Reklama

Polska

Powtórnie narodzony w celi skazańców

W dniach 20-23 lutego br. na Jasnej Górze odbywa się 40. Kongregacja Odpowiedzialnych Ruchu Światło-Życie. W spotkaniu pod hasłem: „W mocy Ducha Świętego” biorą udział m.in.: bp Adam Wodarczyk, moderator generalny Ruchu, oraz bp Adam Szal, delegat KEP ds. Ruchu Światło-Życie, a w sposób duchowy patronuje mu sługa Boży ks. Franciszek Blachnicki

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Dla czcicieli sługi Bożego ks. Franciszka Blachnickiego rozpoczął się, pod względem liczby rocznic ważnych wydarzeń z jego życia, wyjątkowy rok. Przypomnijmy kilka z nich.

Jako młody, dziewiętnastoletni, bohaterski żołnierz, uczestnik kampanii wrześniowej i pierwszych miesięcy działań konspiracyjnego wojska Rzeczypospolitej, został 27 kwietnia 1940 r. aresztowany i osadzony w obozie koncentracyjnym Auschwitz jako więzień nr 1201; potem było jeszcze kilka innych ciężkich obozów.

17 kwietnia 1945 r., po wyzwoleniu obozu w Lengenfeld na terenie Niemiec, wrócił do Tarnowskich Gór i niemal natychmiast, mimo wycieńczenia na skutek pięcioletniego pobytu w ciężkich obozach, został przyjęty do Wyższego Śląskiego Seminarium Duchownego w Krakowie, gdzie należał do Koła Liturgicznego, Koła Abstynenckiego i Sodalicji Mariańskiej.

25 czerwca 1950 r. przyjął święcenia kapłańskie.

W kolejnych latach, będąc wikariuszem w kilku parafiach diecezji katowickiej, w ramach działalności ponadparafialnej prowadził rekolekcje wyjazdowe dla ministrantów, które w roku 1955 przybrały ostatecznie formę 15-dniowej Oazy Dzieci Bożych, opartej na tajemnicach Różańca. W sierpniu 1955 r. przeżył swoje rekolekcje, prowadzone przez ks. Karola Wojtyłę w Krakowie. Te ćwiczenia duchowe przypadły w bardzo trudnym dla Sługi Bożego czasie, tuż przed wydaleniem go z diecezji, głównie za ofiarną posługę w ramach tzw. tajnej Kurii, wspomagającej wygnanych biskupów i sprzeciwiającej się przeprowadzeniu synodu diecezjalnego w Katowicach, które wówczas nosiły nazwę Stalinogród. W tym samym roku zbrodnicza organizacja, jaką była Służba Bezpieczeństwa, rozpoczęła działania operacyjne przeciwko ks. Franciszkowi pod kryptonimem „Zawada”. Od tej pory do śmierci w tzw. Polsce Ludowej zaliczany był do grona „głównych wrogów komunistycznego porządku”. 30 września 1955 r. wyjechał do Niepokalanowa, założonego przez innego więźnia Auschwitz – Maksymiliana Marię Kolbego, gdzie podczas tzw. urlopu naukowego, który traktował też jako czas odnowy wewnętrznej, zgłębił nauczanie, duchowość i metody pracy o. Maksymiliana.

29 sierpnia 1960 r. SB zlikwidowało centrum Krucjaty Wstrzemięźliwości, której ks. Franciszek przewodził, a która w ciągu zaledwie kilku lat osiągnęła liczbę ponad 100 tys. członków, nie licząc młodzieży i dzieci, w tym ok. 700 kapłanów z całej Polski. W październiku tego roku w Krościenku n. Dunajcem Sługa Boży napisał „Memoriał w sprawie likwidacji Krucjaty Wstrzemięźliwości”, który stał się pretekstem do jego aresztowania, więzienia i skazania. Czas ten nazwany został przez niego „rekolekcjami więziennymi”. Pamiętnik duchowy z tego okresu ukazuje piękne serce ks. Blachnickiego. Uwięzienie traktuje on jako czas łaski, którą intensywnie wykorzystuje.

W roku 1965 ks. Blachnicki obronił pracę doktorską pt. „Zasada bosko-ludzka F. X. Arnolda jako zasada formalna teologii pastoralnej i duszpasterskiej”. W kolejnych latach dzięki wielkiej pracy ks. Franciszka i jego współpracowników Bóg dał Kościołowi i Polsce Ruch Żywego Kościoła, zwany później Ruchem Światło-Życie.

W 1980 r. Sługa Boży stworzył plan Wielkiej Ewangelizacji „Ad Christum Redemptorem” – plan dotarcia z Ewangelią do każdego człowieka w Polsce. W swej pierwszej edycji przyniósł on wielkie poruszenie duchowe całej Polski.

Ks. Franciszek Blachnicki zmarł 27 lutego 1987 r.

W 1995 r. otrzymał pośmiertnie Krzyż Oświęcimski. W tym samym roku rozpoczął się jego proces beatyfikacyjny.

1 kwietnia 2000 r. doczesne szczątki sługi Bożego ks. Franciszka Blachnickiego zostały przeniesione z Carlsbergu w Niemczech, gdzie mieści się założone przez niego Międzynarodowe Centrum Ewangelizacji Ruchu Światło-Życie, do Krościenka n. Dunajcem, a następnie złożone w kościele Dobrego Pasterza, nieco poniżej tzw. Kopiej Górki – Centrum Ruchu Światło-Życie.

Ufamy, że bieżący rok przyniesie nam kolejny wielki dzień – oficjalne uznanie przez Stolicę Apostolską heroiczności cnót sługi Bożego ks. Franciszka Blachnickiego, po zeszłorocznym jednogłośnie pozytywnym zaopiniowaniu przez watykańską komisję teologów.

Wszystkim członkom Stowarzyszenia „Diakonia Ruchu Światło-Życie”, Instytutu Niepokalanej Matki Kościoła i Unii Kapłanów Chrystusa Sługi życzymy, aby „nie przyjmowali na próżno łaski Bożej” i pomnażali otrzymane dary przez wytrwałe otwieranie się na działanie Łaski. Niech prorok i jego dzieło przeznaczone na nasze czasy nadal służy rodzeniu się życia w Kościołach lokalnych całego świata, tak jak to się dzieje dziś, szczególnie w kilku krajach Europy i Azji, ale też w Ameryce Północnej, Środkowej i Południowej, na terenie Oceanii i Afryki.

Jakie ciche i delikatne jest działanie łaski we mnie! Dokonuje się ono bez hałasu i bez wysiłku. Można je porównać do procesów życiowych w przyrodzie: samego rośnięcia rośliny czy kwiatu nie widzimy ani nie słyszymy. Widzimy tylko skutki. Oto wstajemy rano i widzimy przepiękny, rozwinięty kwiat. Stwierdzamy, że jest, cieszymy się jego pięknem, ale samo jego stawanie się uszło naszej uwadze.
Ks. Franciszek Blachnicki, w więzieniu, 15 czerwca 1961 r.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2015-02-17 11:08

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Tak wiele mu zawdzięczamy

W wyniku prowadzonego śledztwa Instytut Pamięci Narodowej ujawnił, że ks. Franciszek Blachnicki, założyciel Ruchu Światło-Życie, został otruty. Rzuca to nowe światło w procesie beatyfikacyjnym na jego postać. Sosnowieccy oazowicze potwierdzają, że ten wyjątkowy ksiądz miał i ma ogromny wpływ na ich życie.

Ruch Światło-Życie to konkretny owoc Soboru Watykańskiego II na terenie Polski. Kościół wówczas zaczął odkrywać sam siebie, jako wspólnotę wspólnot. Ten zamysł doskonale odczytał śląski kapłan ks. Franciszek Blachnicki. Stworzył ruch, który popularnie nazywamy „Oazą”. Dziś jest to wspólnota, w której można się formować i wzrastać tak naprawdę przez całe życie.Ks. Przemysław Lech, wychowanek „Oazy”: – To wyjątkowa wspólnota gromadząca ludzi od Oazy Dzieci Bożych dla najmłodszych, przez grupy młodzieżowe, aż po kręgi Domowego Kościoła, w których biorą udział całe rodziny. Ta formacja przynosi wymierne owoce w życiu wiary członków ruchu, ale przede wszystkim we wspólnotach parafialnych, gdzie animatorzy podejmują się roli świeckich liderów w dziele ewangelizacji. W tym wyjątkowym ruchu zrodziło się sporo powołań kapłańskich. To też jest sygnał, który potwierdza „płodność” „Oazy”.Jarosław Olesiński: – W to, że Ruch Światło-Życie jest bożym narzędziem nie wątpiłem nawet przez chwilę, od kiedy dziewięć lat temu Pan Bóg dał mi się poznać właśnie w tej wspólnocie. W ruchu przeszedłem pełną drogę formacyjną i od kilku lat posługuję jako animator, a mimo to nieustannie odkrywam i zaskakuję się głębią tego charyzmatu. Sługa Boży ks. Franciszek Blachnicki tworzył ruch w duchu reform Soboru Watykańskiego II, stawiając sobie za cel wychowywanie ludzi do wiary dojrzałej, świadomej, konsekwentnej i żywej przez osobiste doświadczenie i nieustanną formację. On jest dla mnie przede wszystkim wzorem pełnego poddania się działaniu Bożej łaski i konsekwentnego działania. To oddanie doskonale obrazuje historia jego życia i proces budowania Ruchu Światło-Życie, z którymi naprawdę warto się zapoznać.Marek Nackowski: – Ks. Franciszek Blachnicki tworząc Ruch Światło-Życie chciał się podzielić darem, który sam otrzymał od Boga, przebywając w celi śmierci – darem wiary konsekwentnej. Wiara, która w swej istocie jest nie tyle zbiorem prawd i nakazów, ale osobową relacją z Trójjedynym Bogiem, który mnie zbawia przez słowo i sakramenty, które powierzył wspólnocie Kościoła. Przez charyzmat Ruchu Światło-Życie Pan Bóg znalazł także mnie, grzesznika. Wydobył mnie ze śmierci grzechu i poprowadził do odkrycia wiary stającej się prawdą we mnie, prawdą, która mnie określa i bez której ostatecznie nie wyobrażam sobie życia. Agnieszka Pająk: – Ruch Światło-Życie to dla mnie przede wszystkim wspólnota ludzi. Poza rodziną Ruch Światło-Życie, a więc też ks. Franciszek Blachnicki, uczynili mnie tym, kim teraz jestem. Nigdy nie przestanę być za to wdzięczna. „Oaza” to też źródło wieloletnich, pięknych przyjaźni, spotkań, gry w piłkę, ognisk, tańców i odkrywania drugiego człowieka. Za to wszystko dziękuję! Iwona Walusiak, 25 lat w KWC: – Kiedy zetknęliśmy się z postacią ks. Franciszka Blachnickiego, zafascynowało mnie to, że w działaniach, a potem też w książkach znalazłam to, czego szukałam od młodych lat. Jako nastolatka przeżywałam bardzo problem alkoholizmu w polskich rodzinach, obserwowałam te problemy w swojej rodzinie, wśród bliskich i znajomych. Ksiądz Franciszek nie tylko zdiagnozował problem i jego przyczyny, ale pod natchnieniem Ducha Świętego znalazł rozwiązanie. Powołał do istnienia Krucjatę Wyzwolenia Człowieka. Dziś mamy dorastające dzieci, cieszymy się, że dajemy im świadectwo radosnego przeżywania różnych uroczystości bez alkoholu. Trwamy w trzeźwości, aby doczekać chwili, kiedy nasz naród zostanie całkowicie uwolniony od tego nałogu. Andrzej Dubiel, prezes fundacji Muza Dei: – Ks. Franciszek Blachnicki to ten duchowny, z którym nigdy nie jechałem samochodem, nigdy nie jadłem z nim obiadu, nie przybiłem „piątki”, nie byłem na rekolekcjach – ten właśnie ksiądz miał i ma ogromny wpływ na moją formację, rozwój, zaangażowanie. To dzięki formacji na wakacyjnych rekolekcjach II stopnia poznałem moją ukochaną żonę Agnieszkę. Od 2012 r. niemal co roku uczestniczymy całą rodziną w rekolekcjach w Carlsbergu, jesteśmy wdzięczni za ten czas, dziękujemy za wspólnotę Domowego Kościoła, za nasz krąg, który daje nam siłę do codziennego życia. Nie byłoby Muza Dei, nie byłoby planów stworzenia, zbudowania Centrum Nowej Kultury im. ks. Franciszka Blachnickiego, bez tej formacji i bez pokory, służby, cierpliwości i wytrwałości założyciela.
CZYTAJ DALEJ

Nikt nie odchodził w taki sposób

Była sobota 2 kwietnia 2005 r. Świat zamarł. W ciszy. Szlochu. Modlitwie. Już wtedy wiedzieliśmy, czuliśmy, że po śmierci Jana Pawła II nic już nie będzie takie samo, że coś się na zawsze skończyło. Że uleciał kawałek także naszego życia

Okno papieskie na trzecim piętrze Pałacu Apostolskiego w Watykanie. To ono w dniach odchodzenia Ojca Świętego stało się najbardziej znanym punktem na świecie. Pokazywały je kamery telewizyjne wszystkich krajów na wszystkich kontynentach. Wpatrywały się w nie tłumy ludzi zgromadzonych na Placu św. Piotra.
CZYTAJ DALEJ

Wyjątkowy film "Śladami Ojca" już do obejrzenia!

2025-04-02 18:41

[ TEMATY ]

film

Jan Paweł II

Materiał prasowy

Dziś na antenie TVP 1 swoją premierę miał film „Śladami Ojca” opowiadający o tym co pozostało w nas 20 lat po śmierci Jana Pawła II. Do obejrzenia już teraz Święty Jan Paweł II, to człowiek przeprowadzający Kościół w nowe millenium, w czasach kiedy potrzeba było kogoś autentycznego, prawdziwego. Papież, który na oczach milionów ludzi zmieniał losy świata.

Jaki ślad po 20 latach od śmierci Ojca Świętego zostawił jego pontyfikat? Czy dziś kolejne pokolenia inspirują się nauczaniem Wielkiego Polaka?
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję