Reklama

Głos z Torunia

Wspierają potrzebujących

Od 2002 r. Brodnickie Centrum Caritas im. bp. Jana Chrapka odpowiada na zmieniające się potrzeby lokalnej społeczności. W ciągu 15 lat Centrum przeszło długą drogę w poszukiwaniu efektywnych możliwości wsparcia osób potrzebujących. Obecnie, z jego pomocy codziennie korzysta ponad 130 osób – młodzież szkolna, osoby niepełnosprawne i osoby bezdomne

Niedziela toruńska 40/2017, str. 7

[ TEMATY ]

Caritas

centrum

Michał Pezler

Młodzież z brodnickiej bursy Caritas podczas wyjazdu integracyjnego

Bursa to jest taki drugi dom, dobrze się do niego wraca, lubię tu być – mówi Kamila, która tak jak ponad 50 osób pochodzących z małych miejscowości, uczy się w Brodnicy i zamiast codziennie dojeżdżać do domu, w ciągu tygodnia mieszka w Bursie Szkolnej.

Drugi dom

Od 2012 r., w porozumieniu z przedstawicielami instytucji samorządowych, Bursa przyjmuje także tzw. młodzież trudną, która przejawia różnorakie problemy wychowawcze – jest niechętna nauce i obowiązkowi szkoleniu, sięga po używki, a także miewa problemy z prawem, ale niekoniecznie pochodzi z ubogich rodzin. Przebywanie w Bursie Szkolnej jest dla tych osób nie tylko szansą na zakończenie nauki, ale również na tymczasowe wyciągniecie z trudnego środowiska. Dzieje się tak, ponieważ brodnicka Bursa, w przeciwieństwie do zwykłych internatów, pełni istotną rolę wychowawczą, socjalizacyjną i terapeutyczną. Łączna liczba absolwentów to blisko 470 osób. Dziś większość z nich ma własne rodziny, prowadzi dorosłe życie, do którego przygotowaniem niewątpliwie był pobyt w Bursie. Dzięki ukończeniu szkoły średniej wielu absolwentów miało szansę kontynuować naukę na studiach wyższych. Obecnie blisko 70 proc. absolwentów studiuje lub ukończyło studia.

Podopieczni Bursy mają zapewnione całodzienne wyżywienie, opiekę wychowawców i wsparcie specjalistów. Bursa działa od poniedziałku do piątku.

Reklama

Pomóc wyjść na prostą

Od 2006 r. Brodnickie Centrum zajmuje się prowadzeniem schroniska dla osób bezdomnych. Początkowo wsparcie bezdomnych odbywało się w starym budynku noclegowni miejskiej. Dzięki skorzystaniu ze środków europejskich Brodnickie Centrum wybudowało nowy budynek schroniska, który obecnie może pomieścić ponad 60 osób bezdomnych. Dzięki nowej placówce możliwa jest praca nad wychodzeniem ludzi ze stanu bezdomności. Centrum regularnie realizuje projekty, które zapewniają osobom bezdomnym wsparcie specjalistów, a także wolontariat, płatne staże, a od stycznia 2018 r. także mieszkania wspomagane, które będą ostatnim etapem dla osób, które chcą zmienić swoją sytuację. A jest to możliwe. W okresie ostatnich dwóch lat usamodzielniło się 12 podopiecznych schroniska. W 2016 r. z jego wsparcia skorzystało ponad 130 osób bezdomnych.

Brodnickie Centrum Caritas jest nie tylko wsparciem. To profesjonalny i sprawdzony partner dla samorządów i innych organizacji, współpracujący przy wspólnych działaniach, w ramach zespołów roboczych, oraz jako uczestnik w konsultacji strategii i dokumentów programowych tworzonych przez samorządy.

2017-09-27 10:53

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Zielona Góra-Głogów: Trwa akcja diecezjalnej Caritas #PomocDlaSeniora

2020-05-27 09:47

[ TEMATY ]

Caritas

PomocDlaSeniora

caritaszg.pl

W Zielonej Górze posiłki są przygotowywane przez pracowników Caritas, w Głogowie przez wolontariuszy PZC przy parafii NMP Królowej Polski

W Zielonej Górze i Głogowie trwa akcja diecezjalnej Caritas #PomocDlaSeniora.

- Posiłki są przygotowywane dla samotnych seniorów, którzy są schorowani, nie mogą sami się przemieszczać i wychodzić z domu – mówi Sylwia Grzyb, rzecznik prasowy Caritas diecezjalnej.

- Seniorom trzy razy w tygodniu, w poniedziałki, środy i piątki, dostarczana jest ciepła zupa z chlebem oraz pakiety żywnościowe, w których znajdują się produkty potrzebne do codziennego funkcjonowania w domu – dodaje rzecznik.

- Nasi wolontariusze, którzy dostarczają seniorom ciepłe posiłki i pakiety żywnościowe spotykają się z ogromną życzliwością, podziękowaniem, ze łzami wzruszenia. Często jest tak, że oprócz posiłku, rozmawiają ze seniorami, próbują zaradzić ich różnych trudnościom, pomagają im w zakupie lekarstw czy zrobieniu podstawowych zakupów, zaś w wielu przypadkach nawiązały się już przyjaźnie - mówi Sylwia Grzyb. 

W Zielonej Górze pomoc odbywa się od marca br. W tej chwili dostarczana jest 80 osobom. W Głogowie akcja odbywa się od maja br. przy współpracy z Gminą Miejską Głogów oraz Parafialnym Zespołem Caritas przy parafii Najświętszej Maryi Panny Królowej Polski i aktualnie dociera do ponad 60 osób.

CZYTAJ DALEJ

Watykan: Kościół będzie miał 4 nowych błogosławionych

2020-05-27 14:03

[ TEMATY ]

beatyfikacja

pixabay.com

Ojciec Święty upoważnił Kongregację Spraw Kanonizacyjnych do opublikowania 8 dekretów, w tym 2 o cudzie oraz dwóch o męczeństwie (do beatyfikacji).

Dwa dekrety dotyczą osób szeroko znanych: założyciela Rycerzy Kolumba, ks. Michała McGivney, oraz Pauliny Jaricot, założycielki Dzieła Rozkrzewiania Wiary.

Ks. Michał J. McGivney urodził się 12 sierpnia 1852 roku w rodzinie irlandzkich imigrantów w Waterbury w stanie Connecticut a jego rodzicami byli Patrick McGivney oraz Mary McGivney. Był najstarszym synem spośród liczącego 13 osób rodzeństwa (w tym 6 z nich zmarło we wczesnym dzieciństwie). Jego ojciec pracował w Waterbury jako formierz. Uczył się w lokalnej szkole, ale przerwał naukę w wieku 13 lat, aby pracować przy młynie w fabryce mosiądzu jako rozdrabniacz. W wieku 16 lat Michael rozpoczął naukę w seminarium znajdującym się w Saint-Hyacinthe. Zmarł w wieku 38 lat na zapalenie płuc. W 1882 roku założył Rycerzy Kolumba jako stowarzyszeni wzajemnej pomocy i formacji w wierze katolickiej. Dzisiaj są oni międzynarodową organizacją katolickich mężczyzn. Działają w kilkunastu państwach świata i gromadzą w swoich szeregach ponad 1,95 miliona członków. Obecni są także w Polsce i liczą ponad 5,5 tys. członków działających w 105 radach na terenie 28 diecezji. Zasadami Rycerzy Kolumba są miłosierdzie, jedność, braterstwo i patriotyzm.

Proces beatyfikacyjny został zainaugurowany w roku 1996, a 15 marca 2008 r. Benedykt XVI zatwierdził dekret o heroiczności cnót Sługi Bożego.

Paulina Jaricot urodziła się 22 lipca 1799 r. w Lyonie we Francji, jako córka bogatego przemysłowca. W rodzinie otrzymała staranne wychowanie religijne. W wieku 17 lat podjęła prosty sposób życia i zapragnęła służyć Bogu. Złożyła prywatny ślub czystości. Zaczęła odwiedzać biedne lyońskie rodziny, rozdając im jałmużnę. Gorąco kochała Jezusa ukrytego w Najświętszym Sakramencie i z gronem dziewcząt w swoim wieku założyła Stowarzyszenie Wynagrodzicielek Najświętszego Serca Pana Jezusa. Codziennie adorowały Jezusa Eucharystycznego.

Z korespondencji ze swoim bratem, uczącym się w seminarium duchownym w Paryżu, i z listów misjonarzy Paulina dowiedziała się o niezwykle trudnej sytuacji finansowej na misjach i tragicznej sytuacji dzieci w Chinach, które umierały z głodu. Myśl ta nie dawała jej spokoju. Zaczęła więc szukać pomocy. Wtedy właśnie ujawnił się jej geniusz organizacyjny. Utworzyła koła, w które chętnie zaangażowały się robotnice zakładu przemysłowego, odkładając drobne sumy z tygodniowych zarobków. Z dziesiątek kół wyłaniały się nowe koła i rosły w setki, tworząc fundusz na działalność misyjną Kościoła i rozkrzewianie wiary.

Kiedy Paulina miała 23 lata, jej dzieło, już w pełnym rozkwicie, przeszło pod zarząd Specjalnej Rady i wówczas podjęła inną, duchową formę wspierania Dzieła. Otoczyła je modlitwą różańcową. W ten sposób powstał Żywy Różaniec.

Dziełu modlitewnemu Pauliny Jaricot udzieliło poparcia wielu biskupów oraz generał Zakonu Dominikanów, który w 1836 r. przyłączył Stowarzyszenie Żywego Różańca do dominikańskiej Rodziny Różańcowej. Papież Grzegorz XVI wydał breve aprobujące stowarzyszenie. Objęło ono najpierw Lyon, potem całą Francję, a wreszcie inne kraje. Róże Różańcowe istnieją w parafiach na całym świecie do dziś, obejmując modlitwą miesięczne intencje misyjne, które papież wyznacza na każdy rok.

Tymczasem wobec pogarszającej się sytuacji społecznej we Francji Paulina zaczęła szukać systemu rozwiązania problemu zubożałych rodzin robotniczych. Cały swój majątek zainwestowała w budowę gmachu, który miał być idealnym ośrodkiem przemysłowym, gdzie robotnicy z rodzinami mieli cieszyć się pracą roztropnie kierowaną i sprawiedliwie wynagradzaną. Inwestycja upadła wskutek oszustwa nieuczciwych ludzi. Paulina do końca życia spłacała długi, pogrążona w ubóstwie, chorobie i całkowitym opuszczeniu.

Odeszła do Boga 9 stycznia 1862 roku ze słowami: Boże mój, wybacz im i obdarz błogosławieństwem, na miarę cierpień, jakie mi zadali…

Założone przez Paulinę Jaricot Dzieło Rozkrzewiania Wiary już po trzech latach liczyło 2 tys. członków. Od 1922 r. ma ono status Dzieł Papieskich; dzisiaj obecne jest w 144 krajach całego świata. Natomiast koła Żywego Różańca po kilku latach działania liczyły ponad milion uczestników. Choć Paulina uważała się tylko „za zapałkę wzniecającą ogień”, to jednak stała się założycielką jednego z największych misyjnych dzieł w Kościele.

Proces beatyfikacyjny Pauliny Jaricot otwarty został w 1910 r., heroiczność jej cnót ogłoszona została przez papieża św. Jana XXIII w 1963 r.

Kolejne dwa dekrety dotyczą autentyczności męczeństwa (do beatyfikacji).

Włoskich cystersów z opactwa Casamari, zabitych przez wojska napoleońskie w 1799 roku – Symeona Cardon i 5 towarzyszy oraz włoskiego franciszkanina (Zakon Braci Mniejszych), Kosmy Spessotto zabitego w Nikaragui w 1980 roku. Spessotto – podobnie jak arcybiskup San Salvador Óscar Romero – wypowiedział się przeciwko niesprawiedliwości ze strony junty Salwadoru. Otrzymał szereg pogróżek śmierci. Został zabity przed mszą świętą w 1980 roku. Starania o jego beatyfikację rozpoczęła się w 1999 roku za papieża Jana Pawła II, który nazwał go Sługą Bożym.

CZYTAJ DALEJ

Ekspert: prymas Stefan Wyszyński uczył szacunku dla pracowników

2020-05-28 07:16

[ TEMATY ]

kard. Stefan Wyszyński

beatyfikacja kard. Wyszyńskiego

Archidiecezja łódzka

Kard. Stefan Wyszyński w Łodzi

Prymas Stefan Wyszyński uczył szacunku dla ludzkiej pracy, podkreślając, że jest ona drogą uświęcania człowieka i przemiany świata – powiedziała PAP dr Ewa Czaczkowska, autorka najnowszej książki o kard. Wyszyńskim "Prymas Wyszyński. Wiara, nadzieja, miłość" i adiunkt na UKSW w Warszawie.

W czwartek 28 maja mija 39. rocznica śmierci kard. Stefana Wyszyńskiego. Jak podkreśliła Czaczkowska "Prymas Tysiąclecia odszedł w bardzo trudnym momencie dziejów Kościoła i Polski, kiedy po zamachu ważyło się życie papieża Jana Pawła II, a w kraju dochodziło do ostrych konfliktów między związkowcami NSZZ +Solidarność+ a rządem peerelowskim". Wspomniała, że w marcu 1981 r. doszło do tzw. prowokacji bydgoskiej. "Prymas przyczynił się wówczas do zażegania konfliktu".

Podkreśliła, że pogrzeb kard. Wyszyńskiego 31 maja był wielką manifestacją religijno-patriotyczną. Wzięło w nim udział ok. 300 tys. ludzi. W delegacji Stolicy Apostolskiej uczestniczył m.in. kard. Agostino Casaroli, który reprezentował Jana Pawła II.

"Odchodził człowiek opoka, wielki autorytet, z którym liczyli się wszyscy, w tym również władze polityczne w Polsce. Jednocześnie Polacy z niepokojem patrzyli w przyszłość, czekając na wiadomości z Rzymu" – powiedziała Czaczkowska.

Przytoczyła jedne z ostatnich słów prymasa Wyszyńskiego ze spotkaniu z Radą Główną Episkopatu Polski z maja 1981 r., kiedy uspokajał współbraci w biskupstwie, mówiąc: "Przyjdą nowe czasy, wymagające nowych świateł, nowych mocy. Bóg je da w swoim czasie".

Zwróciła uwagę, że nauczanie Prymasa Tysiąclecia w kwestii ludzkiej pracy to niezwykle ważna część jego dorobku, która wciąż pozostaje mało zauważana i doceniana.

"Kardynał Wyszyński bardzo dobrze znał wartość pracy fizycznej i intelektualnej. Stawiał ją bardzo wysoko w hierarchii wartości, uważając, że może być ona środkiem rozwoju moralnego i duchowego człowieka".

Podkreślał, że "funkcją pracy jest nie tylko zaspokojenie potrzeb egzystencjalnych człowieka, czyli zarabianie na swoje życie i najbliższej rodziny, ale również udoskonalenie ludzkiej osoby".

"Z uwagi na to, że wykonując pracę, człowiek angażuje całego siebie: swój rozum, wolę, uczucia, siły fizyczne i duchowe – praca ma walor wewnętrzny, a tylko taki człowiek może udoskonalać system społeczny, ekonomiczny, polityczny".

Powiedziała, że kard. Wyszyński krytykował zarówno kapitalizm, jak i komunizm, ponieważ oba systemy nie stawiały w centrum uwagi człowieka, ale albo zysk albo kolektyw.

"Ubolewał, że w wyniku ludzkiej pracy materia wychodzi udoskonalona, podczas gdy osoba zamiast stawania się doskonalszą, wychodzi z tej pracy upodlona. Przyczyn upatrywał w złej organizacji pracy, złych warunkach pracy, wyzysku czy nieposzanowaniu człowieka. Myślę, że i dzisiaj te zjawiska, jak mobbing, zaniżanie płacy dotykają wielu pracowników" – powiedział Czaczkowska.

Wspomniała, że kard. Wyszyński często zwracał również uwagę na społeczny i zbawczy aspekt ludzkiej pracy.

"Znana jest benedyktyńska zasada +Módl się i pracuj+, tymczasem kard. Wyszyński szedł dalej, mówiąc: +Módl się pracą+. Uważał, że praca wykonywana zgodnie z wolą Bożą, z miłości ku Bogu i bliźniemu, może być modlitwą" – powiedziała Czaczkowska. Dodała, że "prymas miał świadomość, że praca, jako taka, nie zastąpi modlitwy, ale też może być jej rodzajem". Takie rozumowanie – jak stwierdziła, "pomaga rozwiązać problem współczesnego człowieka, który ma coraz więcej obowiązków i żyje pod presją czasu".

Zwróciła uwagę, że kard. Wyszyński w swoim nauczaniu podejmował też problem bezrobocia, mówiąc, że prowadzi on do demoralizacji osoby. "Wskazywał tu pole do działania dla Kościoła" – powiedziała.(PAP)

Autor: Magdalena Gronek

mgw/ joz/

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję