Reklama

Niedziela na Podbeskidziu

Śpiew drogą do Boga

Przykościelny chór parafii św. Katarzyny w Czechowicach-Dziedzicach świętował 23 listopada 80-lecie istnienia. W programie jubileuszowych uroczystości znalazły się Msza św. z udziałem bp. seniora Tadeusza Rakoczego oraz okolicznościowy koncert

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Cieszymy się, Księże Biskupie, że przyjąłeś nasze zaproszenie, że przychodzisz do nas jak dobry pasterz do swoich owiec. Są dwa szczególne powody twojej obecności w naszej wspólnocie. Pierwszy to nasz chór parafialny św. Katarzyny, który obchodzi w tym roku 80. rocznicę powstania i działalności, a drugi to nasza patronka, św. Katarzyna Aleksandryjska, której odnowiony obraz prosimy abyś poświęcił – mówił na wstępie Mszy św. ks. Andrzej Zelek, proboszcz parafii św. Katarzyny.

– Jestem pełen uznania i szczerego podziwu dla was. Podziwiam wasz entuzjazm, wasze talenty muzyczne oraz miłość i przywiązanie do Jezusa Chrystusa i Jego Kościoła. Wyrażam ufność, że ta wspaniała muzyka i śpiew przyczynią się do pogłębienia naszych relacji z Bogiem, że służą ożywieniu w naszych sercach radości płynącej z wiary – stwierdził bp Rakoczy po wysłuchaniu próbki możliwości wokalnych chórzystów.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Na zakończenie Eucharystii Biskup Senior poświęcił odrestaurowany obraz „Zaślubiny św. Katarzyny”. To barokowe dzieło, które powstało w 1742 r., przez dwa lata poddawane było zabiegom konserwatorskim w pracowni muzealnej w Bielsku-Białej. Za przywrócenie jego pierwotnych walorów wziął odpowiedzialność konserwator Jarosław Szpakowicz.

Reklama

Początki parafialnego chóru, o czym w trakcie kazania wspomniał bp Rakoczy, sięgają roku 1934. To właśnie wtedy Józef Borgieł, członek Stowarzyszenia Polskiej Młodzieży Męskiej, urzeczywistnił ideę jego powstania. W księdze protokołów stowarzyszenia można przeczytać, że 18 marca 1934 r., w czasie uroczystości ku czci św. Józefa w miejscowej świątyni „kościelny chór po raz pierwszy, przy dźwiękach organów, odśpiewał udanie kilka pieśni”. Chór liczył wtedy ponad 50 członków i wykonywał utwory patriotyczno-religijne. Z czasem jego występy wzbogacił akompaniament orkiestry dętej. W czasie II wojny światowej chór zawiesił działalność, a reaktywował ją zaraz po zakończeniu działań wojennych. Obecnie patronat nad chórem sprawuje ks. Andrzej Zelek, od 2005 r. – proboszcz parafii św. Katarzyny. Chórem dyryguje Agnieszka Gregorczyk-Sinkowska.

– Od 15. roku życia jestem członkiem tego chóru. Moi wujowie, siostry też w nim śpiewali. Byli jego częścią od samego początku. Teraz ja ciągnę za nich tę nitkę. To dla mnie wielka radość – mówi chórzystka Maria Wizner.

– Największym wyzwaniem w prowadzeniu takiego chóru jest zrównoważenie proporcji pomiędzy pasją, wokalnymi możliwościami, a czasem, którego jest bardzo niewiele. Zawodowe chóry trenują praktycznie codziennie, natomiast my – raz w tygodniu przez dwie godziny. Mając świadomość tych wszystkich niedogodności, trzeba tak działać, aby uzyskać dobry efekt muzyczny oraz radość ludzi, którzy w chórze śpiewają oraz widowni – tłumaczy dyrygent, Agnieszka Gregorczyk-Sinkowska.

W uroczystym koncercie, który odbył się w niedzielne popołudnie, parafialni chórzyści zaprezentowali się w bardzo zróżnicowanym repertuarze. W jego programie znalazły się utwory rodem ze średniowiecza, baroku, klasycyzmu, romantyzmu i bardziej nam bliskich czasów. Wśród większych form muzycznych, które chórzyści przygotowali, można było wysłuchać „Mszy Polskiej” odśpiewanej przy akompaniamencie kościelnych organów.

2014-12-04 10:37

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Smaki przedwojennej katolickiej wigilii

Niedziela świdnicka 50/2019, str. VI

[ TEMATY ]

chór

wigilia

Zamek Książ

Ryszard Wyszyński

Chórzystki wystąpiły w oryginalnych ludowych strojach dolnośląskich. Śpiewały kolędy polskie i niemieckie

Chórzystki wystąpiły w oryginalnych ludowych strojach dolnośląskich. Śpiewały kolędy polskie i niemieckie
Z potraw wigilijnych z czasów mojego dzieciństwa pamiętam doskonale smak karpia w sosie polskim, który przygotowywała moja mama, biorąc przepis z niemieckiej książki kucharskiej, gdzie figurował pod taką właśnie nazwą – opowiada Dorota Stempowska, która urodziła się w Książu przed II wojną światową i której rodzina ze strony mamy od kilku pokoleń tam mieszkała i pracowała dla właścicieli ogromnych zamkowych dóbr. Jej ojcem był Polak – Franciszek Wawrzyczek z Cieszyna, a mamą Marta z domu Mendel urodzona w Książu. Tato p. Doroty Stempowskiej znał się doskonale na koniach. Odpowiadał za ich przygotowanie do jazdy, dlatego kiedy zachwycony przygotowanymi przez niego po mistrzowsku końmi przebywający w okolicach Cieszyna w pierwszych latach XX wieku książę Jan Henryk XV Hochberg von Pless zaproponował mu pracę u siebie, Franciszek Wawrzyczek zgodził się na to. W Książu poznał swoją żonę Martę, która była wyznania katolickiego. Został w Książu na zawsze. Warto dodać, że do wspólnoty religijnej tego wyznania w przedwojennym Wałbrzychu należało nie więcej, jak ok. 30 procent mieszkańców. – Mimo tego nasz katolicki kościół w dzisiejszym Szczawienku był zawsze wypełniony w niedziele i święta wiernymi po brzegi. Nie tak, jak zdarza się teraz, że jest pusto – wspomina p. Dorota Stempowska. – Pamiętam też jak z mamą jeździłam pociągiem do Wambierzyc, gdzie oglądałam ruchomą szopkę bożonarodzeniową. W kościele św. Anny zostałam ochrzczona i tu znajduje się wpis o nim, który pokazał mi przed laty w starej księdze dawny długoletni proboszcz parafii pw. św. Anny ks. Sieradzki. Przed wojną chodziłam z rodzicami do tego pięknego kościółka, a jak byłam trochę starsza, to również na Pasterkę po Wigilii. W kościele brałam udział w jasełkach, z którymi jeździliśmy również do kościoła w Szczawnie-Zdroju.
CZYTAJ DALEJ

Ataki na katolików w Europie i Ameryce Łacińskiej są coraz bardziej powszechne i tolerowane

2025-04-05 21:10

[ TEMATY ]

chrześcijaństwo

Adobe Stock

Ataki na katolików w Europie i Ameryce Łacińskiej są coraz bardziej powszechne i tolerowane - wynika z dwóch ważnych raportów.

Według danych z 2024 r. Raport Obserwatorium Nietolerancji i Dyskryminacji Chrześcijan w Europie (OIDAC), w 2023 r. w 35 krajach europejskich odnotowano 2 444 przestępstwa z nienawiści wymierzone w chrześcijan. Prawie połowa tych ataków miała miejsce we Francji, a liczba przestępstw przeciwko chrześcijanom znacznie wzrosła również w Wielkiej Brytanii i Niemczech. Ataki wahały się od nękania i gróźb po przemoc fizyczną.
CZYTAJ DALEJ

Manifestacja "Stop zalewaniu Polski migrantami przez Niemcy" w Gubinie

2025-04-05 17:39

[ TEMATY ]

manifestacja

PAP/Lech Muszyński

W przygranicznym Gubienie odbył się protest pod nazwą „Stop zalewaniu Polski migrantami przez Niemcy”, podczas którego zgromadzeni manifestanci domagali się obrony szczelności polskich granic, a także zmiany polityki rządu w tej sprawie.

Tutaj, w Gubinie, jak w Słubicach, Zgorzelcu, tutaj dokonuje się akt bezprawia ze strony Niemiec, którzy narzucają Polakom nielegalnych migrantów, wpychając ich do Polski, destabilizując państwo polskie i narażając nas wszystkich na utratę bezpieczeństwa i spokoju, z którego przecież Polska słynie — mówił.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję