Reklama

Niedziela Podlaska

Dzień Podlasia – święto diecezji drohiczyńskiej

Drohiczyn jest prawdopodobnie jedynym miastem w Polsce, które rokrocznie uroczyście obchodzi rocznicę wizyty św. Jana Pawła II. 10 czerwca nazwano Dniem Podlasia i na stałe wpisał się on w kalendarz diecezji drohiczyńskiej. Głównym punktem uroczystości w Drohiczynie była Msza św. pod przewodnictwem bp. Tadeusza Pikusa

Niedziela podlaska 26/2017, str. 4-5

[ TEMATY ]

Drohiczyn

al. Bartosz Ojdana

Oprawę muzyczną uroczystości zapewnił zespół Voci Cantati

W Eucharystii celebrowanej w miejskim parku wzięli udział kapłani, klerycy i siostry zakonne, przedstawiciele władz rządowych i samorządowych, służby mundurowe oraz poczty sztandarowe, dzieci pierwszokomunijne, harcerze, schole i chóry. Zebranych u stóp symbolicznego pękniętego krzyża powitali kanclerz kurii ks. Zbigniew Rostkowski oraz burmistrz Drohiczyna Wojciech Borzym.

W homilii Ksiądz Biskup, wspominając pobyt św. Jana Pawła II w Drohiczynie, apelował do wszystkich, byśmy byli ludźmi nowego serca i nowego ducha. Miłość jest jedyną siłą, która otwiera serca na słowa Jezusa i na łaskę odkupienia – mówił Biskup Drohiczyński i zachęcał do modlitwy, która toruje łasce Bożej drogę do serca człowieka. – Módlmy się przeto za wstawiennictwem Maryi, Matki Kościoła, która jest Patronką naszej diecezji, oraz św. Jana Pawła II do Boga w Trójcy Jedynego i prośmy Go o nowego ducha i o nowe serce dla nas, abyśmy mogli stać się jedną wspólnotą i aby świat dzięki nam poznał Jezusa Chrystusa, Syna Bożego, i uwierzył w Jego zbawcze posłannictwo obejmujące wszystkich bez wyjątku ludzi. Podkreślał, że świadkiem miłości Boga i apostołem jedności był i jest św. Jan Paweł II. Na zakończenie Eucharystii Pasterz diecezji odmówił Akt Zawierzenia Diecezji Drohiczyńskiej.

Przed błogosławieństwem wręczono Medale Zasługi Benemerenti Diecezji Drohiczyńskiej. W tym roku odznaczeni zostali: Jadwiga i Szczepan Barbachowscy z bazyliki w Węgrowie, Ryszard Brzezik z bazyliki w Węgrowie, Bożena i Mieczysław Drągowscy z bazyliki w Bielsku Podlaskim, Edyta Hartman – redaktor Tygodnika Katolickiego „Niedziela”, Bożena Kaczmarek z parafii Grodzisk k. Sterdyni, Bożena Kosiorek z parafii pw. św. Ojca Pio w Węgrowie, Zdzisława i Stanisław Kuryłkowie z bazyliki w Węgrowie, Marcin Łukaszewicz z bazyliki w Bielsku Podlaskim, Grzegorz Maleszewski z parafii pw. św. Ojca Pio w Węgrowie, Zofia i Zdzisław Matusikowie z parafii pw. św. Ojca Pio w Węgrowie, Wojciech Wietoszko z parafii Drohiczyn.

Reklama

Po raz pierwszy przyznano również Puchary im. Wiktora Węgrzyna. „Węgrzyny 2017” otrzymali: bp Tadeusz Pikus, bp Antoni Dydycz, Zdzisław Radziszewski, organizator wielu rajdów, właściciel motocykli prezentowanych w Muzeum Regionalnym w Drohiczynie, i Zbigniew Narojek, członek stowarzyszenia Międzynarodowy Motocyklowy Rajd Katyński, wydawca książek i albumów o tematyce motocyklowej.

Z racji na przypadające 13 czerwca wspomnienie św. Antoniego podczas spotkania delegaci samorządowców złożyli też życzenia imieninowe bp. Antoniemu Dydyczowi.

Mszę św. poprzedziły działania inicjowane przez różne osoby i instytucje. W Muzeum Diecezjalnym otwarto wystawę współczesnych ikon „Idźcie i głoście”, a w Muzeum Regionalnym wystawę poświęconą śp. Wiktorowi Węgrzynowi – komandorowi Rajdów Katyńskich. Młodzież już od godzin rannych przyjeżdżała do Drohiczyna, by wypłynąć w 2. Spływ Kajakowy ze Świętymi. Spływ był w tym roku częścią – zainicjowanego przez Wydział Duszpasterstwa Młodzieży Diecezji Drohiczyńskiej – Młodzieżowego Portu nad Bugiem. Ministranci wzięli udział w finałowych rozgrywkach Diecezjalnego Turnieju Piłki Halowej. Motocykliści przyjechali do stolicy diecezji w 2. Motocyklowym Rajdzie Papieskim Siedlce – Sokołów Podlaski – Drohiczyn. O godz. 15.00 w miejscu, gdzie przed 18 laty było lądowisko papieskie, modlono się Koronką do Miłosierdzia Bożego. Po południu w parku miejskim rozpoczęły się koncerty i występy, tu m.in. zaprezentowali się finaliści Festiwalu Piosenki Religijnej i Patriotycznej „Śpiewajmy Panu” .W Drohiczynie gościło też studio plenerowe Katolickiego Radia Podlasie, w którym na bieżąco relacjonowano przebieg uroczystości, a zaproszeni goście dzielili się swoimi wspomnieniami ze spotkania z Ojcem Świętym na drohickiej ziemi.

Reklama

Dzień Podlasia zakończyły wspólna agapa w parku miejskim i koncert w wykonaniu zespołu Voci Cantati z Sokołowa Podlaskiego z towarzyszeniem grupy Trochę Jazzu.

10 czerwca jest obchodzony jako Dzień Podlasia, upamiętniający wizytę Jana Pawła II w Drohiczynie 10 czerwca 1999 r. To ważny dzień dla diecezjan i wszystkich kochających Podlasie.

2017-06-22 09:44

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Boży snycerz znad Buga

2020-05-20 11:39

Niedziela podlaska 21/2020, str. I

[ TEMATY ]

wystawa

Drohiczyn

muzeum

Muzeum Diecezjalne

Ks. Zenon Czumaj

Nowa ekspozycja Lucjana Boruty w Muzeum Diecezjalnym w Drohiczynie

Lucjan Boruta to człowiek, który nie tylko wpisał się na trwałe w dzieje Drohiczyna, ale stał się jego „cząstką”. 21 maja br. minęła 30. rocznica jego śmierci.

Urodził się 6 sierpnia 1929 r. w Drażniewie – wiosce, położonej na lewym brzegu Buga, w parafii Rusków. Ojciec był sołtysem i krawcem. Matka nawet nie potrafiła pisać i czytać, ale przekazała synowi to, co najważniejsze – wychowanie w głębokiej wierze w Boga.

CZYTAJ DALEJ

Miliony od Trzaskowskiego dla byłej agentki

2020-05-23 18:19

[ TEMATY ]

polityka

komentarz

Facebook.com

Jolanta Lange wcześnie nazywała się Jolanta Gontarczyk i jako tajny współpracownik komunistycznego wywiadu TW Panna inwigilowała ks. Franciszka Blachnickiego. Jej fundacja nadal otrzymuje gigantyczne pieniądze z warszawskiego ratusza

W sierpniu 2019 roku odkryłem, że prezes jednej z warszawskich fundacji Stowarzyszenia na Rzecz Rozwoju Społeczeństwa Obywatelskiego Pro Humanum Jolanta Lange ma zmienione nazwisko. Do 2008 r. nazywała się Jolanta Gontarczyk TW Panna. Kobieta była jedną z ważniejszych agentek komunistycznej służby PRL, którą w latach 80-tych skierowano do inwigilacji twórcy Ruchu Światło Życie Sługi Bożego ks. Franciszka Blachnickiego. Obecna prezes stowarzyszenia Pro Humanum była więc płatnym i bardzo niebezpiecznym współpracownikiem reżimu komunistycznego, którą w latach 80. ścigał nawet kontrwywiad RFN.

O sprawie zrobiło się bardzo głośno i na jej temat rozpisywały się gazety, a o jej przeszłości informowały media internetowe i największe telewizje. Wydawałoby się, że po tych informacjach kierowany przez prezydenta stolicy Rafała Trzaskowskiego urząd będzie unikał dalszej współpracy z fundacją Pro Humanum, na której czele nadal stoi "prezeska" Jolanta Lange vel Gontarczyk.

Niestety nic takiego się nie stało, bo 12 grudnia 2019 r. według zarządzenia "NR 1843/2019 PREZYDENTA MIASTA STOŁECZNEGO WARSZAWY" została przyznana dotacja 1 850 000 złotych na Prowadzenie Centrum Wielokulturowego w Warszawie, którego głównym operatorem jest właśnie fundacja Jolanty Lange. Prawie dwa miliony złotych publicznych pieniędzy przeznaczone jest na "działalność na rzecz integracji cudzoziemców, upowszechniania i ochrony wolności i praw człowieka oraz swobód obywatelskich, a także działań wspomagających rozwój demokracji w latach 2019-2022". Tych pieniędzy może być znacznie więcej, bo przeglądając umowy między Pro Humanum, a warszawskim ratuszem z poprzednich lat oprócz głównej umowy na prowadzenie "Centrum" były także dotacje na mniejsze projekty.

Czy znając przeszłość agentki służb komunistycznych można wnioskować, że prezes Jolanta Lange ma doświadczenie i zasługi dla upowszechniania i ochrony wolności oraz swobód obywatelskich, a także działań wspomagających rozwój demokracji? To retoryczne pytanie należy postawić kandydatowi na urząd prezydenta RP Rafałowi Trzaskowskiemu.

Sprawa może mieć ciąg dalszy. Jolanta Gontarczyk była bowiem jedną z ostatnich osób, która widziała ks. Franciszka Blachnickiego przed jego tajemniczą śmiercią. Na pewno będzie musiała znów zeznawać, bo 21 kwietnia 2020 r. "prokurator Oddziałowej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu w Katowicach podjął na nowo, umorzone w dniu 6 lipca 2006 roku, śledztwo w sprawie zbrodni komunistycznej, stanowiącej zbrodnię przeciwko ludzkości, polegającej na dokonaniu zabójstwa ks. Franciszka Blachnickiego w dniu 27 lutego 1987 roku w Carlsbergu przez funkcjonariuszy publicznych, poprzez podanie substancji, która spowodowała jego nagłą śmierć, co stanowiło prześladowanie pokrzywdzonego z powodów politycznych i religijnych".

Analizując treści ze strony internetowej Pro Humanum oraz na Facebooku można odnieść wrażenie, że stowarzyszenie jest mocno zaangażowane politycznie i światopoglądowo. Zapraszają na parady LGBT. Na fanpage można było znaleźć także sprofanowany wizerunek Matki Bożej Częstochowskiej z tęczowym nimbem. Podczas uroczystości w Centrum Wielokulturowym zapraszany jest warszawski chór LGBT.

Więcej o współpracy Jolanty Lanego vel Gonatrczyk z warszawskim ratuszem oraz jej politycznej kariery w latach 90

CZYTAJ DALEJ

Pokazywał i uczył nas jedności

2020-05-29 00:30

[ TEMATY ]

kard. Stefan Wyszyński

archikatedra warszawska

beatyfikacja kard. Wyszyńskiego

Łukasz Krzysztofka/Niedziela

Kard. Wyszyński doskonale wiedział, że jeśli Kościół da się podzielić, nie przetrwa czasu próby – powiedział kard. Kazimierz Nycz w homilii w czasie Mszy św. w 39. rocznicę śmierci Prymasa Tysiąclecia w archikatedrze warszawskiej.

Uroczystą, koncelebrowaną Eucharystię pod przewodnictwem metropolity warszawskiego odprawiło kilkudziesięciu kapłanów diecezjalnych i zakonnych. Wśród nich ks. Bronisław Piasecki, kapelan prymasa Wyszyńskiego i świadek jego ostatnich dni. We Mszy św. uczestniczyli alumni warszawskiego seminarium duchownego, siostry zakonne, poczty sztandarowe, członkowie Archikonfraterni Literackiej, przedstawiciele ruchów i stowarzyszeń katolickich oraz wierni z warszawskich parafii, a także pielgrzymi z Zuzeli – rodzinnej miejscowości Prymasa Tysiąclecia.

Kard. Nycz w homilii podkreślił, że jeszcze pięć miesięcy temu wszyscy spodziewaliśmy się, iż za kilka dni będziemy zgromadzeni na beatyfikacji na pl. Piłsudskiego, podobnie jak w czasie pierwszej pielgrzymki Jana Pawła II czy wielkiego pogrzebu Prymasa trzy dni po jego śmierci. – Te nadzieje nie zostały przekreślone. Znalazły one swoje wzmocnienie w tym niespodziewanym czasie, który Bóg dał nam wszystkim, abyśmy się lepiej przygotowali do beatyfikacji kard. Wyszyńskiego – mówił.

– To wydarzenie, które po ludzku prymasowi Wyszyńskiemu się należy, jest potrzebne również nam, abyśmy zgromadzeni raz jeszcze mogli wyśpiewać wielkie „Te Deum” Kościoła i narodu polskiego za wielkie życie Prymasa. Nie traćmy nadziei i trzymajmy dzień 28 maja w naszych sercach, bo jest zarezerwowany na liturgiczne wspomnienie kard. Wyszyńskiego – zaznaczył metropolita warszawski.

Hierarcha przypomniał, że obecny okres w roku liturgicznym jest “czasem, gdy Jezus prowadzi nas do Wieczernika i modli się za wszystkich, którzy dzięki słowu apostołów w Niego uwierzą”. – My także jesteśmy zaproszeni do Wieczernika. Jezus modli się również za nas. Jesteśmy owocem świadectwa i wiary apostołów. W Wieczerniku, do którego nas przyprowadza słyszymy „aby byli jedno”- podkreślił kard. Nycz i wskazał na jedność wewnątrz Trójcy Świętej jako wzór jedności ludzi między sobą.

Metropolita warszawski zwrócił uwagę, że dla Prymasa wołanie i troska o jedność były ważnym wymiarem pasterskiej działalności, nie tylko w kontekście ekumenicznym. – Chodziło o jedność Kościoła w Polsce, targanego próbą podzielenia. Prymas Wyszyński wiedział, że jeśli Kościół da się podzielić, to nie przetrwa czasu próby.

- Kard. Wyszyński wiedział, że za wypowiedziane w 1953 r. „non possumus” będzie czekało go więzienie. Ale w pewnym sensie uważał, że to błogosławiony czas, który pozwolił mu głosić Ewangelię w zupełnie nowy sposób – zauważył kard. Nycz i dodał, że uwięzienie sprawiło, iż nie tylko urósł autorytet Prymasa wśród ludzi Kościoła i systemu, ale dzięki internowaniu mógł wiele spraw przemodlić, przemyśleć i złożyć ofiarę ze swojego cierpienia. Właśnie wtedy bowiem powstały Jasnogórskie Śluby Narodu Polskiego, Wielka Nowenna i wiele inicjatyw związanych z Tysiącleciem Chrztu Polski. – Trzy lata uwięzienia to jeden z najważniejszych momentów życia Prymasa – mówił kard. Nycz.

Przypomniał także, że drogi życia Prymasa Tysiąclecia zeszły się drogami kard. Karola Wojtyły. – Z tego spotkania i pięknej współpracy narodził się wybór Karola Wojtyły na papieża. Czasami banalizujemy trochę te relacje dwóch wielkich Polaków, mówiąc, że Karol Wojtyła był w cieniu Prymasa, a później Prymas w cieniu Papieża, ale to naprawdę nie o to chodzi. Tam nie było żadnych cieni, ale blask dwóch wielkich ludzi Kościoła. Oni byli niezwykle komplementarni względem siebie. Bardzo kochali Kościół i Matkę Najświętszą – mówił metropolita warszawski

Kard. Nycz zachęcił do modlitwy o owoce beatyfikacji kard. Wyszyńskiego, aby za rok móc spotkać się w archikatedrze przy jego relikwiach. Podkreślił ponadto, że wśród tych owoców są klerycy archidiecezji warszawskiej, z których dwudziestu będzie w najbliższą sobotę wyświęconych na kapłanów. – To spora liczba, jak na obecne czasy, dlatego mamy za co Bogu dziękować. Przez wstawiennictwo Jana Pawła II i kard. Wyszyńskiego módlmy się, aby we wszystkich polskich seminariach nie brakowało powołań – zaapelował.

Po Mszy św. kapłani przeszli procesyjnie do kaplicy z grobem Prymasa Tysiąclecia, gdzie odczytano fragment Ślubów Jasnogórskich i odśpiewano Apel Jasnogórski.

Ostatnim punktem uroczystości rocznicowych był wykład prof. Krzysztof Koehlera pt. „Wizja obchodów Tysiąclecia Chrztu Polski”. Prelegent podkreślił, że prymas Wyszyński dochodzi do idei Millenium, kiedy jest uwieziony i rzucony w samotność. Pierwszym, przełomowym momentem było ułożenie 8 grudnia 1953 r. aktu osobistego oddania się Matce Bożej w niewolę. – Sam będąc w niewoli, Prymas poświęca wszystko Maryi i „transcenduje” niewolę fizyczną, zgadzając się na bezwarunkowe rozporządzanie sobą – mówił prof. Koehler.

Również Śluby Jasnogórskie, będące analogią do Ślubów Lwowskich króla Jana Kazimierza, a także nawiązanie do bohaterskiej obrony Jasnej Góry, symbolizującej obronę chrześcijańskiego ducha narodu miały jeszcze ściślej zjednoczyć naród polski z Maryją. – Peregrynacja kopii obrazu Matki Bożej Częstochowskiej była jak zamek błyskawiczny, który zszywa naród. Prymasowi leżało na sercu budowanie wspólnoty narodowej – podkreślił prof. Koehler i dodał, że kard. Wyszyński z Janem Pawłem II doskonale zdawali sobie sprawę, jak bardzo niebezpieczne może być rozłączanie polskości od katolicyzmu. - Bez pogłębiania wiary Polacy się rozproszą – zaznaczył.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję