Reklama

Sprawiedliwych z Markowej poznaje cały świat

Niedziela Ogólnopolska 10/2017, str. 27

Mariusz Stec

Muzeum Ulmów w Markowej. Ściana pamięci przedstawia nazwiska osób ratujących Żydów

Muzeum Ulmów w Markowej. Ściana pamięci przedstawia
nazwiska osób ratujących Żydów

Otwarcie Muzeum Polaków Ratujących Żydów podczas II wojny światowej im. Rodziny Ulmów w Markowej na Podkarpaciu było jednym z najważniejszych wydarzeń w dziedzinie dyplomacji historycznej w 2016 r. – powiedział wiceminister spraw zagranicznych Jan Dziedziczak. Polskiemu rządowi zależało, aby wydarzenia z Markowej upamiętnione w muzeum ujrzał cały świat.

W uroczystość otwarcia Muzeum im. Rodziny Ulmów włączyło się 40 placówek dyplomatycznych Polski w 29 państwach, w tym: 24 placówki w Europie, 6 – w Ameryce Północnej, 3 – w Azji, po 2 – w Ameryce Południowej, Australii i Oceanii oraz 1 placówka w Afryce. Transmisję on-line z uroczystości otwarcia muzeum w Markowej przeprowadziło bezpośrednio 15 placówek w 12 krajach. W ramach otwarcia muzeum powstała odnowiona wersja wystawy „Samarytanie z Markowej. Ulmowie – Polacy zamordowani przez Niemców za pomoc Żydom” autorstwa dr. Mateusza Szpytmy. Wystawę przygotowano w kilkunastu wersjach językowych. Poza granicami Polski zaprezentowano ją w 2016 r. w 28 krajach.

Reklama

Wiceminister podkreślił, że po otwarciu muzeum w kilkudziesięciu krajach pojawiły się artykuły o Polakach ratujących Żydów, a 90 proc. tych publikacji jest korzystnych z punktu widzenia polskiej narracji historycznej. To sukces wizerunkowy Polski, ogromny krok w przywracaniu prawdy w dyskusji o Holokauście, o niemieckiej odpowiedzialności za Holokaust i o postawie Polaków.

W tym roku MSZ razem z samorządem woj. podkarpackiego oraz IPN planuje zorganizowanie dla edukatorów, nauczycieli i dziennikarzy z całego świata konferencji poświęconej Polakom ratującym Żydów w czasie II wojny światowej.

Muzeum Polaków Ratujących Żydów podczas II wojny światowej im. Rodziny Ulmów upamiętnia Polaków, którzy podczas niemieckiej okupacji, ryzykując życie, próbowali uratować lub uratowali Żydów. Powstało we wsi Markowa k. Łańcuta na Podkarpaciu, gdzie 24 marca 1944 r. Niemcy zamordowali ośmioro Żydów, a także ukrywających ich Józefa Ulmę i będącą w ostatnim miesiącu ciąży jego żonę Wiktorię oraz sześcioro ich dzieci. Dziś Ulmowie są kandydatami na ołtarze.

2017-03-01 09:49

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Warszawa: Profanacja figury Matki Bożej w Aninie

2021-09-17 17:10

[ TEMATY ]

Warszawa

profanacja

figura

wPolityce

W nocy z czwartku na piątek w ogrodzie domu zakonnego Sióstr Franciszkanek Rodziny Maryi w Warszawie-Aninie zrzucono z cokołu przedwojenną figurę Matki Bożej. Brak ponad metrowej figury dostrzegły siostry wracające z Mszy św.

W rozmowie z Radiem Warszawa proboszcz parafii Matki Bożej Królowej Polski w Aninie ks. Marek Doszko wskazał, że na intencjonalne działanie sprawców wskazuje kabel telefoniczny owinięty wokół szyi figury Maryi. Na szczęście figura wylądowała ona na miękkiej ziemi i liściach, nie uległa więc poważnemu zniszczeniu.

CZYTAJ DALEJ

Papież Franciszek na Węgrzech: rodzina to mama, tata i dziecko „i kropka”

2021-09-17 09:59

[ TEMATY ]

Węgry

papież Franciszek

Grzegorz Gałązka

Wizyta papieża Franciszka podniosła znaczenie Węgier – oświadczył w piątek premier tego kraju Viktor Orban w Radiu Kossuth. Dodał, że rozmowa z papieżem utwierdziła go osobiście w słuszności jego polityki dotyczącej rodzin. Jak zaznaczył, papież powiedział, że rodzina to mama, tata i dziecko „i kropka”, „nie ma o czym dyskutować”.

„Do przyjazdu tutaj nie zmuszały go żadne względy protokolarne ani inne. Przyjechał, bo chciał przyjechać. Dlatego przyjechał na (52. Międzynarodowy) Kongres (Eucharystyczny), bo odbywał się on na Węgrzech. Chciał nas odwiedzić. Można powiedzieć – chociaż sam jestem kalwinem – że jesteśmy dla niego ważni i dlatego przyjechał. To wielka sprawa, to podnosi znaczenie Węgier” – powiedział Orban.

CZYTAJ DALEJ

Obóz godny polecenia

2021-09-18 00:03

Archiwum Obozu Studenckiego w Białym Dunajcu

38. edycja legendarnego Obozu Adaptacyjnego Duszpasterstw Akademickich Wrocławia i Opola w Białym Dunajcu już za nami. Jaki był tegoroczny wyjazd? Co zostawił w sercach młodych ludzi? – opowiadają uczestnicy.

Ela z D.A. Dominik: Przyjechałam na Obóz w Białym Dunajcu nie znając nikogo i przyznaję, że już pierwszego dnia chciałam stąd uciekać. Jednak Obóz stworzył dla mnie przestrzeń do poznania nowych ludzi i nawiązania bliskich relacji z osobami, które kierują się podobnymi wartościami. Dwa tygodnie wspólnego mieszkania, chodzenia po górach, integracji i oczywiście Eucharystii otworzyły mnie – największego introwertyka na ziemi – na relacje z drugim człowiekiem i za to jestem bardzo wdzięczna. Cieszę się, że mogłam tu przyjechać.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję