Reklama

Niedziela Kielecka

Sokolina z niebiańskim wodzem

29 września, czyli wkrótce, będzie odpust w Sokolinie ku czci patrona – św. Michała Archanioła. Jak co roku będzie on uroczysty, z odmówieniem Litanii do św. Michała Archanioła, a przewodniczył mu będzie kapelan szpitala z Włoszczowy, ks. Tomasz Łyko. Wyjątkową oprawę miał odpust przed rokiem, gdy poprzedziły go rekolekcje o patronie z bogatą dawką modlitwy

Niedziela kielecka 37/2017, str. 4

[ TEMATY ]

parafia

odpust

patron

TD

Kościół w Sokolinie

Kościół w Sokolinie

Jest on wyobrażony w pełnej postaci w ołtarzu bocznym, starannie odrestaurowanym.

– Patron w zbroi jest przedstawiony na zasuwie, natomiast na odpust, gdy zasuwę się unosi – pokazany jest wizerunek w szatach – wyjaśnia ks. Tadeusz Śliwa, proboszcz w Sokolinie od 2010 r.

Ołtarz wraz z obrazem ufundował kasztelan sądecki Michał Rupniewski, na co wskazuje herb Szreniawa umieszczony między literami (i ten sam herb na płycie grobowej przed ołtarzem). Od czasu rozbudowy kościoła i wymiany posadzki – płyta nie istnieje (informacja pochodzi z folderu o parafii Sokolina, opracowanego z inicjatywy poprzedniego proboszcza, ks. Wiesława Kity). Michał z Granowa Wodzicki, oficjał krakowski, pozwolił zrobić srebrną suknię na obraz św. Michała ze sreber podarowanych przez Michała Radlińskiego pochowanego w grobie przed ołtarzem NMP w 1745 r., a także ze sreber ofiarowanych przez okoliczną szlachtę. Fundator i jego żona spoczęli w grobie pod tym ołtarzem.

Reklama

Patrona odnajdziemy jeszcze w pięknej i okazałej monstrancji. W środku widnieje św. Michał Archanioł w hełmie i z mieczem w dłoni. Słońce monstrancji stanowi tarcza świętego, a dokoła niej jest napis: „Quistut Deus 1752”. U nóg św. Michała leży powalony czart. Prawdopodobnie fundatorem przedmiotu był Krzysztof Michał Rupniewski. Jest jeszcze maleńka figura patrona w szczycie głównego ołtarza, ze smokiem symbolizującym diabła u stóp. Parafia ma także nowy ornat ze św. Michałem Archaniołem.

W niedziele na zakończenie każdej Mszy św. jest odmawiana modlitwa do św. Michała Archanioła. Jej tekst z prośbą o wspomożenie w walce ze złem jest rozłożony między ławkami.

Jak podkreśla ksiądz proboszcz, umocnieniu kultu patrona służyły wspomniane rekolekcje sprzed roku, poprzedzające odpust. Prowadził je michalita z Krakowa, o. Krzysztof, który i przypominał patrona, i zachęcał do wspólnotowej modlitwy.

Reklama

Niebieski dowódca ciągle w walce

Św. Michał Archanioł jest aniołem uprawnionym do walki z szatanem przez samego Boga. „I nastąpiła walka na niebie: Michał i jego aniołowie mieli walczyć ze Smokiem. I wystąpił do walki Smok i jego aniołowie, ale nie przemógł, i już się miejsce dla nich w niebie nie znalazło. I został strącony wielki Smok, Wąż starodawny, który się zwie diabeł i szatan, zwodzący całą zamieszkałą ziemię, a z nim strąceni zostali jego aniołowie” (Ap 12,7-9).

Św. Michał Archanioł jako wódz zastępów Jahwe (Tego, Który Jest) (Joz 5, 14), razem z aniołami prowadził tę pierwszą bitwę ze zbuntowanymi duchami. Szatan strącony z nieba rozpoczął walkę z ludźmi, którzy mieli zająć miejsce po upadłych duchach. Zwyciężył pierwszych rodziców i zagarnął w niewolę ich potomstwo – całą ludzkość. Św. Michał Archanioł, wkraczając w historię zbawienia upadłej ludzkości, będzie ciągle walczył i spieszył jej na ratunek wobec ataków szatana. Artyści przedstawiają go z wagą do odmierzania dobrych uczynków. Ich symbolem jest złoto, stąd też jest on patronem złotników i rytowników. Kult religijny św. Michała Archanioła istnieje nieprzerwanie od początku chrześcijaństwa oraz w judaizmie i islamie. Innym atrybutem Archanioła Michała jest ognisty miecz. Najsławniejszą budowlą wzniesioną ku jego czci jest kościół i klasztor na Mont Saint-Michel, miejsce pielgrzymkowe oraz Monte Sant’Angelo.

Sokolina od wczesnego średniowiecza

Według parafialnych źródeł, pierwsze wzmianki o Sokolinie pochodzą sprzed 1100 r., a najstarszy kościół drewniany istniał już w 1111 r.

Zastąpiony został kolejnym drewnianym budynkiem z 1616 r. (informacje z Kroniki). Obecny – murowany – został wzniesiony z inicjatywy i fundacji ks. Tomasza Matiaszkiewicza, kustosza skalbmierskiego i proboszcza w Sokolinie. Konsekracji dokonał bp Mikołaj Oborski w 1665 r. Ciekawostka historyczna wiąże się z osobą następcy ks. Matiaszkiewicza – ks. Michała St. Piechowskiego, proboszcza w Sokolinie od 1695 r., wychowanka bp. Jana Szembeka. Otóż bp Szembek udzielił ks. Piechowskiemu sakry biskupiej w 1721 r., ale nowy biskup nadal pozostawał proboszczem w Sokolinie. Został pochowany w katedrze przemyskiej, lecz kościołowi w Sokolinie zostawił ciekawy księgozbiór, w większości łaciński (zaginął) i najprawdopodobniej ufundował słynący łaskami obraz Matki Bożej z Dzieciątkiem. Sprowadził także relikwiarz z relikwiami drzewa Krzyża Świętego.

Zbyt mały jak na tutejsze warunki kościół poddano rozbudowie, został on powiększony o piąte przęsło w 1933 r. staraniem dziedziczki z Kamiennej i braci Lechów – właścicieli cegielni w Kolosach oraz miejscowych parafian. Kościołowi i wspólnocie od początku patronuje św. Michał Archanioł.

Wnętrze z zabytkami

Nawa kościoła jest barokowa, pierwotnie była czteroprzęsłowa. Na początku XX wieku dobudowano piąte przęsło oraz prezbiterium i kaplice od północy i południa. W kościele odnajdziemy: wczesnobarokowy ołtarz główny z Panem Jezusem na krzyżu oraz dwa ołtarze boczne przy tęczy barokowe – z obrazami Matki Bożej z Dzieciątkiem i św. Michała Archanioła, patrona parafii.

Ponadto wśród zabytków wnętrza są: ołtarz św. Jana Kantego w bocznej nawie, epitafia z XVI, XVII, XIX wieku (m.in. unikatowe epitafium żeliwne z 1627 r.), lampa wieczysta wykonana ręcznie oraz kamienny barokowy portal (w prezbiterium), a także oryginalna monstrancja ze św. Michałem Archaniołem i witraże z końca XIX wieku (częściowo wymienione na nowe), chrzcielnica.

Obraz Matki Bożej z Dzieciątkiem to dar dla kościoła prawdopodobnie z fundacji ks. Michała Piechowskiego, późniejszego biskupa. Już w 1699 r. wizerunek miał srebrne suknie, korony, wota. W 1729 r. z inicjatywy ks. J. Łamkowskiego do obrazu sprawiono z dawnych sreber kościelnych nową suknię w kształcie ornatu. Obraz ten zaliczano do cudownych, co potwierdzają stare wydawnictwa kościelne, np. „Rubrycela diecezji kieleckiej”, gdzie nazywa go się „łaskawym”. Dzisiaj nadal cieszy się kultem, choć raczej w wymiarze lokalnym. Drugie wezwanie kościoła to tytuł Nawiedzenia NMP. Odpust przypada na 2 lipca.

W każdą niedzielę na pierwszej Mszy św. jest odsuwana zasuwa na obrazie.

W kościele są także relikwie św. Jana Pawła II, a popiersie papieża ufundował inż. Andrzej Zborowski z Krakowa, pochodzący z parafii.

Remonty, remonty

Jak opowiada ks. Śliwa, remonty na dużą skalę rozpoczęto za czasów ks. Wiesława Kity, poprzednika. Było to m.in. pokrycie kościoła blachą miedzianą, remont elewacji zewnętrznej, dzwonnicy, bocznej kaplicy i in. Od 2010 r. podejmowane są kolejne działania, m.in. wymiana instalacji elektrycznej i nagłośnienia, montaż elektrycznego napędu dzwonów, remont ołtarza św. Jana Kantego, odnowienie obrazu Matki Bożej w ołtarzu bocznym, chrzcielnicy z XVII wieku, cennego epitafium żelaznego, ołtarza św. Michała Archanioła, zabytkowego portalu między prezbiterium a zakrystią. Wymieniono także tynki wewnątrz kościoła. W planie jest odnowienie sztukaterii i malowideł ściennych. Przy tych pracach parafia korzysta z projektów i ze wsparcia konserwatora zabytków, czy urzędu marszałkowskiego przy koniecznym wkładzie własnym.

Śpiewają i rysują

Choć parafia należy do tych starzejących się (w 2016 r. było 46 pogrzebów na 28 chrztów), dzieci i młodzież są widoczni w kościele. Dobrze sprawdzają się specjalne kazania dla dzieci, które głosi ks. Arkadiusz Karczyński (dzieci dostają prace domową, rysują „zadania w serduszkach”, losują nagrody, a najbardziej ruchliwi dostają nawet zadania rysunkowe podczas Mszy św. w kościele), jest ok. 30 aktywnych ministrantów i 19-osobowa schola dziewczęca. Dobra praca obecnego i poprzednich wikariuszy procentuje – uważa ksiądz proboszcz. Na terenie parafii znajdują się dwie szkoły podstawowe.

2017-09-06 12:18

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Św. Jan Paweł II, św. Maria Urszula Ledóchowska i bł. Maria Teresa Ledóchowska patronami Polonii w Austrii

2020-09-14 18:32

[ TEMATY ]

patron

Austria

św. Urszula Ledóchowska

bł. Maria Teresa Ledóchowska

św. Jan Paweł II

Joanna Łukaszuk-Ritter

Corocznie w drugą niedzielę września odbywają się na wiedeńskim wzgórzu Kahlenberg uroczystości upamiętniające historyczne wydarzenie z 12 września 1683 r. Na ten dzień przypada także wspomnienie Najświętszego Imienia Maryi, mające bezpośredni związek z Odsieczą Wiedeńską. Po zwycięstwie pod Wiedniem na prośbę króla Jana III Sobieskiego, który był przekonany, iż wiktoria wiedeńska była dziełem Maryi, papież Innocenty XI rozszerzył obchodytego święta na cały Kościół katolicki, aby uczcić to wydarzenie.

  • „Nie wystarczy tylko walczyć o wartości chrześcijańskie. Trzeba te wartości urzeczywistniać w codziennym życiu. Tego przykładem są święty papież Jan Paweł II, św. Maria Urszula Ledóchowska i bł. Maria Teresa Ledóchowska – nasi Rodacy, których relikwie znajdują się dzisiaj przed ołtarzem. Polacy mieszkający w Austrii chcą tak żyć jak oni żyli. Dlatego proszą, aby zostali w dniu dzisiejszym ogłoszeni patronami Polonii w Austrii."

Tegoroczne uroczystości rocznicowe w kościele św. Józefa na Kahlenbergu odbyły się 13 września. Były one szczególną okazją, aby w roku jubileuszowym setnych urodzin Karola Wojtyły ogłosić Jana Pawła II jednym z trzech patronów Polonii w Austrii wraz z siostrami Ledóchowskimi – św. Marią Urszulą oraz bł. Marią Teresą. Z tej okazji rektor Kościoła Polskiego na Kahlenbergu, ks. Roman Krekora CR, zaprosił nuncjusza apostolskiego w Austrii abp Pedra Lópeza Quintanę.

Obchody rozpoczęto złożeniem wieńców pod pomnikiem króla Jana III Sobieskiego, po czym nastąpiło odegranie hymnów państwowych – Watykanu, Polski i Austrii, a następnie rektor Krekora wyjaśnił szczególne znaczenie tejże uroczystości. Przypominając wiktorię wiedeńską sprzed 337 lat podkreślił, że „nie wystarczy tylko walczyć o wartości chrześcijańskie. Trzeba te wartości urzeczywistniać w codziennym życiu.“ Tego przykładem są święty papież Jan Paweł II, św. Maria Urszula Ledóchowska i bł. Maria Teresa Ledóchowska – „nasi Rodacy, których relikwie znajdują się dzisiaj przed ołtarzem. Polacy mieszkający w Austrii chcą tak żyć jak oni żyli. Dlatego proszą, aby zostali w dniu dzisiejszym ogłoszeni patronami Polonii w Austrii.“ – powiedział ks. Krekora.

Joanna Łukaszuk-Ritter

Nowi patroni

Jan Ledóchowski - członek Rady Kościelnej kościoła św. Józefa na Kahlenbergu i równocześnie jeden z pomysłodawców tej zaszczytnej inicjatywy, ale również przedstawiciel rodziny Ledóchowskich - przedstawił w zarysie sylwetki nowych patronów, uzasadniając ich wybór jako wzór dla Polaków żyjących na ziemi austriackiej.

„Jana Pawła II naprawdę nie trzeba przedstawiać.” – stwierdził Jan Ledóchowski i dodał, iż „nie ma też potrzeby uzasadniać, dlaczego miałby być patronem Polaków. Któż jak nie on?

Był nie tylko największym synem Polski, ale także jej ‘Ojcem’. (...) Jan Paweł II mądrze poprowadził swój kraj drogą pokojowego oporu, która stała się wzorem dla całego bloku wschodniego. (...) Jego niestrudzone zaangażowanie w kulturę życia to największy dar Polski dla świata. Wszyscy Polacy na całym świecie, również ci w Austrii, niosą ze sobą to dziedzictwo i powinni być ambasadorami tej drogi, a nie ma lepszego jej orędownika niż papież Jan Paweł Wielki.” – podkreślił pan Ledóchowski.

Swoich wybitnych przodków rodu Ledóchowskich – siostry Urszulę i Teresę przedstawił w następujący sposób: „Św. Urszula i bł. Maria Teresa, swoją osobistą historią i historią naszej rodziny, dzieliły losy milionów Polaków, którzy zostali zmuszeni do opuszczenia swojej pierwotnej ojczyzny, ale często znajdowali piękny nowy dom. Urodziły się niedaleko stąd, w Loosdorf, w latach sześćdziesiątych XIX w. Ich ojciec, Anton, jako dziecko był świadkiem powstania listopadowego i jako młody człowiek uciekł przed carskimi represjami do Austrii. Tutaj poślubił Austriaczkę i zbudował sobie nowe życie. Był Austriakiem narodowości polskiej, ale nigdy nie zapomniał o swojej tęsknocie za polską ziemią. Tę tęsknotę oraz zakorzenienie przekazał swoim dzieciom“ – mówił potomek rodziny Ledóchowskich. Obok św. Urszuli i bł. Marii Teresy, również ich brat Włodzimierz Ledóchowski, 26. generał Zakonu Jezuitów, oraz zamordowany w obozie koncentracyjnym generał dywizji Wojska Polskiego Ignacy Kazimierz Ledóchowski odegrali ważną rolę w historii Austrii, Polski i wielu krajów Europy. Siostry Ledóchowskie doskonale zatem wiedziały co to jest emigracja, jednak to nie przeszkodziło im „skierować ich niesamowitą energię (...), ich różnorodnych talentów, całej ich siły woli i miłości, aby być błogosławieństwem dla świata w służbie Bogu. Wszędzie tam, gdzie wezwała ich Opatrzność, począwszy od Austrii. Zarówno Urszula, jak i Maria Teresa (...) swoją pracą i modlitwą chciały przemienić świat, aby stał się bardziej sprawiedliwy i wolny“ – podkreślił Jan Ledóchowski

Apostołka misji

Bł. Maria Teresa Ledóchowska (1863-1922) – misjonarka, nazywana Matką Afryki, chociaż nigdy tam nie była. Założyła Sodalicję św. Piotra Klawera dla Misji Afrykańskich, przekształconą następnie w Zgromadzenie Sióstr Misjonarek św. Piotra Klawera. Walczyła o wyzwolenie niewolników w Afryce najnowocześniejszymi metodami tamtych czasów, pisząc sztuki teatralne, publikując książki i rozprowadzając czasopisma. Podróżowała po całej Europie z odczytami na temat misji, wydawała kalendarze misyjne i miała kontakt z misjonarzami. Swoją pracą dotarła do milionów ludzi, powtarzając często, iż w „niebie będzie czas na odpoczynek, a tu i teraz trzeba pracować.”

19 października 1975 r. papież Paweł VI ogłosił Marię Teresę błogosławioną i tak mówił o jej świętości: „Maria Teresa wyprzedziła czasy, w których żyła, tak bardzo nie sprzyjające apostolstwu kobiet. (...) Przewędrowała całą Europę, szerząc wszędzie apostolstwo misyjne. (...) Katolicy z Afryki opłakiwali odejście swej matki – jak ją nazywali – ale przez działalność założonego przez siebie Instytutu, żyjącego jej duchem, nie przestają i dzisiaj doświadczać wielkości i siły tej miłości, która nią owładnęła".

Apostołka uśmiechu i nowej ewangelizacji

Św.Maria Urszula Ledóchowska (1865-1939) założyła Zgromadzenie Sióstr Urszulanek Serca Jezusa Konającego. „Nie była matką całego kontynentu, ale nazywano ją matką niepodległości Polski, ponieważ wniosła decydujący wkład na drodze do wolnej Polski" –przypomniał Jan Ledóchowski. Gdziekolwiek przebywała zostawiła swój ślad w postaci szkół, sierocińców, internatów.

„Swoim apostolstwem uśmiechu czarowała wszystkich wokół siebie, jednak nie siebie, ale Boga i dobro świata. Wiedziała, że jest tylko pionkiem w planie Bożym i czasami musi odgrywać rolę prostej zakonnicy, a czasami hrabiny na dworach królewskich i przed ministrami. Dziś jej córki, tzw. szare urszulanki, żyją jej charyzmą"

– dodał potomek rodziny Ledóchowskich. Papież Jan Paweł II beatyfikował Marię Urszulę 20 czerwca 1983 w Poznaniu, a 18 maja 2003 roku w Rzymie odbyła się jej kanonizacja. Na placu św. Piotra Papież powiedział: „Święta Urszula Ledóchowska (...) niosła [Dobrą Nowinę o miłości Boga] przede wszystkim dzieciom i młodzieży, ale też osobom znajdującym się w potrzebie, ubogim, opuszczonym, samotnym. Do nich wszystkich mówiła językiem miłości popartej czynem. Z przesłaniem Bożej miłości przemierzyła Rosję, kraje skandynawskie, Francję i Włochy. Była w swoich czasach apostołką nowej ewangelizacji, dając swym życiem i działaniem dowód, że miłość ewangeliczna jest zawsze aktualna, twórcza i skuteczna. Była w swoich czasach apostołką nowej ewangelizacji, dając swym życiem i działaniem dowód, że miłość ewangeliczna jest zawsze aktualna, twórcza i skuteczna.”

Mszy św. pontyfikalnej, odprawianej w języku łacińskim, polskim i niemieckim,przewodniczył nuncjusz apostolski abp Pedro López Quintana, a wraz z nim modlili się kapłani polscy i austriaccyz archidiecezji wiedeńskiej, wikariusz Ordynariatu Polowego w Austriioraz przedstawiciele Kościoła Grecko-Katolickiego i Kościoła Syryjskiego obrządku bizantyjskiego. Obecne były również siostry ze Zgromadzenia Urszulanek Serca Jezusa Konającego oraz siostry ze Zgromadzenia Sióstr Misjonarek św. Piotra Klawera. Po wygłoszeniu homilii, która była rozważaniem na temat Najświętszego Imienia Maryi, nuncjusz apostolski abp Pedro López Quintana dokonał uroczystego aktu ustanowienia Patronów Polonii w Austrii.

Gośćmi uroczystości byli m. in. członkowie Senatu RP na czele z marszałkiem Tomaszem Grodzkim, przedstawiciele dyplomacji z Ambasador PR Jolantą Różą Kozłowską, przedstawiciele władz Republiki Austrii i miasta Wiednia, przedstawiciele generalicji polskiej, austriackiej, chorwackiej, niemieckiej i ukraińskiej, przedstawiciele Instytutów Kultury, rodzina Ledóchowskich, członkowie organizacji polonijnych z Wiednia i z pozostałych krajów związkowych Austrii.

Joanna Łukaszuk-Ritter

Pisząc o tegorocznym wydarzeniu, trudno nie wspomnieć o innej ważnej rocznicy z nim związanej – o jedynej wizycie Jana Pawła II na Kahlenbergu. Dokładnie 13 września 1983 r., podczas pierwszej podróży apostolskiej do Austrii, Papież Polak odwiedził wiedeńskie wzgórze z okazji 300-lecia jubileuszu wiktorii wiedeńskiej. Odsłonił tu tablicę upamiętniającą zwycięstwo króla Jana III Sobieskiego oraz poświęcił kaplicę pw. Matki Bożej Częstochowskiej, w której mieści się kopia Ikony Jasnogórskiej podarowanej przez ojców Paulinów w 1906 r. Wtedy też, w tym historycznym miejscu Jan Pawel II spotkał się z rodakami i przemawiając do nich w ojczystym języku powiedział ważne nie tylko dla Polaków słowa: „Pragnę podkreślić znaczenie tej chwili, którą wspólnie przeżywamy tu, na Kahlenbergu, wspominając zwycięstwo polskiego oręża i koalicji państw europejskich pod wodzą naszego króla Jana III Sobieskiego. Budzi ten moment wiele refleksji, chodzi bowiem o wydarzenie, które ocaliło kulturę i chrześcijaństwo Europy, wpisując się głęboko w jej dzieje. Zadecydowało o jej losie. Przede wszystkim jednak ta rocznica i to dzisiejsze spotkane pobudza nas do głębokiej wdzięczności za wielkie dzieła, jakich Bóg dokonuje w ludziach i poprzez ludzi. Tak myślał właśnie Jan III Sobieski, gdy po zwycięstwie zawiadomił Papieża w słowach: Venimus, vidimus, Deus vicit! Na kartach Starego Testamentu Prorocy, duchowi przywódcy narodu wybranego wskazują, że jedynym środkiem prowadzącym do zwycięstwa i odzyskania utraconej wolności jest wewnętrzne nawrócenie, ład moralny, wiara i wierność przymierzu zawartemu z Bogiem. W takich też kategoriach trzeba patrzeć na wiedeńską wiktorię. To przede wszystkim moc wiary kazała królowi i jego wojsku stanąć w obliczu śmiertelnego zagrożenia, w obronie wolności Europy i Kościoła, i wypełnić tę historyczną misję aż do końca. Jakże znamienną jest rzeczą, że król na swojej drodze do Wiednia zatrzymał się na Jasnej Górze. (...) Klęczał w Krakowie w kościele ojców karmelitów przed wizerunkiem ‘Pani Krakοwa’, a wymarsz z tego miasta ustalił na dzień Wniebowzięcia. Modlił się przed cudownym obrazem w Piekarach Śląskich. Akt poświęcenia dzisiaj, tu na Kahlenbergu, w miejscu zwycięskiej batalii, kaplicy pod wezwaniem Matki Bożej Częstochowskiej, nabiera w tym kontekście szczególnej wymowy. Jest wyrazem wdzięczności wobec naszej Matki (...) i hołdu, jaki składamy naszym Ojcom, naszym Przodkom za ich świadectwo, z którego pragniemy czerpać natchnienie do wytrwałości w obronie wartości dzisiaj zagrożonych.”

Przywołane tu jakże aktualne słowa, wypowiedziane przez św. Jana Pawła zarówno na wzgórzu wiedeńskim,jak i podczas kanonizacji św. Marii Urszuli Ledóchowskiej na placu św. Piotra oraz słowa świadectwa papieża Pawła VI o bł. Marii Teresie Ledóchowskiej świadczą o wielkości i świętości nowo obranych patronów Polonii w Austrii.

Święty papież Jan Paweł II, św. Maria Urszula Ledóchowska i bł. Maria Teresa Ledóchowska stają się przykładem do naśladowania dla wszystkich Polaków żyjących w Austrii. Na ich przykładzie, patrząc na ich wytrwałość i pracowitość, możemy uczyć się jak należy budować świat z Chrystusem, starając się pełniej realizować wartości, o które walczyli i którymi żyli.

CZYTAJ DALEJ

Kard. Nycz: za pracę rolników powinni dziękować przede wszystkim mieszkańcy miast

2020-09-20 12:45

[ TEMATY ]

dożynki

kard. Kaziemierz Nycz

PAP

W tym roku za pracę rolników jeszcze bardziej powinni podziękować mieszkańcy miast; oni przede wszystkim otrzymują dobrodziejstwa pracy rolnika - mówił w niedzielę metropolita warszawski kard. Kazimierz Nycz, podczas mszy rozpoczynającej Dożynki Prezydenckie.

W eucharystii odbywającej się w kościele seminaryjnym w Warszawie uczestniczył prezydent Andrzej Duda wraz z małżonką Agatą Kornhauser-Dudą. W uroczystości wziął także udział minister rolnictwa Jan Krzysztof Ardanowski.

Kard Nycz podczas homilii przypomniał, że tegoroczne dożynki z powodu pandemii nie odbywają się, tak jak w ubiegłych latach w Spale. Podkreślał, że uroczystości dożynkowe rozpoczynają się co roku od mszy, by podziękować Bogu za całoroczny trud pracy rolników. "Dziękujemy Bogu, że dał siłę wzrostu roślinom w tym ziemskim sanktuarium świata stworzonego. Nawet o tym na co dzień pewnie nie myślimy" - mówił hierarcha.

Jak dodał, dzięki temu błogosławieństwu przeżywamy dobry owoc tegorocznych żniw. "Dziękujemy także w tej mszy świętej rolnikom za ich ofiarną pracę, pełne miłości pochylanie się nad ziemią, żeby wydała owoce, żeby wydała plony. Dziękujemy także tym wszystkim, którzy rolnikom i polskiej wsi stwarzają warunki i możliwości godnego uprawiania ziemi i wyżywienia wszystkich" - wskazywał duchowny.

Podkreślił, że to podziękowania dla wszystkich osób, które wspierają polskie rolnictwo na różnych szczeblach życia społecznego. "Dziękujemy także przedstawicielom władz wszelakich, od pana prezydenta poczynając, przez władze rządowe i samorządowe za to, że także dzięki ich współpracy ten rok w rolnictwie przejdzie, jako ten przyzwoity i dobry" - powiedział kard. Nycz.

Jak dodał, tegoroczne dożynki są symboliczne. Zwrócił uwagę, że za pracę rolników w tym roku jeszcze bardziej powinni podziękować mieszkańcy miast. "Przecież oni są przede wszystkim tymi, którzy otrzymują dobrodziejstwo pracy rolnika. Myślę, że na co dzień idąc do sklepu, sięgając na półkę nie zawsze zdajemy sobie sprawy z tego, ile pracy, wysiłku, niepokoju ma w sobie rolnik, żeby wyprodukować żywność, z której my skorzystamy" - podkreślił.

Zaznaczył, że w tym roku dożynki są symboliczne także z tego powodu, że mają miejsce w środku wielkiego miasta - Warszawy.

Kard. Nycz wskazywał też, że polska wieś staje się coraz bardziej przyjazna. "Ludzie na polskiej wsi od dłuższego już czasu dużo mniej się napracują fizycznie przy pracy na roli" - powiedział. Zauważył jednocześnie, że są też zjawiska niepokojące - "ludzie z polskiej wsi muszą wychodzić i szukać pracy gdzie indziej".

"Cieszę się bardzo, że modli się z nami pan prezydent i modli się pan minister rolnictwa i wszyscy przedstawiciele odpowiedzialni za rolnictwo. Jest wtedy uzasadniona nadzieja, że wszyscy ci ludzi fachowi, odpowiedzialni, mądrzy potrafią upilnować te wszystkie procesy, które dokonują się w obrębie polskiej wsi, po to, żeby uchronić przed pokusami działań doraźnych, nieprzemyślanych pomysłów, u podstaw których nie stoi rzetelna troska o rolników" - podkreślił kard. Nycz.

W ubiegłym roku Dożynki Prezydenckie odbyły się w Spale (Łódzkie). Spalskie święto plonów, to tradycja sięgająca dwudziestolecia międzywojennego. Tradycję spalskich dożynek po 62 latach przerwy w ich organizowaniu wskrzesił w roku 2000 ówczesny prezydent Aleksander Kwaśniewski.(PAP)

autorki: Karolina Kropiwiec, Magdalena Gronek

kkr/ mgw/ itm/

CZYTAJ DALEJ

Rzeszów: koncert „Jednego Serca Jednego Ducha”

2020-09-21 09:03

[ TEMATY ]

uwielbienie

koncert uwielbienia

fb.com/jednego.serca.jednego.ducha

Koncert „Jednego Serca Jednego Ducha” już po raz osiemnasty odbył się wczoraj w Parku Sybiraków w Rzeszowie. Z powodu stanu epidemii koncert po raz pierwszy odbył się we wrześniu i mogło w nim uczestniczyć tylko 5 tysięcy osób.

W minionych latach koncert „Jednego Serca Jednego Ducha” odbywał się w Uroczystość Bożego Ciała. W tym roku, z powodu stanu epidemii, koncert przeniesiono na wrzesień. Ze względu na bezpieczeństwo liczbę uczestników ograniczono do 5 tysięcy (w 2019 r. w koncercie uczestniczyło 50 tysięcy osób). Każdy uczestnik koncertu, obok potwierdzenia rejestracji, musiał mieć ze sobą zaświadczenie o stanie zdrowia, a przy bramkach służby medyczne mierzyły temperaturę ciała.

Zebranych w parku przywitali pomysłodawcy i organizatorzy koncertu: ks. Andrzej Cypryś, dyrektor Instytutu Teologiczno-Pastoralnego w Rzeszowie i ks. Mariusz Mik, proboszcz parafii św. Stanisława Męczennika w Boguchwale. W koncercie uczestniczył bp Jan Wątroba i bp Edward Białogłowski oraz władze państwowe i samorządowe.

Ksiądz Marek Story, wicekanclerz Kurii Diecezjalnej w Rzeszowie, odczytał list od abp. Edgara Penna Parray z Sekretariatu Stanu Stolicy Apostolskiej z pozdrowieniami i błogosławieństwem dla uczestników koncertu od papieża Franciszka.

Koncert tradycyjnie prowadził Jan Budziaszek, jeden z pomysłodawców rzeszowskiego uwielbienia. W tym roku, oprócz często goszczących w Rzeszowie artystów (m.in. Krzysztofa Antkowiaka, Joachima Mencla, Agnieszki Musiał, Marcina Pospieszalskiego i Leopolda Twardowskiego) wystąpili: Beata Bednarz, Maja Kapłon, Natalia Kawalec i zespół Golec uOrkiestra. Wykonawcom towarzyszyli orkiestra i chór „Jednego Serca Jednego Ducha”. To blisko 200 muzyków wolontariuszy. Uczestnicy koncertu w czasie trzech godzin wysłuchali około 30 piosenek i pieśni religijnych. Kierownikiem muzycznym koncertu był Marcin Pospieszalski.

Organizatorem koncertu była Fundacja Jednego Serca Jednego Ducha, współorganizatorem Województwo Podkarpackie przy współpracy: Odnowy w Duchu Świętym, PRO JSJD Sp. z o.o., Duszpasterstwa Akademickiego Wyższej Szkoły Informatyki i Zarządzania w Rzeszowie, Rycerzy Kolumba, Związku Strzeleckiego Strzelec.

Patronat honorowy sprawowali: Biskup Rzeszowski, Prezydent Miasta Rzeszowa, Marszałek Województwa Podkarpackiego, Wyższa Szkoła Informatyki i Zarządzania w Rzeszowie i Starosta Rzeszowski.

Koncert był transmitowany m.in. przez Telewizję Trwam oraz Katolickie Radio Via.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję