Reklama

Rozmaitości

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Jedno działa

Komisja Europejska straszy Polskę karami, a total opposition się cieszy. Z taktyki: ulica i zagranica działa trochę tego drugiego.

Radość maskowana

Opozycji nie wypada skakać z radości, bo Polacy mogliby się zdenerwować, więc prezentuje radość maskowaną, tzn. poza kamerą strzelają szampany, a przed kamerą występują karawany żałobników.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Wyznacza trendy?

Znany działacz opozycji – kiedyś solidarnościowej, dziś totalnej – położył się na drodze. Tłumaczył, że chciał ratować Polskę. Według nas, bardziej wyglądało to na zażywanie kąpieli słonecznej. Może tym samym wyznaczył trend i w wakacje wśród przedstawicieli KOD&consortes na topie będzie opalanie się zamiast w tropikach to na asfalcie zagrożonego dyktaturą kraju. Plusy są dwa, i to dodatnie. Pierwszy to ten, że unikną pospólstwa, co to za 500+ nad Bałtyk zaczęło wyjeżdżać, nad czym ubolewali w roku ubiegłym. I drugi – od spodu asfalt będzie grzał lepiej niż piasek. Bo jest czarny.

Rodzaje asfaltu

Policja okazała się mało zorientowana. Wzięła więc znanego działacza z asfaltu i usunęła go na inny, mniej zajęty kawałek, ale ten tam już nie chciał leżeć. Może nie pasował mu rodzaj asfaltu. Poszperaliśmy w Internecie i okazało się, że asfalty mogą być różne: drogowe, drogowe twarde, wielorodzajowe i polimery. Może on to wiedział już wcześniej.

Koło ratunkowe

W sprawę wmieszał się największy obecnie kabareciarz i jednocześnie lider partii. Wezwał policję, aby uwolniła działacza. Ponieważ sprawa była niewykonalna, bo działacz nie był zatrzymany, jeden z internautów rzucił koło ratunkowe kabareciarzowi-politykowi, żeby uratować kogokolwiek. Zaproponował uwolnić orkę. Inteligentnie i z klasą.

2017-06-21 10:04

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Czym jest wiara? Odpowiada Jan Paweł II

2026-06-23 20:45

[ TEMATY ]

Jan Paweł II

wiara

Biuro Prasowe @JasnaGóraNews

Wiara to przede wszystkim odpowiedź na wezwanie, od Tego, który jest godny zaufania, który przekonuje do wejścia na drogę wiary i po niej nas prowadzi – mówił Jan Paweł II w homilii na polskiej Mszy w Castel Gandolfo 10 sierpnia 1980 r. Zamieszczamy archiwalne nagranie wygłoszonych wówczas słów.

10 sierpnia 1980 r. do letniej rezydencji papieża w Castel Gandolfo przybyli kapłani, rocznikowi koledzy Jana Pawła II, oraz polska młodzież. Homilia była długą medytacją nad wiarą. Odwołując się do liturgicznego czytania z Listu do Hebrajczyków, Papież przyznał, że jest ona „poręką rzeczy, których się spodziewamy, dowodem rzeczywistości, której nie widzimy”.
CZYTAJ DALEJ

#LudzkieSerceBoga: Jego i moje serce – naczynia połączone

[ TEMATY ]

#LudzkieSerceBoga

Adobe Stock

Kto z nas nie doznał w życiu zniewagi, upokorzenia, nie został obrażony, zlekceważony? W świecie przeoranym kosmiczną katastrofą grzechu pierworodnego wyrządzamy sobie najróżniejsze krzywdy i przykrości...

Czasem niechcący, a nieraz w pełni świadomie i z premedytacją. W dawnej polszczyźnie działania, słowa, zachowania, gesty mające na celu obrażenie czy upokorzenie drugiego człowieka opisywano czasownikiem „zelżyć”. Dosłownie znaczy on: uczynić lżejszym, ująć wagi. Dokładnie taki sam źródłosłów ma używane przez nas do dziś „lekceważenie”. Nie chodzi jedynie o niezwracanie na kogoś dostatecznej uwagi. Lekceważę kogoś, to znaczy lekko sobie ważę jego osobę, obecność, godność, znaczenie. Nie mają one dla mnie większego znaczenie, nie odgrywają znaczącej roli w moim myśleniu, decyzjach, postępowaniu. Równie dobrze mogłoby tego kogoś nie być. „Jesteś to jesteś, a jak cię nie ma, to też niewielki kram…” Jednak czasownik „zelżyć” i pochodzący od niego rzeczownik „zelżywość” jest zdecydowanie mocniejszy od „lekceważenia”. Lekceważenie jest bardziej o tym, czego nie robię – e.c. nie słucham, nie zwracam uwagi, nie przejmuję się. Zelżyć kogoś, to podjąć świadome, intencjonalne działanie w celu naruszenia jego „ważności”, godności, znaczenia.
CZYTAJ DALEJ

Św. Franciszek - utracjusz i hulaka, który stał się wzorem pokuty i wyrzeczenia

2026-06-24 21:07

[ TEMATY ]

Św. Franciszek z Asyżu

BP KEP

Św. Franciszek urodził się jako Giovanni di Pietro di Bernardone, syn bogatego kupca, zajmującego się handlem drogimi tkaninami. Został rycerzem i jako konny wojownik wziął udział w bitwie pod Collestradą jako przeciwnik… wojsk papieża. Po klęsce stracił zainteresowanie uczestnictwem w zabawach, wojnach oraz pracą u ojca. Rozdawał hojne jałmużny i całował po rękach trędowatych.

Z wolna dołączali do niego naśladowcy. Franciszek stał się założycielem zakonu franciszkanów, a pośrednio także klarysek i tercjarzy. Był gorliwym misjonarzem - nie bał się przyłączyć do krucjaty, czy wyruszyć do Egiptu, by przekonać sułtana Malika Al-Kamila do świętej wiary katolickiej.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję