Reklama

Wiadomości

Abstynencja – dar miłości

Sierpień to wezwanie do daru abstynencji od alkoholu. W tym roku dar ten jest szczególnie cenny w obliczu zbliżającego się Narodowego Kongresu Trzeźwości

Niedziela Ogólnopolska 32/2017, str. 40-41

[ TEMATY ]

trzeźwość

Andrey Cherkasov/fotolia.com

Abstynencja dorosłych to błogosławieństwo dla dzieci i młodzieży oraz ważna forma pomocy dla tych, którzy zmagają się z bolesnymi skutkami uzależnienia od alkoholu.

Dzieci i młodzież a alkohol

W odniesieniu do dzieci i młodzieży jedyną dojrzałą postawą wobec alkoholu jest zachowanie całkowitej abstynencji. Mylące jest mówienie o tym, że osoby nieletnie nie powinny nadużywać alkoholu. Takie sformułowanie sugeruje bowiem, że sięganie po alkohol w wieku rozwojowym jest dozwolone i że jedynie nadużywanie napojów alkoholowych staje się naganne. W rzeczywistości jedyną formą zachowania trzeźwości przez dzieci i młodzież jest całkowita abstynencja. To właśnie dlatego wręcz alarmujące są wyniki badań z ostatnich lat, które potwierdzają, że zdecydowana większość nastolatków ma już za sobą inicjację alkoholową. Jedna trzecia piętnastoletnich chłopców i jedna czwarta piętnastoletnich dziewcząt przyznaje, że w ostatnim miesiącu przynajmniej raz wypili znaczne ilości alkoholu. Takie zachowanie grozi szybkim popadnięciem w alkoholizm. Także wtedy, gdy do uzależnienia nie dojdzie, sięganie po alkohol w wieku rozwojowym wiąże się z poważnym szkodzeniem sobie na zdrowiu oraz z blokowaniem rozwoju psychicznego i duchowego.

Dorośli a abstynencja

Nie dla wszystkich oczywiste jest to, że dotyczy to nie tylko dzieci i młodzieży – także wielu dorosłych zobowiązanych jest do zachowania abstynencji. Ścisły obowiązek powstrzymywania się od napojów alkoholowych mają kobiety w ciąży, nawet niewielka ilość alkoholu może bowiem wyrządzić dziecku nieodwracalne szkody w fazie jego rozwoju prenatalnego. Abstynencja obowiązuje także kierowców oraz wszystkich dorosłych w miejscu pracy. Podobne zasady dotyczą ludzi chorych, jeśli sięganie po alkohol pogarsza ich stan zdrowia. Całkowita abstynencja obowiązuje wszystkich, którzy nadużywają alkoholu, i to niezależnie od tego, czy została u nich zdiagnozowana choroba alkoholowa. Tylko abstynencja gwarantuje bowiem, że nie będą po raz kolejny nadużywać alkoholu. Dla ludzi uzależnionych zachowanie całkowitej abstynencji do końca życia to jeden z koniecznych warunków powrotu do wolności i uratowania sobie życia.

Reklama

Dramat alkoholizmu

W Polsce żyje blisko milion ludzi uzależnionych od alkoholu. Niemal trzy razy tyle jest dorosłych, którzy nadużywają alkoholu, w tym coraz więcej kobiet. W sumie ok. 4 mln Polaków wyrządza dramatyczne krzywdy sobie i swoim bliskim. Z powodu alkoholu w wielu rodzinach życie zamieniło się w koszmar. W czynnej fazie uzależnienia człowiek potrafi poświęcić dla alkoholu dosłownie wszystko: wolność, zdrowie, sumienie, małżeństwo i rodzinę, pracę zawodową, marzenia o miłości i szczęściu, a nawet życie. Alkoholik to bowiem ktoś ślepo zakochany w swoim śmiertelnym wrogu. To także ktoś, kto nałogowo oszukuje samego siebie, gdyż wmawia sobie, że nie jest uzależniony i że w każdym momencie może powstrzymać się od sięgania po alkohol, jeśli tylko uzna to za stosowne. Uzależniony staje się mistrzem w manipulowaniu swoimi bliskimi. Kłamie, a także stosuje przemoc słowną i fizyczną po to, by bliscy nie przeszkadzali mu trwać w nałogu i żeby nadal mógł się upijać. Gdy kłamstwo czy agresja już nie działają, wtedy alkoholik szantażuje bliskich groźbą, że popełni z ich winy samobójstwo, jeśli będą mu „wmawiać”, iż ma problem z alkoholem. Większość małżonków, rodziców czy dzieci poddaje się manipulacji i w ten sposób niechcący tworzą alkoholikowi komfort trwania w nałogu. Tylko nieliczni uczą się twardej miłości, czyli stosują zasadę: „Ty nadużywasz alkoholu – ty ponosisz wszelkie konsekwencje i cierpisz. W tej fazie życia nie reagujesz już bowiem ani na naszą miłość, ani na nasze cierpienie. Jedyne, czego jeszcze nie lekceważysz, to twoje własne cierpienie”.

Błogosławiony dar

Nawet w tych rodzinach, w których bliscy zaczynają konsekwentnie stosować zasadę twardej miłości, nie ma gwarancji, że uzależniony przestanie oszukiwać samego siebie i zgłosi się na terapię, że włączy się do wspólnoty Anonimowych Alkoholików, że zacznie radykalnie zmieniać swój dotychczasowy sposób postępowania i że dzięki temu uratuje siebie przed przedwczesną śmiercią, a swoich bliskich – przed dalszym cierpieniem. To właśnie dlatego znacznie lepiej jest zapobiegać problemom alkoholowym niż je przezwyciężać. Najskuteczniejszym sposobem mobilizowania dzieci, młodzieży i dorosłych do życia w trzeźwości czy do wyzwalania się z uzależnienia jest dar abstynencji ze strony tych, którzy nie mają problemów alkoholowych. Cieszący się życiem abstynent jest błogosławieństwem dla swoich bliskich i dla społeczeństwa. Chodzi tu zatem o dar abstynencji, który dojrzali i szczęśliwi dorośli podejmują z miłości do innych ludzi, a nie z nienawiści do alkoholu czy z lęku przed nim.

Niezastąpione świadectwo rodziców i kapłanów

To oczywiste, że szczególnie owocny jest dar abstynencji podejmowany przez małżonków i rodziców. Jeśli mąż lub żona nadużywają alkoholu, to dar abstynencji ze strony współmałżonka staje się czytelnym potwierdzeniem, że twarda postawa wobec tego, kto się upija, wynika z mądrej miłości, a nie z jakiegoś innego powodu. Nie mniej cenny jest dar abstynencji podejmowany przez rodziców, aby mobilizować dzieci do świętowania daru życia całkowicie na trzeźwo. Wręcz wzruszają mnie ci rodzice – a takich spotykam coraz częściej! – którzy decydują się na zachowanie całkowitej abstynencji nie tylko w Wielkim Poście czy w sierpniu, lecz dopóty, dopóki najmłodsze z ich dzieci nie osiągnie pełnoletniości. Podobnie cenny i pożądany jest dar abstynencji ze strony kapłanów. Duchowni właśnie po to rezygnują z małżeństwa i rodziny, żeby pomagać żyć w wolności i miłości tym świeckim, którzy zakładają rodziny. Abstynencja kapłana to czytelne potwierdzenie tego, że leży mu na sercu los dzieci, młodzieży i dorosłych zagrożonych uzależnieniami i dramatycznym cierpieniem.

Reklama

Narodowy Kongres Trzeźwości

W tym roku sierpniowy apel księży biskupów o dar abstynencji wiąże się z bezpośrednim przygotowaniem do Narodowego Kongresu Trzeźwości, którego centralna część odbędzie się w Warszawie w dniach 21-23 września br. pod hasłem: „Ku trzeźwości Narodu. Odpowiedzialność rodziny, Kościoła, państwa i samorządu”. Celem kongresu będzie przyjęcie narodowego programu trzeźwości, a także większa niż dotąd współpraca oraz integracja wszystkich środowisk, które mają wpływ na postawę Polaków wobec alkoholu. Podjęcie daru abstynencji w sierpniu, a także wytrwała modlitwa o trzeźwość to ważny wkład, który każdy z nas może wnieść w troskę o trzeźwość swoich bliskich i całego narodu.

Od Redakcji: zainteresowanych tematyką wychodzenia z uzależnień odsyłamy do książki ks. Marka Dziewieckiego „Droga zwycięzców. 12 kroków nie z tej ziemi”. Rajmedia, Warszawa 2016.

* * *

Ks. dr Marek Dziewiecki
Duszpasterz rodzin i popularny rekolekcjonista, psycholog, terapeuta uzależnień

2017-08-02 09:45

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Bp Bronakowski: Trzeba mówić „nie” wszelkim formom pijaństwa i rozpijania narodu

2020-06-21 12:51

[ TEMATY ]

Jasna Góra

trzeźwość

abstynencja

BPJG /jasnagora.com

- Nadużywanie alkoholu to wielki problem polskiego narodu - zwracał uwagę na Jasnej Górze bp Tadeusz Bronakowski. Przewodniczący Zespołu KEP ds. Apostolstwa Trzeźwości i Osób Uzależnionych apelował o rozbudzenie na nowo ducha solidarności społecznej i przeciwstawianie się wszelkim formom pijaństwa i rozpijania narodu, zwłaszcza młodego pokolenia. W intencji odnowy moralnej Polaków odbyła się Pielgrzymka Apostolstwa Trzeźwości.

Hasłem dwudniowego spotkania były słowa: „Modlitwą i ofiarą chrońmy dzieci” nawiązujące do hasła roku duszpasterskiego apostolstwa trzeźwości: „Szczęśliwe dzieci w trzeźwych rodzinach”. Przyjechali przedstawiciele apostolstwa, a dla parafii zostały przygotowane specjalne materiały duszpasterskie.

W homilii bp Tadeusz Bronakowski przewodniczący Zespołu KEP ds. Apostolstwa Trzeźwości i Osób Uzależnionych ubolewał, że Polacy wciąż piją zbyt dużo i zbyt intensywnie, a dramat alkoholizmu dotyczy nawet kilku milionów osób.

- Alkohol etylowy, który jest najgroźniejszą społecznie substancją psychoaktywną, stał się dla wielu Polaków bożkiem, co potwierdzają statystyki. Tu widzimy, że ok. 4 miliony się upija a prawie milion jest uzależnionych. Wśród nich są dzieci i młodzież - wyliczał kaznodzieja i podkreślił, że nie wszyscy jeszcze zdajemy sobie sprawę ze skali zagrożeń alkoholowych w naszej ojczyźnie. Przestrzegał, że przez zalew reklam „jesteśmy narodem niebezpiecznie oswojonym z alkoholem”, a alkohol traktujemy jak produkt spożywczy niezbędny do życia. – Przyzwyczajeni do obecności alkoholu na każdym kroku, wszelkie próby ograniczenia sprzedaży traktujemy jak dziwaczne pomysły czy nawet zamach na wolność – zauważył przewodniczący Zespołu KEP ds. Apostolstwa Trzeźwości i Osób Uzależnionych.

Bp Bronakowski zwrócił uwagę, że trudną sytuację wielu polskich rodzin spowodowaną pijaństwem, pogłębiają coraz bardziej odczuwalne skutki pandemii. Z niepokojem wskazał na wzrost spożycia alkoholu przez Polaków, co rodzi wiele problemów; utratę zdrowia, niszczone relacje, pogłębiającą się złą sytuacje finansową, a także złą kondycje psychiczną, duchową i społeczną.

- Od tego czy pokonamy plagę pijaństwa zależy przyszłość Polski. Jeśli nadal pogrążać będziemy się w nietrzeźwości, wtedy utracimy dobra materialne i duchowe, a także wolność wewnętrzną i w konsekwencji zewnętrzną – przestrzegał duchowny.

- Kościół nie był i nie jest zwolennikiem prohibicji, ale promuje trzeźwość, grzechem nazywa pijaństwo – wyjaśniał bp Bronakowski. Podkreślił, że w naszym społeczeństwie wciąż niska jest świadomość strat ponoszonych z powodu osób nie tylko uzależnionych, ale też osób pogrążonych w pijaństwie, to znaczy sięgających po alkohol, kiedy są zobowiązani do trzeźwości, np. kobiety w ciąży, karmiące, podczas pracy, choroby i osób upijających się jednorazowo. Straty te mają zawsze tragiczne konsekwencje w postaci cierpień psychicznych i duchowych milionów Polaków – uwrażliwiał hierarcha. Wskazywał, że szkody w wyniku pijaństwa ponoszą wszyscy, bo dotyczą one obszarów życia społeczno – gospodarczego: to tragedie rodzinne, sieroctwo społeczne dzieci, przestępstwa, choroby, wypadki, zwiększone wydatki na leczenie i pomoc społeczną. To straty ok. 400 miliardów rocznie – wyliczał przewodniczący Zespołu KEP ds. Apostolstwa Trzeźwości i Osób Uzależnionych i zachęcał do refleksji – Pomyślmy, jak wiele dobrych projektów prorodzinnych można by zrealizować za tak ogromną kwotę.

Apelował o odpowiedzialność, by nie godzić się na „towarzyski przymus picia”, na traktowanie pijaństwa jako swoistego przejawu polskiej tradycji i przejawu wolności, na kłamliwą reklamę alkoholu, wielką liczbę punktów sprzedaży alkoholu. – Zarabiają producenci i sprzedawcy alkoholu, wielki przemysł medialno-reklamowy. Nie bójmy się im przeciwstawić - zachęcał bp Bronakowski.

Z mocą przewodniczący Zespołu KEP ds. Apostolstwa Trzeźwości i Osób Uzależnionych podkreślił, że nadużywanie alkoholu to wielki problem polskiego narodu, tym bardziej, że przyczynia się do rozpowszechniania pijaństwa zwłaszcza wśród dzieci i młodzieży, za których wychowanie ponosimy odpowiedzialność przed Bogiem.

- Musimy na nowo uruchomić ducha wyobraźni miłosierdzia i solidarności społecznej – apelował bp Bronakowski – Jesteśmy wszyscy za siebie wzajemnie odpowiedzialni. Za Janem Pawłem II przypomniał społecznym liderom, ze nie wolno dopuszczać do degradacji człowieka, rodziny i społeczeństwa, gdy się za nie wzięło odpowiedzialność wobec historii.

Zachęcał do promowania nowej kultury wolności w naszym życiu osobistym, rodzinnym i społecznym i o podjęcie dobrowolnej abstynencji w duchu oczekiwania na beatyfikację kard. Stefana Wyszyńskiego wielkiego orędownika i apostoła trzeźwości narodu. - Nie wolno zapominać – zauważył bp Bronakowski – że obok naszego przykładu i dobrej woli, potrzeba łaski Bożej. O te łaskę wołajmy w modlitwie osobistej i społecznej, w domu i w kościele.

Działalność trzeźwościowa podejmowana przez Kościół w Polsce była i jest jednym z priorytetów duszpasterskich.

Pijaństwo we wszystkich warstwach społecznych było polską bolączką od stuleci. Ten problem już w XVII dostrzegał założyciel pierwszego polskiego męskiego zgromadzenia zakonnego św. Stanisław Papczyński. Stuleciem intensywnej działalności pro-abstynenckiej Kościoła był wiek XIX . Były powoływane specjalne stowarzyszenia, wydawano prasę, publikowano liczne artykuły. W zaborze rosyjskim działał o. Honorat Koźmiński i ojcowie kapucyni, w Galicji ks. Bronisław Markiewicz, który przez Zgromadzenie Księży Michalitów, opiekujące się zaniedbaną młodzieżą, szerzył też idee powściągliwości i powstrzymania się od picia alkoholu. Wiele artykułów michalickiego czasopisma „Powściągliwość i Praca” poświęconych było temu zagadnieniu. Na Śląsku działali charyzmatyczni duszpasterze, działacze antyalkoholowi, jak ks. Jan Ficek czy ks. Jan Kapica.

Po wojnie do tej tradycji nawiązywał Prymas Tysiąclecia kard. Stefan Wyszyński, inicjator Tygodnia Modlitw o Trzeźwość. Twierdził on, że „Polska albo będzie trzeźwa, albo jej nie będzie”.

Propagatorem trzeźwości był także ks. Franciszek Blachnicki, który w 1957 r., ogłosił powstanie Krucjaty Trzeźwości. Inicjatywa ks. Blachnickiego wiązała się także z obchodami Millenium Chrztu Polski. Bezpośrednią inspiracją do założenia Krucjaty Trzeźwości, przemianowanej potem na Krucjatę Wstrzemięźliwości, było złożenie Jasnogórskich Ślubów Narodu Polskiego. W 1957 r. ks. Blachnicki modlił się na Jasnej Górze, błagając Maryję, aby uratowała naród przed „potopem alkoholu”.

Krucjata spotkała się z dużym oddźwiękiem wśród wiernych. W 1960 włączyło się w nią 100 tys. dorosłych członków, w tym 700 kapłanów.

W swej walce o trzeźwość Kościół stosuje wypróbowaną metodę – do indywidualnego wysiłku dążącego do nawrócenia alkoholika, niezbędna jest łaska i duchowe wsparcie innych, stąd wielka rola modlitwy, organizowanych rekolekcji oraz pielgrzymek.

Wśród inicjatyw na rzecz wychowania w trzeźwości, trzeźwego stylu życia i ratowania osób uzależnionych znajduje się też „Sierpień – miesiąc abstynencji”. W coraz większej liczbie środowisk organizowane są rekolekcje, nabożeństwa Drogi Krzyżowej, spotkania, marsze trzeźwościowe. Przybywa inicjatyw mających na celu wyłączenie alkoholu z programu uroczystości rodzinnych i towarzyskich. Bezalkoholowe wesela czy grillowanie bez piwa dowodzą, że można pójść pod prąd niedobrej tradycji.

13.02.2018r., w roku 100–lecia odzyskania przez Polskę niepodległości, ogłoszono Narodowy Program Trzeźwości. Jest on owocem Narodowego Kongresu Trzeźwości zorganizowanego w Warszawie we wrześniu 2017 roku. Jego przesłania to m.in.: całkowita abstynencja kobiet w ciąży, wychowanie oraz edukacja dzieci i młodzieży w kulturze trzeźwości.

Raport Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (OECD) z 2014 roku dowiódł, że na świecie rośnie spożycie alkoholu. Wszystko przez to, że stał się on łatwo dostępny i tani. Co więcej, po napoje wysokoprocentowe coraz częściej sięgają kobiety i młodzież, a nawet dzieci.

CZYTAJ DALEJ

W. Brytania: Ambasada ostrzega przed fotomontażem z fałszywą kartą do głosowania

Ambasada RP w Londynie ostrzegła w mediach społecznościowych przed krążącym w internecie fotomontażem, przedstawiającym kartę do głosowania w II turze polskich wyborów prezydenckich, na której dwukrotnie jest nazwisko Andrzeja Dudy, a nie ma Rafała Trzaskowskiego.

Karta do głosowania na fotomontażu opatrzona jest pieczątką ambasady RP w Londynie oraz obwodowej komisji wyborczej nr 148, której siedzibą jest właśnie ambasada.

Ambasada podkreśliła, że zdjęcie jest prowokacyjnym fotomontażem i zaapelowała, by go nie rozpowszechniać.

W Wielkiej Brytanii do udziału w II turze wyborów prezydenckich zarejestrowało się 180 tys. osób, czyli o ok. 50 tys. więcej niż w pierwszej, co już było absolutnym rekordem, jeśli chodzi o jakiekolwiek polskie wybory w tym kraju. Na terenie Wielkiej Brytanii wybory prezydenckie odbywają się tylko korespondencyjnie. Jak informowała ambasada, ostatnie pakiety z kartami do głosowania wysłano w sobotę po południu.

Z Londynu Bartłomiej Niedziński (PAP)

bjn/ mal/ robs/

CZYTAJ DALEJ

77. rocznica pacyfikacji Łukowej

2020-07-08 21:33

Lucyna Paluch (GOK w Łukowej)

Złożenie kwiatów i upamiętnienie ofiar pacyfikacji

Tradycyjnie, jak co roku w pierwszą niedzielę lipca, mieszkańcy Łukowej zgromadzili się (05.07) na uroczystościach poświęconych obchodom 77. rocznicy pacyfikacji tej miejscowości.

Podczas wydarzenia wspominane jest wysiedlenie i tragedia z 1943 roku, mieszkańcy modlą się również za pomordowanych w niemieckich obozach zagłady, czy na robotach przymusowych. Świadków tamtych, tragicznych wydarzeń z czasów wojny jest coraz mniej i są to głównie osoby, które w tamtym czasie miały po kilka lub kilkanaście lat. Tegoroczne uroczystości zgromadziły w kościele parafialnym licznie przybyłych wiernych, kombatantów oraz poczty sztandarowe i młodzież.

Mszę św. za wysiedlonych przez Niemców mieszkańców odprawił wikariusz ks. Marcin Dańków, natomiast pełne patriotyzmu kazanie wygłosił ks. prałat Władysław Kowalik, który jako pięcioletnie dziecko, 3 lipca 1943 roku doświadczył pacyfikacji. Podzielił się on swoim świadectwem wiary i patriotyzmu oraz wspomnieniami sprzed siedemdziesięciu siedmiu lat: – Pamiętam jako dziecko, że gdy rozpoczęła się wywózka, spędzili nas pod kościół, załadowali na samochody ciężarowe i ruszyliśmy. Pamiętam straszny, wielki jęk, jeden płacz, wszyscy płakali. Dziś widzę, jak bardzo inaczej postrzega taką rzeczywistość dziecko, bo mi się chciało śmiać, gdyż pierwszy raz jechałem samochodem. Małemu dziecku zupełnie inaczej się to wszystko przedstawiło, ale gdy popatrzyłem na wszystkich wokoło to zobaczyłem strach, płacz i łzy mojej mamy i zaczęło mi być strasznie smutno. Pamiętam mamę, jak siedziała przy burcie samochodu i trzymała na kolanach moją siostrę. I tak dojechaliśmy na Majdanek – wspominał.

Kapłan dał również swoje świadectwo wiary i patriotyzmu: – Jak to dobrze, że w naszej wspólnocie jeszcze pamięć trwa, że są ludzie zaangażowani i patrzą na naszą Ojczyznę przez pryzmat patriotyzmu, chcąc by Polska się rozwijała. A w naszej historii mamy wiele przykładów wspaniałych ludzi, żołnierzy wyklętych, których my dziś nazywamy bohaterami. Oni na zawsze pozostali wierni wolnej i niepodległej Polsce. Żyjmy dalej na ich wzór, jako katolicy, jako ludzie sumienia i niech każda gmina i każda parafia kultywuje ich pamięć i wciąż mówi o ich odwadze, wyciągajmy na światło dzienne to, co mamy najcenniejszego. Aby to nowe, młode pokolenie mogło się do ich męstwa, odwagi i ofiarności odwoływać – podkreślał.

Po Eucharystii przy pomniku upamiętniającym miejsce wywózki mieszkańców zostały złożone kwiaty i zapalone znicze. Chór ‘Łukowianie’, w którego skład wchodzą Dzieci Zamojszczyzny, zaśpiewał okolicznościową pieśń obrazującą moment wypędzania z domów, pobyt w obozach i w Niemczech na przymusowych robotach. Słowa utworu odzwierciedlały bolesne przeżycia znane chórzystom z autopsji.

Po uroczystościach można było zaopatrzyć się w najnowsze wydawnictwa GOK w Łukowej: ‘Partyzancką Drogę Krzyżową kard. Wyszyńskiego’, ‘Zeszyt Osuchowski’ nr 17 i ‘Goniec Łukowej’ nr 116, a także wspomóc swoim datkiem Siostry Bernardynki z Łodzi, wśród których pracują cztery siostry pochodzące z Łukowej.

W czasie pacyfikacji Gminy Łukowa tj. od drugiego do piętnastego lipca 1943r. zabitych zostało czterdziestu czterech mężczyzn, czterdzieści osiem kobiet i czterdzieścioro dziewięcioro dzieci. Do obozów i na przymusowe roboty do Niemiec wywieziono tysiąc trzystu pięćdziesięciu dziewięciu mężczyzn, tysiąc pięćset sześćdziesiąt trzy kobiety i tysiąc dwieście pięćdziesięcioro dwoje dzieci. Spalono dwadzieścia sześć budynków mieszkalnych.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję