Reklama

Polski Opłatek w Rzymie

W siedzibie Ambasady Rzeczypospolitej Polskiej przy Stolicy Apostolskiej 11 grudnia ub. r. odbyło się tradycyjne spotkanie opłatkowe dla pracujących we Włoszech księży oraz Polonii. Gospodarzem polskiego opłatka był, już po raz drugi, ambasador Piotr Nowina-Konopka z małżonką, a szczególnym gościem spotkania był prymas Polski abp Wojciech Polak. Z tej okazji poprosiłem Księdza Prymasa o krótką refleksję świąteczną.

Niedziela Ogólnopolska 1/2015, str. 21

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Oto jego wypowiedź

Orszak Trzech Króli jest wielkim ewangelizacyjnym sukcesem. Zadaniem na dziś jest dbanie o to, by 6 stycznia na trwałe miał chrześcijański charakter
Myślę, że gdy w wigilijny wieczór patrzymy w przeszłość, robimy to z wdzięcznością za ten czas dany nam od Boga. Dla Kościoła był to czas bardzo intensywny i błogosławiony: czas kanonizacji Jana Pawła II, czas, kiedy z całym społeczeństwem przeżywaliśmy 25-lecie wolności, czas, w którym przybliżyliśmy sobie prawdę o rodzinie i jej wartości w związku z odbywającym się w Watykanie synodem o rodzinie (w czasie audiencji ogólnej 10 grudnia papież Franciszek mówił o synodzie, nie kryjąc, że była to prawdziwa „burza mózgów”).
Święta Bożego Narodzenia to wielkie „teraz”: „Dziś w mieście Dawida narodził się wam Zbawiciel Chrystus Pan”. To jest wcielenie Boga w naszą konkretną rzeczywistość ludzką, to wejście Boga w czas człowieka. A jednocześnie jest to otwarcie się człowieka na czas Boga. Dlatego każdy czas jest dobry, bo jest czasem zbawienia. Stąd też nasza nadzieja na przyszłość – my tej nadziei nie możemy „zbudować”, opierając się jedynie na naszych możliwościach, zdolnościach, przewidywaniach, ale przede wszystkim musimy się otworzyć na Boży plan. I chciałbym wszystkim życzyć, aby patrzyli w przyszłość z nadzieją, mając na uwadze również innych. Bo – jak pisze św. Piotr Apostoł – powinniśmy być tymi, którzy „uzasadniają nadzieję, która w nas jest” (por. 1 P 3, 15).
Dla Kościoła, dla naszej Ojczyzny, dla świata ten czas narodzenia Księcia Pokoju powinien być czasem modlitwy o pokój – dzisiaj świat jest tak bardzo spragniony życia w pokoju. Ale myślę również o pokoju w naszych sercach i umysłach, który nie jest „świętym spokojem”, ale staje się rezultatem naszej jedności z Bogiem i z drugim człowiekiem. To jest szczególnie ważne, abyśmy byli jedno między sobą i z Bogiem. I tego życzę wszystkim w Ojczyźnie i na emigracji.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2014-12-23 12:49

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Święta Nowego Świata

2026-08-18 14:23

Niedziela Ogólnopolska 34/2026, str. 20

[ TEMATY ]

Św. Róża z Limy

commons.wikimedia.org

Św. Róża z Limy, dziewica

Św. Róża z Limy, dziewica

Miała 31 lat, gdy umierała, a Lima już wtedy uważała ją za świętą.

Lima na początku XVII wieku była młodym, bogacącym się miastem w Peru należącym wówczas do hiszpańskiego imperium. Obok pałaców, klasztorów i kościołów istniały bieda, nierówności i twardy porządek kolonialny. Właśnie w takim świecie dorastała Isabel Flores de Oliva, późniejsza św. Róża z Limy. Nie wyjechała na misje, nie założyła zakonu, nie została wielką reformatorką, a mimo to stała się pierwszą kanonizowaną świętą Ameryki.
CZYTAJ DALEJ

Papież w Rimini: Zawsze kochajcie Kościół

2026-08-22 17:41

[ TEMATY ]

papież

Kościół

Leon XIV

Rimin

zawsze

kochajcie

Vatican Media

Papież Leon XIV w Rimini

Papież Leon XIV w Rimini

Do promowania kultury miłosierdzia jako antidotum na siłę i przemoc, do okazywania dobra zamiast ucieczki przed rzeczywistością oraz do otwarcia się na wszystkich bez wyjątku wezwał Leon XIV w przemówieniu do uczestników 47. „Meetingu Przyjaźni Między Narodami”, który odbywa się w Rimini. Apelował, by kochać Kościół. Papież przybył tam 44 lata po wizycie Jana Pawła II.

Papież przywołał słowa Jana Pawła II z 1982 roku, który mówił, że sama nazwa wydarzenia: „Spotkanie Przyjaźni Między Narodami” raduje serce.
CZYTAJ DALEJ

Jak komuniści walczyli z Matką Bożą

2026-08-23 20:46

[ TEMATY ]

Częstochowa

Jasna Góra

Matka Boża Częstochowska

Karol Porwich/Niedziela

Wyznawcy Marksa i Engelsa od początku starali się niszczyć kult Matki Bożej. W Polsce największy atak skierowano na Jasną Górę.

Matka Boża Częstochowska od wieków jest traktowana przez Polaków jako szczególna ich Obrończyni. Nie bez powodu obwołali Ją już w XVII wieku Królową Polskiej Korony. Obronę tożsamości narodu, odrodzenie ojczyzny czy wreszcie Cud nad Wisłą przypisywano Jej skutecznemu wstawiennictwu. Nie mogło się to podobać komunistom traktującym religię jako „opium ludu”. Narzucone po wojnie w Polsce władze traktowały Matkę Bożą z Jasnej Góry niemalże jak osobistego wroga, szczególnie po wydarzeniach w Lublinie w 1949 r., kiedy to wizerunek Madonny Częstochowskiej znajdujący się w miejscowej katedrze zapłakał, zakłócając obchody piątej rocznicy uchwalenia Manifestu PKWN. W zamieszkach, które miały wtedy miejsce na placu katedralnym, pobito kilkaset osób, wiele trafiło do więzienia, co uświadomiło społeczeństwu prawdziwy stosunek komunistów do religii.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję