Reklama

Franciszek

Wyszli z zakrystii na place

Papież Franciszek w drodze do Stanów Zjednoczonych odwiedzi Kubę. Pielgrzymka papieska do tego kraju odbędzie się w dniach 19-22 września 2015 r. Rozpocznie się w Hawanie Mszą św. na placu Rewolucji. Ojciec Święty odwiedzi też Holguín i Santiago de Cuba, w tym znajdujące się na jego przedmieściach sanktuarium Matki Bożej Miłosierdzia – Patronki Kuby z El Cobre
Z biskupem diecezji Santa Clara na Kubie – Marcelo Arturo Gonzálezem Amadorem – rozmawia ks. Mieczysław Puzewicz

Niedziela Ogólnopolska 38/2015, str. 20-21

[ TEMATY ]

pielgrzymka

Franciszek na Kubie i w USA

Archiwum autora

Na zdjęciu w środku – bp Marcelo Arturo González Amador i ks. Mieczysław Puzewicz, po bokach – Jakub i Ania – Polacy z grupy „Solidarni z Kubą”, która od 8 lat wspier a środowiska katolickie na Kubie. Zdjęcie wykonano 11 sierpnia 2012 r. w dniu święceń

KS. MIECZYSŁAW PUZEWICZ: – Zbliża się wizyta Ojca Świętego Franciszka na Kubie. Jakie są oczekiwania tamtejszego Kościoła w związku z tym wydarzeniem?

BISKUP MARCELO ARTURO GONZáLEZ AMADOR: – Informacja o wizycie Ojca Świętego Franciszka była niespodzianką dla naszego Kościoła i narodu. Przypomnijmy, że będzie to trzeci papież na Kubie – wcześniej byli u nas Jan Paweł II i Benedykt XVI, a teraz Franciszek wyraził wolę odwiedzenia naszego kraju przy okazji pielgrzymki do Stanów Zjednoczonych. Nasz naród jest zmęczony, a kolejna wizyta papieska to znak nadziei na lepszą przyszłość.

– Jak wyglądają przygotowania do wizyty?

– W Kościele natychmiast zaczęliśmy przygotowania do wizyty Ojca Świętego. Konferencja Episkopatu Kuby przygotowała program, który został zaakceptowany przez Stolicę Apostolską. Papież odwiedzi diecezje: Hawana, Holguín i Santiago de Cuba. Chcemy podkreślić w ten sposób, że Papież przyjeżdża do całego narodu. Podjęliśmy misję nagłaśniania tego wydarzenia poprzez wystąpienia lokalnych biskupów w stacjach radiowych, połączone z krótkimi, 10-15-minutowymi katechezami. Wspólnoty chrześcijańskie zorganizowały misyjną akcję odwiedzenia wszystkich rodzin, aby przekazać materiały o wizycie Ojca Świętego, głosić przesłanie o Chrystusie, o Matce Bożej, o Kościele. Ponieważ Papież będzie przebywał na Kubie 3 dni, chcemy zgromadzić w tym czasie jak najwięcej ludzi w kościołach, aby razem mogli słuchać przesłania Franciszka – nie tylko w domach, ale i w świątyniach. Rozdzielono już materiały informacyjne, organizowano spotkania formacyjne i modlitewne. Latem odbywały się konwiwencje młodych, spotkania rodzin, małżeństw, również przygotowujące do wizyty papieża Franciszka.
Chcemy także, aby wizyta Franciszka stała się okazją do wzajemnego wybaczenia, do pojednania i do świadczenia gestów miłosierdzia. Papież przyjedzie na Kubę pod hasłem: „Misjonarz miłosierdzia”, ponieważ wizyta odbędzie się w ramach rozpoczynającego się Roku Miłosierdzia. W tym sensie chcemy zorientować Kościół, wiernych, cały naród, aby ludzie byli w stanie przebaczać sobie wzajemnie, okazywać akceptację, aby zabliźniły się rany – poprzez konkretne gesty wybaczenia i miłosierdzia.

– Przygotowania do wizyty, które trwają obecnie na Kubie, przypominają wcześniejsze misje w diecezji Santa Clara.

– Tak. Chodzi o to, aby odwiedzić każdy dom, aby zanieść ewangeliczne przesłanie, przekazać materiały formacyjne, medaliki, wizerunki, aby uwrażliwiać ludzi. Nie wystarczy, żeby informacja o wizycie papieskiej była podawana w oficjalnych mediach państwowych. Potrzebna jest promocja ze strony Kościoła, z perspektywy wiary, że oto odwiedza nas nie szef państwa, ale Ojciec Święty, głowa Kościoła; że wizyta ta nie ma charakteru politycznego, ale duszpasterski.

– Z jakimi najważniejszymi problemami moralnymi i społecznymi spotka się Papież na Kubie?

– Kościół na Kubie ma przed sobą wielkie wyzwania. Po wizycie Jana Pawła II Kościół stał się bardziej obecny w przestrzeni publicznej. Papież ten wyprowadził nas z zakrystii na place, ponieważ wcześniej działaliśmy w ukryciu. I zdaliśmy sobie sprawę, że jesteśmy Kościołem bardzo słabym. Nasi uformowani wierni opuścili kraj, a obecna wspólnota chrześcijańska złożona jest w większości z osób starszych i takich, które mają za sobą mniej niż 10 lat formacji i praktyki religijnej. Brak im więc pogłębionego życia duchowego. Ale ten słaby Kościół czuje się wezwany do tego, aby stać się znakiem miłości i miłosierdzia pośród ludu, który cierpi, jest zraniony i poddany licznym ograniczeniom. Najważniejsze obecnie wyzwania to: promocja godności człowieka, obecność pośród ludzi słabych, ubogich, a konkretnie starszych, chorych i cierpiących, ale także młodych pozbawionych nadziei, pośród osób chorych psychicznie; pomoc dzieciom opuszczonym, praca nad uzdrowieniem rodzin i wzbudzeniem w nich poczucia stabilizacji. Powołaniem Kościoła kubańskiego staje się dziś obecność w tych przestrzeniach i środowiskach, w których nie mógł on działać w ciągu ostatnich 50 lat.

– Czy problemy społeczne, jak ubóstwo, oraz moralne, jak aborcja, są widoczne?

– Problem aborcji na Kubie jest bardzo widoczny. W ciągu ostatnich kilkudziesięciu lat naród kubański bardzo się zestarzał, możliwe, że jest to obecnie społeczeństwo z największym odsetkiem ludzi starych na całym kontynencie latynoamerykańskim. Dlaczego tak się dzieje? Po pierwsze – w wyniku trwającego dekady exodusu, emigracji ludzi, po drugie – z powodu obawy przed ubóstwem ze strony ludzi młodych, którzy nie decydują się na dzieci, ale również na skutek bardzo rozpowszechnionej mentalności proaborcyjnej wprowadzanej do świadomości ludzi. Aborcja jest dziś bardzo często postrzegana jako rozwiązanie problemu niechcianej ciąży. W wielu przypadkach zalecają ją sami lekarze, co jest szczególnie bolesne. Bez wątpienia jednak dziś państwo jest zaniepokojone tym problemem. W niektórych miejscach władze zgodziły się, aby siostry zakonne odwiedzały miejsca, gdzie dokonuje się aborcji, aby ją odradzać, aby uświadamiać. Obecnie pracujemy na rzecz promocji życia z małą organizacją pro life, która podejmuje działania na rzecz rodziny.

– Wracając do pielgrzymek, Jan Paweł II odwiedził Santa Clara. Po tej wizycie pozostał pomnik. Czy Ksiądz Biskup widzi jakieś pozytywne efekty, jakieś zmiany po wizycie Papieża Polaka na terenie swojej diecezji?

– Jan Paweł II przybył na Kubę jako głosiciel Chrystusowej prawdy i nadziei, co miało fundamentalne znaczenie dla narodu w tamtym momencie. Wypowiedział wówczas bardzo mocne słowa i poruszające nauki. Do tego stopnia, że podczas ceremonii pożegnania z Fidelem Castro stwierdził: „Cieszymy się z wizyty, choć nie podzielamy wszystkiego, co pan zaprezentował”. To były bardzo mocne słowa Papieża dotyczące rodziny, edukacji, ojczyzny, historii, człowieka i wolności. To papieskie przesłanie nie pozostało w zawieszeniu. Stało się dla Kościoła kubańskiego projektem pracy duszpasterskiej. Jakie są więc skutki wizyty Jana Pawła II na Kubie? Po pierwsze – wprowadził nas ponownie w przestrzeń publiczną. Po drugie – pozwolił nam dostrzec, że są miejsca, w których Kościół ma zabierać głos, oświecać serca, głosząc Ewangelię i ukazując prawdę. Budzi zachwyt dzieło, jakiego Kościół na Kubie dokonał po wizycie Jana Pawła II: na misjach, w świątyniach, w więzieniach; praca ze starszymi, z nauczycielami, choć nie są katolikami. Udało nam się wejść w świat, w przestrzenie, o których wcześniej nawet nie śniliśmy.

– Jaki wpływ na społeczeństwo mają zachodzące obecnie na Kubie zmiany, zwłaszcza normalizacja stosunków z USA?

– Od czasu, gdy 17 grudnia 2014 r. ogłoszono, że trwają rozmowy pomiędzy rządami Kuby i Stanów Zjednoczonych, w społeczeństwie kubańskim obudziła się wielka nadzieja. Naród wie, że jest to owoc cichej pracy Kościoła, kolejnych papieży – Jana Pawła II, Benedykta XVI oraz Franciszka. Rząd USA dał dowody dobrej woli, poczynił pewne kroki. Chodzi o to, aby to samo czynił rząd kubański, aby było widać, że jest to współpraca w ramach wzajemnego poszanowania i autonomii państw. Dla Kubańczyków jest to powód do nadziei. Pojawiają się pewne konkrety, drobne inicjatywy: działają małe restauracje domowe, małe spółdzielnie. Ale to nie wystarczy, trzeba szukać nowych przestrzeni dla ludzkiej inicjatywy i kreatywności.

– Ksiądz Biskup bierze udział w pracach Komisji Pojednania pomiędzy diasporą kubańską a władzami. Czy pojawił się tam jakiś kryzys?

– Komisja zajmuje się tworzeniem mostów dla relacji i komunikacji pomiędzy dziećmi tej samej ojczyzny. Wielu Kubańczyków wyjechało ze swego kraju z urazami, zranieniami i uprzedzeniami. Ci, którzy pozostali, również doświadczali podobnej sytuacji. Trzeba więc tworzyć mosty pojednania, a to może uczynić tylko Kościół, wychodzący z założenia, że łączy nas caritas – miłość. Napracowaliśmy się w tym temacie wiele. Obecnie, gdy ogłoszono otwarcie relacji pomiędzy Kubą i USA, pojawiła się nadzieja. To prawda, że na emigracji żyje wielu Kubańczyków, którzy nie chcą przywrócenia relacji pomiędzy tymi oboma państwami, dopóki Castro są u władzy, większość jednak pragnie, aby Kuba otworzyła się już teraz.

– Czy nie ma obaw, że w przyszłości diaspora będzie się domagała zwrotu pozostawionych na Kubie majątków?

– To jest temat, który poruszano w rozmowach wiele razy. Wydaje się, że dzisiaj ludzie myślący w ten sposób stanowią mniejszość w środowisku kubańskiej emigracji. Większość chce wrócić do ojczyzny, aby odbudować kraj, aby uzdrowić antropologiczne zranienia człowieka, zrekonstruować jego wnętrze i jego serce, bardziej niż odzyskiwać majątki, budynki i posiadłości.

– Czy ludzie na Kubie rzeczywiście uwierzyli ideologii komunistycznej? W Polsce było to raczej powierzchowne, wielu ludzi czyniło to dla kariery. Czy komunizm dokonał głębokich spustoszeń na Kubie?

– Myślę, że mały procent naprawdę wierzy w marksizm-leninizm. Większa część społeczeństwa nie ma zaufania do tej ideologii, czuje się przez nią zdradzona, okazuje frustrację. Nie dała ona przecież odpowiedzi na jej oczekiwania. I tu właśnie pojawia się okazja dla Kościoła, aby głosić Ewangelię Chrystusa jako przesłanie niewykluczające nikogo i aby leczyć ludzi zranionych komunistyczną ideologią.

– Każdy człowiek ma marzenia, nadzieje. O czym marzy Ksiądz Biskup jako Kubańczyk i jako duchowny katolicki?

– Marzę, aby Kubańczyk był radosny i szczęśliwy na swojej własnej ziemi. Aby wyróżniały go miłość, poszanowanie dla innych i aby ten głód Boga, którego tutaj doświadczamy, mógł być nasycony przez Chrystusa, który jest drogą, prawdą i życiem.

Przekład z jęz. hiszpańskiego – Cezary Taracha

* * *

Bp Marcelo Arturo González Amador,
ordynariusz diecezji Santa Clara na Kubie. Urodził się 16 stycznia 1956 r., święcenia kapłańskie przyjął 18 grudnia 1983 r., a biskupie – 20 grudnia 1998 r. Był głównym organizatorem wizyty Jana Pawła II w Santa Clara (styczeń 1998 r.). W roku 1999 został ordynariuszem diecezji.
Jego zawołaniem biskupim są słowa: „Zaufaj Panu i czyń dobrze”. Diecezja erygowana została w roku 1995. Na jej terenie są 34 parafie i 45 innych kościołów, ponadto funkcjonuje 207 ośrodków duszpasterskich, które nie mają miejsc kultu, ale prowadzi się w nich katechezę, nabożeństwa Słowa Bożego i od czasu do czasu sprawuje Eucharystię. W diecezji Santa Clara pracuje 32 księży (w tym 9 zakonnych), 30 sióstr i 1 brat zakonny, 9 diakonów stałych. Dwie trzecie duchowieństwa przybyło z krajów Ameryki Łacińskiej i Hiszpanii.

2015-09-15 13:13

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Poznańscy biskupi wezmą udział w pieszej pielgrzymce na Jasną Górę

2020-07-05 14:44

[ TEMATY ]

pielgrzymka

Archiwum

W drodze do Łagiewnik

Biskupi Damian Bryl i Szymon Stułkowski będą uczestniczyć w sztafecie pielgrzymkowej na Jasną Górę. „Przyświeca nam potrzeba gorliwej modlitwy za Kościół i zbawienie wszystkich wiernych” – mówi KAI bp Damian Bryl.

Ze względów epidemiologicznych 86. Poznańska Piesza Pielgrzymka na Jasną Górę nie odbędzie się w tradycyjnej formie. W kolejnych etapach wezmą udział jedynie przewodnicy grup, tworząc swego rodzaju „sztafetę”.

Do księży dołączą poznańscy biskupi pomocniczy, którym przypadł etap z Ostrzeszowa do Kępna 11 lipca.

„Pójdziemy przez tereny diecezji kaliskiej, także dlatego żeby modlić się w intencji jej mieszkańców zdezorientowanych sytuacją związaną z medialnymi oskarżeniami wobec miejscowego biskupa. To parafie, które jeszcze niedawno należały do archidiecezji poznańskiej, bogate kiedyś w powołania kapłańskie, o które chcemy bardzo prosić Boga” – wyjaśnia bp Bryl, który przez lata był ojcem duchownym w seminarium w Poznaniu i nadal w nim zamieszkuje.

Pytany przez KAI o kontekst epidemii zauważa, że właśnie w powiecie kępińskim zanotowano bardzo dużo przypadków zarażenia koronawirusem i ta intencja z pewnością będzie leżała pątnikom na sercu. „Ciągle pragniemy też przypominać o konieczności przestrzegania norm sanitarnych, bo wirus nie zna wakacji, a każdy z nas powinien czuć się odpowiedzialny za innych ludzi” – mówi bp Bryl.

Pielgrzymkową sztafetę pobłogosławi 6 lipca abp Stanisław Gądecki w katedrze poznańskiej. Wierni będą duchowo łączyć się z pielgrzymami w mediach społecznościowych podczas transmisji modlitwy Anioł Pański, różańca i Mszy św.

Pielgrzymka dotrze na Jasną Górę 15 lipca, gdzie Mszy św. w kaplicy Matki Bożej będzie przewodniczył bp Grzegorz Balcerek.

CZYTAJ DALEJ

Pożar w polsko-francuskim kościele w Corbeil-Essonnes

2020-07-05 08:43

[ TEMATY ]

pożar

Francja

https://polskifr.fr

Poważne zniszczenia spowodował pożar, który wybuchł w sobotę rano w kościele należącym do polsko-francuskiej parafii Paroisse St. Paul w Corbeil-Essonnes w regionie paryskim w regionie Île-de-France. Spalona została całkowicie zakrystia oraz większość dachu. Zalane są niższe kondygnacje.

Jeden z francuskich strażaków w czasie pożaru wyniósł z kościoła Najświętszy Sakrament. Wnętrze świątyni jest doszczętnie zniszczone

„Z ciężkim sercem i głębokim smutkiem oraz troską zawiadamiam, iż dzisiaj rano wybuchł pożar w naszym kościele parafialnym. Zniszczenia są duże. Spalona jest całkowicie zakrystia oraz większość dachu. Zalane są niższe kondygnacje. Na szczęście nikomu nic się nie stało. Będziemy informować o rozwoju sytuacji. Prosimy o modlitwę” – napisał proboszcz ks. Andrzej Barnaś.

https://polskifr.fr

Portal polskifr.fr, wydawany przez Polską Misję Katolicką we Francji, opublikował prośbę o wsparcie parafii w usuwaniu skutków pożaru i remoncie. Kontakt: paroissestpaul.corbeil@gmail.com, +33 1 64 96 09 01.

CZYTAJ DALEJ

Hiszpania: rząd wstrzymuje pomoc dla szkół katolickich

2020-07-06 07:38

[ TEMATY ]

szkoła

Bożena Sztajner/Niedziela

Według rządowego planu rekonstrukcji społecznej i gospodarczej szkoły hiszpańskie, wspierane dotychczas finansowo przez państwo, nie otrzymają już żadnej pomocy. Większość takich szkół prowadzi Kościół. „To decyzja ideologiczna i przejaw wyraźnej dyskryminacji” – uważa bp Gil Tamayo z Avili.

Podjęte decyzje godzą bezpośrednio w 25 proc. systemu oświatowego w Hiszpanii. „Mogą doprowadzić do zniszczenia instytucji, które nie będą mieć środków na utrzymanie swoich projektów edukacyjnych” – głosi oświadczenie stowarzyszenia Szkoły Katolickie.

„Nauczanie w szkołach subsydiowanych nie jest elitarne, jak niektórzy próbują to wmówić społeczeństwu, ale ma charakter społeczny, który jest odbiciem pluralizmu rodzinnego, społeczno-pracowniczego, gospodarczego, ideologicznego, obywatelskiego, kulturalnego i religijnego obecnego społeczeństwa hiszpańskiego. Dlatego wykluczenie go jest wyraźną segregacją, niewłaściwą dla europejskich demokracji, które promują wolność nauczania i ją finansują, bez kompleksów wspierając wolność realnego wyboru. Jest rzeczą oczywistą, że wykorzystuje się słabość partii socjalistów [PSOE], aby poprzeć program skrajnej lewicy partii Podemos” – piszą nauczyciele i zapowiadają mobilizację przeciwko tej dyskryminującej decyzji.

Bp Luis Argüello, rzecznik episkopatu Hiszpanii, przypomniał, że te szkoły „zaoszczędzają państwu miliony euro, ponieważ koszt nauczania jednego ucznia jest w nich dużo niższy niż w szkole państwowej (escuela pública). Uczą się w nich dzieci z 25 narodowości, imigrantów, z rodzin z problemami lub dysfunkcyjnych. Dlatego wszyscy mają prawo do otrzymania pomocy”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję