Jezusie czy wręcz nosząc Go pod sercem. Wystarczy przypomnieć sobie czas po Zwiastowaniu; podróż do Betlejem, narodziny w grocie, Herod mordujący dzieci, ucieczka do Egiptu, a potem powrót do Nazaretu i właśnie ten zwyczajny czas Jej obecności.

Otóż poprzez chrzest życie Jezusa jest obecne w historii każdego chrześcijanina. A całe Jego życie jest naznaczone obecnością Jego Matki. Tak jak Bóg jest obecny w całym naszym życiu, tak również obecna jest przy nas jego Matka. I tutaj chciałbym przejść do odpowiedzi na pytanie: kim w życiu mężczyzny może być Maryja? Każdy mężczyzna potrzebuje w swoim życiu obecności kobiety, we wszystkich etapach swojej historii. Jako młody chłopiec potrzebuje czułej i pełnej życia mamy, później matki mądrej i słuchającej, potrzebuje również kobiety, która stanie się miłością jego życia, z którą założy rodzinę. Otóż, relacja z kobietą obecną w życiu mężczyzny, do której miłość ciągle wzrasta, jest potężną siłą, potężną motywacją do przekraczania granic, do wysiłku, do rezygnacji z siebie. Maryja, która jest piękna miłością, dobrocią, czułością i której obecność mężczyzna odkrywa w swoim życiu, staje się nie tylko obrończynią i pocieszycielką w trudnych sytuacjach, ale inspiracją dla serca mężczyzny, „osobową motywacją” do walki i miłości.

Z pewnością nosimy takie doświadczenie tego, jak bardzo mali chłopcy potrafią czynić piękne gesty miłości wobec swoich mam, nie wspominając o tym, czego potrafi dokonać zakochany chłopak wobec dziewczyny, czasami mówi się o takiej osobie, że „straciła głowę”. Maryja jest zawsze kochająca, zawsze piękna miłością, zawsze obecna, dlatego może być, jak by to artyści powiedzieli „muzą” życia dla mężczyzny. Myślę, że dla Maryi warto „stracić głowę”.

Jak mężczyzna, krocząc za wzorem Maryi, może nieść błogosławieństwo ludziom, do których idzie?

Niewątpliwie można by tu poruszyć wiele przestrzeni, ale to, co wydaje mi się tak bardzo istotne w dzisiejszych czasach i co jest, można powiedzieć, u początku relacji to uważność – słuchanie. Maryja jest uważna na słowa archanioła, to powoduje, że nie tylko idzie do Elżbiety, aby zobaczyć znak potwierdzający to, co Gabriel powiedział, ale ta uważność daje jej zdolność wczucia się w sytuację i potrzeby Elżbiety. Sytuacja powtarza się w Kanie. Maryja widzi, słucha, wczuwa się w to, co dzieje się podczas wesela. Ucząc się od Maryi i wchodząc z Nią w relacje mężczyzna, jeśli ma rodzinę, uczy się być uważnym na to, co dzieje się w rodzinie, staje się wrażliwy na potrzeby żony, dzieci. Słucha, widzi, jest czujny. Nie jest to tylko inteligentna spostrzegawczość, lecz uważność serca niezbędna, by wnosić szczęście w rodzinę, otoczenie, by wnosić Jezusa tam, gdzie się żyje.

Podobnie kapłan, aby nieść błogosławieństwo, musi najpierw „odbierać” sercem to co dzieje się wśród osób mu powierzonych. Muszę wiedzieć, gdzie i w co wchodzę z Jezusem. Uważność – szczególnie ważna, gdy tak wielu młodych ukierunkowuje swoją uwagę na „świat” wirtualny. Na rzeczywistość, która tak naprawdę nie jest życiem i go nie daje.

Co ksiądz, a także mężczyzna, może odkrywać dzięki Różańcowi?

W skrócie o Różańcu mówi się, że jest modlitwą kontemplacyjną. Kontemplujemy razem z Maryją, życie Jezusa. Ale to jest droga, środek. Ostatecznie to, co dla mnie jest najważniejsze, to, co odkrywam, to samo spotkanie na modlitwie z Jezusem i z Maryją. Różaniec staje się miejscem, w którym stajemy się sobie coraz bliżsi, w tym znaczeniu, że ja na tej modlitwie czynię kroki w kierunku zażyłości, ponieważ ze strony Jezusa i Maryi ta zażyłość jest zawsze. W różnych modlitwach, tak i w różańcu, o coś prosimy, coś rozważamy, uwielbiamy, ale ostatecznie chodzi o bycie z drugim. Na różańcu jestem właśnie z Maryją i jestem z Jezusem. Chodzi o dojście do momentu, kiedy największą radością jest samo spotkanie, samo przebywanie z tymi, których się kocha.

Ostatnio mamy coraz więcej propozycji dla mężczyzn, którzy chcą pogłębiać duchowość Maryjną. Są np. wojownicy Maryi, jest pierwszosobotni Różaniec dla mężczyzn przed kościołem św. Barbary w Krakowie. Skąd, zdaniem księdza, taki zwrot panów w kierunku Matki Bożej?

Pewnie, każdy mężczyzna odkrywający pobożność Maryjną ma swoją indywidualną drogę budowania relacji do Matki Bożej. Ale myślę, że ostatecznie pod tymi różnymi motywami, kryją się bardzo fundamentalne prawdy o życiu. Człowiek współczesnej cywilizacji zachodniej oderwał się od Boga, ale przez to i od życia. W takim sensie, że sama cywilizacja wydaje się nie nieść życia, jakby w dużej mierze nie zawierała w sobie tej wizji Boga, którą ma wobec człowieka i w ogóle stworzenia.

Współczesna cywilizacja odrywa od tego, co naturalne, zwykłe, proste, odrywa od Boga, od drugiego człowieka i stworzenia. W Maryi ludzie instynktownie, często nawet o tym nie wiedząc, odnajdują tę pierwotną prostotę, harmonię, poukładane relacje, odnajdują Życie pisane wielką literą. Maryja jest pełna łaski, to znaczy pełna Bożej obecności, pełna Ducha Świętego a Duch Święty doprowadza dzieło Chrystusa do końca, stwarza nas na nowo, wszystko odnawia w nas i w stworzeniu, tak że stajemy się podobni do Jezusa, a tego pragnie Maryja. Ona chce naszego spotkania z Duchem Świętym.

Jak Maryja i Duch Święty zdaniem księdza współdziałają w dziele nowej ewangelizacji?

Odpowiadając, nawiążę tutaj do wcześniejszego pytania, trochę dopowiadając. Dlaczego taki wzrost pobożności Maryjnej wśród mężczyzn? Myślę, że chodzi tu też o konkret. Maryja ewangelizowała prostymi środkami, ale bardzo skutecznymi: idzie napełniona Duchem Świętym do Elżbiety i z miłością służy, w zwykłym domu, w zwyczajnej rodzinie. Nowa ewangelizacja musi zacząć się od domów, od prostej przemiany serca domowników. Maryja daje mężczyźnie do ręki konkret. Właśnie w tej konkretnej posłudze miłości widać to jak niesamowicie działa Duch Święty. Bogu chodzi o konkretną przemianę serca. „I dam wam serce nowe i ducha nowego tchnę do waszego wnętrza, odbiorę wam serce kamienne, a dam wam serce z ciała” (Ez 36, 26-27). Serce z ciała, żyjące, to serce pełne Ducha, które jest również otwarte na nowe, kreatywne i konkretne formy okazywania miłości i miłosierdzia.

Czy mężczyzna może budować swoją męskość poprzez rozwijanie relacji z Maryją? Jak to zrobić?

Powiem krótko. Każdy mężczyzna dojrzewa, wzrasta do świętości przy kobietach mądrych, dojrzałych, świętych. Również kobieta, mając blisko siebie dojrzałych, odpowiedzialnych, świętych mężczyzn będzie wzrastać, dojrzewać, kwitnąć. Nie oznacza to, że ktoś, kto nie miał dobrych wzorców lub związał się z kimś niedojrzałym nie będzie wzrastał, będzie to dla tej osoby zwyczajnie trudniejsze. Chodzi tu o ogólną zasadę: dojrzewamy lepiej wśród ludzi mądrych, świętych, dojrzałych. Maryja jest najpiękniejszą i najmądrzejszą Kobietą, świętą, pełną łaski, z największym życiowym doświadczeniem. Jest Matką umiejącą doradzić i poprowadzić. Przy Niej każdy mężczyzna może dojrzewać właśnie jako mężczyzna.

Jak, księdza zdaniem, św. Józef kochał Maryję w codzienności? Czego możemy się nauczyć od świętych małżonków?

Życie Świętej Rodziny było zwyczajne w sensie ich codziennych zadań, aktywności. Trzeba powiedzieć, że życie Maryi i Józefa było skoncentrowane na Jezusie. To On był centrum ich życia. Można powiedzieć, że będąc prawdziwym małżeństwem, byli jednocześnie osobami autentycznie konsekrowanymi dla Boga. Wybranymi dla i ze względu na Jezusa. Jednocześnie i właśnie z tego względu, że życie świętego Józefa koncentrowało się wokół Jezusa, dlatego też w sposób najpiękniejszy potrafił on obdarować swoją Małżonkę miłością. Miłością, której źródłem był właśnie Jezus. Można powiedzieć, że Józef i Maryja przeżywali najpiękniejszą miłość małżeńską. Gdybym miał powiedzieć, jak św. Józef kochał Maryję w codzienności, to powiedziałbym, że autentycznie, z zaangażowaniem i prawdziwie. Nie chodzi tu o to, co robił konkretnie, lecz, że robił to autentycznie, prawdziwie i z miłością, bo Jezus był prawdą i miłością życia Józefa, dlatego Maryja była miłością życia Józefa. Nie da się tego oddzielić.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję