Reklama

Drogowskazy

Drogowskazy

Czy jesteś prawdziwy?

Niedziela Ogólnopolska 3/2017, str. 3

[ TEMATY ]

opinie

Christian Müller/Fotolia.com

Życzę ci wierności! – to ostatnie słowa, jakie usłyszałem od śp. prymasa Stefana Wyszyńskiego w 1981 r., krótko przed jego śmiercią.

Na początku nowego roku Pańskiego 2017 i ja chciałbym przekazać Czytelnikom pozdrowienie wierności: Bądźcie wierni – swojemu sumieniu, Panu Bogu i swojej wierze oraz ludziom, którzy wam ufają. Ta wierność przekłada się na naszą codzienność, na życie małżeńskie, ślubowane w sakramentach, na życie rodzinne, zawodowe, na podejmowanie bardziej lub mniej ważnych życiowych decyzji.

Jesteśmy dziś świadkami różnych działań społecznych, także tych politycznych, i wielokrotnie myślimy o wierności. Pytamy o nią, bo jest to jednocześnie pytanie o prawdę. Wszak Chrystus powiedział, że prawda nas wyzwoli (por. J 8, 32). Możemy zatem zapytać: Czy jesteś prawdziwy – jako obywatel tego kraju, jako człowiek sprawujący władzę? Są też pytania tzw. trudne. Czy poseł obecny na sali sejmowej i zmieniający temat obrad lub dokonujący błazeńskich wyczynów jest prawdziwy? Czy nie mamy tu przypadkiem do czynienia z cyrkowcem? A jak wygląda wierność mandatowi poselskiemu, gdy patrzymy na blokadę mównicy sejmowej, budynku Sejmu, fotela marszałka? Obserwowaliśmy debatę sejmową z 16 grudnia 2016 r., kiedy miał miejsce wspomniany spór, który prawdopodobnie był wcześniej dobrze przygotowany. Patrzymy na ludzi, którzy mimo próśb biskupów, by wrócili do swoich domów i zasiedli z bliskimi do wigilijnej wieczerzy, nie uczynili tego. Dla tych przedstawicieli naszego chrześcijańskiego narodu Wigilia i Boże Narodzenie nic nie znaczą, ten święty czas spędzają jako „okupujący” Sejm, i to w bardzo wątpliwych sprawach. Jeden z liderów opozycji wyjeżdża na sylwestra z kobietą do innego kraju. Pytanie o prawdziwość życia, o rzetelną troskę o dobro narodu nasuwa się tu samo. Jeżeli ktoś wybiera zabawę sylwestrową poza Polską w czasie, gdy jego koleżanki i koledzy posłowie pozostają w sytuacji strajku, to naprawdę jest powód do poważnej refleksji.

Reklama

Dlatego ze wszech miar słuszne jest pytanie o wierność zasadom, które nas tworzą i stanowią o naszej tożsamości. Dlatego pytamy o wierność, o rzetelność i zastanawiamy się, czy nie mamy do czynienia z filozofią pozoru. Wygląda bowiem na to, że wielu ludzi na różnych stanowiskach stara się tylko robić wrażenie, dobry piar i mówić to, co pasuje ludziom, wypowiadać chwytliwe hasła. Boję się, by nie zwyciężyła filozofia pozoru, która może tylko doprowadzić do klęski.

Niech nowy rok będzie czasem prawdy. Bo tylko prawda wyzwala.

2017-01-11 10:14

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Obecna sytuacja, choć bolesna – jest koniecznością

[ TEMATY ]

opinie

koronawirus

Ks. Piotr Nowosielski/Niedziela

Zmiany wywołane stanem zagrożenia epidemiologicznego nie ominęły również duchowej sfery życia wielu osób. Dostęp do sakramentów, możliwość fizycznej obecności w kościele – dla wielu są praktycznie niemożliwe. Choć obecna sytuacja jest bolesna, to jest ona koniecznością – mówi w ramach cyklu #OpinieKAI o. Stanisław Tasiemski OP, wiceprezes KAI i tłumacz papieskich tekstów.

Pandemia koronawirusa dotknęła wszystkich bez wyjątku, a jej skutków nie potrafimy sobie jeszcze w pełni wyobrazić. Dotyka życia narodów, wspólnot, rodzin, jednostek, także przestrzeni wiary. Od półtora miesiąca fizyczna obecność świeckich w kościołach jest bardzo ograniczona, dla wielu osób – praktycznie niemożliwa. Duchowni na całym świecie mogą się kontaktować z wiernymi głównie telefonicznie czy za pośrednictwem różnego rodzaju mediów. Internet stał się dla nas ważną, choć niedoskonałą płaszczyzną spotkania.

Nie możemy się dziwić, że Ojciec Święty i biskupi w wielu krajach przypominają rządzącym, iż wiary nie można ograniczać jedynie do sfery wirtualnej. Chociaż spotkania w sieci i kreatywność wielu osób pomaga nam w trudnych chwilach, to jednak wiemy, że sakramentalna obecność Boga w naszym życiu domaga się spotkania osobowego, twarzą w twarz.

Obecna sytuacja jest bolesną koniecznością, wymaga respektowania ograniczeń i mamy świadomość, że przez wiele miesięcy będziemy musieli pamiętać o złośliwej obecności wirusa. Jednak trzeba też czynić wszystko, co w naszej mocy, żeby żyć normalnie. Zawsze sobie powtarzam, że moje życie jest w rękach Pana Boga, że On mnie prowadzi i nie raz doświadczałem, iż nie jest to zaklinanie rzeczywistości, ale wyzwalająca prawda, napełniająca radością.

Słuchając słów Ojca Świętego, czytając komunikaty poszczególnych episkopatów, apelujących o wznowienie publicznego sprawowania kultu, mam tę świadomość, że gdy przechodzimy przez trudne doświadczenie, pogłębia się także nasza tęsknota za Chrystusem przychodzącym w łamanym chlebie, w widzialnej wspólnocie swojego Kościoła, pochylającym się nad potrzebującymi i prowadzącym nas na drogach świata, zapewniającym nas „Ja jestem, nie bójcie się”.

Komentarz w formie wideo dostępny jest pod adresem: Zobacz

CZYTAJ DALEJ

Justin Bieber namawia swoich fanów, aby przyjęli chrześcijaństwo

2020-07-06 08:39

[ TEMATY ]

chrześcijaństwo

wiara

muzyka

© Rawpixel.fotolia.com

Justin Bieber na Instagramie podziękował Jezusowi za przebaczenie i zwrócił się do fanów, aby przyjęli chrześcijaństwo.

Dziękuję Ci Jezu za moje życie. Dziękuję Ci za Twoje przebaczenie! Dziękuję za to, że pokazałeś mi, że mam dość! Dziękuję Ci, że nie muszę już dłużej dźwigać wstydu, ale mogę chodzić z wypiętą piersią i wysoko uniesioną głową, wiedząc, że jestem kochany, wybrany i zostało mi przebaczone!

Jeżeli mierzysz się ze swoją przeszłością, oddaj ją Jezusowi! On nie jest tym obarczony! Kocha cię i jest szczęśliwy, znając wszystkie najdrobniejsze dobre i złe szczegóły z twojego życia! On nie gniewa się na ciebie, ale chce dla ciebie jak najlepiej

— napisał Bieber.

Jego profil na Instagramie ma 140 mln obserwujących.

CZYTAJ DALEJ

Uratowali dla przyszłych pokoleń

2020-07-06 23:10

Łukasz Michalak

Tkaniny zdobiące ściany kapitularza Krakowskiej Kapituły Katedralnej odzyskały pierwotne piękno! Realizatorem projektu UPJPII. 6 VII 2020

6 lipca 20202 r.  - ten dzień trzeba zapamiętać! Nastąpił finalny odbiór trwających trzy lata prac konserwatorskich, których zadaniem było uratowanie przed całkowitą degradacją obić ściennych reprezentacyjnego pomieszczenia w katedrze na Wawelu.

Próby ratowania zabytkowych tkanin przez lata nie przynosiły większego efektu. Dopiero otwarty trzy lata temu projekt dał szansę zachowania obiektu. Dzięki finansom Unii Europejskiej, wkładowi Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II w Krakowie, który stał się jego beneficjentem oraz pomocy Społecznego Komitetu Odnowy Zabytków Krakowa dziś można mówić o wielkim sukcesie!

Nad realizacją projektu czuwała dr Natalia Krupa z Wydziału Historii i Dziedzictwa Kulturowego UPJPII, pracę specjalistów z Krakowa, Warszawy, Wrocławia organizowała Sabina Szkodlarska, nadzorem konserwatorskim zamierzenie ze strony UPJPII objęła Anna Drzewiecka.

Już na pierwszym etapie prac – badań od strony historycznej spotkano się z wielkim zaskoczeniem. Obicia ścian okazały się historycznie starsze niż uprzednio przypuszczano. Datowano je bliżej XVIII wieku, a pochodzenia upatrywano na Bliskim Wschodzie. Zespół Archiwum Krakowskiej Kapituły Katedralnej podjął się zrekonstruowania historii pomieszczenia i tkanin. Kompozycja wzorów, naleciałości stylowe, naśladownictwo układów kompozycyjnych pochodzących z okresu renesansu z II poł. XVI wieku pozwoliły określić wiek tkanin na początek XVII stulecia. Prace badawcze ukazały też, że jest to dzieło włoskie, weneckie. Trudno jednak je z jakimikolwiek porównać, takie same nie są znane!

- To, że pochodzą z takiego źródła nałożyło na konserwatorki tkanin jeszcze większe zobowiązanie – mówi ks. prof. dr hab. Jacek Urban, dziekan Krakowskiej Kapituły Katedralnej – dzięki melanżowi zainteresowanych tym pomieszczeniem stron (UE, UPJPII, SKOZK) udało się ten cały proces przeprowadzić… To pomieszczenie jest używane zgodnie z jego założeniem najwyżej kilkanaście razy w roku. Tu spotyka się kapituła, udostępniane jest w celach badawczych studentom polskim i zagranicznym, ks. proboszcz spotyka się tu z pracownikami katedry. Na co dzień bywają tu jedynie pracownicy Archiwum…

Od dłuższego czasu miejsce jedwabnych, zdobnych, zabytkowych obić zastępował współczesny len. Trzy lata pracy to także przeanalizowanie remontów kapitularza na przestrzeni lat czemu służyła także istniejąca dokumentacja fotograficzna, świadcząca, podobnie jak analiza ścian pod tkaninami, o wielu remontach, przebudowaniach, choćby zmianach ogrzewania, które nie służyły tkaninom obiciowym.

- Ukazały nam się prace konserwatorskie niestety o różnym stopniu profesjonalizmu, wtedy dopiero mogliśmy zaobserwować stopień zniszczeń faktyczny. Pod odjęciu dawnych napraw, cerowań, przeszyć okazało się, że obiekt jest w 80% stopniach zniszczony, z ubytkami całkowitymi, ze zniszczonymi osłonami, z wykruszonymi fragmentami wątków. Musieliśmy podjąć decyzję jak ten program naprawczy poprowadzić, by tkaniny mogły wrócić na ściany. Zadecydowaliśmy później, by przy instalowaniu tych tkanin były one od siebie niezależne, jako układane panele, a każdy wykonany na osobnym krośnie. Tym samym pozyskaliśmy efekt na kształt ekspozycji muzealnej. To daje też możliwość zareagowania w każdej chwili, gdyby z czasem cokolwiek mogło się przydarzyć jakiemuś fragmentowi obić - mówi dr Natalia Krupa, kierownik projektu.

Konserwatorki intensywnie pracowały dwa lata.

- Taki fragmencik, ot 10 centymetrów – pokazuje Sabina Szkodlarska – to parę dni pracy, niezwykle precyzyjnej. Podziwiam cierpliwość, wytrwałość konserwatorek. Większość odbywała się w Pracowni Konserwacji Tkanin Zabytkowych UPJPII, pozostałe panie pracowały w swoich pracowniach. One pracowali nad jedną sprawą w wielu miejscach. Podziwiam.

W pracowni UPJPII przeprowadzane były badania techniki wykonania i technologii.

- W pracowni na UPJPII dysponujemy bardzo nowoczesnym sprzętem – mówi dr Natalia Krupa - m.in. zautomatyzowanym mikroskopem cyfrowym z oprogramowaniem 3D, co bardzo dokładnie pozwoliło zdiagnozować stan zachowania tkanin, a przy usuwaniu każdej z warstw aparat cyfrowy na sliderze nad stanowiskiem pracy konserwatorów pozwalał na rejestrowanie wszystkich elementów prac w czasie.

- Mimo tak ogromnych zniszczeń chcieliśmy by była to jednak konserwacja a nie retusz estetyczny. Jestem pełna podziwu dla pań, które się tym zajmowały, bo to ogromna praca…a efekt jest fantastyczny. Tkaniny są dobrze zabezpieczone, należy teraz, co jest sprawą kluczową, ochrona tego wnętrza, by zapewnić stabilne warunki mikroklimatyczne, jest to w trakcie badań - podkreśla Anna Drzewiecka.

- My od dziesiątków lat jesteśmy przekonani, że tu jest mikroklimat, dlatego, że tu znakomicie się zachowują zarówno skóra, pergamin, papier, klisza fotograficzna. A przecież każde z nich potrzebuje innych warunków. Dlatego tu wykonaliśmy jakiś czas temu szafy na te archiwalia, które nie czują się dobrze w innych pomieszczeniach Archiwum. W tym wyjątkowym miejscu, będąc obok siebie, nic złego im się nie dzieje - dodaje ks. prof. Jacek Urban, przekonany, że dziś jest prawdziwie wielki dzień.

Część historii udało się przebadać, przywrócić jej świetność, uratować dla przyszłych pokoleń.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję