Za dwa lata będziemy świętować stulecie odzyskania niepodległości. Ten czas chcemy wykorzystać nie tylko do opisania obchodów tego wyjątkowego święta, ale i do propagowania wiedzy o tym, jakie wydarzenia i ich bohaterowie szczególnie przyczynili się do utworzenia niepodległego państwa. Przecież wiele ważnych miejsc i postaci z tego okresu związanych było z Warszawą.
Za kilka dni, 1 grudnia, przypada 100-lecie wkroczenia Legionów Polskich do Warszawy. Współcześnie patrzymy na historię Legionów przez różowe okulary późniejszej legendy Marszałka Józefa Piłsudskiego. Jednak defilada żołnierzy z orzełkiem na czapkach w 1916 r. spotkała się z bardzo chłodnym przyjęciem warszawiaków. I właśnie meandry tej skomplikowanej historii przybliżamy w tym numerze „Niedzieli w Warszawie”.
Oczywiście, najwięcej miejsca poświęcamy tematom i wydarzeniom kościelnym. Pokazujemy życie religijne dwóch diecezji warszawskich, ale także zaglądamy do diecezji łowickiej, gdzie również mamy swoich Czytelników. W tym numerze chciałbym zwrócić Państwa uwagę na artykuł pt. „Potrzeba dziś wierzących teologów”, który jest omówieniem interesującego wykładu ordynariusza łowickiego bp. Andrzeja Dziuby.
Jesteśmy w drodze do wieczności. W tej wędrówce pomocne są znaki świadczące o tym, że nie jesteśmy sami, że przewodzi i towarzyszy nam Jezus. Tym pewnie najbardziej wyrazistym jest dzień, w którym gromadzimy się na łamaniu chleba, w którym „Pan idzie z nieba, pod przymiotami ukryty chleba, zagrody nasze widzieć przychodzi, i jak się dzieciom Jego powodzi”. Uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa (przypada w czwartek), bo o takim znaku jest mowa, jednoczy nas na procesjach, które przejdą ulicami miast i wsi naszej diecezji, by w ten sposób zamanifestować wiarę w to, że Chrystus utajony w Najświętszym Sakramencie jest realnie obecny.
Jezus Chrystus, który daje nam siebie, z miłością miłosierną pochyla się nad naszą niemocą i karmi swoim Ciałem. Tak dzieje się podczas każdej Mszy św. Dlatego w tym numerze informujemy, że 14 maja bp Andrzej Suski konsekrował kościół pw. Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa na Rubinkowie II w Toruniu.
W Roku Miłosierdzia uwielbiamy Boga, dziękujemy za Jego miłosierdzie, którego wyrazem jest niezwykły dar Eucharystii, i śpiewamy: „Przed twoim Bogiem zginaj kolana! Pieśń chwały Jego śpiewaj z weselem: On twoim Ojcem, On przyjacielem”.
Najpierw gigantyczny wyciek danych medycznych. Miliony Polaków i informacje, których nie da się wymienić jak karty płatniczej: choroby, leczenie, recepty, przyjmowane leki. Eksperci od cyberbezpieczeństwa mówią, że za samo włamanie odpowiadają hakerzy, tyle że państwo ma ustawowe obowiązki dotyczące monitorowania, kontroli, reagowania na podatności i zapewnienia cyberbezpieczeństwa. Pytanie więc nie brzmi wyłącznie: kto włamał się do systemu? Pytanie brzmi: dlaczego system nie zadziałał tak, jak powinien? I dlaczego w każdej kolejnej sprawie rząd krzyczy „nic nie możemy”?
W poniedziałek armagedon w Głuchołazach. Zaledwie 15 minut ulewy wystarczyło, żeby miasto znowu znalazło się pod wodą. Zalane zostały ulice, posesje, skwery, a nawet szpital. Kilka tygodni wcześniej właśnie tam premier Donald Tusk wraz z ministrami z dumą prezentował nowy most. Kiedy jednak przyszła kolejna powódź, rzecznik rządu Adam Szłapka wyjaśnił, że „trudno odpowiadać za katastrofę pogodową”.
125 lat temu, 9 lipca 1901 roku, na tatrzańskim Giewoncie (1895 m n.p.m.) stanął krzyż. Inicjatorem przedsięwzięcia był był ówczesny proboszcz Zakopanego ks. Kazimierz Kaszelewski. Metalowy krzyż, który miał stanąć na Giewoncie zamówiono w fabryce Góreckiego w Krakowie, a pod Tatry przywieziono go koleją. 19 sierpnia przypada zaś 125. rocznica poświęcenia krzyża na szczycie w Tatrach.
Było to wielkie przedsięwzięcie organizacyjne oraz techniczne. Ks. Kaszelewski tak relacjonował na łamach krakowskiego miesięcznika "Ilustracja Polska": "Mając krzyż na miejscu zapowiedziałem moim parafianom wyprawę na Giewont. Dnia 3 lipca zebrali się też tutejsi górale w liczbie około 250 osób i 18 wozów przy kościele. Po Mszy św. wyruszyliśmy do Kuźnic, rozdzieliwszy żelazo na pojedyncze wozy, które też wywiozły je dokąd się dało, tj. do tzw. «Piekiełka». Tu nastąpił podział. Wszyscy mieli co dźwigać tem więcej, że prócz żelaza trzeba było wynieść 400 kg cementu i dwadzieścia kilka konewek płóciennych wody.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.