Reklama

Drogowskazy

Drogowskazy

Po prostu wierność

Niedziela Ogólnopolska 28/2015, str. 3

[ TEMATY ]

wierność

BOŻENA SZTAJNER

Słowa: „Życzę Ci wierności...” usłyszałem po raz pierwszy i ostatni z ust prymasa Stefana Wyszyńskiego na krótko przed jego śmiercią i wciąż brzmią one w mojej pamięci. Jest to pragnienie bycia wiernym Kościołowi – a w nim samemu Bogu – poprzez respektowanie nauczania papieża, biskupów, którzy są następcami Apostołów, i Bożej nauki, objawionej na kartach Starego i Nowego Testamentu. Tej wierności i ja chciałbym życzyć polskim katolikom, bo zaczyna nam się rozsypywać nasza wierność temu, co niezmiennie głosi Kościół.

Politycy, posłowie czy senatorowie, ludzie piastujący wysokie stanowiska określają siebie mianem praktykujących katolików, przystępują do Komunii św., a jednocześnie głosują za bezbożnym prawem. Konwencja, którą przegłosowano i ratyfikowano, jest przecież ateistyczna i ateizująca. In vitro to de facto przyzwolenie na aborcję. Jest prawdziwym dramatem polskich kapłanów, gdy poseł opowiada się przeciwko Bożym przykazaniom, a klęka, aby przyjąć Komunię św. Nie jest prawdą, że trzeba uszczęśliwiać rodziny bezdzietne poprzez in vitro. V przykazanie Boże: Nie zabijaj – obowiązuje w sposób absolutny, gdyż „Lex negativa obligat semper et pro semper” – Prawo wypowiedziane w formie negatywnej jest absolutnie obowiązujące. Nie może więc katolicki minister czy prezydent powiedzieć, że jest za prawem, którego Kościół nie potwierdza.

Tak wyraziście wypowiadali się na ten temat papieże, w tym św. Jan Paweł II, którego rok, ogłoszony uroczyście przez Sejm, właśnie przeżywamy. I co z tego? Najdelikatniej mówiąc, jesteśmy niekonsekwentni, nierzetelni. Jakże znamiennie brzmi w tym kontekście życzenie wierności, wypowiedziane przez Prymasa Tysiąclecia... A więc jeszcze raz podkreślam: nie można przystępować do sakramentów świętych i jednocześnie nie zachowywać przykazań Dekalogu. Jeżeli ktoś niszczy poczęte dziecko, choćby w najwcześniejszym stadium jego istnienia, to musi mieć świadomość, że zabija człowieka.

Reklama

Nauczanie Kościoła obowiązuje katolika w sumieniu. By było ono dobrze formowane, mamy do pomocy Kościół, a w nim Piotra – Skałę, który dzierży klucze królestwa niebieskiego.

Św. Ireneusz, biskup i męczennik, w czasach zamętu i gnozy walczył o wierność nauce Chrystusowej. My dziś również musimy wołać o wierność. Dlatego każdemu chrześcijaninowi, każdemu polskiemu katolikowi dedykuję te znamienne słowa kard. Wyszyńskiego: „Życzę Ci wierności”.

2015-07-07 11:52

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Moc wierności

Niedziela toruńska 37/2019, str. 6-7

[ TEMATY ]

wierność

Iwona Ochotny

Tylko miłość i wierność Boga umacnia miłość i wierność człowieka

Wierność – towar deficytowy we współczesnym świecie. Każdy jej pragnie, każdy jej oczekuje, jednak nie każdy jej dochowuje. Gdzie jest jej źródło? Jak ją zdobyć? W rzeczywistości jest niedaleko każdego z nas. Wystarczy chcieć

„Jesteś, Panie, winnym krzewem, a my jego latorośle, moc czerpiemy tylko z Ciebie, Ty w nas żyjesz swą miłością. Panie, naucz nas w miłości Twojej trwać, cóż trwałego poza Tobą...?” – ileż prawdy o naszej słabości kryje się w tej pieśni. Zawiera ona także modlitwę – prośbę o pomoc w wierności względem Boga i ludzi. Obyśmy na początku nowego roku szkolnego i akademickiego coraz bardziej stawali się dla młodych Kościoła przykładem wierności Bożej miłości, którą pragnie nam ofiarować Duch Święty.

Znaczenie wierności

Wierność (gr. „pistis”) to termin często występujący w grece świeckiej na określenie człowieka godnego zaufania. Apostoł Paweł wskazuje, że owocem Ducha Świętego jest łaska, która sprawia, że pozostający w łączności z Duchem jest człowiekiem, na którym można polegać. Inne synonimy słowa wierność to: niezawodność, obowiązkowość, oddanie, ofiarność, uczciwość, wiarygodność, sprawiedliwość, lojalność, radykalizm, odpowiedzialność, stałość i konsekwencja. Jakże zastanawia ich głębokie znaczenie w życiu ludzkim. „Męża pewnego któż znajdzie?” (Prz 6,20) – to pytanie z biblijnej Księgi Przysłów zdaje się dziś brzmieć szczególnie mocno – twierdzi ks. Grzegorz Piątek i dodaje, że wierność stała się wartością kwestionowaną przez współczesną kulturę i związaną z nią wizją człowieka. Od kogo zatem możemy uczyć się wierności, skoro jako ludzie często nie potrafimy zachowywać jej w codzienności?

Wierność Boga

Spośród wszystkich bytów jedynie Bóg jest wierny danemu słowu, przyrzeczeniom i obietnicom. Wypełnia to, co zapowiedział. Odwołania do przymiotu wierności Boga znajdujemy w pismach proroków. Ci, którzy Mu zaufali, zadziwili się Jego hojnością i obfitością darów. Wielbiąc Boga w modlitwach dziękczynnych i pochwalnych, Mojżesz, Dawid i prorocy odwoływali się do Jego wierności i prawdomówności. Wierność Boga to niezmienność Jego miłości. Jednak stałość przymierza nie oznacza niezmienności warunków. Naród wybrany pouczony o Bogu Jedynym dojrzewał do przyjęcia objawionej mu pogłębionej prawdy. Przykładem jest przypowieść o synu marnotrawnym (por. Łk 15,11-24). Miłość ojcowska zmieniała się wobec zachowania syna. Sprawiedliwość i milczenie zostały zastąpione miłosierdziem. Tak też Bóg Izraela – objawiał swemu umiłowanemu narodowi kolejne oblicza swojej Obecności wśród ludu. W odniesieniu do każdego człowieka miłość Boża jest stała i wierna.

Wierność człowieka

Odpowiedzią na wierność Boga powinna być wierność człowieka, przymierze musi być obustronne. W Nowym Testamencie znajdujemy opowieść o wiernym słudze z przenikliwą sentencją antropologiczną: „Kto w drobnej rzeczy jest wierny, ten i w wielkiej będzie” (Łk 16,10). Czyż prymat wierności człowieka, ukazany jako wartość doczesna i nadprzyrodzona, nie stanowi przedłużenia prawdy o wiernym Bogu i człowieku stworzonym na Jego obraz i podobieństwo? Wierność człowieka może być realizowana w różnych stanach powołania: w życiu kapłańskim lub konsekrowanym, w małżeństwie czy w samotności. W każdym z nich istnieją ogromne możliwości rozwoju relacji z Bogiem i ludźmi oraz dochowania wierności złożonym ślubom i obietnicom. Bł. Matka Maria Karłowska podkreśla, jak ważną jest wierność w małych rzeczach: „Jest ona środkiem udoskonalenia się przystępnym dla wszystkich. Nie wszyscy mają natchnienia wysokie albo łaskę wykonywania wielkich rzeczy w służbie Bożej, ale wszyscy mogą i powinni się stać wiernymi w małych rzeczach. Ten środek jest łatwy. Nie wymaga sił nadzwyczajnych, ale tylko dobrej woli, czuwania nad sobą i wytrwałości. Taka wierność niezmiernie raduje Serce Zbawiciela. Jezus nie odmawia niczego tym duszom, które nic Jemu nie odmawiają. Wiernym jest, odpłacając się za wierność! Wszystko za wszystko! Wyprzedzi nawet twoje życzenia i da więcej, aniżeli prosisz”.

Wierność Boga i Bogu

Niemal każde modlitewne wołanie do swego Boga kończymy hebrajskim słowem „Amen”. Słowo to tłumaczone jako „niech się tak stanie” uznajemy za życzenie i pragnienie Bożej łaski i pomocy. Wypełnieniem obietnic Boga stała się tajemnica zbawienia, wyrażona przez św. Jana w Prologu jego Ewangelii: „A Słowo stało się ciałem i zamieszkało wśród nas” (J 1,14). Jezus Chrystus przychodzi na świat, by objawić prawdę o Ojcu, dlatego Jego całe życie i nauczanie koncentruje się na wskazywaniu na Bożą wierność, miłość i obecność wśród swoich dzieci. Możemy mówić o wierności Jezusa na wzór wierności Boga Ojca. Sam Chrystus obiecuje swoją pomoc każdemu, kto zdecyduje się na wierność pomimo cierpienia: „W czym bowiem sam cierpiał będąc doświadczany, w tym może przyjść z pomocą tym, którzy są poddani próbom” (Hbr 2,18).

Siła wierności

Pierwsi chrześcijanie zostali od początku postawieni wobec dramatu wyboru i wierności, nawet za cenę utraty życia. Wzorem wierności wobec Boga i człowieka pozostaje Chrystus. Tylko wierność Bogu – na wzór i w zjednoczeniu z Chrystusem – jest drogą do paschalnego zwycięstwa. Siłę do dochowania wierności Bogu i człowiekowi, mimo wszelkich trudności, czerpiemy z Eucharystii i pozostałych sakramentów świętych. To one zasilają naszą duszę wiarą, napełniają nadzieją i ożywiają w nas miłość, szczególnie w problemach i rozterkach.

Tajemnicę tę odkryli święci Kościoła, a wśród nich bł. Maria Karłowska, która właśnie z Eucharystii czerpała siłę do przyjęcia i znoszenia trudności i krzyży. Założycielka Pasterek chętnie uczestniczyła we Mszy św. i adoracjach. Mówiła, że „Jezus jest w Najświętszym Sakramencie, aby zaspokoić głód Boży dusz ludzkich i pragnie być lekarstwem cudownym dla dusz chorych na nieuleczalną chorobę miłości Bożej”. Dlatego tak bardzo był jej potrzebny częsty kontakt i stałe zjednoczenie z Jezusem Eucharystycznym. Z tego również czerpała siłę do całkowitego oddania się Bogu w swym powołaniu. W jednej z koronek ujęła taką modlitwę: „O Jezu utajony w Przenajświętszym Sakramencie, spraw, niech ognista i słodka moc Twej miłości oderwie moje serce od wszystkich stworzeń i rzeczy tego świata. Spraw, abym z miłości dla Ciebie na każdy dzień umierała i wyniszczała siebie, jak Ty z miłości dla mnie wyniszczasz się w tym Przenajświętszym Sakramencie”. Jeśli więc wierność nasza związana będzie z miłością Boga, to nie zagraża jej żadna próba czasu, bo tylko w Bogu, który prawdziwie jest, człowiek może odkryć twierdzę, skałę i ostoję istnienia. Tylko miłość i wierność Boga umacnia miłość i wierność człowieka.

CZYTAJ DALEJ

Wspomnienie św. Jana z Dukli

Niedziela Ogólnopolska 27/2002

[ TEMATY ]

święty

Arkadiusz Bednarczyk

Życie św. Jana z Dukli przypada na wiek XV. Urodził się w Dukli około 1414 r. Jego rodzice byli mieszczanami - historia nie podaje ich imion i nazwisk. Tak samo milczy, gdy chodzi o edukację Jana i lata młodzieńcze. Jan zapewne ukończył szkołę parafialną, a tradycja przypisuje mu nawet studia akademickie.

W młodości Jan, poszukując większej więzi z Bogiem, obrał, co było wtedy bardzo powszechne, pustelniczy tryb życia. Przebywał niedaleko Dukli - w grocie na górze Zaśpit i w lasach pod Cergową.

Kilka lat pustelniczych poszukiwań przekonało Jana o słuszności wyboru życia zakonnego. Wybrał franciszkanów w Krośnie. Po skończeniu studiów formacji zakonnej otrzymał święcenia kapłańskie. Swoją pobożnością i innymi zaletami zwracał na siebie uwagę i został wybrany kilka razy gwardianem, m.in. w Krośnie i we Lwowie. Był także kustoszem w kustodii ruskiej, która należała do najważniejszych. Sprawował też inne urzędy zakonne - pełnił funkcję spowiednika i kaznodziei. Przymioty charakteru i wzorowe życie sprawiły, że był bardzo lubiany i ceniony wśród braci zakonnych. Świątobliwy zakonnik i kapłan nie szukał zaszczytów. Urzeczony surowością obyczajów nowo powstałej gałęzi obserwanckiej, zwanej bernardynami - zmienił wspólnotę zakonną.
W 1463 r. Jan był już bernardynem i za swą nieprzeciętną świątobliwość, pokorę, mądrość i gorliwość cieszył się wśród braci i mieszkańców Lwowa wielką powagą. Chociaż we Lwowie zasłynął jako wielki kaznodzieja i spowiednik, to nadal w klasztorze pełnił najprostsze posługi w kuchni i ogrodzie.

Pod koniec życia stracił wzrok i cierpiał z powodu owrzodzenia nóg. Nadal jednak prowadził życie ascetyczne, wykonywał po dawnemu obowiązki zakonne - budując braci nieustanną modlitwą i kapłańską gorliwością. Zmarł we Lwowie 29 września 1484 r. otoczony opinią świętości.
Od samego początku grób zakonnika Jana stał się celem pobożnych nawiedzeń. Wzywano Jana w różnych potrzebach; znane są liczne przypadki uzdrowień za przyczyną Jana z Dukli. Również obronę przed wojskami nieprzyjaciół w 1648 r. i 1676 r. mieszkańcy Lwowa zawdzięczają Janowi. Powszechnie nazywano Jana cudotwórcą Rusi i patronem Polski. Sława jego rozchodziła się po całej Rzeczypospolitej. Do jego grobu we Lwowie przybywali monarchowie: Jan Kazimierz, Michał Korybut Wiśniowiecki i Jan III Sobieski.

Proces beatyfikacyjny opóźniały ciągłe zamieszki w kraju i ataki nieprzyjaciół z zewnątrz. Szczęśliwie 21 stycznia 1733 r. papież Klemens XII zaliczył Jana z Dukli w poczet błogosławionych. Polacy uprosili, by bł. Jana z Dukli ogłoszono patronem Ojczyzny. Kult bł. Jana od tej pory wzrósł znacznie. Miejscem jego szczególnej czci, obok Lwowa, stała się rodzinna Dukla, gdzie w latach 1740-43 wystawiono kościół drewniany ku czci Błogosławionego i klasztor Bernardynów.


Kanonizacji bł. Jana z Dukli dokonał Ojciec Święty Jan Paweł II podczas swej pielgrzymki do Polski - 10 czerwca 1997 r. w Krośnie.

Od 1974 r. w kościele dukielskim przechowywane są doczesne szczątki św. Jana, przeniesione najpierw ze Lwowa do Rzeszowa, a następnie do Dukli. Obecnie trwa peregrynacja jego relikwii w Przemyślu i okolicy.

CZYTAJ DALEJ

NAJŚWIĘTSZE SERCE

2020-07-08 21:23

[ TEMATY ]

kino

Będzin

Najświętsze Serce

archiwum

Fragment plakatu z filmu "Najświętsze Serce"

Kino „NOWOŚĆ” W Będzinie (ul. Potockiego 3) zaprasza na religijny, dokumentalizowany film pt. „Najświętsze Serce”. Film opowiada historię znanej pisarki Lupe Valdes, która poszukując inspiracji do książki, wyrusza do Francji - miejsca objawień św. Małgorzaty Alacoque. Seanse będą się odbywać od 10 do 15 lipca o godz. 18.00 (cena 12 zł).

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję