Reklama

Dookoła Polski

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Premier wiedział, nie powiedział

Ujawnienie notatki dotyczącej Amber Gold, którą w maju 2012 r. od Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego otrzymał ówczesny premier Donald Tusk, może stanowić przełom w naszej wiedzy na temat afery i w pracach badającej ją sejmowej komisji śledczej. Z tajnej notatki podpisanej przez szefa ABW gen. Krzysztofa Bondaryka wynika wprost, że były premier i szef PO wiedział o przestępczym charakterze biznesu Marcina P. i o tym, jakim jest on zagrożeniem. „Działalność Amber Gold może być prowadzona nie tylko z naruszeniem prawa bankowego, ale także może być ukierunkowana na wyłudzenia finansowe” – napisał Bondaryk.

Słynna notatka powstała w czasie, gdy do Amber Gold wpływały największe pieniądze od Polaków omamionych gorączką złota. Nie przerwano jednak oszukańczego procederu. Spółka Amber Gold powstała na początku 2009 r. i miała inwestować w złoto i inne kruszce. Klientów kuszono bardzo wysokim oprocentowaniem inwestycji. Głośno o sytuacji firmy stało się w lipcu 2012 r. (kilka miesięcy po otrzymaniu przez premiera Tuska notatki), kiedy należące do niej linie lotnicze OLT Express zaczęły mieć kłopoty finansowe. Linie ogłosiły upadłość pod koniec lipca 2012 r., a w połowie sierpnia to samo uczyniła spółka Amber Gold.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

„Do tej pory był to jeden z najpilniej strzeżonych dokumentów związanych z aferą” – pisze tygodnik „wSieci”, który opublikował notatkę. „Zasadne jest pytanie o pozorowanie pracy przez specsłużby, a nawet sabotaż”. Pytań jest więcej, a odpowiedzi na nie próbuje udzielić sejmowa komisja, która bada m.in. prawidłowość działań podejmowanych wobec Amber Gold przez rząd i jego agendy, a także prokuraturę oraz organy powołane do ścigania przestępstw. Komisja już ujawniła wiele zaniechań w tej sprawie.

Wojciech Dudkiewicz

* * *

Morawiecki rośnie

Kongres PiS, który odbył się w Przysusze w Radomskiem, ukazuje rosnącą pozycję wicepremiera Mateusza Morawieckiego w rządzącej partii. Nie jest to jednak nic nadzwyczajnego, bo to wicepremier realizuje kluczowy plan rządu i spodziewano się, że przedstawi choćby zarys programu PiS na kolejne lata. Pozycję Morawieckiego wzmocnił też prezes partii Jarosław Kaczyński, zapowiadając, że trzeba „w pełni wyklarować kierownictwo ekonomiczne rządu”, co kojarzy się jednoznacznie z postacią wicepremiera. Prezes Kaczyński podkreślił, że jego ugrupowanie z determinacją realizuje obietnice wyborcze, udało się zrobić sporo w dążeniu do dobrej zmiany, a szczególnym powodem do dumy są sprawy społeczne. Wymienił m.in.: program „Rodzina 500+”, kwestie emerytur, płacy minimalnej, leki dla seniorów oraz walkę z umowami śmieciowymi. – To jest zmiana ustroju społecznego Polski – ocenił.

wd

* * *

Rodzinny biznes

Reklama

Coraz ciekawsze – i niezbyt przyjemne dla Hanny Gronkiewicz-Waltz, prezydent Warszawy i wiceprezes PO – są pierwsze ustalenia komisji weryfikacyjnej ds. reprywatyzacji. Zeznający urzędnicy Ratusza pogrążają prezydent Gronkiewicz-Waltz. Z ich zeznań wynika, że wiedziała o tym, co się dzieje z prywatyzowanymi na dziko stołecznymi nieruchomościami, miała też interweniować w prywatyzacji co najmniej jednej kamienicy, a także interesowała się budynkiem, do którego część praw przejęła jej rodzina. Sama prezydent odmówiła stawienia się przed komisją – uważając ją za... niekonstytucyjną – za co została już dwukrotnie ukarana grzywnami.

wd

* * *

UNESCO w Krakowie

Przyznanie Polsce organizacji sesji Komitetu Światowego Dziedzictwa UNESCO to nie tylko prestiż. Na takich sesjach zapada wiele ważnych decyzji, m.in. te dotyczące wpisania kolejnych obiektów na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO. Obecność na tej liście to prestiż, ale również zobowiązanie do ochrony i konserwacji obiektu oraz takiego udostępniania, by zachowana została jego autentyczność i integralność. Polsce po raz pierwszy w historii przyznano organizację takiego wydarzenia. Łącznie do Krakowa – którego Stare Miasto wraz ze wzgórzem wawelskim i Kazimierzem znalazło się na pierwszej liście UNESCO w 1978 r. jako jedno z pierwszych 12 obiektów na świecie – zawitało 3 tys. gości ze 190 krajów, w tym ponad 130 oficjalnych delegacji. Gość specjalny sesji – prezydent Andrzej Duda wziął udział w gali inaugurującej sesję na Wawelu, którą uświetnił koncert Leszka Możdżera.

wd

* * *

Uderzył w Polsce

Reklama

Wirus Petya uderzył także w Polsce. Co prawda na skutek hakerskiego ataku ponad połowa infekcji komputerów miała miejsce na Ukrainie, a jedna trzecia dotyczyła Rosji, ale ponad 5 proc. strat poniesiono na terenie Polski. Polskie firmy ucierpiały rykoszetem – atak był wycelowany w te, które mają swoje przedstawicielstwa za naszą wschodnią granicą, m.in. dom mediowy MediaCom, Kronospan, InterCars z branży motoryzacyjnej, TNT. Ucierpiało wiele ukraińskich instytucji, od banków aż po lotnisko w Kijowie. O problemach informowały rosyjski gigant Rosnieft, a także duński koncern A.P. Møller-Maersk, brytyjska firma WPP czy port w Rotterdamie.

wd

* * *

Sieci czy wSieci

Tygodnik „wSieci” ma zaprzestać ukazywania się pod tą nazwą, niezależnie od sposobu zapisu, bo narusza to prawa Gremi Media SA, wydawcy „W sieci opinii” – nakazał warszawski Sąd Apelacyjny. Wykonanie wyroku sąd odroczył do 1 sierpnia br., biorąc pod uwagę, że zmiana tytułu wymaga czasu. Jednak Michał Karnowski, członek zarządu Fratrii – pozwanego wydawcy zapowiada walkę o utrzymanie „w” w nazwie, a wyrok, jak powiedział, uważa za skandaliczny. – Zapadł wyrok, którego trudno nie uznać za akt odwetu na naszym środowisku. Znów chcą nam zabrać nazwę naszego tygodnika „wSieci”. I tym razem się nie poddamy! – deklaruje Karnowski.

jk

* * *

Narodowe rekolekcje

Jezus i Maryja na Stadionie

W Warszawie na PGE Narodowym 1 lipca br. odbyły się rekolekcje „Jezus na Stadionie”, z udziałem ok. 35 tys. wiernych z kraju i z zagranicy. Spotkanie rozpoczęło się modlitwą różańcową oraz uroczystym wprowadzeniem Królowej Polski w kopii Cudownego Obrazu Matki Bożej Częstochowskiej, która nawiedza polskie diecezje. Od 2 września br. obraz ten będzie peregrynować po diecezji warszawsko-praskiej. Abp Henryk Hoser powitał Maryję słowami: – Niech Ona będzie z nami, niech przemienia smutek w radość, rozpacz w nadzieję, naszą beznadzieję w wielkie wezwanie, aby iść z Nią.

Reklama

Arcybiskup zachęcił do całkowitego zawierzenia się Maryi, Matce Chrystusa. Podkreślił, że spotkanie na stadionie ma pomóc odpowiedzieć na pytanie, czy Jezus „mieszka we mnie, w moim sercu, umyśle, rodzinie, miejscu mojej pracy, w miejscu, gdzie jestem i żyję”.

Na Stadionie Narodowym byli obecni paulini z Jasnej Góry. Zachęcali wiernych do włączenia się w akcję „Selfie dla Maryi” – elektroniczne przesyłanie przez stronę koronamaryi.pl swoich zdjęć, które stworzą mozaikę Maryi Jasnogórskiej.

Rekolekcje prowadził o. John Bashobora z Ugandy. Dziękował on biskupom za możliwość obecności wśród Polaków i modlitwy z nimi. – Dziękuję, że pozwoliliście mi stanąć przed tym pięknym narodem – powiedział duchowny.

Uczestnicy spotkania, które miało charakter wielkich narodowych rekolekcji, modlili się za Polskę, Europę i świat.

Magdalena Kowalewska

* * *

Gorzów Wielkopolski

Pożar katedralnej wieży

Reklama

W sobotę 1 lipca br., krótko po godz. 18.30, z wieży katedry pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Gorzowie zaczął wydobywać się dym. Jak poinformował ks. Adrian Put, redaktor „Aspektów” – edycji diecezji zielonogórsko-gorzowskiej „Niedzieli”, na miejsce tragedii przyjechał biskup diecezji Tadeusz Lityński. Natychmiast przybyli też prezydent Gorzowa Jacek Wójcicki, a także komendanci służb. – Dla mnie i dla całej rodziny diecezjalnej jest to dramatyczna informacja i bardzo przeżywamy tę sytuację. Katedra gorzowska to matka wszystkich kościołów diecezji zielonogórsko-gorzowskiej. Wiem, że na miejscu są odpowiednie służby. Już teraz dziękujemy straży pożarnej i wszelkim służbom za pomoc. Czekamy na dalsze informacje, a wszystkich proszę o modlitwę, by uratować naszą katedrę – powiedział bp Lityński dla niedziela.pl tuż po rozpoczęciu akcji ratowniczej. Gaszenie pożaru trwało kilkanaście godzin.

W niedzielę 2 lipca br. bp Lityński odprawił Mszę św. na błoniach nad Wartą, podczas której wierni dziękowali za uratowanie świątyni przed całkowitym spłonięciem.

Ks. Zbigniew Kobus, proboszcz parafii katedralnej, powiedział, że straty są ogromne. Hektolitry wody i piany gaśniczej dostały się do wnętrza zabytkowej świątyni i to spowodowało poważne zniszczenia.

Red.

* * *

Krótko

• Komisja weryfikacyjna badająca proces reprywatyzacyjny w Warszawie przesłuchała pierwszych świadków. Już pojawiły się informacje, że Hanna Gronkiewicz-Waltz osobiście akceptowała każdą decyzję o zwrocie nieruchomości. Wcześniej prezydent stolicy zarzekała się, że o wielu sprawach nie miała pojęcia.

• Komisja śledcza badająca aferę Amber Gold przesłuchała twórcę piramidy finansowej Marcina P. Główny oskarżony w tej sprawie bardzo często odmawiał odpowiedzi na pytania, ale podał kilka interesujących informacji, np. że kontaktu z nim poszukiwał prezydent Gdańska Paweł Adamowicz. Żona głównego oskarżonego – Katarzyna P. odmówiła składania zeznań.

• W ramach programu „Rodzina 500+” prawie 4 mln polskich dzieci otrzymuje wsparcie. To głównie rodziny z dwójką dzieci.

Reklama

• W Polsce brakuje węgla i będziemy go sprowadzać z Rosji. Niemożliwe, ale stało się faktem. Chodzi o węgiel wysokiej jakości – Polska Grupa Górnicza ma opóźnienia w wydobyciu, wynikające z wydrenowania istniejących pokładów i braku inwestycji w nowe.

• Prokuratura Okręgowa w Świdnicy postawiła byłemu liderowi KOD Mateuszowi K. oraz byłemu skarbnikowi tej organizacji Piotrowi C. zarzuty poświadczenia nieprawdy w fakturach oraz przywłaszczenia 121 tys. zł. Oskarżeni nie przyznali się do winy.

• 875 kg – tyle plastikowych nakrętek udało się zebrać w czasie akcji „Dzieci dzieciom. Zakręcona akcja”. Dochód ze sprzedaży nakrętek, czyli 875 zł, zostanie przeznaczony na pomoc podopiecznym Fundacji Kropla Nadziei im. Ojca Leona Knabita. Organizatorzy zapowiadają kolejną edycję już we wrześniu.

Strony informacyjne przygotowano na podstawie doniesień korespondentów własnych, Radia Vaticana, KAI, BP KEP oraz RIRM.

2017-07-05 09:47

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Ewangelizował nawet na swoim pogrzebie. Kąty Wrocławskie pożegnały ks. Wojciecha Draba

2026-10-01 21:10

[ TEMATY ]

bp Marek Mendyk

diecezja świdnicka

ks. Krzysztof Ora

pogrzeb kapłana

ks. Wojciech Drab

ks. Mirosław Benedyk/Niedziela

Ks. Kan. Wojciech Drab (1971-2026)

Ks. Kan. Wojciech Drab (1971-2026)

Pogrzeb ks. Wojtka stał się dla mnie nadzwyczajnymi rekolekcjami o kapłaństwie, o życiu pomimo śmierci, o Kościele, który jest piękną wspólnotą – napisał po uroczystości ks. kan. Krzysztof Ora. I rzeczywiście: 1 października w Kątach Wrocławskich nie zabrakło łez i bólu, ale jeszcze mocniej wybrzmiewała wiara, że śmierć nie ma ostatniego słowa.

CZYTAJ DALEJ

Realizm duchowy św. Teresy od Dzieciątka Jezus

Niedziela Ogólnopolska 28/2005

[ TEMATY ]

święta

pl.wikipedia.org

Wielką zasługą św. Teresy jest powrót do ewangelicznego rozumienia miłości do Boga. Niewłaściwe rozumienie świętości popycha nas w stronę dwóch pokus. Pierwsza - sprowadza się do tego, iż kojarzymy świętość z nadzwyczajnymi przeżyciami. Druga - polega na tym, że pragniemy naśladować jakiegoś świętego, zapominając o tym, kim sami jesteśmy. Można do tego dołączyć jeszcze jedną pokusę - czekanie na szczególną okazję do kochania Boga. Ulegając tym pokusom, często usprawiedliwiamy swój brak dążenia do świętości szczególnie trudnymi okolicznościami, w których przyszło nam żyć, lub zbyt wielkimi - w naszym rozumieniu - normami, jakie należałoby spełnić, sądząc, iż świętość jest czymś innym aniżeli nauką wyrażoną w Ewangelii. Teresa nie znajdowała w sobie dość siły, aby iść drogą wielkich pokutników czy też drogą świętych pełniących wielkie czyny. Teresa odkrywa własną, w pełni ewangeliczną drogę do świętości. Jej pierwsze odkrycie dotyczy czasu: nie powinniśmy odsuwać naszego kochania Boga na jakąś nawet najbliższą przyszłość. Któraś z sióstr w klasztorze w Lisieux „oszczędzała” siły na męczeństwo, które notabene nigdy się nie spełniło. Dla Teresy moment kochania Boga jest tylko teraz. Ona nie zastanawia się nad przyszłością, gdyż może się czasami wydawać zbyt odległa lub zbyt trudna. Teraz jest jej ofiarowane i tylko w tym momencie ma możliwość kochania Boga. Przyszłość może nie nadejść. „Dobry Bóg chce, bym zdała się na Niego jak maleńkie dziecko, które martwi się o to, co z nim będzie jutro”. Czasami myśl o wielu podobnych zmaganiach w przyszłości nie pozwala nam teraz dać całego siebie. Zatem właśnie chwila obecna i tylko ta chwila się liczy. Łaska ofiarowania czegoś Bogu lub przezwyciężenia jakiejś pokusy jest mi dana teraz, na tę chwilę. W chwili wielkiego duchowego cierpienia Teresa pisze: „Cierpię tylko chwilę. Jedynie myśląc o przeszłości i o przyszłości, dochodzi się do zniechęcenia i rozpaczy”. Rozważanie, czy w przyszłości podołam podobnym wyzwaniom, jest brakiem zdania się na Boga, który mnie teraz wspomaga. „By kochać Cię, Panie, tę chwilę mam tylko, ten dzień dzisiejszy jedynie” - pisze Teresa. Jest to pierwsza cecha realizmu jej ducha - realizmu ewangelicznego, gdyż Chrystus mówi nieustannie o gotowości i czuwaniu. Ten, kto zaniedbuje teraźniejszość, nie czuwa, bo nie jest gotowy. Wkłada natomiast energię w marzenia, a nie w to, co teraz jest możliwe do spełnienia. Chrystus przychodzi z miłością teraz. To skoncentrowanie się na teraźniejszości pozwala Teresie dostrzec wszystkie możliwe okazje do kochania oraz wykorzystać je. Do tego jednak potrzebne jest spojrzenie nacechowane wiarą, iż ten moment jest darowany mi przez Boga, aby Go teraz, w tej sytuacji kochać. Nawet gdy sytuacja obecna jawi się w bardzo ciemnych barwach, Teresa nie traci nadziei. „Słowa Hioba: Nawet gdybyś mnie zabił, będę ufał Tobie, zachwycały mnie od dzieciństwa. Trzeba mi jednak było wiele czasu, aby dojść do takiego stopnia zawierzenia. Teraz do niego doszłam” - napisze dopiero pod koniec życia. Teresa poznaje, że wielkość czynu nie zależy od tego, co robimy, ale zależy od tego, ile w nim kochamy. „Nie mając wprawy w praktykowaniu wielkich cnót, przykładałam się w sposób szczególny do tych małych; lubiłam więc składać płaszcze pozostawione przez siostry i oddawać im przeróżne małe usługi, na jakie mnie było stać”. Jeśli spojrzeć na komentarz Chrystusa odnośnie do tych, którzy wrzucali pieniądze do skarbony w świątyni, to właśnie w tym kontekście możemy uchwycić zamysł Teresy. Nie jest ważne, ile wrzucimy do tej skarbony, bo uczynek na zewnątrz może wydawać się wielki, ale cała wartość uczynku zależy od tego, ile on nas kosztuje. Zatem należy przełamywać swoją wolę, gdyż to jest największą ofiarą. Przezwyciężając miłość własną, w całości oddajemy się Bogu. Były chwile, gdy Teresa chciała ofiarować Bogu jakieś fizyczne umartwienia. Taki rodzaj praktyk był w czasach Teresy dość powszechny. Jednak szybko się przekonała, że nie pozwala jej na to zdrowie. Było to dla niej bardzo ważne odkrycie, gdyż utwierdziło ją w przekonaniu, że nie trzeba wiele, aby się Bogu podobać. „Dane mi było również umiłowanie pokuty; nic jednak nie było mi dozwolone, by je zaspokoić. Jedyne umartwienia, na jakie się zgadzano, polegały na umartwianiu mojej miłości własnej, co zresztą było dla mnie bardziej pożyteczne niż umartwienia cielesne”. Teresa nie wymyślała sobie jakichś ofiar. Jej zadaniem było wykorzystanie tego, co życie jej przyniosło. Umiejętność docenienia chwili, odkrycia, że wszystko jest do ofiarowania - tego uczy nas Teresa. My sami albo narzekamy na trudny los i marnujemy okazję do ofiarowania czegoś trudnego Bogu, albo czynimy coś zewnętrznie dobrego, ale tylko z wygody, aby się komuś nie narazić lub dla uniknięcia wyrzutów sumienia. Intencja - to jest cały klucz Teresy do świętości. Jak wyznaje, w swoim życiu niczego Chrystusowi nie odmówiła, tzn. że widziała wszystkie okazje do czynienia dobra jako momenty wyznawania swojej miłości. Inną cechą, która przybliża ją do nas, jest naturalność jej modlitwy. Teresa od Dzieciątka Jezus, która jest córką duchową św. Teresy od Jezusa, jest jej przeciwieństwem odnośnie do szczególnych łask na modlitwie. Złożyła nawet z tych łask ofiarę, bo czuła, że w nich można szukać siebie. Jej życie modlitwy było często bardzo marne, gdyż zdarzało się jej zasypiać na modlitwie. Po przyjęciu Komunii św. zamiast rozmawiać z Bogiem, spała. Nie dlatego, że chciała, ale dlatego, że nie potrafiła inaczej. Ważny jest fakt, iż nie martwiła się za bardzo swoją nieumiejętnością modlenia się. Wierzyła, że i z takiej modlitwy Chrystus jest zadowolony, gdyż ona nie może Mu ofiarować nic więcej poza swoją słabością. Aby się przekonać, jak daleko lub jak blisko jesteśmy przyjmowania Ewangelii w całej jej głębi, zastanówmy się, jak podchodzimy do niechcianych prac, mniej wartościowych funkcji, momentów, gdy nie jesteśmy doceniani, a nawet oskarżani. Czy widzimy w tym okazję, aby to wszystko ofiarować Chrystusowi, czy też walczymy o to, aby postawić na swoim lub zwyczajnie zachować twarz? Jak postępujemy wobec osób, które są dla nas przykre? Czy je obgadujemy, czy też widzimy w tym okazję, aby im pomóc w drodze do Boga? Teresa powie, gdy nie może już przyjmować Komunii św. ze względu na zaawansowaną chorobę, że wszystko jest łaską. Czy każda trudna sytuacja, trudny człowiek jest dla mnie łaską?
CZYTAJ DALEJ

Grzechy zaniedbania - o czym zapominamy w konfesjonale?

2026-10-01 21:06

[ TEMATY ]

sumienie

grzech

Agata Kowalska

Co właściwie oznacza grzech zaniedbania i dlaczego tak łatwo przechodzimy nad nim do porządku dziennego? Często skupiamy się na tym, co zrobiliśmy złego, zapominając o dobru, którego zaniechaliśmy. Wyjaśniamy, jak właściwie przygotować się do spowiedzi, co zrobić z zapomnianym grzechem i dlaczego brak działania może mieć poważne konsekwencje moralne.

Grzechy zaniedbania - o czym zapominamy w konfesjonale? Trudno jednoznacznie zrozumieć, o co w tym pytaniu chodzi. Czy chodzi o niewłaściwe przygotowanie do spowiedzi, co prowadzi do zapominania grzechów, które należało wyznać, czy o pomijanie pewnej kategorii grzechów, które np. wymieniamy w ramach tzw. spowiedzi powszechnej („zgrzeszyłem myślą, mową, uczynkiem i zaniedbaniem”), a nie uwzględniamy w rachunku sumienia, bo nie uważamy ich za poważne występki moralne.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję