Niezaprzeczalnym faktem jest to, że jeśli ludzie nie chcą słuchać prawdy, to łatwo znajdują dla siebie usprawiedliwienie, powód do tego, iż ona jest im niewygodna. Nie będą nawet próbować, aby być konsekwentnymi w swej krytycznej ocenie rzeczywistości. Potrafią narzekać na tę samą osobę czy instytucję z biegunowo przeciwnych przyczyn i powodów. Jeśli ktoś nie chce na coś zareagować, to pozostanie nieczuły, bez względu na to, jakiego rodzaju zaproszenia byłyby pod jego adresem kierowane. Jemu zawsze będzie pod wiatr i pod górkę, a za taki stan rzeczy, według niego, ciągle będą winni inni a nie on sam. Dorośli ludzie przypominają wtedy zepsute dzieci, które nie chcą się bawić, bez względu na to, jaką grę im się proponuje.
Sporo paradoksów dało się zauważyć podczas krótkiej wizyty papieża Franciszka w instytucjach europejskich (26 listopada 2014 r.). Ojciec Święty przemawiał do środowiska politycznego, które w dużej części zapomniało już o Panu Bogu, co przejawia się m.in. w atakowaniu wartości chrześcijańskich. Zdarza się podczas debat wytupywanie słów, które nie pasują do świeckich modeli „nowoczesnej” rzeczywistości. Tymczasem, o dziwo, nawet politycy, którzy przeciwstawiali się zaproszeniu Papieża do Parlamentu Europejskiego i Rady Europy, oklaskiwali na stojąco jego orędzie dla Europy, w którym wprost wyliczał wady unijnej polityki i odkrywał chrześcijańskie korzenie Starego Kontynentu.
Zwracając się do Polaków podczas audiencji generalnej, Papież zawierzył ich wstawiennictwu Matki Bożej Pięknej Miłości oraz św. Siostry Faustyny Kowalskiej. Zachęcił, by w codzienności „zawsze ufali Bogu, który jest Panem dziejów”.
Pozdrawiając Polaków, Leon XIV zaznaczył też obecność pielgrzymów z diecezji łomżyńskiej oraz siedleckiej wraz z ordynariuszem łomżyńskim bp. Januszem Stepnowskim, ordynariuszem siedleckim bpem Kazimierzem Gurdą oraz biskupem pomocniczym diecezji siedleckiej Grzegorzem Suchodolskim. Łomżanie przybyli do Rzymu z pielgrzymką dziękczynną z okazji 100. rocznicy utworzenia ich diecezji, zaś pielgrzymi z Siedlec dziękowali za 30. rocznicę beatyfikacji Męczenników Podlaskich.
- Dzięki porozumieniu zaczęłam normalne życie. Jestem bardzo zadowolona - mówiła Iwona Chrzanowska, jedna z liderek protestów na Osiedlu Maltańskim w Poznaniu, która zawarła porozumienie z kurią. Iwona Chrzanowska zorganizowała dziś konferencję prasową, podczas której wyjaśniała powody swojej decyzji i zachęcała innych mieszkańców, by poszli w jej ślady. Wyraziła też opinię, że protesty są zewnętrznie sterowane przez tzw. organizacje wspierające.
Iwona Chrzanowska, jedna z liderek ruchu obrony Osiedla Maltańskiego w Poznaniu poinformowała o swojej wyprowadzce z osiedla. Dodała, że w ostatnich miesiącach, m.in. w związku z poważną chorobą, zmieniła sposób myślenia na temat protestu. - W maju podjęłam decyzję, że zaprzestaję walki, że prowadzi to donikąd - stwierdziła.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.