Reklama

Niedziela Małopolska

Św. Jan Chrzciciel w dawnej kolegiacie

Zbliżają się uroczystości odpustowe w kościele św. Jana Chrzciciela – okazałej, dawnej kolegiacie w Skalbmierzu, gdzie patron jest wyobrażany w kilku oryginalnych przedstawieniach. Parafia Skalbmierz to nie tylko tradycja, ale i współczesność, z dynamicznym, nietuzinkowym duszpasterstwem

Niedziela kielecka 25/2017, str. 4-5

[ TEMATY ]

św. Jan Chrzciciel

TD

Okazała budowla dawna kolegiata w Skalbmierzu

Wizerunków patrona odnajdziemy w kościele kilka. Marmurowa, barokowa chrzcielnica z drewnianą pokrywą z początku wieku XVIII jest zdobiona na szczycie rzeźbą św. Jana Chrzciciela – to bardzo oryginalne przedstawienie. Ozdobą kościoła są XVII-wieczne stalle wczesnobarokowe, po obu stronach prezbiterium, przedstawiające na tzw. zapleckach sceny z życia św. Jana Chrzciciela, od momentu składania ofiary przez Zachariasza po ścięcie – w sumie kilkanaście scen, których autor pozostaje nieznany. Ciekawostka – w prezbiterium od strony południowej, na początku stall znajduje się renesansowa ławka przełożonego kolegiaty wykonana w 1592 r. przez Bartłomieja Wachowskiego. W ołtarzu bocznym do postaci patrona nawiązuje scena chrztu Jezusa w Jordanie (obraz jest XX-wieczny, barokowy ołtarz to XVIII wiek). Parafia posiada także cenny relikwiarz z relikwiami patrona. Jest jeszcze ambona barokowa z I połowy XVIII wieku, z rzeźbą św. Jana Chrzciciela na baldachimie.

I wreszcie w ołtarzu głównym – na szczycie, odnajdziemy postać św. Jana Chrzciciela. – Jest to replika XVII-wiecznego ołtarza, spalonego w pożarze, wykonana na początku XX wieku – informuje ks. kan. Marian Fatyga, od dekady proboszcz w Skalbmierzu.

Odpust 24 czerwca jest w Skalbmierzu obchodzony nad wyraz solennie, z licznym udziałem parafian i gości. Odmawiana jest Litania do św. Jana Chrzciciela, jest procesja. W tym roku uroczystości będzie przewodniczył ks. Dariusz Snochowski.

Reklama

Historyczna kolegiata

Parafialny kościół św. Jana Chrzciciela był do 1819 r. kościołem kolegiackim. Geneza Skalbmierza i kultu religijnego to średniowiecze – należy nawiązać do osoby palatyna króla Bolesława Krzywoustego – Skarbimira z rodu Awdańców. Ufundował on kościół, przystosowany do zadań obronnych w 1234 r. Obecny kościół – gotycki, został wzniesiony w XV wieku z zachowaniem pozostałości romańskich. Długosz wspomina, że na miejscu dawnego kościoła, zniszczonego skutkiem wieku za jego czasów, a więc w połowie XV wieku – z ofiar złożonych przez wiernych powstał wspaniały, nowy, murowany kościół. Kościół był budowany w dwóch fazach: nawy w połowie XV wieku, a pod koniec XV wieku – prezbiterium.

Świątynia jest orientowana, wzniesiona z kamienia ciosanego, o układzie w typie bazylikowym. Posiada trzy okazałe nawy. Od strony północnej i południowej zbudowano dwie wieże czworoboczne, czterokondygnacyjne. Przy nawie północnej i głównej od zachodu – kruchty. Prezbiterium jest wielobocznie zamknięte, niższe od nawy głównej ze sklepieniem krzyżowo-żebrowym.

Wnętrze ma charakter barokowy. Ołtarz główny (1908 r.) wzorowany na pierwotnym z 1626 r. spalonym w pożarze, posiada w centrum obraz Zwiastowania z 1909 r. autorstwa Aleksandra Mroczkowskiego.

Reklama

Okazała jest tęcza z końca XVII wieku. Na pokrytej dekoracją rośliną belce dostrzeżemy dwustronny krzyż z aniołkami oraz posągi Matki Bożej Bolesnej i św. Jana. Wnętrze kościoła zdobi osiem ołtarzy bocznych w stylu barokowym i rokoko (XVIII wiek). Kolejno są to: ołtarz z obrazem Matki Bożej z Dzieciątkiem w sukience z końca XVIII wieku; św. Anny; św. Grzegorza; Chrztu Pańskiego; Ukrzyżowania; ołtarz rokokowy w kaplicy z obrazem Matki Bożej; późnobarokowy z obrazem św. Barbary z 1918 r.; ołtarz serca Pana Jezusa.

Do zabytkowych elementów należą także: ambona z I poł. XVIII wieku, wspominana marmurowa chrzcielnica z rzeźbą św. Jana Chrzciciela na pokrywie, epitafia, neogotycki konfesjonał. Cennym zabytkiem jest słynny obraz „Pokłon Trzech Króli” (I poł. XVII wieku), przypisywany mistrzowi Jacobowi Jordaensowi.

Skalbmierz słynie z bogatych tradycji w szkolnictwie. Pierwsza szkoła – kolegiacka, założona w 1309 r., przygotowywała do studiów uniwersyteckich. Pierwszy rektor odnowionej Akademii Krakowskiej Stanisław ze Skalbmierza (zm. 1431 r.) to po dziś dzień duma miasta. Epitafium ku jego czci, z neogotyckim popiersiem dłuta Piusa Welońskiego, ufundował ks. Teodor Czerwiński, kanonik kielecki w 1900 r.

Kluby, pielgrzymki, religijne eventy

W duszpasterstwie księża chętnie nawiązują do rolniczych, tradycyjnych uwarunkowań parafii, równoważąc te motywy dynamiką wielu innych propozycji. Właśnie w wioskach stawiają ołtarze – w niedzielne popołudnia odbywa się poświęcenie pól z procesją. Przez cały maj trwały majówki w terenie, z udziałem Księdza Proboszcza i pana Organisty. Podobnie w okresie Wielkiego Postu, z tym że w wioskach odprawiano Drogi Krzyżowe. Dobrze przyjął się obyczaj pieszego wędrowania na odpusty: 31 maja do Stradowa, 25 lipca do Pałecznicy, 27 sierpnia – do Skorczowa. Organizowane są także pielgrzymki autokarowe (m.in. do Kałkowa, na Krzeptówki). Do tradycji diecezji kieleckiej weszła już, organizowana przez parafię Skalbmierz, Nocna Droga Krzyżowa do okolicznych sanktuariów, licząca ponad 30 km, i zazwyczaj z udziałem ok. 300 osób.

W Skalbmierzu działa bodaj jedyny w Polsce Parafialny Klub Dyskusyjny Książki, do którego należą nauczyciele, emeryci – po prostu lubiący czytać. Wszyscy zatem czytają „zadaną” lekturę (ostatnio „Rozdroża” Sabiny Waszut), a potem uczestniczą w dyskusji na temat książki. W działającej od 8 lat kawiarence „Przystań” proponuje się starszym i młodszym różne warsztaty – robienia palm wielkanocnych, darcia pierza, są też tutaj spotkania imieninowe. Działa biblioteka. W kościele odbywają się koncerty, np. z okazji Dnia Papieskiego, wieczory kolęd, zaduszkowe, czy dedykowane pomordowanym Żydom skalbmierskim. Włącza się Chór Parafialny im. Św. Cecylii, Orkiestra Dęta OSP Skalbmierz, solistka pochodząca ze Skalbmierza – Joanna Nawrot. Koncert pieśni maryjnych dała m.in. Roma Owsińska, bywają kieleckie „Józefowe Kwiatki”, ale i artyści opery śląskiej.

Ok. 30 par bliźniąt uczestniczyło 28 maja 2017 r. w Pierwszym Parafialnym Zjeździe Bliźniąt pochodzących z parafii Skalbmierz – były wspomnienia, lody, pamiątkowe zdjęcia. W planie jest zjazd rodzin wielodzietnych. O życiu parafii informuje na bieżąco gazetka „Głos św. Jana Chrzciciela”, sukcesywnie pojawiają się także publikacje o parafii – ostatnio w opracowaniu Jerzego Jędrycha, skatalogowano ok. 150 zabytkowych krzyży, pomników, kapliczek. Nie można pominąć wspólnot i duszpasterstw specjalistycznych, działających w parafii.

Swój ogromny wkład w życie skalbmierskiej wspólnoty ma prowadzące m.in. przedszkole, Zgromadzenie Sióstr Służebniczek NMP, założone w 1850 r. przez bł. Edmunda Bojanowskiego. Celem zasadniczym zgromadzenia jest służba dzieciom, ubogim i chorym. Zgromadzenie jest wspólnotą apostolsko-charytatywną, która poprzez ciekawe inicjatywy umiejętnie integruje rodziny parafii.

Jest o co zadbać

Kościół w Skalbmierzu jest bogaty w cenne zabytki, które wciąż wymagają troski i kosztownych renowacji.

Kompleksowym pracom konserwatorskim zostały poddane stalle z XVIII wieku oraz trzy boczne ołtarze: Chrzest Chrystusa w Jordanie, św. Grzegorz, św. Barbara, a także chrzcielnica z Janem Chrzcicielem.

Mniej więcej w zakresie 50 procent odnowiona jest zakrystia z bardzo cennymi ciekawostkami wyposażenia – np. z unikatowymi obrazami na desce, przedstawiającymi sceny biblijne, m.in. wędrówkę Abrahama do Kanaanu, któremu towarzyszą mityczne zwierzęta oraz ofiarę Abrahama. Ok. 20 obrazów przedstawia sceny z życia Maryi i Pana Jezusa, z ołtarzem Ukrzyżowania Chrystusa. – Z radością chętnie zrobilibyśmy całość zakrystii, ale to ogromny wydatek – informuje Proboszcz. Tym bardziej że złożono wniosek o dofinansowanie renowacji i posadzki oraz odnośnie do odnowienia boazerii przy głównym ołtarzu. Kosztowną inwestycją było także ocieplenie stropu całego kościoła i częściowa rekonstrukcja cokołu świątyni.

Nowoczesność, spuścizna historyczna, bogata tradycja – wszystko to łączy parafian w Skalbmierzu, w którym wypoczywali niegdyś Karol Bunsch czy Maria Skłodowska-Curie, gdzie pierwsze nauki pobierał Stanisław ze Skalbmierza.

2017-06-13 11:34

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Franciszek: narodzenie św. Jana Chrzciciela uczy zaufania do Boga

2020-06-24 12:37

[ TEMATY ]

św. Jan Chrzciciel

Franciszek

źródło: vaticannews.va

Na niezwykłe narodzenie św. Jana Chrzciciela jako okazję do uczenia się zaufania do Boga wskazał Ojciec Święty w swoim dzisiejszym wpisie na komunikatorze Twitter.

Papieski tweet ma po polsku następującą treść: „Narodzenie świętego #JanaChrzciciela ze starszych już rodziców uczy nas, że Bóg nie jest zależny od naszych kalkulacji ani od naszych ograniczonych ludzkich zdolności. Trzeba nauczyć się zaufania i milczenia wobec tajemnicy Boga oraz kontemplacji w pokorze i ciszy jego dzieła”.

CZYTAJ DALEJ

Już jest w dobrych rękach. Śp. ks. Wojciech Szlachetka

2020-07-06 13:30

Paweł Wysoki

Nagła i przedwczesna śmierć ks. Wojciecha Szlachetki, proboszcza parafii pw. Matki Bożej Szkaplerznej w Abramowie, okryła żałobą Rodzinę Zmarłego, duchownych i wiernych, którym gorliwie służył.

Uroczystości pogrzebowe z licznym udziałem kapłanów i świeckich miały dwie stacje: 3 lipca Mszy św. żałobnej w kościele parafialnym w Abramowie przewodniczył bp Mieczysław Cisło, a 4 lipca Mszy św. pogrzebowej w rodzinnej parafii pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa w Kraczewicach przewodniczył bp Adam Bab. Ciało Zmarłego spoczęło na miejscowym cmentarzu parafialnym.

- Módlmy się o to, by Pan przyjął do siebie śp. ks. Wojciecha. Niech jego kapłańska służba zostanie zwieńczona radością życia wiecznego - mówił bp Adam Bab, zachęcając zgromadzonych do modlitwy za Zmarłego, a także za pogrążoną w żalu rodzinę, zwłaszcza Rodziców i Brata z Rodziną. - Tak, jak przez ponad 32 lata ks. Wojciech sprawował Eucharystię, tak my chcemy mu służyć modlitwą i ofiarą Mszy św. Przed Bogiem chcemy dziękować za wszelkie dobro, które uczynił jako kapłan - mówił biskup. Zwracając się do Rodziców Zmarłego, bp Bab podziękował im za to, że swojego syna podarowali Bogu, za wiarę przekazaną dzieciom i za stworzenie dobrych warunków do odczytania woli Bożej i jej wypełniania. - Chcemy Was pocieszyć nadzieją życia wiecznego. Nie martwcie się, ks. Wojciech jest w dobrych, ojcowskich, kochających, Bożych rękach. Nie został powołany po to, by na wieki spocząć w grobie, ale by żyć życiem wiecznym w szczęściu, które nie będzie zagrożone żadnym cierpieniem - zapewniał. Pasterz podziękował Zmarłemu za to, co najcenniejszego podarował ludziom jako ksiądz: za sprawowane Msze św. - Dziś prosimy dla Niego o nagrodę życia wiecznego, w które wierzył i o którym tyle razy nauczał - mówił bp Bab. Zachęcał również do modlitwy za śp. ks. Wojciecha i podkreślał, że i On na pewno modli się u Boga za nami i czeka na nas w niebie. - Za śp. ks. Wojciechem idźmy do domu Ojca, już tu na ziemi, troszcząc się o nasze życie wieczne - apelował pasterz.

Przed złożeniem ciała Zmarłego do grobu przyszedł czas na podziękowania i świadectwa. Za posługę dobrego i gorliwego kapłana, którego Pan w tak nieoczekiwany sposób zabrał do siebie, dziękował ks. Piotr Petryk, dziekan dekanatu opolskiego. Marek Kowalski, wójt gminy Abramów, z wdzięcznością wspominał 8 lat kapłańskiej pracy śp. ks. Szlachetki w Abramowie. - Był niezwykle lubianym i cenionym kapłanem, świetnym duszpasterzem i dobrym gospodarzem. Tyle razem przeżyliśmy, tyle dobrego na płaszczyźnie duchowej i materialnej udało nam się osiągnąć - dzielił się wójt. Jak zapewniał, za dar słowa i sakramentów mieszkańcy Abramowa będą mu zawsze wdzięczni.

Ks. Janusz Zań, dziekan z Bełżyc i kolega z roku, z żalem wyliczył, że śp. ks. Wojciech jest już 6 kapłanem spośród 38 z roku święceń, który przeszedł do domu Ojca. - Mimo tego, że chorował, a nawet bardzo cierpiał, nie sądziliśmy, że tak szybko Go pożegnamy. On kochał kapłaństwo, kochał drugiego człowieka. Należał do tych osób, które z dystansem podchodzą do wielu spraw. Miał doskonałe poczucie humoru, był pełen wewnętrznej pogody ducha. Był bardzo lubiany. Będzie nam go brakowało - podkreślał. Ks. Jan Brodziak, dziekan dekanatu michowskiego, podziękował za 8 lat pięknej kapłańskiej pracy w Abramowie i dekanacie. Zapewnił o duchowej łączności i trwałej pamięci.

Śp. ks. Wojciech Szlachetka przez kilka lat był archidiecezjalnym moderatorem Ruchu Światło-Życie. - Ważnym rysem jego kapłańskiej służby było zaangażowanie w sprawy ewangelizacji. Ci, który znali go najlepiej i najbliżej, podkreślali, że jego serce było pochłonięte dziełem ewangelizacji - powiedział ks. Jerzy Krawczyk, obecny moderator Ruchu. - Bardzo troszczył się o formację oazowych kapłanów, zachęcał ich do udziału w rekolekcjach w sercu oazy w Krościenku; dla dzieci i młodzieży stwarzał jak najlepsze warunki na wakacyjne oazy w Bychawce, Słodyczkach k. Zakopanego, a nawet w Rzymie. Z jego inicjatywy przy archikatedrze lubelskiej powstało Centrum Ruchu Światło-Życie. Kochał św. Jana Pawła II i troszczył się, by jak najwięcej młodych osób mogło poznać Ojca Świętego m.in. poprzez udział w papieskich pielgrzymkach i Światowych Dniach Młodzieży - wyliczał moderator. Jak podkreślał, chociaż śp. ks. Wojciech podejmował nowe odpowiedzialności w Kościele w Lublinie i nie był ostatnio bezpośrednio zaangażowany w oazę, zawsze pytał o kondycję ruchu i starał się, by dzieci i młodzież z parafii, w których pracował, mogła kształtować wiarę i charakter w oparciu o ponadczasowy program sługi Bożego ks. Franciszka Blachnickiego.

Niezwykłe świadectwo o wierze i odwadze śp. ks. Szlachetki dał ks. prał. Józef Dziduch, jego katecheta z czasów szkolnych. Gdy był wikarym w Kraczewicach, wówczas Poniatowa nie miała jeszcze swojej parafii, młody Wojciech był uczniem w miejscowym liceum. To były czasy, gdy w szkołach nie było religii, ani krzyży. - Wojtek zainicjował powieszenie krzyża w klasie. Sam go wykonał, wystrugał figurkę Pana Jezusa i w tajemnicy przyniósł do mnie, abym poświęcił. Krzyż zabrał ze sobą do szkoły i przy akceptacji wszystkich kolegów powiesił w klasie. Tej akcji towarzyszył niepokój ze strony nauczycieli i dyrekcji, ale ostatecznie uczniowie obronili krzyż. Watro o tym pamiętać, że to za sprawą Wojtka w liceum w Poniatowej pojawił się pierwszy krzyż - wspominał ksiądz prałat. - To wydarzenie już wówczas wskazywało, jakim człowiekiem jest i będzie Wojtek - podkreślał.

Ks. Jerzy Wesołowski, proboszcz z Kraczewic, przywołując artystyczne zainteresowania śp. ks. Wojciecha, przypomniał, że przed laty to właśnie on z ekipą konserwatorów odnowił kościół w rodzinnej parafii. - Śp. ks. Szlachetka był z tą ziemią mocno związany. Często głosił tu słowo Boże, udzielał sakramentów, interesował się parafią. Bardzo cieszył się z obchodzonego w tym roku 100-lecia parafii w Kraczewicach i wyrażał pragnienie uczestnictwa w jubileuszowych uroczystościach - dzielił się proboszcz. - Nosiłeś nazwisko Szlachetka i byłeś szlachetnym człowiekiem, kapłanem według Bożego serca - podkreślał ks. Wesołowski. Proboszcz zaprosił wiernych do udziału w Mszy św. w intencji śp. ks. Wojciecha, która będzie sprawowana w kościele Kraczewicach 30 lipca o godz. 17.30.

Śp. ks. Wojciech Szlachetka, kanonik honorowy Kapituły Lubelskiej, urodził się 20 kwietnia 1963 r. w Poniatowej. Święcenia prezbiteratu przyjął 12 grudnia 1987 r. w Lublinie. Podczas niespełna 33-letniej kapłańskiej służby pracował w Markuszowie, Lublinie, Sernikach, Wólce i Abramowie. Był m.in. archidiecezjalnym moderatorem Ruchu Światło-Życie, dyrektorem Muzeum Archidiecezjalnego i Ośrodka Renowacji Dzieł Sztuki, kapelanem szpitala PSK 1 w Lublinie i domów pomocy społecznej oraz duszpasterzem rolników i mieszkańców wsi. Zmarł 30 czerwca 2020 r.

CZYTAJ DALEJ

Pogrzeb ks. profesora Radosława Chałupniaka, dziekana Wydziału Teologicznego UO

2020-07-06 17:48

[ TEMATY ]

pogrzeb

dziekani

wt.uni.opole.pl

Współpracownicy, przyjaciele i studenci, a także reprezentanci wyższych uczelni z wielu stron Polski pożegnali w podopolskiej Brynicy ks. prof. Radosława Chałupniaka. Dziekan Wydziału Teologicznego Uniwersytetu Opolskiego zmarł w wieku 52 lat.

Mszy św. za duszę zmarłego przewodniczył biskup opolski Andrzej Czaja, koncelebrowali z nim m.in. emerytowany pomocniczy biskup gliwicki Gerard Kusz, oraz bp Wojciech Osial, wiceprzewodniczący Komisji Wychowania Katolickiego Konferencji Episkopatu Polski.

- Pamiętamy ks. Radka jako dobrego człowieka i prawego nauczyciela – mówił w kazaniu bp Andrzej Czaja. - Jako Bożego, a zarazem tak ludzkiego kapłana. Odszedł stanowczo zbyt wcześnie. Trzeba być wdzięcznym Bogu, że go zabrał do siebie i skrócił jego cierpienia. A jeszcze bardziej trzeba być wdzięcznym, że nam takiego kapłana dał.

Biskup opolski przypomniał slowa jakie ks. Radosław napisał w podaniu do seminarium napisał: "Pragnę służyć jako kapłan Bogu i Jego Kościołowi". - Cały Radek. Prosto, krótko i bez zawiłości. Mottem wszystkiego w jego życiu był Jezus i Jego Ewangelia. On naprawdę żył w jedności z Jezusem i zawsze o Nim pamiętał. W testamencie napisał: Dziękuję Bogu za dar wiary i kapłaństwa, a ludziom za dar spotkania - mówił bp Czaja.

Ks. prof. Chałupniak urodził się 2 grudnia 1967 r. w Opolu, święcenia kapłańskie przyjął w 1993. W latach 1993-1997 odbył studia specjalistyczne z katechetyki na KUL, zaś w latach 1995-1997 kształcił się w Podyplomowym Studium Psychoterapii w Lublinie. Został wykładowcą katechetyki, pedagogiki, dydaktyki i metodyki na Wydziale Teologicznym Uniwersytetu Opolskiego.

W latach 2000-2010 był duszpasterzem akademickim w D.A. „RESURREXIT” w Opolu. W latach 2001-2015 zasiadał w Radzie Programowej czasopisma „Katecheta”. Rzeczoznawca ds. oceny programów nauczania religii i podręczników katechetycznych, od 2002 członek Europejskiej Ekipy Katechetycznej), od 2010 Europejskiej Ekipy ds. Szkolnej Lekcji Religii), od 2015 Polskiego Towarzystwa Pedagogicznego. Od 2012 był członkiem Zarządu Stowarzyszenia Katechetyków Polskich. 16 czerwca 2015 otrzymał tytuł naukowy profesora nauk teologicznych. Był naczelnym redaktorem czasopisma "Katecheta" (15 października 2015 – 31 grudnia 2016). Od 1 września 2016 pełnił funkcję dziekana Wydziału Teologicznego UO.

- Radka spotkałem w pierwszej połowie lat 80. na oazie – wspomina Jerzy Bosowski, pracownik redakcji wydawnictw Wydziału Teologicznego UO. - Byłem jego animatorem, był ode mnie o dwa lata młodszy. Na wydziale spotkaliśmy się, kiedy on był już profesorem, a ja rozpoczynałem studia doktoranckie. Bardzo mi pomagał. To był zawsze bardzo dobry człowiek. Nie spotkałem nikogo, kto by o nim mówił źle. Jako naukowiec, jako pedagog i katecheta na każdego patrzył jak na człowieka, którego trzeba kochać. W jego życiu to nie był slogan. On bardzo szanował także tych, z którymi się nie zgadzał.

Ks. Radosław Chałupniak był profesorem katechetyki i przez ostatnie cztery lata dziekanem Wydziału Teologicznego UO, w latach 2015-2016 kierował czasopismem „Katecheta”. Odszedł po ciężkiej chorobie.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję