Reklama

"Per aspera ad astra"

Katecheci diecezji łowickiej uczestniczą co roku w różnych rodzajach formacji duchowej. Na początku roku szkolnego 2002/2003 zaproponowano nowy typ rekolekcji, połączony z wyjazdem w góry. 27-30 grudnia ub.r. z inicjatywy i pod patronatem Wydziału Nauki Katolickiej Kurii Diecezji Łowickiej oraz Ośrodka Doskonalenia Nauczycieli w Skierniewicach zostały zorganizowane rekolekcje w Zakopanem.

Niedziela łowicka 7/2003

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Ze względów organizacyjnych i ograniczoną liczbę miejsc, mogło w nich uczestniczyć jedynie trzynaście katechetek z terenu diecezji. Z ramienia Kurii i ODN prowadzącym był ks. Sławomir Sobierajski. W drugi dzień świąt Bożego Narodzenia o godz. 22.00 cała grupa wyruszyła w stronę Zakopanego. Po dotarciu na miejsce zakwaterowania i krótkim odpoczynku udaliśmy się wszyscy na Wiktorówki do Matki Bożej Jaworzyńskiej - Królowej Tatr, gdzie odprawiona została Msza św. Pomimo zmęczenia wszystkim dopisywał dobry humor i postanowiliśmy iść dalej na Rusinową Polanę. Po powrocie do domu w Zakopanem i obiedzie nawiedziliśmy kościół pw. Matki Bożej Fatimskiej na Krzeptówkach. Świątynia ta wybudowana została jako wotum dziękczynne za ocalenie Papieża Jana Pawła II w zamachu 13 maja 1981 r. W świątyni odmówiliśmy wspólnie Różaniec św. Każdy odwiedzający Zakopane musi obowiązkowo odbyć spacer Krupówkami - tak było też i w naszym przypadku. Wieczorem zaś, przed udaniem się na spoczynek, odmówiliśmy Kompletę. Następny dzień rozpoczęliśmy Mszą św. na Jaszczurówkach u Sióstr Urszulanek. Po jej zakończeniu siostra zakonna pokazała nam pokój, w którym przez wiele lat z rzędu, jeszcze jako metropolita krakowski, mieszkał Karol Wojtyła. Po śniadaniu ruszyliśmy na kolejną wędrówkę. Tym razem trasa wiodła na Kalatówki, do pustelni Brata Alberta, w której Siostry Albertynki urządziły muzeum poświęcone założycielowi zgromadzenia. Nawiedziliśmy też położoną o kilka kilometrów od Zakopanego świątynię w Bachledówce pw. Matki Bożej Częstochowskiej zbudowaną w latach 1985-91 wysiłkiem Zakonu Paulinów i okolicznych mieszkańców. Przed wejściem głównym ustawione są popiersia Karola Wojtyły i Stefana Wyszyńskiego. W tej pięknej świątyni był czas na modlitwę indywidualną i Koronkę do Miłosierdzia Bożego.
Kolejny dzień rozpoczął się od wyjazdu na Słowację, gdzie odwiedziliśmy dwa miasta: Lewoczę i Poprad. W Lewoczy podziwialiśmy kolorowe kamieniczki, głównie z XIV i XV w., o zróżnicowanych i ciekawych fasadach, przestronny rynek główny, a nade wszystko udaliśmy się do kościoła św. Jakuba z XIV w. Wnętrze kościoła kryje wiele cennych pamiątek, w tym piękny ołtarz główny wyrzeźbiony przez Pawła z Lewoczy, najwybitniejszego słowackiego artystę późnego średniowiecza. Po krótkiej modlitwie odjechaliśmy do Popradu nazywanego też bramą Tatr. Od 1412 do 1772 r. wraz z pozostałymi 15 miastami spiskimi należał on do Polski. Pomimo ulewnego deszczu udało się nam zobaczyć m.in. późnogotycki kościół św. Idziego zbudowany pierwotnie u schyłku XIII w., w którym podziwialiśmy wyblakłe gotyckie malowidła i barokowy ołtarz. Po obfitym obiedzie, opuściliśmy gościnną, choć deszczową tego dnia Słowację. W Zakopanem był czas na krótki odpoczynek, a potem Msza św. u Sióstr Urszulanek na Jaszczurówkach. Na zakończenie dnia grupa pojechała do Białki Tatrzańskiej, by podglądać zimowe szaleństwa narciarzy i korzystając z wyciągu krzesełkowego, podziwiać piękno ośnieżonych Tatr.
Mottem tych wyjazdowych rekolekcji były słowa: Per aspera ad astra - przez trud do gwiazd. Tematyka, jaką podjęliśmy w czasie naszych spotkań i katechez, obejmowała m.in.: formy uczestnictwa dzieci i rodziców w liturgii Mszy św., omówienie fragmentów listu Ojca Świętego Jana Pawła II o Różańcu św. Poruszyliśmy też temat: Chrześcijanin wobec problemu bezrobocia.
W ostatnim dniu pojechaliśmy do Krakowa, gdzie w Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Łagiewnikach odprawiona została Msza św. Ostatnim punktem na naszej trasie była Częstochowa. Na Jasnej Górze pokłoniliśmy się Matce Bożej Jasnogórskiej i odmówiliśmy Różaniec. Po późnym obiedzie w Domu Pielgrzyma ruszyliśmy w stronę Łowicza.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2003-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

„Panie, ratuj mnie!”

2026-08-02 09:28

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

Adobe Stock

Konfrontacja Jeremiasza z Chananiaszem rozgrywa się w czwartym roku Sedecjasza (594/593 przed Chr.), krótko po pierwszej deportacji. W Jerozolimie fermentują plany antybabilońskiej koalicji, a Jeremiasz - zgodnie z poleceniem z rozdziału poprzedniego - chodzi z drewnianym jarzmem na szyi, ogłaszając, że poddanie się Nabuchodonozorowi jest w tej godzinie wolą Boga. Chananiasz z Gibeonu przemawia w świątyni językiem czystej pociechy. W ciągu dwóch lat jarzmo zostanie złamane, wrócą naczynia świątynne i król Jechoniasz. Jego mowa niesie ulgę - i dlatego jest groźna. Fałszywe proroctwo rzadko kłamie wprost. Częściej mówi to, co lud pragnie usłyszeć.
CZYTAJ DALEJ

Odpust Porcjunkuli: łaska szczególna, na życzenie św. Franciszka, którą dziś można otrzymać

[ TEMATY ]

odpust porcjunkuli

Family News Service

Justyna Galant

Odpust Porcjunkuli jest szczególny: każdy może z niego skorzystać niezależnie miejsca zamieszkania. Kiedy 2 sierpnia 1216 roku św. Franciszek go ogłosił, był zupełnie nową formą odpustu. „Bracia moi – mówił Franciszek do zgromadzonych – Chcę was wszystkich wysłać do raju!”.

Porcjunkula to ulubiony kościół św. Franciszka, który wyremontował własnymi rękami. Otrzymał go od benedyktynów w symbolicznej dzierżawie i stał się miejscem narodzin i sercem wspólnoty franciszkańskiej. Dziś, gdy wchodzi się do jego wnętrza, na progu widnieje napis: „hic locus sanctus est” – to miejsce jest święte, ponieważ tutaj Bóg rozmawiał z Franciszkiem. Gdy podniesiemy wzrok, kolejny napis mówi „heac est porta vitae aeternae” – to jest brama życia wiecznego, zawsze otwarta, właśnie dzięki odpustowi Porcjunkuli, który wyprosił w modlitwie św. Franciszek.
CZYTAJ DALEJ

Coś więcej niż wędrówka

2026-08-03 21:30

Marzena Cyfert

46. Piesza Pielgrzymka Wrocławska

46. Piesza Pielgrzymka Wrocławska

Na pielgrzymim szlaku nie wszyscy idą z tych samych powodów. Jedni proszą, inni dziękują, jeszcze inni szukają pokoju, rozeznają powołanie lub po prostu chcą być bliżej Boga. Młodzi pielgrzymi zgodnie przyznają, że najważniejsze rzeczy dzieją się nie na trasie, lecz w sercu.

– Trudno opisać pielgrzymkę, trzeba po prostu na nią pójść, by przekonać się, czym jest. Idę już po raz piąty do samej Jasnej Góry i ta pielgrzymka stanowi centrum mojego roku. To pod nią układam całe wakacje – mówi Kalina z grupy 20. i dodaje: – To coś zupełnie innego niż chodzenie po górach. Owszem, tutaj też się idzie, jest zmęczenie i są ludzie, ale panuje wyjątkowy klimat modlitwy i wspólnoty. Czuję się, jakbym była innym człowiekiem. Gdy przyszłam dziś na Mszę św., zobaczyłam osoby, które już kojarzę i znam z widzenia. Poczułam, że jestem u siebie.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję